AC Milan : Juve - klasyka - Strona 45

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4485
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 627
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 30 paź 2010, 23:58

MarcinW pisze: Mecz Fiorentina Udine (końcówka poprzedniego sezonu). Wygrany bardzo wysoko przez pierwszych (chyba 5 do 1, albo nawet 6). Udine grało trzema środkowymi obrońcami (na pewno isla i zapata, nie pamiętam kto trzeci) , zaś na bokach bujał się Pepe i chyba Lukovic.
Jesteś pewien, że tak wyglądało ustawienie Udine w tamtym meczu?
http://www.football-lineups.com/match/71931

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18819
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1801
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 31 paź 2010, 0:00

Widzę że niektórzy dalej zaglądają na forum tylko po to, aby doznać chorej satysfakcji posprzeczania się z kim popadnie :roll:

Kuźwa, tak mało piszecie o meczu (sam go nie widziałem) że będę musiał posilić się jakimś skrótem :? Aż tak mało się działo?

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 31 paź 2010, 0:02

Jesteś pewien, że tak wyglądało ustawienie Udine w tamtym meczu?
Pewny nie jestem, ale wydaje mi się, że Pepe grał na boku obrony, zaś Isla bliżej środka. Zaraz się skończy ściąganie i obejrzę obszerny skrót tego spotkania w celu odświeżenia pamięci.
Widzę że niektórzy dalej zaglądają na forum tylko po to, aby doznać chorej satysfakcji posprzeczania się z kim popadnie
Niby kto się tutaj sprzecza ? Masz jakieś niepokojące paranoje lub co bardziej prawdopodobne problemy poznawcze (prawdopobieństwo szacuje na podstawie twojej bogatej twórczości).
Ostatnio zmieniony 31 paź 2010, 0:04 przez MarcinW, łącznie zmieniany 1 raz.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 31 paź 2010, 0:02

Bardzo mało. Juventus miał cztery okazje, zdobył dwie bramki, z tego jedną głupszą - z perspektywy fana Milanu - od drugiej.
Milan miał miliard okazji, ale wykończenia brakowało, a bramka padła chyba po najgłupszym rozwiązaniu z możliwych - zamiast kombinować, Szwed po prostu walnął z całej siły i zdobył gola. Gdyby Milan grał tak łopatologicznie, najprostszymi sposobami z możliwych, to wygrałby nawet wyżej, niż w zeszłym sezonie. Ale trzeba było robić cyrk objazdowy i ośmieszać rywali raz za razem myśląc, że jak się przejdzie trzech Juventinich, to bramka z automatu zostanie uznana.
Milan więc przegrał bardziej na własne życzenie, niż to ktokolwiek jest w stanie pojąć. A Juventus wygrał dzięki trenerowi, który wyciągnął z nich dziś wiele ponad spodziewane maksimum.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7741
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 31 paź 2010, 0:06

Nie tak mało. Nieczęsto spotyka się by 3 zawodników w ciągu spotkania nie kończyło spotkania z powodu kontuzji (tego chłodzenia nogi Pato po zejściu nie liczę) w tym 2 kończyło na noszach. Nieczęsto widzi się TAKĄ asystę:



Polecam od 0:40 do przodu. Miałem napisac o nauczycielu Delnerim i uczniu Allegrim, ale Wilmore mnie uprzedził - pełna zgoda (co nie zmienia faktu, że wg mnie trochę niżej oceniasz grę Juventusu niż prezentuje się w rzeczywistości). Teraz czekamy na wyroki lekarzy. Oby to nie było pyrrusowe zwycięstwo jak z Interem rok temu :roll:

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18819
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1801
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 31 paź 2010, 0:20

MarcinW pisze:Niby kto się tutaj sprzecza ? Masz jakieś niepokojące paranoje lub co bardziej prawdopodobne problemy poznawcze (prawdopobieństwo szacuje na podstawie twojej bogatej twórczości).
Bla bla bla... Wciąż ta sama linia oporu :roll: Ale rozwijasz się, już bez wskazywania paluszkiem wiesz, że chodzi o Ciebie :spoko: Na tym jednak kończę, co byś czasem nie pomyślał że pragnę dalszej wymiany zdań z Twą zacną osobą. Peace.
maciek_88 pisze:Nie tak mało. Nieczęsto spotyka się by 3 zawodników w ciągu spotkania nie kończyło spotkania z powodu kontuzji (tego chłodzenia nogi Pato po zejściu nie liczę) w tym 2 kończyło na noszach.
Jak widać w tym sezonie trup ściele się gęsto :lol: A myślałem że tylko w Interze robi się szpital polowy a'la M.A.S.H. :lol:
maciek_88 pisze:Nieczęsto widzi się TAKĄ asystę:
:rotfl: Szczęście Milanistów że nikt nie znalazł się na torze lotu lewej nogi Momo (strzałem tego nie nazwę) bo byłyby pewnie trzecie nosze w meczu :P Sissoko - odporny na technikę, trudny do zaje***** :peace:

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6714

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 31 paź 2010, 0:47

To było coś pięknego...

Poprzedni sezon kończyliśmy z dorobkiem 0-5 i 0 pkt w meczach na San Siro. Ten skończymy z bilansem 2-1 i z 4 pkt. Delneri czyni cuda.

Wytłumaczy mi ktoś, jakim cudem TEN Juventus, bez Krasicia, bez Kielona, bez typowego wysuniętego napastnika, z środkowym pomocnikiem na boku pomocy, z defensywnym pomocnikiem na drugim boku pomocy, ze skrzydłowym na boku obrony, z rezerwowym obrońcą na środku i w końcu z prawym obrońcą na lewej stronie obrony WYGRAŁ z Milanem? Delneri ma u mnie w tym momencie 100% poparcia. Może nawet odpaść z LE, nie dbam o to. Udowodnił, że ten zespół mimo wielu przeciętniaków ma w sobie dumę i pamięć o dawnej potędze i że może wygrać z każdym...

To jak dzisiaj pracowali Melo z Marchisio w destrukcji i w ataku, jak walczył Quagliarella, to, że De Ceglie dzisiaj praktycznie zagrał bezbłędnie to jest jego zasługa, nikogo innego. Martinez - teraz wypadałoby powiedzieć, że daliśmy za niego tylko 12 mln. Aquillani - brawo.

Owszem, wiele było błędów, mnóstwo szczęścia. Na pewno nie powiem, że Milan zasłużył na porażkę, bo był zwyczajnie lepszy. Ma dużo lepszą kadrę, powinien nas rozjechać tak jak w zeszłym sezonie. Gdyby Ibrahimović miał swój dzień, to by nam wlepił hat - tricka bez problemu. I dlatego to zwycięstwo tak pięknie smakuje, bo na pewno nikt nie powie, że Juventus dzisiaj na dobry wynik nie zasłużył. Wyszarpał go niesamowitą ambicją, której ja nie widziałem w tej drużynie od meczu z Interem wygranym na Meazza 2-1 w pierwszym sezonie po awansie do Seria A.

I tylko Sissoko tragiczny, żeby móc się do czegoś przyczepić...

Piłkarz meczu jak dla mnie Felipe Melo, chyba się naczytał Wilmora przed meczem i chciał mu coś udowodnić. I tak uprzedzając Lordzie, on tak gra od początku sezonu.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7741
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 31 paź 2010, 0:55

Motta zagrał gorzej w moim odczuciu od Sissoko. Ciekawa sprawa z Pepe, bo wchodząc na boisko w 1 połowie zajął pozycję prawego obrońcy, by po przerwie przenieśc się na przeciwną stronę. Jeżeli Delneri zrobił to po to by Pato nie wjeżdżał autostradą przez Mottę a walczył z Simone to kolejny raz czapki z głów przed trenerem, bo Brazylijczyk w 2 połowie nie istniał. Inna sprawa, że zrobiło się miejsce dla Robinho, który z 3 razy przedarł się z lewej strony w pole karne, gdzie za pierwszym razem sytuację uratował Melo (robiąc potem cieszynkę z zablokowania piłki :P ), ale z takiej akcji padł właśnie gol dla Milanu. Fajnie byłoby oglądnąc ten mecz jeszcze raz na chłodno właśnie by ogarnąc jak to taktycznie wyglądało, ale czasu brak...

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 31 paź 2010, 1:05

Trochę lipa, bo oglądnąłem tylko II połowę, ale kilka rzeczy dało się rzucić w oczy.

Milan bez pomysłu jakiegokolwiek. Ot przebiec się z piłą, zostawić 3 typów za plecami i najlepiej jeszcze jakoś spektakularnie podać. I Pato i Robinho dno. Pierwszy irytował swoją grą. Jakieś akcje na jasia wzięte z kosmosu kończące się stratą piłki. Nic typ nie wyczarował, a tylko w*urwiał. I to dosyć mocno.
Robinho niewidoczny. Nic nie wniósł do tej II połowy.
Już groźniejsi na skrzydłach byli nasi obrońcy. I Abate i Antonini. Bo nie wbijali się na gwiazdę między obrońców, tylko grali tak, jak się grać powinno. Tyle, że umiejętności nie takie, by poderwać zespół w takim spotkaniu.
Środka w ogóle nie było. Pirlo wrzucał jakieś kartofle, ale nic z tych jego akcji raczej nie wynikało.

Jeśli chodzi o Juve to wygrali, bo.. chcieli wygrać. Nie wiem, ja w nich widziałem ogromną wolę walki. Walki o 3 punkty. Chęci Milanu można było zaobserwować np. w doliczonym czasie gry.


A! I podbijam tych, którzy twierdzą, że Del Neri zjadł Allegriego.;]
Ostatnio zmieniony 31 paź 2010, 1:07 przez brzycho, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6714

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 31 paź 2010, 1:06

Szczerze, to Mottę zostawiam już bez krytyki. Koleś jest totalnie nieprzygotowany i może początek sezonu miał fajny ale po tym, co zrobił z nim Cassano i co poprawił Pastore to chyba stracił ze 100 pkt do pewności siebie. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie jego wykupienia.

Za to Sissoko totalnie rozczarował, poruszał się jak na wózku, żal było patrzeć jak Melo z Claudio biegają a on sobie truchta. Do tego komedia w jego wykonaniu przy drugim golu. Musi się Momo ogarnąć, bo właśnie meczem z Milanem sprzed dwóch lat zaskarbił sobie sympatię kibiców.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7741
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 31 paź 2010, 1:21

Sissoko zatracił swoje główne zalety - szybkośc i CZYSTĄ grę wślizgami. Ogólnie wygląda jakby za bardzo przykoksował w siłowni albo za dużo najadł się włoskiego żarcia, bo jest "większy" i co naturalne mniej dynamiczny. Jeżeli będzie możliwośc opchnąc go za rozsądną cenę, to ja specjalnie na tę chwilę bym się nie zastanawiał. Wolałbym widziec "mądrą pomoc" Juventusu, gdzie dzikie rajdy Melo zdarzają się tylko parę razy w spotkaniu a grą dyryguje Aquilani wspomagany przez Marchisio z lewej strony i Melo spokojnie operującym piłką i od czasu do czasu puszczającym crossy do Krasicia na nos (kto ogląda spotkania, wie o czym mówię). Momo wprowadza chaos przy rozegraniu piłki a dodając do tego zanik (albo tymczasowy zastój) jego głównych atutów czyni go to na chwilę obecną piłkarzem zbędnym.

Ciekawi mnie jak dalej potoczą się losy Marchisio (czy zostanie na stałe przyspawany na skrzydło) i Ekdala. Może to oni wraz z Melo i Aquą będą stanowic o sile środka pomocy?

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 31 paź 2010, 9:13

Co się wczoraj stało naprawdę ciężko mi zrozumieć. Kadra już przed spotkaniem przez uraz Chielliniego wyglądała marnie, a w trakcie było już tylko gorzej, a mimo wszystko :shock: Gigantyczna w tym zasługa Del Neriego, który zniszczył Allegriego. Nigdy nie miałem najmniejszych wątpliwości czy Del Neri jest dobrym wyborem dla JUVE, ale dziś należy powiedzieć, że JUVE ma najlepszego trenera w Serie A. Kapitalnie ustawił JUVE i nie jednym pomysłem zaskoczył rywala. Zamienienie Marchisio z Martinezem stronami, przechodzenie na 4-3-3, zagęszczenie środka pola i w szczególności to jakim pressingiem grał JUVE całkowicie zbiło rywala z tropu. To dlatego JUVE wczoraj wygrał. Głównie dlatego, że Milan nie potrafił nijak poradzić sobie z twardo walczącym w środku pola JUVE, na czele z nieocenionym Melo czy czasem nawet nie potrafił wyprowadzić piłki z obrony przez presję jaką wywierał Quagliarella i Del Piero. Tempo wyprowadzenia ataku i dobra organizacja w wyjściach też mogła się podobać. Pod tym względem Milan wyglądał na tle JUVE blado. Co prawda dużo więcej utrzymywał się przy piłce i częściej strzelał, ale JUVE był lepiej ustawiony, lepiej zorganizowany na boisku. Grał rozsądniej, a Milan bez zablokowanego przez Melo Pirlo grał z przypadku co nie mogło przynieść wielkich efektów.
Strasznie mnie cieszy, że świetnie zagrał Melo, może skończą się teksty, że to przeciętniak bo wczoraj Felipe był znów bardzo mocny. Może nie było takich długich piłek jak zwykle, ale znów nie sposób się przyczepić do czegokolwiek. Niezwykle aktywny, świetny w rozbijaniu ataków, dobry przy szybkich wyprowadzeniach piłek, nieporównywalnie spokojniejszy od "władcy chaosu z Mali". JUVE wczoraj dzięki Melo wygrał bezapelacyjnie batalię o środek pola i udowodnił, że środek pomocy jest w tym sezonie naprawdę na wysokim poziomie. No i to jak cieszył się po jednym z goli czy przy okazji zablokowania Zlatana pod koniec :rotfl: Jest entuzjazm nie ma to tamto.
Bardzo dobrze zagrał też Quagliarella. Może nie miał tylu okazji co Alex, który doszedł prócz gola do 3 dobrych strzałów, ale strasznie dużo walczył. Na spory plus też Bonucci, który prawie zawsze miał Pato pod kontrolą Legro, który sprawdził się w awaryjnej sytuacji no i Martinez. Ten człowiek dalej jest dla nas zagadką, ale wczoraj mógł się podobać, aktywny, zadziorny, mocny fizycznie, szybko ruszał z akcjami.
A Pepe nigdy nie grał na boku obrony. Mylne wrażenie pewnie wynika z tego, że Udine skakało w zeszłym sezonie między 4-3-3 a 3-4-3. Mecz z Fiorentiną to jeden z tych gdzie starali się grać trójką obrońców i Pepe był akurat przesunięty z ataku na bok pomocy. Owszem jest to bardziej defensywna pozycja niż zwykle na boku pomocy, ale nie jest to obrona. No i Pepe grał na tej pozycji chyba z 2-3 razy o ile dobrze pamiętam.
Ciekawi mnie jak dalej potoczą się losy Marchisio (czy zostanie na stałe przyspawany na skrzydło) i Ekdala. Może to oni wraz z Melo i Aquą będą stanowic o sile środka pomocy?
Melo i Aqua są aktualnie nie do ruszenia, a Claudio jest za dobry by siedzieć na ławie, wiec ja go widzę na lewej pomocy na stałe w tym sezonie (chyba, że kupimy lewoskrzydłowego w zimę, ale to mniej prawdopodobne, bo trzeba łatać boki obrony). Zresztą jeśli by się znalazł mocny w ofensywie lewy obrońca (Coentrao?) i dobry na lewej stronie napastnik (Cassano!) to Claudio dla mnie może grać tego fałszywego skrzydłowego już na stałe. Podoba mi się taka taktyczna machlojka.

Jeśli chodzi o Milan, to trochę irytuje mnie twierdzenie, że był lepszy. Lepszy był Zlatan, ale strzelił tylko 1 gola, reszta wyglądała gorzej lub porównywalnie do graczy JUVE, natomiast przegrywała taktyką. A że trener to element decydujący o klasie zespołu to nie widzę powodu by nie powiedzieć, że wczoraj wygrał po prostu lepszy. Milan nie zagrał w tym meczu słabo dlatego, że nie dobrego dnia. Milan przegrał bo JUVE im ten dzień zepsuł i tym radosnym stwierdzeniem kończę swój przyćmiony lekkim bólem głowy wywód z niedowierzaniem patrząc jakim składem wczoraj graliśmy.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16376
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2908
Lokalizacja: Piekło

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 31 paź 2010, 9:20

Bez żadnego pomysłu w ataku się meczu nie wygra. Remis w tym meczu mnie nie satysfakcjonował więc trzeba powiedzieć, że Milan dał dupy i koniec :!:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 31 paź 2010, 9:56

(L)oczkerson pisze:ale dziś należy powiedzieć, że JUVE ma najlepszego trenera w Serie A.
:rotfl:
Rok temu po czterech kolejkach Diego był najlepszym piłkarzem Serie A. Kolejny pocałunek śmierci? Moze jednka warto z tym poczekac do 38 kolejki?

Juve zagrało bardzo przyzwoicie, ale na tle tak grajacego Milanu mozna bylo odniesc wrazenie, ze wrecz imponowało. To co na pewno sie zmieniło to charakter Juventusu, rok temu po pierwszych niepowodzeniach typu kontuzje wyszli by na sciecie, wczoraj walczyli i dzieki temu wygrali. Milan generalnie z osłabiona obrona i pomoca Gattuso-Pirlo prochu nie wymyslil, mozna bylo sie tego spodziewac slabej gry czy bledów w tych formacjach. Boateng wg mnie niewiele wniosl do gry, choc trudno spodziewac sie, ze Seedorf wnioslby wiecej. Najbardziej zawiodl atak, poczatek jeszcze byl w miare, wymiany miedzy Pato a Ibra, w tym strzał w spojenie słupka z poprzeczka. Wydawalo sie, ze gol to kwestia czasu, a to oni stracili bramke i od tego momentu jakby na boisku grali bez Pato. Robinho to w ogole, dzieciak z ktorymi wychodzi sie na prezentacje zapomnial, ze ma zejsc z boiska i zostal na mecz. Ibra najlepiej, ale pokazal to co bylo najsłabsza strona w Interze, przewidywalnosc, taki schemat w grze na niego. Trzeba oddac tez Bonucciemu, ze generalnie dał rade z Ibra i wczoraj przejal role Kielona - kierownika obrony. Na plus Melo, ale niewatpliwe, ze on jeszcze w tym sezonie jeszcze cos wymysli.

Podobalo mi sie prowadzenie meczu przez sedziego. Nie przypominam sobie jakichs wiekszych wpadek, zauwazyl spalonego Inzaghiego (kluczowa decyzja) i co mi sie najbardziej podobało w meczu toczonym w dobrym tempie pozwalał na meska gre i nie przesadzal z kartkami, a potrafił dwa razy wrocic do fauli puszczajac kontre. Brawo, jak sobie przypominam mecz Interu z Roma z ubieglego sezonu, gdzie sedziadwa razy nam zatrzymal gre podczas groznej sytuacji Interu to, az nie wierze, ze we Włoszech mozna tak sedziowac.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 31 paź 2010, 10:06

Rok temu po czterech kolejkach Diego był najlepszym piłkarzem Serie A. Kolejny pocałunek śmierci? Moze jednka warto z tym poczekac do 38 kolejki?
Dobra poczekam, aż Benitez wyśle na chorobowe cały skład, a Allegri dopracuje do perfekcji metodę "jak mając 4 świetnych napastników grać tylko jednym"

A tak na serio. Del Neri wykonał kolosalną pracę i dzięki niemu JUVE niesamowicie nadrobił dystans do Interu i Milanu. Było tyle problemów, tyle spraw do rozwiązania i wiele z nich zostało naprawione. Nie piszę tu tylko o przemianie Melo, czy dobrej grze zespołu w obronie, ale chyba w szczególności o nastawieniu. Ten zespół już nie pęka mentalnie pod naporem takich firm jak Catania czy Siena jak to było w zeszłym sezonie, a pozostaje spokojny w meczach takich jak te wyjazdy na City, Inter czy Milan. Na dziś Del Neri jest najlepszy w Serie A, bo nikt nie zrobił tak widocznej roboty jak on i tylko tyle miałem na myśli, z oceną tego JUVE cały czas trzeba poczekać, ale powodów do optymizmu jest znacznie więcej niż należało się spodziewać przed sezonem :]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”