Juventus cz.2 (zbiorczy) - Strona 440

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Które miejsce zajmie Juventus w lidze?

1
7
35%
2
5
25%
3
1
5%
4
3
15%
Poniżej 4
4
20%
Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 28 sie 2010, 15:59

majer, ale zwróć uwagę że jego poprzedni klub już z rozgrywek odpadł, a L'pool Aquillaniego i Napoli Quaga grają dalej.

Awatar użytkownika
SobolPL
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1540
Rejestracja: 04 sie 2010, 15:42
Reputacja: 4

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SobolPL » 28 sie 2010, 16:05

No to Dzeko z Diego ladnie rozpoczeli wspolne rozklepywanie rywali, szkoda ze nie w Juve...

E: Jak sie ma niby "gwiazdorow" takich na obronie to co oni dzis wyprawiali to nie ma co sie dziwic :jupi:
Ostatnio zmieniony 28 sie 2010, 17:42 przez SobolPL, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Nebula RN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6796
Rejestracja: 29 sty 2005, 15:09
Reputacja: 920

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nebula RN » 28 sie 2010, 17:37

Tylko jakoś marnie skończyli :)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26614
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6610

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 28 sie 2010, 19:23

Chciałoby się coś napisać, ale nie wiem co. Grazie David.

Juventus - 318 występów: 171 goli
:rydzyk:

Gdyby nie kontuzje, jestem pewien, że pyknął by Bonipertiego.


Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 28 sie 2010, 19:38

No i najdoskonalszy duet jaki można wymyślić się pokończył...
jakbym się mógł cofnąć w czasie, cofnąłbym się do momentu gdy Nedved-Del Piero i Treze niszczyli wszystko na swojej drodze.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 28 sie 2010, 20:31

Szkoda tylko tego pamiętnego karnego. Wielokrotne kłótnie o kontrakt (poczynając od 2004 roku), niejednoznaczne zachowania Treze podczas Calciopoli czy niektóre słowa w mediach wielu osobom zaciemniły obraz Francuza, ale i tak zrobił bardzo wiele dla Juventusu za co wszyscy kibice powinni byc wdzięczni.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 28 sie 2010, 23:43

Grubo :shock: Nie śledzę Juve ostatnimi czasie prawie wogóle, ale Trezegol był dla mnie największym po Alexie symbolem Juve. Zrozumiałbym, gdyby chciał wrócić do Francji, ewentualnie do Argentyny na piłkarską emeryturę, ale szmacenie się w 'jakimś' Herkulesie to dziwna sprawa.

Czy naprawdę Trezeguet tak bardzo odstawał od reszty napastników ostatnimi czasy?

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 28 sie 2010, 23:57

ale szmacenie się w 'jakimś' Herkulesie to dziwna sprawa.
dlaczego szmacenia się? David chce sobie jeszcze pograć w piłkę, a w Heraclesie będzie miał pewne miejsce w podstawowym składzie, żona wróci do rodzinnych stron. W tym nie ma nic ze szmacenia się, przecież nie pojechał do Kataru za kasą.
A czy odstawał? David się po prostu zestarzał. Nie przytył, nie odechciało mu się robić czegokolwiek, ale tak jak kiedyś grać już nie jest w stanie. Jest jeszcze mniej widoczny niż zwykle, ciężej mu wyjść na pozycje, nie jest już tak silny jak kiedyś, nie ma tej iskry. Oczywiście instynkt pozostał, ale to już nie jest taki killer jak kiedyś.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 29 sie 2010, 0:02

Większym symbolem od Treze jest Buffon i to nie podlega wątpliwości. Francuz początek okresu przygotowawczego miał bardzo dobry, ale wtedy były jakieś gierki z amatorami i strzelał sporo goli. Potem jednak przygasł i wyskoczył Amauri, który zaczął grac wreszcie jak na początku swojej przygody w Juventusie i strzelił ważne gole w eliminacjach LE. Dla mnie ogólnie od 2 sezonów to jest równia pochyła Treze, którego stac było tylko na przebłyski a mimo to był jednym ze skuteczniejszych zawodników ubiegłego sezonu, co obrazuje zresztą jak beznadziejny był to zespół.

Bardziej się wzruszyłem podczas pożegnania Nedveda, ale i tak pozostaje niesmak, że David nie doczekał się pożegnalnego spotkania jak to miało miejsce w przypadku Czecha (chodzi mi o mecz z Lazio a nie specjalnie zorganizowany mecz).

Nikt nie ma teraz chyba wątpliwości, że w to lato zespół przeszedł rewolucję. Marotta poszedł na całośc, oby się nie przeliczył.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 29 sie 2010, 0:30

(L)oczkerson pisze:dlaczego szmacenia się? David chce sobie jeszcze pograć w piłkę, a w Heraclesie będzie miał pewne miejsce w podstawowym składzie, żona wróci do rodzinnych stron. W tym nie ma nic ze szmacenia się, przecież nie pojechał do Kataru za kasą
No bo co do zaoferowania ma beniaminek La Ligi? Pieniądze nieporównywalnie mniejsze niż w takim Katarze czy Stanach, prestiż żaden. Gwarancja miejsca w składzie w takim klubie to chyba też nie jest jakieś wybitne osiągnięcie dla takiego gracza, goście zbliżający się do emerytury przeważnie mają inne priorytety - kasa, ewentualnie powrót do ojczyzny.

Buffon i jego zasługi dla Juve również są ogromne pisząc poprzedniego posta pamiętałem o nim i nie wiem czemu o nim nie wspomniałem.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 29 sie 2010, 10:44

No bo co do zaoferowania ma beniaminek La Ligi? Pieniądze nieporównywalnie mniejsze niż w takim Katarze czy Stanach, prestiż żaden. Gwarancja miejsca w składzie w takim klubie to chyba też nie jest jakieś wybitne osiągnięcie dla takiego gracza, goście zbliżający się do emerytury przeważnie mają inne priorytety - kasa, ewentualnie powrót do ojczyzny.
Trezegol nie jedzie do Hiszpanii za kasą, gdyby na tym mu zależało, nawet by nie leciał do Kataru czy Stanów a po prostu został w Turynie i cieszył się pensją w wysokości 4 mln. David miał lepsze oferty (był nim zainteresowany Liverpool, Lazio, Aston Villa), ale on chciał mieć pewność, że będzie grał. No i spełnił prośbę JUVE, który nie chciał by David grał dla innego włoskiego klubu, mimo tego, że oferta Lazio bardziej mu się podobała. Zachował się jak dżentelmen, a teraz idzie grać sobie w spokojnym małym klubie, to żadna ujma. David za wiele w piłce osiągnął, by taka decyzja mogła go hańbić.

Pożegnanie Alexa:
Drogi Davidzie,
Nadszedł czas, by się pożegnać. Straciłem już rachubę ile razem sezonów rozegraliśmy i ile bramek strzeliliśmy. Z pewnością jesteśmy parą napastników, która zdobyła najwięcej goli w historii Juventusu, więcej nawet niż Charles i Sivori i sam wiesz jak wielką dumą to jest. Jak wiele meczów przez te lata wyglądało tak: Del Piero i Trezeguet, Trezeguet i Del Piero? Jak wiele zwycięstw, jak wiele rozczarowań? To pewne, nie ma innego partnera z którym grałbym dłużej. Zdobyłeś dla nas wiele goli, lecz dla mnie, z którym grałeś u boku, nie potrzebujesz liczb. Uważam że to był zaszczyt grać z najlepszym snajperem w historii . Teraz nasze drogi się rozchodzą, co zdarza się w futbolu. Pożegnałem Cię już w szatni, lecz jestem szczęśliwy, że mogę to zrobić publicznie. Powodzenia w nowej przygodzie. Następnym razem gdy się spotkamy będziemy mieli wiele wspaniałych momentów do wspominania. Do zobaczenia Davidzie!

Twój przyjaciel Alessandro.

Awatar użytkownika
Grand
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 196
Rejestracja: 05 wrz 2006, 10:45
Reputacja: 0

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Grand » 29 sie 2010, 19:00

Koszmar znow sie zaczyna.
Po I połowie:
- Melo to zupełnie inny piłkarz
- skrzydła nie pracuja, w sumie po co nam skrzydła i dosrodkowania skoro nie ma kto ich wygrywac w polu karnym?
- lewa strona obrony to jakas porazka
- wstrzymywanie akcji przez DP napsulo mi sporo krwi w poprzednim sezonie, dzisiaj 1 kolejka sezonu a ten znowu zaczyna!
- pierwsze 20 min siedzielismy na ich połowie i... no własnie chyba tylko siedzielismy.

Chyba sobie oszczedze II połowe :lol:

edyta: Napomne jeszcze ze boisko na ktorym graja to chyba jakies pastwisko z duza kolonia kretow.


EDYTA 2

"Gówno to samo tylko dzien inny." w sumie to tyle moznaby powiedziec jesli idzie o gre zespołu. Ławka była dzisiaj zdecydowanie za krotka, nie było nikogo kto mogłby cos zmienic.
Przynajmniej w pre-season'nie nie było za glosnego szczekania na temat detronizacji Interu :jupi:
Ostatnio zmieniony 29 sie 2010, 20:09 przez Grand, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 29 sie 2010, 19:51

Gdybym był kibicem Barcelony to bym napisał, że dawno takiego gówna widziałem, ale w tym temacie można po takim meczu napisac (jeszcze trwa, ale dla treści tego zdania nie ma znaczenia), że nic nie zmieniło się od zeszłego sezonu. Ciekawa sprawa grac skrzydłami bez wysuniętego napastnika - :beer: Marotta i Del Neri.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 29 sie 2010, 19:55

Niby Melo gra dobrze, niby wreszcie mamy mocnego partnera dla Chielliego, bo Bonucci gra naprawdę bardzo dobrze, ale zmian to nie przynosi najmniejszych.
Ten klub jest przeklęty...
:zgon:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 29 sie 2010, 20:05

Porażka totalna, przegrać z beniaminkiem obiecując wspaniały sezon :? mieliśmy parę sytuacji, ale kompletnie nic nie wykorzystaliśmy. Oglądałem mecz od 40 minuty bo wcześniej nie mogłem, zawiodłem się niesamowicie. Sissoko za Melo? Wydaje mi się, że w takim momencie trzeba wpuścić kogoś kto będzie grał ofensywnie, a nie defensywnego pomocnika. Zmiana, która nic nie wniosła. Bari kompletnie nie przestraszyło się Juventusu i ciągle atakowali, byłem pewien, że któryś z rzutów rożnych wykorzystają bo mieli ich od cholery :roll: poza tym gdyby nie Kielon mogłoby być 2:0, ale całe szczęście zablokował strzał na pustą bramkę :lol: narazie nie widziałem żadnej poprawy, gramy jak graliśmy i jeśli to się nie poprawi nie ma na co liczyć w tym sezonie

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”