Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 474

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 21 paź 2010, 1:24

Dluuugi post,ale bardzo przyjemnie sie czytalo twoja historyjke Morrow :ok:

Od razu mi sie ten kawalek przypomnial :) :


Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 21 paź 2010, 9:11

Morrow pisze:Co prawda czasem zdarzy się jej pierdnąć czy beknąć podczas niedzielnego obiadu u Twoich rodziców
Chamstwo
Morrow pisze:Podobno w mieście szaleje jakiś kasiasty Hiszpan, który też lubi nieźle podupczyć
Czyżbym dostrzegał jakąś analogię


:lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 paź 2010, 12:39

MGiggs pisze:Jarzinho-Barcelona tez iles lat nic nie wygrała,była za realem ponad 20 punktow z tego co pamietam, czy Xavi,Messi uciekł?
Nie chciałbym się spinać czy coś w tym rodzaju, ale nie rozumiem traktowania Rooney'a w ten sposób. Cała ta sytuacja dla mnie też jest zaskoczeniem, ale bez przesady. Rozegrał dla Manchesteru mnóstwo spotkań, strzelił multum bramek, ale mimo wszystko nie widzę powodu, aby stawiać go na poziomie wychowanka. Zwłaszcza w wykonaniu kibiców Manchesteru United.

Xavi stawiał w Barcelonie pierwsze kroki w wieku 11 lat. Messi bodajże 13 lat. Różnica naprawdę zasadnicza.

Inna sprawa, że na pewno nie mam takiego wglądu, wczucia w sytuację jak fani Manchesteru. Jeżeli trafi do Citizens to pewnie będzie dla Was kimś porównywalnym do Figo dla kibiców Barcelony.
MGiggs pisze:Przejscie Roo do Realu spowoduje że zaczne kibicowac Barcelonie.
:shock: :lol: :wink:

Morrow zniszczył system.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 21 paź 2010, 13:43

Figo odszedł do Realu, gdy nie odstał podwyżki, sprawa została załatwiona po zakończeniu sezonu a Luis ko końca zaprzeczał zwodząc kibiców. Zrobił świństwo, ale widać, że używał mózgu.
Wcześniej Michael Laudrup(1994) stwierdził, ze z Barca już nic nie wygra i odszedł do Realu i dla tego jest jedynym graczem La liga, który wygrał 5 mistrzostw z rzędu. O odejściu Cristiano mówiło się na długo przed faktem i było wiadomo gdzie odejdzie, mimo, że Real nic nie ogłaszał.

Abstrahując od roli jaką Roo pełnił/miał pełnić w Manchesterze, to wygląda na to, że Rooney "zaszczuty" przez wrednych dziennnikarzy, opuszczony przez klub, który jakoś nie bronił jak lew jego skoków w bok po prostu obraził się. Nie bardzo wiadomo na kogo Klub, prasę, Anglię ? :roll:
Ciekaw jak on ma grać na OT słyszczać buczenie i widząc transparenty z napisem :Who's the whore now Wayne ?
Utrudnił życie sobie i klubowi

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 21 paź 2010, 14:10

Mentorze,pisząc Xavi,Messi miałem na myśli piłkarzy oddanych klubowi ktorzy w pewnym okresie czasu nie mieli sukcesów a zostali, możesz tutaj wpisać Zanettiego Buffona i wielu innych jak tylko podałem Barcelońskie przykłady Twojemu koledze.Kibicowanie Barcelonie będzie polegało na tym że będe się cieszył z każdego mistrzostwa, ciekawe co by wtedy Rooney powiedział.. jakby przez 2,3 lata nie wygrał Ligi i opadłby w LM w 1/8.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 paź 2010, 14:52

MGiggs pisze:możesz tutaj wpisać Zanettiego Buffona
Nie stawiałby w jednej linii obu panów. Gigi nie raz zastanawiał się czy nie odejść z Juve, więc w tym temacie nie jest idealnym przykładem. Rooney jest po prostu piłkarzem, który stał się playerem światowego formatu dzięki Czerwonym Diabłom. To im zawdzięcza zarobki, sławę i splendor, ale nie przesadzajmy.
grzegorzfcb pisze:"zaszczuty" przez wrednych dziennnikarzy
W Anglii to normalka. Na Terry`ego polowano o wiele wcześniej. Próbowano wrobić w dragi jego ojca, lecz nie udało się. I wpadł na pukanku z laską kumpla. Roo, jak wielu facetów, nie potrafił utrzymać penisa na wodzy i myślał, że jak ma kasę to może sobie spuścić z kija kiedy tylko ma na to ochotę. Niestety zapomniał w jakim żyje kraju. Stał się ofiarą systemu, w którym sensacja jest ważniejsza niż honor, szczęście i uczucia. Wiecie, ja w wielu przypadkach nie wierzę, że np żony sportowców, którzy mają sławę i splendor, nie wiedzą o tym, że ich mężowie obrabiają coś na boku. Po prostu czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal i tyle. Po ujawnieniu takich sensacji chodzi o zachowanie twarzy. Przecież zdradzana żona nie powie publicznie - wiedziałam! Jakby się przyznała to społeczeństwo powie, że sama sobie winna, wiedziała, nie odeszła, więc pewnie liczyła na kasę.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 21 paź 2010, 15:20

Terry'ego ojca nie próbowali wrobić tylko go złapali na gorącym uczynku, jak sprzedawał w kiblu reporterowi z ukrytą kamerą koks. Jego stary jest dorosły Terry nie będzie go za rączkę prowadzał przecież. Co do Rooneya to już miał swoje przejścia z dziwkami w przeszłości a szczególnie z "babcią" wtedy płacił 40funtów a nie jak teraz 1200 za byle jaką szmatę o wyglądzie pierwszej lepszej. Do inteligentów on raczej nie należy więc mnie nie dziwi że dał się złapać, ponownie. Jedno mnie dziwi tylko że te wszystkie afery jak np. z Terry'm , jego ojcem i Rooney'em jako pierwszy chyba we wszystkich przypadkach opisywał News of The World :think:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 21 paź 2010, 15:26

Bardzo dobrze,niech gazety robią swoje, pozniej Roo inkasuje 1,5 mln funtów za biografie gdzie pisze jakim jest kochajacym dom domatorem i jakim to nie jest fajnym facetem.
Terry jak na faceta przystało przezył krytyke,gwizdy i spadek formy tym spowodowany, nie uciekł z Chelsea po karnym w Moskwie czy przegranych majstrach, a Roo?
Podobno dzisaj się ma skonczyc saga transferowa-tak mówi SAF. Obastawiam że 10 lat po transferze Figo,dojdzie do kolejnego szokujacego transferu(obstawiam CIty)

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 paź 2010, 15:37

KajoFC pisze:Terry'ego ojca nie próbowali wrobić tylko go złapali na gorącym uczynku, jak sprzedawał w kiblu reporterowi z ukrytą kamerą koks. Jego stary jest dorosły Terry nie będzie go za rączkę prowadzał przecież.
Nie wiem czy się orientujesz, ale senior został potraktowany dość ulgowo za ten występek, a prawnicy udowodnili, że to była prowokacja dziennikarska, więc dostał zawias, 95 funtów kary i 100 godz społecznych, za pośrednictwo w dealowaniu. Nie chodzi mi o to, lecz o fakt, że brukowce w Anglii znajdą na każdego coś, co go skompromituje/podniesie sprzedaż. Był Terry, Cole, a teraz przyszedł czas na Rooneya. Za jakiś czas wpadnie inny wielki, bo pieski szczekają, a karawana jedzie dalej. Ot taki los zarabiających kilkaset tysięcy funtów tygodniowo.
Dlatego sądzę, że spieranie się jakim to judaszem jest teraz Roo, bo chce opuścić Wyspy, jest bezsensowne. Pamiętajcie, że jedynym czynnikiem, który wiąże piłkarza z klubem jest kontrakt. Jedni urodzili się w danym mieście, wychowali w danym klubie i grają dla niego od kołyski, aż po grób. Inni są po prostu zakontraktowanymi najemnikami i kiedyś opuszczają pokład. Rooney`a wiąże z Manchesterem United tyle co Davida Villę wiązało z VCF. Tam stał się zawodnikiem światowej klasy, lecz też postanowił odejść - u nas nikt nie nazwał go judaszem i nie bluzgał na niego. Taki jest los piłkarza, czasami jest się świętą ikoną (Maldini, Giggs), czasami najemnikiem (większość piłkarzy), a czasami piłkarską dziwką (Figo, Ronaldo Nazario Luis de Lima), która nie dba o barwy, kosy i uczucia fanów. Grać gdzieś trzeba, więc idą tam gdzie dają więcej i perspektywy są lepsze.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 paź 2010, 15:46

To Roo mógł powiedzieć, ze odchodzi ze względu np. na ujowych właścicieli, a nie dlatego, że klub jest mało ambitny i nie gwarantuje mu sukcesów. Tym sobie nagrabi, no ale jak już zostało powiedziane - Roo intelektem nie grzeszy. Przecież jak piłkarz ochodzi to nie musi za sobą palić wszystkich mostów i wypinać się na klub. Wystarczy, że podziękuje i powie,ze chce spróbować czegoś innego. Pewnie by my wybaczyli, wybrał inną drogą (w ogóle jeśli do City jeszcze przejdzie) będzie najbardziej znienawidzonym piłkarzem w Anglii.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 paź 2010, 15:49

fieldy pisze:Wystarczy, że podziękuje i powie,ze chce spróbować czegoś innego. Pewnie by my wybaczyli, wybrał inną drogą (w ogóle jeśli do City jeszcze przejdzie) będzie najbardziej znienawidzonym piłkarzem w Anglii.
Tak zrobili Silva i Villa, którzy oficjalnie podziękowali kibicom, wyjaśnili im powody swoich decyzji i pożegnali się. Każdy im jeszcze przyklasnął i życzył powodzenia. Odejść też trzeba potrafić, dziś PR to podstawa.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 21 paź 2010, 18:25

bartbuks pisze:Dlatego sądzę, że spieranie się jakim to judaszem jest teraz Roo, bo chce opuścić Wyspy, jest bezsensowne. Pamiętajcie, że jedynym czynnikiem, który wiąże piłkarza z klubem jest kontrakt. Jedni urodzili się w danym mieście, wychowali w danym klubie i grają dla niego od kołyski, aż po grób. Inni są po prostu zakontraktowanymi najemnikami i kiedyś opuszczają pokład. Rooney`a wiąże z Manchesterem United tyle co Davida Villę wiązało z VCF. Tam stał się zawodnikiem światowej klasy, lecz też postanowił odejść - u nas nikt nie nazwał go judaszem i nie bluzgał na niego.
Nawet nie próbuj porownywać odejścia Villi i Rooney'a bo wyjdziesz na strasznego ignoranta. Różnic jest wiele, dla Villi to był ostatni dzwonek żeby odejść aby coś wygrać w klubowej piłce bo chyba sie zgodzisz, że z Barceloną ma na to wieksze szanse niż w Valencii. Druga najważniejsza sprawa odszedł po sezonie, dużo wcześniej informując o tym władze klubu. Także nie widze żadnych analogii do tego co zrobił Rooney.
Jeżeli facet nie chciał grać w MU do końca kariery to ok droga wolna. Mógł to zrobić w ten sposob co Ronaldo. A zrobił co zrobił, bedzie mu zapamiętane :)

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 21 paź 2010, 18:40

smurano pisze:Nawet nie próbuj porownywać odejścia Villi i Rooney'a bo wyjdziesz na strasznego ignoranta.

Okoliczności są zupełnie inne, ale obaj byli w podobny sposób związani ze swoimi klubami. Przyszli jak utalentowani, wyrobili sobie markę, stali się sławni i wartościowi. I tyle, ale... powiedz mi co jest takiego wyjątkowego w pobycie Roo w Manchesterze, bo ja nie potrafię zrozumieć dlaczego tak pluje się na Anglika, który chce odejść. Nagle wszyscy wypowiadają się w takim tonie, jakby gdyby nie MU i SAF to Roo byłby nikim...
Obrazek

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 21 paź 2010, 18:44

Był wprawdzie jeden piłkarz, którego bardzo chcieliśmy pozyskać, ale on wybrał inny klub. Myślę, że on w ogóle nie chciał przenosić się do Anglii.

Czytaj dalej: http://mufc.pl/aktualnosci/15419/fergus ... z130pmV87t
ciekawy jestem o kogo chodzi. I na myśl mi przychodzi tylko Villa.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 paź 2010, 18:51

Kamil232 pisze:I na myśl mi przychodzi tylko Villa.
Mnie Ibra. :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”