Tenis - Strona 50

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 sty 2008, 12:05

:shock: To co Tsonga zdeklasował Nadala. Hiszpan nie mial zadnego atutu, takiej łatwej wygranej chyba nikt sie nie spodziewał. Dwie godziny i po wszystkim. Serwis Francuza rozbił Nadala, a akcje przy siatce klasa sama w sobie. Kolejny rok z rzedu wielka niespodzianka w finale- Marcos, Fernando teraz Jo. Final Novak-Tsonga nadal możliwy. W Każdym razie bede kibicował i tak w finale Francuzowi, za to jak rozbił dzisiaj Hiszpana.

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 24 sty 2008, 20:03

arturo_ pisze:respekt Pray2 , ja odszczekuje wszystko co mówiłem o Tsondze

Hehe mow mi miszczuniu 8) Ma sie jednak to oko do obserwacji :D

I niezle sie na tym wzbogacilem. Prawie 400 zl na czysto :D

Meczu niestety nie moglem obejrzec ale w zasadzie wynik mowi sam za siebie. Nadal tak jak mowilem, nie jest w formie a dojscie do polfinalu w sporej mierze zawdziecza szczesciu w postaci dobrego ukladu gier. Tsonga rozgrywa turniej zycia i mam nadzieje tylko ze nie pojdzie w slady ubieglorocznego odkrycia AO - Gonzaleza ktory po Australii juz tak nie blyszczal w przeciagu calego sezonu, i bedziemy naprawde mieli okazje ogladac nowa gwiazde tenisa.

Teraz czekac nas bedzie mecz Djokovic - Federer. Moja intuicja podpowiada mi ze Novak wygra i tak tez postawilem choc nie stowe jak wczesniej. Ale Roger tak ma ze niby nie pozorny, nie zachwyca ale kiedy trzea to potrafi podkrecic obroty i pokonac nawet najtrudniejszego rywala. Przede wszystkim licze na dobry, zaciety i najlepiej 5 setowy mecz ktory juz mozna nazwac takim malym finalem.

W turnieju pan do Maryski dolazyla Ivanovic co mnie bardzo cieszy bo bardzo lubie obie tenisistki z roznych zreszta wzgledow :wink:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 24 sty 2008, 20:21

Miałem sobie ponabijać podczas AO, a tu kapa :roll:
LookAsh pisze:I niezle sie na tym wzbogacilem. Prawie 400 zl na czysto
Mowa :smoke: chociaż ja troszkę skromniej.

Dypozycja Tsongi podczas tego turnieju naprawdę mnie powala. Chłopak gra turniej życia i żeby było już tak ładnie do końca to na deser mógłby pokonać w finale samego Federera. Nadal i tak zrobił w AO bardzo wiele i myślę, że i tak był zadowolony z tego półfinału. A przed pierwszym meczem Tsoga vs. Murray nie dawałem Francuzowi większych szans ... oj człowiek młody był i głupi :lol:

Jutro świetnie zapowiadający się pojedynek Roger - Novak ... no i go nie zobaczę, bo akurat będe na egzaminie :roll: (jak pech to pech). Tak czy inaczej więcej szans daje Szwajcarowi. Może i nie gra swojego turnieju życia i jest bardziej do pokonanie niż przed rokiem, ale grając swój najlepszy tenis powinien pokonać Djokovica. Oczywiście żeby nie było za łatwo liczę, że ten drugi postawi poprzeczkę baaardzo wysoko i to będzie prawdziwy szlagier AO 2008, bo jak do tej pory takich wielkich spotkań jak na lekarstwo.

U pań stawiam na Marysie. Coś mi się wydaje, że w tym roku nikt jej nie podskoczy, a tym bardziej grająca chimerycznie Ivanovic. Osobiście nie przewiduje wielkich emocji i obstawiam, że wszystko skończy się w już po dwóch setach. :wink:

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 25 sty 2008, 0:23

Super, że Nadal odpadł i to w jakim stylu, sądząc po wyniku :D Niestety nie oglądałem tego spotkania, bo odsypiałem półfinały pań. Liczyłem na to, że Francuz wygra to spotkanie, ale żeby tak zmiażdżyć drugiego tenisistę świata ? inna sprawa, że Nadalowi nigdy jakoś specjalnie korty twarde nie leżały, a Tsonga gra turniej życia. Tym niemniej wielkie brawa dla Tsongi i bardzo liczę na niego w finale. Coś mi mówi, że nawet jeśli trafi na Federera, to może wygrać, bo Szwajcar nie gra jakoś super. Dawaj Tsonga, dawaj ;)

Teraz coś o damskich półfinałach.

Jelena Jankovic [3] - Maria Szarapowa [5] 3:6, 1:6.

Spodziewałem sie takiego rozstrzygnięcia. Rosjanka jest obecnie w zabójczej formie, niszczy wszystkie swoje rywalki, gra perfekcyjnie można powiedzieć. Tak też zrobiła i w meczu z Jankovic, gdzie po prostu zmiotła Serbkę z kortu. Trzeba też wspomnieć o problemach Serbki z mięśniami, które rozpoczęły sie w drugim secie. Parokrotnie wzywała lekarze, lecz mimo to dokończyła spotkanie. Parę razy miała nawet łzy w oczach i naprawdę szkoda było oglądać tak cierpiącą Jankovic. Jelena nawet bez kontuzji w pierwszym secie nie miała nic do powiedzenia, bo Szarapowa grała po prostu wspaniale. Jest faworytką w finale, a jak utrzyma taką formę przez dłuższy czas, to może wrócić na pozycję nr 1 na świecie.

Ana Ivanovic [4] - Daniela Hantuchova [9] 0:6, 6:3, 6:4.

Fantastyczne spotkanie. Zdecydowanie najlepszy mecz w damskiej rywalizacji podczas tegorocznego Australian Open. To co zrobiła dzisiaj Ana to było coś niesamowitego. Ta młoda dziewczyna pokazała prawdziwy charakter, wolę walki i potężną ambicję do odnoszenia sukcesów. Powiem szczerze, że ja byłem lekko zdołowany po tym co widziałem w pierwszym secie, gdy Serbka potykała sie o własne nogi, nie potrafiła trafić w kort. Grała po prostu fatalnie. Daniela natomiast grała jak powinna w takim momencie, wykorzystywała błędy Serbki i wygrała łatwo, szybko i przyjemnie seta. Drugi set również zaczął sie słabo dla Ivanovic, bo przegrywała już 2:0 w gemach. W pewnej chwili jednak wszystko sie zmieniło i Ivanovic zaczęła pokazywać jak wielką jest już zawodniczką, że jest lepsza od Słowaczki i to jej należy sie ten finał. Wygrywała piłkę za piłkę, wychodziło jej wszystko - pierwszy serwis, forhend, drive volley, czy skróty. Byłem pewien, że jak dojdzie to trzeciego seta, to Ana go wygra i tak też sie stało :) Był trzeci set, do stanu 4:4 było bez przełamania. W gemie 9 Anie jednak udało sie przełamać Hantuchovą po wspaniałej wymianie, chyba najbardziej dramatycznej w całej imprezie pań. Po tej stracie podania Daniela całkowicie straciła chęć do gry i wygrała całe spotkanie :)

Mecz był dramatyczny od początku do końca. Cieszy mnie, że awansowała jednak Ivanovic, której kibicuję od początku turnieju. Mam nadzieję, że finał z Szarapową będzie podobnie ciekawy, a wygra go Ana Ivanovic :)

A na zakończenie AIDE !!!

Obrazek


Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 sty 2008, 10:52

Roger gra strasznie słabo dziś.
W pierwszym secie prowadził juz 5:4, ale później Djoković go 2 razy przełamał i wygrał 7:5, w drugim secie w ogóle katastrofa - Serb prowadzi juz 4:1, a Federer gra jak nie on. Masa głupich błedów, jest zupełnie zdekoncentrowany.

Liczyłem na 5 setów i jak sie Federer ocknie, to moze je zobacze :)


edit:
no i Roger odpadł w 3 setach :o to nie był jego turniej.
Ciekawy finał sie zapowiada.

Awatar użytkownika
Remik
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 243
Rejestracja: 02 sty 2007, 19:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Turek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Remik » 25 sty 2008, 12:16

Bardzo słaby mecz Rogera. Nie funkcjonował jego forhend i to była chyba przyczyna jego porażki. Kazdy przed turniejem mysłal ze bedzie final Nadal i Federer, a tu nierozstawiony Tsonga kontra Djokovic. Ciekawy finał sie szykuje. Brawa dla Novaka :brawo:

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 25 sty 2008, 12:20

Federer odpadł :) Przegrał w trzech setach z Novakiem Djokoviciem i jest super ekstra. Ja mówiłem, że albo Serb wygrał ten mecz w trzech setach, albo w ogóle (choć przyznaję, że nie liczyłem na tą pierwszą opcję). Posypuję głowę popiołem, że niezbyt wierzyłem w sukces Djokovica. Młody Novak dokonał wielkiej rzeczy i chwała mu za to. W finale zagra z Tsongą i tam nie potrafię wskazać faworyta. Francuz gra turniej życia, ale ogólnie Djokovic jest lepszym zawodnikiem, więc naprawdę trudno wskazać faworyta. W każdym razie kto by nie wygrał i tak będzie fajnie.

Super Australian Open, bo bez Justine Henin i Rogera Federera w finale :)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 sty 2008, 12:21

Wreszcie, bo to juz nudne sie stawało, zawsze czegos brakowało przeciwnikom, w wiekszosci doświadczenia, dzisaij brakowalo czegos Rogerowi. Duzo mu brakowało, bo Novak nie zagrał wybitnie, a i tak łatwo wygrał. Szwajcar nie błyszczął forma od poczatku, ale gdyby dzisiaj mial przeciwko Roddicka to pewnie by wygrał, a tak świetny finał, nowy.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64895
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8637
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 sty 2008, 12:23

Ogladalem dopiero od koncowki 2 seta, ale sporo ciekawego jednak udalo mi sie zobaczyc. Duzo asów, troche tez podwojnych bledow, ale gra calkiem niezla, brawo Djokovic, wreszcie ktos tego durnego Helweta wyeliminowal :lol: Ogolnie to jestem usatysfakcjonowany z poziomu meczu :P

A dzis w nocy final kobiet, ja typuje Sharapovą.

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 25 sty 2008, 12:26

Jarzinho pisze: dzisaij brakowalo czegos Rogerowi.
nikt tego nie brał na poważnie, ale zdecydowanie zabrakło sił, niezliczoną ilość razy Szwajcar był spóźniony do piłek i to przekładało się na jakość uderzeń. Forehand też beznadziejny przez większość meczu, na dodatek duża przewaga stracona w pierwszym secie i zasłużona wygrana Serba, tak ogólnie to ['], nastrój żałoby jak najbardziej dla mnie odpowiedni

Zwolennicy niespodzianek mają to co chcieli, obsada finału jak najbardziej nieprzewidywalna, przed rozpoczęciem turnieju, a Roger o klasycznym wielkim szlemie może już zapomnieć :?
Ostatnio zmieniony 25 sty 2008, 12:50 przez arturo_, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 25 sty 2008, 12:47

arturo_ pisze:nastrój żałoby jak najbardziej odpowiedni

Chyba nastrój radości, a nie żałoby. Wygrywanie Szwajcara już mnie dawno znudziło i bardzo sie cieszę, że odpadł. Na Rolland Garros też pewnie nie wygra, bo znów go Nadal pokona, Wimbledon to na 100% wygra, a na US Open możliwe, że znów od Novaka dostanie. W każdym razie cholernie sie cieszę, ze tego powodu i o żadnej żałobie nie ma mowy 8)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 sty 2008, 16:53

African pisze:Chyba nastrój radości, a nie żałoby
Coś pomiędzy. Z jednej strony szkoda mi Rogera, bo w tym meczu to właśnie jemu kibicowałem. Z drugiej zaś strony stało się coś nowego. Finał jakiego chyba mało kto się spodziewał. Nie pisałbym jednak spiskowej teorii dziejów o końcu Rogera jak to czynią niektóre media. Nie było przygotowany na 100% i to było widać na przestrzeni całej imprezy.

Nad ranem finał pań. Nie widzę innej opcji niż wygrana Marysi :wink:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18548
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2410
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 sty 2008, 17:03

Sharapova jest faworytką i pewnie wygra, ale liczę na Serbkę.

Cieszy mnie awans Novaka. Raz, że w miarę lubię jego tenis, a dwa, że pokonał gościa, którego nie darzę wielką sympatią mimo klasy, którą posiada. Trudno mi się wypowiadać na temat finału, bo nie widziałem na tym turnieju ani jednego meczu Tsongi :o Mimo to będę trzymał za niego kciuki. Zwycięstwo tego gościa to by było coś :twisted:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 25 sty 2008, 21:01

powiedzcie mi kiedy jest finał Pań i o której :?

Wg. moich obliczeń powinienn odbyć się o 3:30 w nocy ale na rozpisce w eurosporcie nie mogę tego znaleść ...

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 25 sty 2008, 21:05

finał pań - 3.30
finał panów - niedziela, 9.30

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”