Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 499

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 10 sty 2011, 20:31

Nazywanie Berby nurkiem jest śmiesze bo facet nigdy nie symulował.Ferguson go bronił i jak wykazała ekspertyza fachowców(Stevie M i D.Yorke) sędzia mial prawo podyktować karnego.Jeśli mówi to Stevie to karny musial być :wink: .Kenny gdyby chciał obronić SG powiedziałby że Stevena poniosło i dawno nikogo tak nie skosił oraz że załuje a ten wyjechał z tekstem czy każdy wslizg to kartka.Zenada.

Zobacz co cały zespoł zrobił po faulu,zamiast siedzieć cicho to mieli pretensje do Webba że ten raczył zagwizdać, szczególnie Agger.Do reszty się nie przyczepie.Gerrard Kenny kibice- kompromitacja.

Lewan90
Skład C
Skład C
Posty: 44
Rejestracja: 06 cze 2009, 18:40
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lewan90 » 10 sty 2011, 20:54

O matko, tekst 2 latka i się jaracie. Fakt, nie powinien się ukazać, mam nadzieje że będzie skasowany, ale popatrzcie na to z drugiej strony. Zawsze po meczach ManUtd-Liverpool wchodzę ma lfc.pl. Nie wiem czy bywacie, ale tam są takie rzeczy pisane o graczach Manchesteru i samym Fergusonie że naprawdę człowiek doznaje szoku jak ma ubogi zasób "słów". Jedzie się na każdego gracza United, nie będę podawać tych określeń bo dostane bana. Jak chcecie to sami zobaczcie. Ktoś te komentarze kasuje? Są za to ostrzeżenia? Nie. Rozumiem, redaktor daje felieton, cała strona za to opowiada, ale to wynika z zachowania "kibiców" lfc. Damian, Ty chyba tam jesteś redaktorem. Czasami widzę Twoje posty na forum (może nie Twoje, nie wiem). Sam możesz potwierdzić, że zawsze za porażki Liverpoolu z Manchester odpowiedzialny jest sędzia, k**wi się na każdego z United. Mnie to już naprawdę męczy. Dzisiaj news że Xabi podziwia Scholesa. Niżej komantny o "rudej pale", to niemożliwe bo kiedyś tam chciał uderzyć Xabiego. Jak ulubieniec Gerrard bije wali łokciem w co drugim meczu (wiem, przesada, ale są takie przypadki i jest świety) Czasami ktoś zwróci uwagę , ale zaraz jest zagadywany 20 komentarzami. Na forum jest trochę większa kultura, ale komentarze pod newsami to jakaś masakra.
Po co to pisałem? U źródła takiego "felietonu" może być całe zachowanie i ogólna kultura kibiców Liverpoolu. No bo ile można tego słuchać. Nie jestem żadnym adwokatem , podkreślam, artykuł beznadziejny, ale sam się z siebie nie wziął.

--> on też złą muzykę grał?

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 10 sty 2011, 21:03

Akurat devilpage jest największym serwisem w Polsce dot. United , biorac pod uwage liczbe odwiedzin .

Taki tekst nie powinien zostać dopuszczony. Mozna nienawidzic , glosić takie a nie inne opinie , ale nie pod szyldem najwiekszego serwisu diablow w Polsce.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 10 sty 2011, 21:09

Lewan90 pisze:Damian, Ty chyba tam jesteś redaktorem.
Nie, nie jestem. Damian - redaktor lfc.pl, to zdecydowanie nie ja.

Lewan90, piszesz o chamstwie na polskich stronach Liverpoolu, czym chcesz w pewnym sensie usprawiedliwić ten idiotyczny artykuł. Ja się z tym oczywiście zgadzam, bo regularnie czytam lfc.pl i widzę co tam się czasami dzieje. Zastanawiam się jednak czemu nic nie wspomniałeś o tym, że chamstwo na stronach związanych z United to rzecz równie powszechna (chociaż przebija to co się dzieje na stronach Liverpoolu, bo tam taki artykuł nigdy nie zostałby opublikowany, a post czy komentarz w takim stylu zostałby najprawdopodobniej usunięty). Przecież tam analogii do "rudej pały", o której wspomniałeś, w odwrotnym kierunku nie brakuje.

Poza tym, kilka spraw:

1) Nie nazywam Berbatova nurkiem, bo zdaję sobie sprawę, że takie teatralne upadki nie są u niego codziennością.

2) Kartka dla Gerrarda zasłużona, chociaż zamiaru połamania nóg tam nie było. Obaj wchodzili wślizgami w piłkę, obaj o nią walczyli. Niestety Gerrard przesadził z agresją. Frustracja dała się we znaki. Poniosło go. Chociaż Yorke dałby żółtą.

3) Kompromitacji Kenny'ego nigdy nie dostrzegę, więc ten temat możemy kategorycznie zamknąć.

4) Oglądając mecz (musiałem się zadowolić steamem, więc pewnie się domyślacie, że jakości idealnej nie miałem) kontaktu nie widziałem i byłem przekonany, że to karny z kapelusza. Teraz muszę przyznać, że sędzia miał podstawy do jego podyktowania. Chociaż od kiedy w Anglii gwiżdże się takie coś? Kontakt był raczej minimalny.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 10 sty 2011, 21:16

Obaj wchodzili wślizgami w piłkę, obaj o nią walczyli.
Od kiedy wślizgiem wchodzi się dwiema nogami? Nawet jakby nie dotknął Carricka to za takie wejście powinno być czerwień z automatu. Nie wślizguje się nigdy dwiemoa nogami. Pamiętam mecz na Villa Park jak Nani wszedł dwiema nogami i trafił w piłkę i wyleciał, i bardzo dobrze bo każdego takie zagranie trzeba tępić.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 10 sty 2011, 21:16

No tak ale poziom newsów (niektorych),felietonów nie mówiąc o komciach to konina.

Najwiekszym,najstarszym serwisem MU był...kurde zapomnialem 8) , przez długie lata był manutd.pl który nie wiem czy żyje obecnie , serwis miał najlepszych ludzi, niestety rozpadł się bo pan admin , jak na faceta przyznało dał swojej lasce poadminować, skończyło się to tak że najlepsi ludzie poszli w pizdu. :mrgreen: To był chyba rok 2003. Potem wszedł mufc który klase trzema do dzisaj. devilpage zawsze była dla 10 letnich hejterów, tak samo manusite.
na mufc są najlepsi,najnormalniejsi redaktorzy, dlatego czytam tylko ich i redloga ale to raczej nie stronka z newsami.

Damian; wejdz sobie na forum devilpage i poczytaj, stronki które idą na ilość zawsze będą tak wyglądać.Masa błaznów jest wszędzie.

Lewan90
Skład C
Skład C
Posty: 44
Rejestracja: 06 cze 2009, 18:40
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lewan90 » 10 sty 2011, 21:22

Ja Ci powiem więcej, dla mnie karnego nie ma pomimo że kibicuje United. Był kontakt, Berbatov się przewalił, nie nurkował, ale nie ma karnego. Za takie rzeczy to się sędziowie uśmiechają do napastników. Dobra, przepisy przepisami, ale jak dla powinien puścić grę. I nie staram się usprawiedliwiać, ale jestem w stanie zrozumieć że napisał to po tym co się wyprawia na lfc. A co do stronek z Manchesterem, aż takiego pojazdu na każdego nie ma. Szczerze przyznam, że nie czytam aż tak dokładnie komentarzy na stornach z Manutd, bo mnie mniej interesują. Ale serio, czasem jak wchodzę na lfc to przerażenie bierze.
I jeszcze raz, dla mnie artykuł powinien się nigdy nie pojawić. Nie chcę go bronić, ale jakby wszyscy byli fair to by go nie było. Ok, strona o Liverpoolu dla Liverpoolu, ale to jednak internet. "Moja wolność (słowa) kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka". Z lfc.pl po tym artykule. Pasuje tez w drugą stronę.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 10 sty 2011, 21:28

Lewan90 pisze:Ja Ci powiem więcej, dla mnie karnego nie ma pomimo że kibicuje United. Był kontakt, Berbatov się przewalił, nie nurkował, ale nie ma karnego. Za takie rzeczy to się sędziowie uśmiechają do napastników. Dobra, przepisy przepisami, ale jak dla powinien puścić grę.
Pamiętaj, że FIFA nakazuje od kilku lat, aby tak jak przy spalonych, tak też przy karnych gwizdać na korzyść atakującego. To podobno ma urozmaicić grę :roll:

Berba zrobił co powinien. Poczuł na piszczelach obrońcę, kontakt był minimalny, lecz był, więc się przewrócił. Fakt jest taki, że 9 na 10 sędziów zapewne by tego nie gwizdnęło, ale sami wiecie czemu Webb gwiżdże takie mecze - przecież on nie boi się podyktować jedenastki z najbardziej kontrowersyjnej sytuacji. Gwizdnął, gol padł i tyle.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 10 sty 2011, 22:14

Nie wiem co sie przejmujecie tekstem jakiegoś oszołoma. Dzisiaj pisać każdy może bo takie czasy, dawniej wolność słowa była cenzurowana a dzisiaj tej wolności jest za dużo, widać to nawet na tym forum. Na LFC.PL też nie ma co wchodzić, ja wszedłem kiedyś, gdy wgraliśmy 1:0 po bramce Rio w 90 minucie. Był to chyba koniec jakieś długiej passy bez porażki Poolu. Nigdy więcej tam nie wchodziłem bo po tym co tam wtedy pisano też sie dziwiłem jak taka strona może istnieć.

Odnośnie polskich stron o MU to na mufc.pl poziom komentarzy też nie powala na kolana. Kilku typom stamtąd na serio wydaje sie, że lepiej wiedzą jak prowadzić drużyne od samego Ferga :lol: 8)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 11 sty 2011, 1:53

Michael Carrick – Żeby nie było tak kolorowo na boisku był Carrick. Tzn. był zapisany w protokole, na boisku ze wszystkich sił starał się nie zwracać na siebie uwagi. Jakby nie to, że ‘dzięki niemu’ z boiska wyleciał Gerrard, nie odnotowałbym jego obecności. Po prawdzie to od ostatnich dwóch sezonów Michael ogólnie nie zachwyca. Może pełni rolę, której ja nie zauważam. Sir Alex Ferguson zapewne wie co robi, więc póki United odnoszą sukcesy nie przeszkadza mi to.
http://devilpage.pl/bar/blog/komentarze ... emyslenia/

Kolejny baran z DevilPage.
Carrick rozegrał bardzo dobre zawody, strat nie było chyba wcale, bardzo dobrze wyprowadzał piłkę z linii obronnej i rozdzielał piłki w środku pola, świetnie się ustawiał. No ale dla niektórych pajaców i tak zawsze będzie najsłabszy bo przecież nie wślizguje się jak Keane, nie zapierdala jak Fletcher i nie daje prostopadłych piłek jak Anderson :roll:

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 11 sty 2011, 2:04

Kamil232 pisze:Kolejny baran z DevilPage.
Mnie już tacy nie ruszają. Obejrzał taki kilkadziesiąt meczów swojej ukochanej drużyny, przeczytał kilka tysięcy znaków na jej temat, a do tej pory nie zauważył, że jest coś takiego jak DM. No chyba, że po prostu nie wie jakie zazwyczaj ma obowiązki. Ludzie czasami nie potrafią czytać gry, założeń taktycznych, a to jest najważniejsze. Carrick może przez 90 min piłkę dotknąć 10 razy, ale przez cały mecz idealnie czyści środek pola, asekuruje, stosuje pressing, podwaja krycie, stwarza przewagę. Ludzie tego nie widzą, dlatego zazwyczaj DM są niedoceniani.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 11 sty 2011, 11:49

Prawda jest taka że nasz gra się troszkę kisi kiedy w środku nie gra Andi/Scholes a na boisku nie ma Roo. Carrick nigdy nie będzie mega kreatywnym graczem, kiedy grał słabo trzeba o tym pisać. Fletchera widać wiecej bo jest waleczniejszy i więcej biefa, Carrick doskonale wręcz się przesuwa po boisku jako DM, świetnie czyta gre co powoduje że nie musi robić efektownych odbiorów, dobrze gra wslizgiem, dobrze asekuruj srodkowych obronców. Najmniej wad Carrick widac jak gra w przodzie idze, to dzieki niemu tracimy/traciliśmy malo bramek ale co ja tam mówie, w takim meczu jak Real-Villareal był potrzebny taki Carrick by obrona miała jakąs zapore przed sobą, a tak dopiero w 2 połowie Khedira grał jak należy bo Diarry nie było na boisku. W Villareal woogóle w 2 połowie nie było DM. Taka h...jowa pozycja.Nie rozumiem ludzi którzy chcą za marna kase sprzedać Carricka, ok kupujemy kogoś lepszego albo sprzedajemy za dobrą kase.Pozbycie się gracza pokroju MC za 10 mln jak kiedyś mówiono to jakiś zart, z faceta można się smiać ale to jeden z lepszych i bardziej niedocenianych DM na świecie.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 sty 2011, 12:27

Carrick może przez 90 min piłkę dotknąć 10 razy, ale przez cały mecz idealnie czyści środek pola, asekuruje, stosuje pressing, podwaja krycie, stwarza przewagę. Ludzie tego nie widzą, dlatego zazwyczaj DM są niedoceniani.
Nie do końca. Z Carrickiem jest jeszcze trudniej, bo to nie jest taki typowy DM. Ludzie za DM postrzegają zawodnika niezwykle walecznego, niemal zapierdzielającego od bramki do bramki (błędnie mylą tą pozycją z pozycją CMa - Vieira, czy Keane nadal dla niektórych są DMami :lol: ). A jeśli ktoś nie jest DM to musi być przecież mega kreatywny AM, co nie ? :lol: Wielu nie rozumie, że jest coś pośrodku i że to "coś" może dawać dużo drużynie.

Carrick częstokroć gra zaraz przed linią obrony, ale nie ogranicza się do 10-ciu podań na mecz. Gra jak cofnięty rozgrywający, wyprowadza piłkę ze strefy obronnej i jest jednym z najważniejszych kawałków naszej układanki jeśli chodzi o płynność gry. Nie traci piłek, nie ucieka się często do hollywoodzkich podań i ludziom to średnio odpowiada. Nie rozumieją jak ważne jest utrzymanie się przy piłce, dyktowanie tempa gry (jakoś w Anglii niezbyt ceni się takich pomocników i później się dziwić, że na wielkiej imprezie Wyspiarze nie potrafią wymienić kilkunastu podań :lol: ). Kibice często nie rozumieją, że nasza gra opiera się na skrzydłach. Przez to środek pomocy musi grać głęboko, bez zbytniego ryzyka. To pozwala nam zachować solidność w tyłach, a przy dobrej dyspozycji czwórki z przodu - zapewnia nam fajną grę z przodu.

ps w niedziele Carrick był IMO jednym z najlepszych na boisku.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 11 sty 2011, 16:21

red85 pisze:ps w niedziele Carrick był IMO jednym z najlepszych na boisku.
Moim zdaniem też był najlepszy. Na tak grającego MC złego słowa nie powiem. Ale pisząc w samym superlatywach o Carricku nie zapominajmy o poprzednim sezonie, który mu zwyczajnie nie wyszedł. Teraz pomijając jakies 2-3 mecze jest dobrze.


ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”