A ja byłbym bardziej wyrozumiały dla Brazylijczyka. Wczoraj zagrał świetny mecz. Całkiem niedawno w podobnej sytuacji był Neville, po którego błędach padały bramki dla rywali (dokładnie mecze z Poolem, Chelsea i pierwszy z Bayernem) i Anglikowi nie dostało się tak jak Rafaelowi. Mam nadzieję, że Rafa będzie grał już w pozostałych spotkaniach bo i tak jest pewniejszą opcją niż Gazza.Cris7 pisze:Jedyna osoba, do której można się dzisiaj przyczepić to Rafael. Chłopak piłkarsko mi się bardzo podoba, ale mentalnie musi jeszcze dorosnąć.
A skoro już o tych starszych, jest taki zawodnik, którego gra od dłuższego czasu podnosi mi ciśnienie. Nie potrafię przypomnieć sobie choćby jednego dobrego spotkania od czasu pierwszej kontuzji (a było to w grudniu









