Jestem daleki od śmiesznych i pozbawionych sensu sformułowań typu - Wenger musi odejść, Wenger jest skończony, Wenger się wypalił. Nasz manager (razem z zarządem, o czym wielu zapomina) zdecydował się na, nie ukrywajmy, nowatorską metodę budowania zespołu na tym poziomie piłki w Europie. Budowa jeszcze się nie zakończyła, potrzeba imo 1, 2 sezonów. I największym idiotyzmem byłoby w tym momencie usuwanie Wengera ze stanowiska (no i oczywiście całego zarządu), kupowanie paru grajków ok. 30-stki i liczenie, że to wpłynie korzystnie na drużynę.
Dajmy dokończyć człowiekowi robotę (plan długofalowy
Nie znam kibica Arsenalu, który upatrywałby klub z Emirates, jako faworyta do tryumfu w LM czy Premiership.
Media jak wiadomo od kilku sezonów skazują nas na zagładę. Tym większe zdziwienie budzą, pojawiające się newsy o kolejnej "niespodziance na Emirates" czy innej "nieoczekiwanej stracie punktów Arsenalu". Ludzie dajcie spokój, kto inny ma tu sięgać (póki co
I jeszcze do transferów - Arsenal buduje drużynę praktycznie za grosze i śpi spokojnie.
Z kolei czyta się, że Liverpool, który przeprowadził masę transferów, wydał kupę kasy na mniej lub bardziej doświadczonych grajków, w obliczu kryzysu finansowego (
Spróbujmy docenić to, że jesteśmy firmą, która zarabia na siebie, a nie liczy na hojność Hicks'a, Gilleta, Romka czy jakiegoś Araba.








