Fakt. Właśnie przekonali się o tym moi napastnicy.MeToYou pisze:O ile mnie pamiec nie myli to jeden z najlepszych bramkarzy po kilku sezonach w calym FM Twisted Evil
Semler jest zawieszony za kartki jeszcze za grzechy sprzed 4 sezonów z Hajduka Split - Lulic jest na ławce - kapitanem zespołu mianowałem bramkarza, Krizmanica.
W ataku gra więc supernieskuteczny momentami Velikonja i chimeryczny Lazarevic. Na ławce równie chimeryczny Glen i niewiadoma Dudic.
Więc gdybym filmował wszystkie niewykorzystane sytuacje tego kwartetu, to, [k****], sfilmowałbym monumentalne dzieło, przy którym trylogia "Władca pierścieni" to krótki spot reklamowy.
Nawiązując do klasyka - "Oddajcie mi mojego Bozicica!"
Dejan był bez techniki, bez siły, bez dryblingu, ale był, psia krew, drugim Inzaghim. Teraz mam samych superszybkich snajperów z techniką Ronaldinho, ale ze skutecznością kulawego Gilardino.
Po pół godzinie meczu uznałem, że Llorisa można pokonać tylko wrzucając drugą piłkę na boisko i modląc się, że któryś ze snajperów kopnie ją wreszcie prosto.
W przerwie kazałem wszystkim śpiewać Bogurodzicę. A co, pod Grunwaldem pomogło, a Llorisa bez boskiej pomocy nie pokonamy. Może pomoże.
I pomogło! Dudic kaleka wlazł z ławki, Antheunis zrobił minę do Llorisa, udał, że widzi Supermana na niebie, a Dudic, gdy Lloris szukał peleryny na nieboskłonie, wpakował piłkę do bramki.
Do końca meczu byliśmy twardzi, jak skała, szybcy, jak Achilles, broniliśmy się jak Spartanie w Termopilach, kontrowaliśmy, jak Gołota za najlepszych lat...
I na [ch**] to wszystko, jak straciliśmy gola ze spalonego.
1:1 na wyjeździe z Nice, u siebie mam nadzieję skompromitować tego Llorisa i wygrać wysoko.
2WP //maestro
Hehe, nie spodziewałem się, że za coś takiego dostanę ostrzeżenia - dodawałem te słowa dla podkreślenia pewnych sytuacji opisywanych w tekście, ale ok, dostosuję się do zasad.
Po trzech miesiącach prowadzenia Oxfordu w PL zrezygnowałem ze starego, prostego i skutecznego 4-4-2 na rzecz 4-5-1. W zimie przyjdzie do mnie garść piłkarzy za ciężkie pieniądze, odejdzie masa rezerwowych, niespełnionych wynalazków i wtedy ostatecznie przejdę na 4-5-1 w stylu Milanu (do czego to doszło, żebym się na Ancelottim wzorował!) - na słabsze ekipy 4-4-2, na mocniejsze 1-4-5-1.
No i zobaczymy, jak to się sprawdzi.
Na razie w UEFA trafiłem do mocnej grupy - Heracles, Osasuna, Zenit, HSV i ja - mam nadzieję na 2-3 miejsce, bo HSV wydaje się być poza zasięgiem, coś konkretniejszego powiem, gdy zagram - za chwilę- z Zenitem, moim bezpośrednim rywalem do miejsca nr. 2 - z Osasuną powinienem sobie poradzić.








