Karnego nie było, a Materac dostał kartkę za protesty (słuszne zresztą). Ale jeśli się ma za długi język...Tak absurdalnej kartki jaką dostał Materac to dawno nie widziałem. Jeżeli nawet stwierdzimy, ze był faul w polu karnym (co nie jest jednoznaczne delikatnie mówiąc), to jakim cudem arbiter znalazł czerwień w kieszeni...
Ogólnie to bramka dla Interu z dupy, karny z dupy, gol dla Juve z dupy, karne jakieś takie (wiedziałem, że Poulsen tego nie trafi), i aż szkoda, że wygraliśmy bo tak trzeba czekać na mecz z Milanem...
I też mnie ciekawi czemu Inter zaczął bez napastników, żeby skończyć z dwoma? W ogóle żeby zmiany robić na takim turnieju?i







