Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 458

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
kyloloko
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 13 lut 2007, 13:42
Reputacja: 1
Lokalizacja: Białystok

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kyloloko » 30 sie 2008, 19:30

Nnnoooo... nareszcie Arsenal zaczyna grać... kilka naprawde, szybkich i efektowynych, akcji, ładna gra z klepki no i Robin się odblokował... z "kanonierów" na wyróżnienie zasługuje jeszcze Toure który lepiej spisuje się w ofensywie od Adebayora... nadal nie rozumiem co znowu w pierwszym składzie robi Denilson :? :?: ... póki co Arsenal 2:0 Newcastle

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 sie 2008, 19:34

Ade przynajmniej karnego "wywalczył"

strzały po pierwszej połowie 9-2

Co do Denilsona, albo on, albo Song. Wenger niestety Songa raczej na obronie widzi, więc musimy ogladać Denilsona. Dziś jednak ma mniej głupich interwencji niż w meczu z Fulham, czy Twente. Póki co ja bym nie marudził specjalnie. Dawno tak nie graliśmy [nie biorę pod uwagę meczu z Twente, bo to jacys kelnerzy w ogóle byli]


edit:

No i po meczu. 3:0 to najniższy wymiar kary [nie marudzę bo grałem na Arsenal z handi :]] Robin z praktycznie zerowego konta dzis nawet próbował, strzelił w spojenie :o niestety coś sobie w kostkę zrobił, akurat teraz jak zaczynał coś grać. Zmienił go Vela. Zobaczymy czy to coś powaznego będzie. Wcześniej Butt mu po kostce przejechał, ale po lewej. Teraz miał coś z prawą. Powinno być dużo wyżej, tak z 6, 7 - 0 :D Clichy ładnie próbował z dystansu. Ade, Samir z wolnego - znów kapitalnie obronił Given. Denilson strzelił swoją pierwsza bramkę w lidze. Mówiłem, aby nie narzekać na niego dzisiaj.

Mecz na duży plus, tak grający Arsenal zawsze mogę ogladać.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 30 sie 2008, 20:33

No i tak grającego Arsenalu się domagaliśmy. Co prawda przed meczem nie odczuwałem jakiegoś wielkiego niepokoju, ale wiedziałem, że może być różnie, szczególnie jak zobaczyłem Robina w pierwszym składzie. Holender jednak potrzebował więcej czasu żeby wejść w sezon i dzisiaj zagrał bardzo dobre zawody.

Ogólnie to nie ma się do czego przyczepić, bo cała drużyna zagrała świetnie. W końcu nie mieliśmy na boisku słabszych punktów, baa nawet Eboue dzisiaj zagrał całkiem całkiem. Oczywiście po jego grze za wiele się nie spodziewałem, ale dzisiaj ma u mnie plusa. Jak na dłoni teraz widać ile spokoju w środku pola wprowadza u nas Cesc. Przecież gdyby nasza gra wyglądała tak samo tydzień temu do Fulham by furgało jak chorągiewka. Nie ma jednak co płakać na przeszłością, ważne że na własnym podwórku punktujemy maksymalnie.

Czesiek :zwała:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 30 sie 2008, 20:37

No niestety nie udało się Newcastle powtórzyć wyczynu Fulham sprzed tygodnia. Mecz jednostronny, Sroki tylko momentami nawiązywały walkę z Kanonierami. Arsenal chciał udowodnić, że ostatnia porażka to była tylko chwila dekoncentracji i wypadek przy pracy no i chyba im się to udało. Bo dzisiaj bardzo dobra gra. Chwilami było trochę chaosu, zwłaszcza nieopierzony Denilson często zagrywał bardzo niedokładnie, ale również Van Persiemu czasem się to zdarzało.Ale przez większą część meczu Arsenal kontrolował grę. Zasłużone zwycięstwo i pełna rehabilitacja w oczach fanów.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15789
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2332
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 sie 2008, 21:29

kyloloko pisze: nadal nie rozumiem co znowu w pierwszym składzie robi Denilson :? :?: ...
Strzela bramkę na 3-0 :lol:

Początek drugiej połowy wyglądał nieco gorzej niż w pierwszej, ale zagraliśmy mimo to dalej na świetnym poziomie i ogólnie można uznać ten występ za bardzo udany.

GO GUNNERS :!: :!: :!: :mrgreen:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 30 sie 2008, 22:33

Nasri :rydzyk: Omg jak ja go lubię. Hleb who? 8)

Dobry mecz w naszym wykonaniu. Denilson pomimo strzelonej bramki słabo zagrał. Reszta dobrze. O dziwo Eboue nieźle się zaprezentował. Robin strzelił dwie bramki, ale jakoś bez fajerwerk. Podobał mi się też debiut Veli. Będzie przecinak. :]

kyloloko
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 13 lut 2007, 13:42
Reputacja: 1
Lokalizacja: Białystok

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kyloloko » 31 sie 2008, 0:20

Nooo... chociaż guru-a mnie rozumie... drugiej połowy nie oglądałem bo od 50 minuty meczu kochani serwisanci (jak oni się tam znaleźli :?: :!: ) siedzielimi w piwnicy i bawili się w skrzynce :evil: ... no ale w pierwszej połowie poza kilkoma stratami i jedną moim zdaniem czystą interwencją chodź sędzie uznał innaczej niczego nie pokazł jak w meczu wcześniejszym, wcześniejszym, wcześniejszym iii... wcześniejszym... bramka Denilsona pewnie była jakaś przypadkowa tzn. zamieszanie w polu karnym i piłka znajduje się pod nogami brazylijczyka... dobra przesadzam ale pewnie dostawił tylko noge bo obecnie na nic więcej go nie stać...

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15789
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2332
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 31 sie 2008, 0:29


moim zdaniem dosc ladnie ;)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 sie 2008, 2:56

guru pisze:Nasri :rydzyk: Omg jak ja go lubię. Hleb who? 8)
Jesli Francuz bedzie sie tak zachowywał jak we wczorajszym spotkaniu to gosc z nogami i wslizgami Bartona wybije mu cwaniacto, chamstwo i pilke nozna z głowy na kilka miesiecy. Dziwie sie ze Kevin mu w tunelu tego nie zrobil, ale znajdzie sie taki koles na boisku.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 31 sie 2008, 5:45

Jarzinho pisze:
guru pisze:Nasri :rydzyk: Omg jak ja go lubię. Hleb who? 8)
Jesli Francuz bedzie sie tak zachowywał jak we wczorajszym spotkaniu to gosc z nogami i wslizgami Bartona wybije mu cwaniacto, chamstwo i pilke nozna z głowy na kilka miesiecy. Dziwie sie ze Kevin mu w tunelu tego nie zrobil, ale znajdzie sie taki koles na boisku.
:haha:

Sorry, ale kto pierwszy chamsko wjechał? Nasri, czy człowiek, który co chwila ma problemy z prawem? Barton tyle co wszedł na boisko i chciał pokazać to co potrafi i udało mu się to idealnie. A że Nasri potem sobie oddał to już inna sprawa. Ja go popieram. A co do pana Kevina, to wiele nie brakowało i nazbierałby od jednego mocnego. :twisted: Gallasa już odciągali. :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 sie 2008, 8:03

Ja też popieram Samira, nic strasznego nie zrobił, pokazał jedynie, że nie da się tak łatwo. Barton wszedł na boisko i od razu zgrywał twardziela. Kartki nie dostał, Samir mu nogi nie urwał tylko mu lekko oddał :lol: i na pewno zagranie Bartona było bardziej chamskie.
Nie jestem zwolennikiem chamskiej gry, ale jak już Barton "gra" w ten sposób [i jeszcze ten głupi uśmieszek], to nie można stać i czekać aż ci coś zrobi. Nasri dostał kartke, Barton 3 gole :D i tyle w temacie. Choć wydaje sie, że Bartona wynik meczu akurat najmniej interesuje.
Niech sie Barton cieszy, że Keown, albo Vieira już nie grają w Arsenalu, bo na podstawieniu nogi by sie nie skończyło.

P.S. Dobry był wczoraj na meczu Mike Ashley z tym browarem :pijemy: :lol2:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 31 sie 2008, 9:59

fieldy pisze:Niech sie Barton cieszy, że Keown, albo Vieira już nie grają w Arsenalu, bo na podstawieniu nogi by sie nie skończyło.
No to można zostawić za podsumowanie. Chociaż wątpię, żeby takie Barton miał odwagę tak zagrać na Pacie, a jeśli już to pewnie musiałby po meczu dwa tygodnie pauzować po urazie nogi :lol: Na chamstwo i frustracje nie poradzimy, a było widać, że gościu pojawił się na boisku tylko po to żeby trochę pograć w kości. W jego przypadku to jednak nic dziwnego :roll:

Brameczka Denilsona ładna, ale akcja po której padła to dopiero słodycz :wink:

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 31 sie 2008, 12:37

To był dobry mecz Arsenalu. Wyrównany do utraty drugiej bramki.
Oby nic Robinowi się nie stało. Cholera tylko jak zacznie dobrze grac to zawsze coś musi się przypałętać :]. Niektórzy wyraźnie się oszczędzali (i słusznie) po meczu z Twente - Cesc, Nasri, Clichy(1 poł), Sagna(2 poł). Martwi trochę niepewna gra Almunii, który wyraźnie boi się wychodzić do piłek wrzucanych w pole karne. Czuje, ze zbliża się powoli czas Fabiana :)

Denilson - kolejny słaby mecz. Bramka była jednym z jego dwu dobrych zagrań. Ma głupie straty, nie wnosi spokoju do środka. Dostaje mało piłek bo reszta drużyny mu nie ufa. Ławeczka to dobre miejsce dla niego jak na razie, bo nie poczynił takiego postępu żeby chociażby zastąpić Flaminiego.

Eboue - jeden z moich ulubionych graczy Arsenalu :). Od momentu, w którym "zdemolował" na Estadio Santiago Bernabeu Robinho, w pamiętnym meczu wygranym przez The Gunners 1:0. Chłopak o wielkich możliwościach. Jeden z niewielu skrzydłowych na świecie równie mocno zorientowanych na grę do przodu jak i do tyłu. Chyba najlepiej wyprowadza piłkę w kontrataku ze wszystkich graczy Arsenalu (co pokazał wczoraj przy 2 bramce). Niesamowicie silny, dobrze się zastawiający. Prędzej on sam z siebie straci piłkę niż ktokolwiek mu ją zabierze :). Zupełnie nie rozumiem większości fanów Arsenalu, którzy uważają Iworczyka za gracza na miarę polskiej 3 ligi a nie Arsenalu :]

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 sie 2008, 12:46

:o powiedz proszę, że żartujesz, ewentualnie że to próba prowokacji z twojej strony.

Eboue grał genialnie na prawej obronie, na skrzydle nie może się odnaleźć, a jego dobre [nie kapitalne, znakomite, czy bardzo dobre] występy na tej pozycji można policzyć na placach 1 ręki. Gra tam już sporo czasu i ciągle więcej szkód z tego mamy niż zysku.
Wczoraj ładnie zagrał przy 2 bramce, ale to niestety wyjątek. Można równie dobrze przywołać inną sytuację z pierwszej połowy, gdy podał do tego nowego gracza Newcastle [co z Hiszpanii przyszedł, a ja jego nazwisko zapomniałem] ten pociągnął prawą stroną, podał do Owena i tylko dzięki nieporadności Anglika nie straciliśmy gola.

Przez cały poprzedni sezon Eboue marnował 90% akcji w ofensywie. Przy linii nie potrafi grać, zawsze schodzi do środka i albo źle zacentruje, albo zagra do tyłu, albo po prostu mu piłkę odbiorą. Dziwne, że tego nie dostrzegasz, może nie oglądałeś wielu jego występów w minionym sezonie. Eboue na obronie, a w pomocy to 2 różni zawodnicy. W dodatku często głupio fauluje vide mecz z United.

Ale z tym wyprowadzaniem piłki to po częsci racja, jak grał na obronie to kapitalnie potrafił przyjąć piłkę i ruszyć z nią po skrzydle ... teraz jak gra na skrzydle już tego nie robi. Nie wiem z czego to wynika, za czesto schodzi do środka i traci piłkę.
Ma kapitalne przyjęcie piłki, w tym elemencie bije na głowę Ade, Nicklasa, czy Denilsona. Ale co z tego ? Jak po przyjęciu i krótkim rajdzie notuje stratę.

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 31 sie 2008, 15:19

Zapewne jest to dosyć kontrowersyjny pogląd dla wielu, no ale cóż..

Ja przecież nie zamierzam się tutaj spierać i udowadniać komukolwiek , że Eboue drybluje jak Quaresma, strzela jak Cristiano czy podaje jak Fabregas.

Zacznijmy od tego że każda drużyna musi być zbilansowana odpowiednio pomiędzy atakiem i obroną. Poza tym tak to jest, że 11 mega gwiazd sukcesu nie osiągnie. Potrzebni są też (nazwijmy to) rzemieślnicy.

Arsenal gra takim systemem, w którym dużą rolę w ataku odgrywają boczni obrońcy. Powstaje przez to w pewnym momencie luka w obronie, która trzeba pokryć. W wielu drużynach robi to środkowy pomocnik (DM), ale przez to powstaje luka w środku pola. Arsenal dla załatwienia problemu ma Eboue, który swobodnie potrafi pokryć pozycję Bacary'ego, czy nawet stopera( :!: ) w niektórych momentach. Daje przez to dużą pewność drużynie.

W ofensywnie lepszy jest od niego Theo. Widać to szczególnie po statach. Ale nie przesadzajmy. Eboue ma dobrą technikę, dobry drybling, jest szybki, ma "żelazne płuca" potrafi idealnie dośrodkować i świetnie czuje się w grze kombinacyjnej. Nie jest wirtuozem ofensywy, ale solidności odmówić mu nie można. Zwróć uwagę, że Theo nie potrafi tak dobrze ustawić się w obronie, np. utrzymać linii, żeby złapać na offside.

Straty? Każdy ma straty, tylko że np taki Ade strzela 20kilka bramek w sezonie i wrażenie się zaciera. Eboue jest mniej (w statystykach przede wszystkim) widoczny i to złe wrażenie pozostaje. Trzeba próbować, podejmować ryzyko, robić coś z niczego. Oczywiście łatwiej jest zagrać do tyłu, bo to każdy potrafi.

Kończąc już, na grę Iwoczyka (tak jak każdego innego piłkarza, z pola powiedzmy:]) trzeba patrzyć w dwu aspektach - ofensywa i defensywa. Przypominam, że w dobrych drużynach obrona zaczyna się już od napastników.

ps szacun dla Samira za to co robi w defensywie. Może drugi Eboue to nie jest, ale gra w tym elemencie bdb.
fieldy pisze:Można równie dobrze przywołać inną sytuację z pierwszej połowy, gdy podał do tego nowego gracza Newcastle [co z Hiszpanii przyszedł, a ja jego nazwisko zapomniałem] ten pociągnął prawą stroną, podał do Owena i tylko dzięki nieporadności Anglika nie straciliśmy gola.
Tak pamiętam głupia strata. Ale Eboue nie spanikował, tylko wrócił się pilnując kolesia, który wbiegał ze środka w pole karne.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”