Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 500

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
red85

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 06 sty 2009, 0:58

Kamil, nawet wielu "kibiców" United nie przekonasz, że nie ma takiego klubu jak ManU, to nie wymagaj tego od postronnych kibiców, którzy gdyby faktycznie chcieli, to pewnie "sczypali" by dużo mocniej ;) Ja też wielokrotnie piszę Arse i na myśli nie mam niczego złego :)
Oglądałem niedawno z nudów mecz ligowy United i mimo że grali właściwie podstawoym składem nie grali nic ponad naszą grę z Denilsonem, Eboue i Diaby'm.
Oglądałem dzisiaj występ "Spartanów" z szóstej ligi, który stanęli w szranki z Rovers. Blackburn nie grał nic ponad to co prezentowali przeciwnicy.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 07 sty 2009, 19:52

muszeq pisze:Nie, po prostu zwróciłem uwagę na błąd.
Nowy user i od razu chciał zabyłysnąc. Tylko mu trochę nie wyszło. Ale darujmy mu, jeszcze się przystosuje :lol:
Kamil232 pisze:ok moze Ty lubisz patrzeć jak ktoś obraża twój klub, tak więc rozumiem, że jak od dziś zamiast arsenal będę używał skrótu szity to ostrzeżen nie dostane?
A ja może fucking united... nie lepiej zostac przy tym jak jest teraz? Kamil szuka napinki jak sławny niegdyś kibic Bayernu.
Darujcie sobie bo tylko zaśmiecacie ten temat. Jak chcecie poprzynudzac to róbcie to w temacie o United i tam piszcie bzdety, jeżeli Fieldy Wam na to pozwoli.
Powoli kibice United dorastają poziomem do coniektórych fanów Serie A.

Z dnia na dzień nasilają się spekulacje transferowe dotyczące Arsenalu. Nie zdziwię Was jak napiszę, że chodzi o Arshavina, którego transfer jest bardzo prawdopodobny i mam nadzieję, że dołączy on do naszego klubu już niebawem. Jeżeli chodzi natomiast o kwotę odstępnego to możemy wyciągnąc go w bardzo dobrych pieniądzach, z resztą nie zwykliśmy przepłacac. Zainteresowanie Arsenalu potwierdził sam Advocaat.

Rosjanin to zawodnik, który niewątpliwie się nam przyda. Pasuje doskonale do naszego stylu gry i koncepcji Wengera (poza wiekiem, ale może wprowadzi w zespół troche pewności, doświadczony z pewnością jest). Jeżeli przyjdzie Arshavin i nikt więcej to i tak będę zadowolony. Pod warunkiem, że nikt nie odejdzie.

Agent Theo wypowiedział się w sprawie spekulacji prasowych na temat kontraktu jego klienta. Sprostował, że Walcott nigdzie się nie wybiera, w co wierzę i co mnie niezmiernie cieszy, bo ten zawodnik ma talent z pewnością nie mniejszy od Ronaldo - to do kibiców United-tych powyżej.

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 07 sty 2009, 22:24

fieldy pisze: Flamini już latem zanim zaczął grać na poziomie, miał odejść. Jednak go jakoś przekonali i został.
:P Ehh... Flamini dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. A że nikt po ówczesnego zapchajdziurę i rezerwowego, będącego często pośmiewiskiem kibiców się nie zgłosił - został w klubie.
Powstała luka na DMie w związku z występem Silvy w Copa America, co Mathieu wykorzystał znakomicie. Taka była historia :]
fieldy pisze: Nie wiem, czy jest sens w ogóle podejmować "rękawicę" i zaczynać dyskusję, skoro dla ciebie o grze Hleba szkoda gadać, a Eboue wychwalasz pod niebiosa. Tutaj, każdy kto ogląda bądź oglądał mecze z udziałem Hleba i Eboue i trzeźwo myśli nie mógłby dojść do takich wniosków, tj. że Hleb =tragedia, a Eboue=znakomity boczny pomonik.
A kiedy ja o Eboue napisałem, że uważam go za znakomitego zawodnika? Kiedy, że on ciągnie grę tej drużyny? Albo czy kiedykolwiek napisałem, że on może stać się wiodącym zawodikiem Arsenalu ? :> Napisałem że jest niedoceniany i że ma atuty, które powinien mieć dobry skrzydłowy w Anglii.

A co do gry Hleba :P
Samir w pół rundy zdemolował osiągnięcia Hleba. Powiem tylko że przez 3( :!: ) lata "białoruski gwiazdor" strzelił dla nas 7 bramek, podczas gdy Nasri w okresie kilku miesięcy (przerywanych kontuzjami) już 5. A jak potrafi podawać pokazał chociażby w ostatnim meczu z Plymouth czy w spotkaniu z Liverpoolem.
Wenger nie raz podkreślał, że Hleb gubi taktykę, bo lubi schodzić czesto do środka, w tęsknocie za starą pozycją. Grając na boku pomocy powinien grać szeroko, szczególnie z drużynami ustawiającymi autobus w bramce. Hleb nic sobie z tego nie robił wolał iść do środka i dryblować 3 na raz.
Nie zapominajmy także o pozaboiskowych ekscesach, spotkaniach na kawie z preziem Interu w Mediolanie przed arcyważnym spotkaniem z Milanem. Z pewnością bardzo to i jego teksty o chęci odejścia podbudowywały drużynę :lol:
Rozumiem że tęsknisz za tym :]
fieldy pisze: :roll: skład jest dobry ?
Brakuje nam zmiennika dla Almunii i Sagny. Nie mamy defensywnego pomocnika [jest Song, ale to przecież nie jest jeszcze zawodnik który gwarantuje spokój w 2 linii], środkowy pomocnik - Denilson grywa raz na prawym skrzydle, raz na lewym, a jeszcze innym razem jako defensywny pomocnik. Przez brak porządnego DM'a marnuje się Cesc, który nie może się zbyt mocno angażować w akcje ofensywne. Kadrę mamy tak wąską, że szkoda gadać. Ciągłe kontuzje nas prześladują. Rosicky, Eduardo, teraz Fabregas i Walcott - 3 kluczowych piłkarzy + Eduardo. Długotrwałe kontuzje. Potrzeba sporo wzmocnień, a ty piszesz, że skład jest dobry, a problem leży w głowach ?
Tak - sprowadźmy 3,4 zawodników 15 mln każdy, jak wykurują się Dudu, Rosa i spółka posadźmy ich na trybunach albo na ławie :boruta: Który gracz na poziomie Ci na to pójdzie? Kupimy i zaraz trzeba będzie sprzedawać :badziewie: Gdzie tu mowa o budowaniu drużyny?

Jak masz kontuzjowanego podstawowego (Walcott) i rezerwowego (Eboue) prawego pomocnika, to wiadomo że ktoś musi tą lukę wypełnić ... We wszystkich drużynach tak się ja wypełnia, w tak ekstremalnych sytuacjach ...

Fabian taki słaby na rezerwę tak? :lol: No myślę, że Gael tez potrzebuje zmiennika. I przydałby się też zmiennik zmiennika Gaela :lol:
Sugeruję przejście się na dwór, łyk świeżego powietrza. A jak się zrobi cieplej, to trochę gry w piłkę :] bo widzę że teorie właściwie wszystkich fanów The Gunners na tym forum są żywcem czerpane z FMów, spekulacji pojawiających się w necie itp itd. Naprawdę zejdźcie na ziemię i zaczerpnijcie trochę realnego świata :)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 07 sty 2009, 22:46

Logan pisze:Tak - sprowadźmy 3,4 zawodników 15 mln każdy, jak wykurują się Dudu, Rosa i spółka posadźmy ich na trybunach albo na ławie :boruta: Który gracz na poziomie Ci na to pójdzie? Kupimy i zaraz trzeba będzie sprzedawać :badziewie: Gdzie tu mowa o budowaniu drużyny?

1) Czy za każde wzmocnienie musicie płacić 15 mln?
2) Nigdy nie będzie sytuacji, że będziecie mieli wszystkich zdrowych. Kilka kontuzji w zespole to rzecz normalna i właśnie dlatego należy mieć szeroką, w miarę wyrównaną kadrę.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 07 sty 2009, 22:55

Logan pisze:Tak - sprowadźmy 3,4 zawodników 15 mln każdy, jak wykurują się Dudu, Rosa i spółka posadźmy ich na trybunach albo na ławie Który gracz na poziomie Ci na to pójdzie? Kupimy i zaraz trzeba będzie sprzedawać Gdzie tu mowa o budowaniu drużyny?
Teraz cofnij się do tyłu i przypomnij sobie kiedy tak naprawdę Wegner miał do dyspozycji swój optymalny skład. Taki, gdzie ani jeden z kluczowych zawodników nie był kontuzjowany ... no właśnie. Wzmocnienia są potrzebne, pytanie tylko jakie? Wiadomo, że Wenger nie wyda grubych milionów, wiadomo, że nie sprowadzi do klubu stada klasowych piłkarzy. IMO przybycie dwóch, no może trzech nowych piłkarzy wprowadziłoby do zespołu dużo spokoju, a samemu Wengerowi dałoby większe pole manewru.
Hanni pisze: chodzi o Arshavina, którego transfer jest bardzo prawdopodobny i mam nadzieję, że dołączy on do naszego klubu już niebawem
Osobiście nie jestem do niego przekonany, ale w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy to nie ma za bardzo co przebierać. Ehh, teraz się martwimy kto przyjdzie, a jak jeszcze niedawno można było mieć za darmo Appiaha to Wenger kręcił nosem :roll:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 07 sty 2009, 23:33

A ja może fucking united... nie lepiej zostac przy tym jak jest teraz? Kamil szuka napinki jak sławny niegdyś kibic Bayernu.
Darujcie sobie bo tylko zaśmiecacie ten temat. Jak chcecie poprzynudzac to róbcie to w temacie o United i tam piszcie bzdety, jeżeli Fieldy Wam na to pozwoli.
Powoli kibice United dorastają poziomem do coniektórych fanów Serie A.
Ty jak już coś napiszesz to głowa mała, jak o tych kompleksach. Weś idź wklej jakaś nową fote w koszulce koniecznie na tle plakatu, bo tamta już przestarzała.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 sty 2009, 23:38

Logan pisze:A kiedy ja o Eboue napisałem, że uważam go za znakomitego zawodnika?
jakiś czas temu
fieldy pisze: Wenger - Eboue is becoming a pass master :lol:
Logan pisze:Żebyś się nie zdziwił. Wiem, ze byłoby to Ci nie w smak, no ale cóż
poza tym łaskaw byłeś pisać, że Eboue ze swoich obowiązków [głównie defensywnych] na prawej pomocy wywiązuje się po mistrzowsku. Podczas gdy wczoraj chyba, sam Eboue przyznał, że grał wielkie nic i że marzy mu się powrót do formy z 2006 roku. Komu wierzyć, Eboue, czy tobie :think:
Logan pisze:Samir w pół rundy zdemolował osiągnięcia Hleba. Powiem tylko że przez 3( :!: ) lata "białoruski gwiazdor" strzelił dla nas 7 bramek, podczas gdy Nasri w okresie kilku miesięcy (przerywanych kontuzjami) już 5. A jak potrafi podawać pokazał chociażby w ostatnim meczu z Plymouth czy w spotkaniu z Liverpoolem.
co to ma do rzeczy ? Widzę, że próbujesz uciec od tamtego wątku i podajesz kolejny, byle łatwiej było się obronić. Nic z tego.
To, że Samir w pół roku zrobił lepsze wyniki niż Hleb w 3 sezony już dawno pisałem, bo to nie jest nic nowego.
Tylko, że ja tutaj nie porównywałem Hleba z Samirem. Zdaje się, że dyskusja dotyczyła Eboue.

Uważasz, że Eboue jest niedoceniany i że ma atuty, przy okazji twierdzisz że gra Hleba to była porażka i szkoda gadać.
Otóż, gdy grał Hleb [fakt, nie miał wielu goli i asyst] piłka krążyła przed polem karnym rywala jak po sznurku. Okazji było mnóstwo. Napastnicy strzelali mało, ale to nie wina Hleba raczej. Wymiana piłki, dochodzenie do sytuacji, zamknięcie rywala w jego polu karnym. Tak gra wyglądała, gdy grał Hleb. Nierzadko dzięki niemu właśnie.
A jak wyglądała gdy po prawej stronie biegał Eboue ? Mówiłem ci, obejrzyj sobie mecz z Wigan, zobacz co wyprawiał twój pupil, może zmienisz zdanie. To był jego najgorszy występ [mówi o tym we wczorajszym wywiadzie], ale nie jedyny. 90% jego występów w pomocy było fatalne. Eboue po mistrzowsku wspomagał obrońcę, grając w pomocy ? To dlaczego tracimy więcej bramek niż kiedyś ?
Logan pisze:Wenger nie raz podkreślał, że Hleb gubi taktykę, bo lubi schodzić czesto do środka, w tęsknocie za starą pozycją. Grając na boku pomocy powinien grać szeroko, szczególnie z drużynami ustawiającymi autobus w bramce. Hleb nic sobie z tego nie robił wolał iść do środka i dryblować 3 na raz.
Czy Eboue gra na boku pomocy szeroko, w meczach z drużynami głównie broniącymi się ? czy może próbuje [nieudolnie] schodzić do środka i traci piłkę ?
Logan pisze:Nie zapominajmy także o pozaboiskowych ekscesach, spotkaniach na kawie z preziem Interu w Mediolanie przed arcyważnym spotkaniem z Milanem. Z pewnością bardzo to i jego teksty o chęci odejścia podbudowywały drużynę
jedna sytuacja pod koniec jego przygody w klubie. rzeczywiście jest co pisać o "jego ekscesach" :roll:
Logan pisze:Rozumiem że tęsknisz za tym
ani trochę
Logan pisze:Tak - sprowadźmy 3,4 zawodników 15 mln każdy, jak wykurują się Dudu, Rosa i spółka posadźmy ich na trybunach albo na ławie :boruta: Który gracz na poziomie Ci na to pójdzie? Kupimy i zaraz trzeba będzie sprzedawać :badziewie: Gdzie tu mowa o budowaniu drużyny?
ty czytasz te wypociny zanim je wyślesz ? bo chyba nie.
Znów mam powtarzać na których pozycjach brakuje nam wartościowych zawodników ? Chyba nie warto, bo nie czytasz tego.
Czy Fabian jest za słaby na rezerwę ? On nie gra w drużynie rezerw. On jest 2 bramkarzem. Jeśli Almunia się połamie to Fabian może wskoczyć do bramki już na stałe. Mecze z United, Chelsea, Spurs, City, Villą, Evertonem ... .chciałbyś widzieć jak regularnie broni w takich spotkaniach Fabian ? Nie wolałbyś, aby był to np. Jussi Jaaskelainen ? Albo ktokolwiek inny, z niezbędnym doświadczeniem na wyspach ? Fabian może bronić w pojedynczych meczach, ale nie wyobrażam sobie go w tej chwili na pozycji 1 bramkarza. Jak Almunia się połamie, to nie będzie wyjścia, będzie musiał bronić Fabian.
Logan pisze:No myślę, że Gael tez potrzebuje zmiennika. I przydałby się też zmiennik zmiennika Gaela
Bawi cię to? Gael ma zmienników, zarówno Silvestre, jak i Gallas, czy w ostateczności Gibbs mogą grać na lewej stronie. Grali tam w przeszłości. Na prawej już to gorzej wygląda. Bo choć jest Eboue, to w razie kontuzji Wenger kombinuje i stawia Kolo na prawej, albo Djourou :badziewie:
Denilson - młody bez doświadczenia, Song - młody bez doświadczenia, Diaby - młody, z marnym doświadczeniem.
To na chwilę obecną nasza pomoc - i ty piszesz, że nie potrzebujemy wzmocnień ?
Logan pisze:Tak - sprowadźmy 3,4 zawodników 15 mln każdy jak wykurują się Dudu, Rosa i spółka posadźmy ich na trybunach albo na ławie
A jak się Tomas nie wykuruje ?
Po co sprowadzać 4 graczy po 15 mln ? Już wcześniej pisałem. Wystarczy 3, 4 za byle jakie pieniądze, nawet za darmo - byleby spełniali dwa warunki.
1. muszą uzupełnić braki na newralgicznych pozycjach [bramka, środek obrony, DM]
2. muszą coś sobą reprezentować. Nie muszą to być genialni zawodnicy.

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 08 sty 2009, 14:38

fieldy pisze:
Logan pisze:A kiedy ja o Eboue napisałem, że uważam go za znakomitego zawodnika?
jakiś czas temu
fieldy pisze: Wenger - Eboue is becoming a pass master :lol:
Logan pisze:Żebyś się nie zdziwił. Wiem, ze byłoby to Ci nie w smak, no ale cóż
Umiejętność wykonywania znakomitych (czyt. otwierających drogę do bramki) podań, to cecha którą powinien mieć każdy dobry boczny pomocnik. :> Ja kilka znakomitych podań na cm Eboue pamiętam doskonale (w przeciwieństwie do Hleba), o czym już kiedyś była mowa.
I nikt tutaj nie podważa roli czy umiejętności podstawowego rozgrywającego (Fabregasa) czy chociażby Nasriego (myślę że Wenger by się ze mną zgodził :] ).
fieldy pisze: poza tym łaskaw byłeś pisać, że Eboue ze swoich obowiązków [głównie defensywnych] na prawej pomocy wywiązuje się po mistrzowsku. Podczas gdy wczoraj chyba, sam Eboue przyznał, że grał wielkie nic i że marzy mu się powrót do formy z 2006 roku. Komu wierzyć, Eboue, czy tobie :think:
:shock: Pisałem że Eboue potrzebuje czasu na przystosowanie się do nowej pozycji. I dlatego jego gra szczególnie jeśli chodzi o atak nie wygląd rewelacyjnie. On przyznał, że na początku miał problemy ze zrozumieniem nowej pozycji. Teraz już niby się przyzwyczaił i czuje się lepiej. Czyli dokładnie potwierdził moje słowa. :>
Próbujesz tworzyć jakieś teorie, które nie mają sensu i jeszcze próbujesz je obalać :shock:
fieldy pisze:
Logan pisze:Samir w pół rundy zdemolował osiągnięcia Hleba. Powiem tylko że przez 3( :!: ) lata "białoruski gwiazdor" strzelił dla nas 7 bramek, podczas gdy Nasri w okresie kilku miesięcy (przerywanych kontuzjami) już 5. A jak potrafi podawać pokazał chociażby w ostatnim meczu z Plymouth czy w spotkaniu z Liverpoolem.
co to ma do rzeczy ? Widzę, że próbujesz uciec od tamtego wątku i podajesz kolejny, byle łatwiej było się obronić. Nic z tego.
To, że Samir w pół roku zrobił lepsze wyniki niż Hleb w 3 sezony już dawno pisałem, bo to nie jest nic nowego.
Tylko, że ja tutaj nie porównywałem Hleba z Samirem. Zdaje się, że dyskusja dotyczyła Eboue.
Kto tutaj od czego ucieka :lol:
Porównuje Hleba no Nasriego bo powszechnie wiadomo :> i głośno się o tym mówi, że to Samir (nie Eboue) przyszedł do Arsenalu po to żeby załatać dziurę i wypełnić rolę jaką wcześniej odgrywał Alex.
I chodzi tu o rzekomą rewelacyjną grę Hleba, a nie kto jest lepszy Hleb czy Eboue.
fieldy pisze:Otóż, gdy grał Hleb [fakt, nie miał wielu goli i asyst] piłka krążyła przed polem karnym rywala jak po sznurku. Okazji było mnóstwo. Napastnicy strzelali mało, ale to nie wina Hleba raczej. Wymiana piłki, dochodzenie do sytuacji, zamknięcie rywala w jego polu karnym. Tak gra wyglądała, gdy grał Hleb. Nierzadko dzięki niemu właśnie.
Taaa. Czasami miało się wrażenie że chce wjechać z piłką do bramki albo zakiwać się na śmierć. Fajne dla oka i robiace wrażenie na mało obeznanym kibicu, ale nie przynoszące (co sam podkreśliłeś) wymiernych skutków. Taka sztuka dla sztuki. Ale co miał biedny zrobić kiedy nie dysponuje silnym i precyzyjnym strzałem z dystansu?
fieldy pisze:A jak wyglądała gdy po prawej stronie biegał Eboue ? Mówiłem ci, obejrzyj sobie mecz z Wigan, zobacz co wyprawiał twój pupil, może zmienisz zdanie. To był jego najgorszy występ [mówi o tym we wczorajszym wywiadzie], ale nie jedyny. 90% jego występów w pomocy było fatalne. Eboue po mistrzowsku wspomagał obrońcę, grając w pomocy ? To dlaczego tracimy więcej bramek niż kiedyś ?
Logan pisze:Wenger nie raz podkreślał, że Hleb gubi taktykę, bo lubi schodzić czesto do środka, w tęsknocie za starą pozycją. Grając na boku pomocy powinien grać szeroko, szczególnie z drużynami ustawiającymi autobus w bramce. Hleb nic sobie z tego nie robił wolał iść do środka i dryblować 3 na raz.
Czy Eboue gra na boku pomocy szeroko, w meczach z drużynami głównie broniącymi się ? czy może próbuje [nieudolnie] schodzić do środka i traci piłkę ?
Bo Eboue jest jeden w obronie i dlatego :lol:
Wierze na słowo. Jakbyś nie wiedział że był świeżo po kontuzji :]
Zobacz co robi gracz WKS podczas meczu (nie tylko gdy ma piłkę).
fieldy pisze:
Logan pisze:Nie zapominajmy także o pozaboiskowych ekscesach, spotkaniach na kawie z preziem Interu w Mediolanie przed arcyważnym spotkaniem z Milanem. Z pewnością bardzo to i jego teksty o chęci odejścia podbudowywały drużynę
jedna sytuacja pod koniec jego przygody w klubie. rzeczywiście jest co pisać o "jego ekscesach" :roll:
Najbardziej żałosny tekst jaki ostatnio słyszałem. Arsenal na 1 msc w lidze angielskiej, w perspektywie kolejny mecz w LM. Wszystko do wygrania, koleś odstawia takie numery szkodzące drużynie, a ty go jeszcze bronisz bagatelizując sprawę :shock:
Duch pisze: Teraz cofnij się do tyłu i przypomnij sobie kiedy tak naprawdę Wegner miał do dyspozycji swój optymalny skład. Taki, gdzie ani jeden z kluczowych zawodników nie był kontuzjowany ... no właśnie.
Regularnie kończymy ligę w top 4, zawsze wychodzimy z grupy w LM. W ostatnim sezonie długo prowadziliśmy, do końca walczyliśmy o mistrzostwo, graliśmy świetną zespołową piłkę, a z LM wywalił nas sędzia. Pamiętam doskonale :wink:
Najpotrzebniejszy jest nowy, silny szybki i dobry w powietrzu stoper (przy jednoczesnym odejściu Gallasa). Przydałby się też ktoś na lewą pomoc...
Cris7 pisze: 1) Czy za każde wzmocnienie musicie płacić 15 mln?
2) Nigdy nie będzie sytuacji, że będziecie mieli wszystkich zdrowych. Kilka kontuzji w zespole to rzecz normalna i właśnie dlatego należy mieć szeroką, w miarę wyrównaną kadrę.
1)To ile? 10? Tyle to kosztował Tosić, a kto to jest?
2)W ostatnich 3 meczach gralismy bez 3 podstawowych pomocników (Rosa, Fabregas, Walcott). Bilans - 2 wygrane i jeden wyjazdowy remis z AV. Także nie jest tak źle :wink:
btw. z MU gralismy bez dwu podstawowych napastników. Grał 4, czy właściwie 5 w hierarchii Bendtner. Strzeliliśmy 2 bramki i wygraliśmy. Także nawet grając bez napastników, możemy wygrywać :wink:

red85

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 sty 2009, 15:05

1)To ile? 10? Tyle to kosztował Tosić, a kto to jest?
A ile kosztował Vidić? Ile Evra?

Zresztą nikt nie wie ile kosztował Tosić. Za dwóch daliśmy 16 mln, a ponoć prawdziwym brylantem jest nie Toisć a Llajic.
W ostatnich 3 meczach gralismy bez 3 podstawowych pomocników (Rosa, Fabregas, Walcott). Bilans - 2 wygrane i jeden wyjazdowy remis z AV. Także nie jest tak źle :wink:
btw. z MU gralismy bez dwu podstawowych napastników. Grał 4, czy właściwie 5 w hierarchii Bendtner. Strzeliliśmy 2 bramki i wygraliśmy. Także nawet grając bez napastników, możemy wygrywać
Im więcej ludzi związanych z AFC o takiej mentalności tym lepiej! FFS, Wy nie jesteście małym klubem, żeby zachwycać się passą kilku wygranych meczów. Wy powinniście zdobywać trofea.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 08 sty 2009, 15:11

Logan pisze:Regularnie kończymy ligę w top 4, zawsze wychodzimy z grupy w LM. W ostatnim sezonie długo prowadziliśmy, do końca walczyliśmy o mistrzostwo, graliśmy świetną zespołową piłkę, a z LM wywalił nas sędzia. Pamiętam doskonale
Wszystko ładnie ... pytanie czy Arsenal ma być zespołem, który tylko walczy o miejsce w Top 4 i co najwyżej o ćwierćfinał Ligi Mistrzów? Możemy grać taki futbol do jakiego Wenger na przyzwyczaił nas na przestrzeni lat, ale jeśli nie będziemy mieć mocnej i wyrównanej kadry to każdy cel wyższy będzie dla nas nieosiągalny.
Logan pisze:W ostatnich 3 meczach gralismy bez 3 podstawowych pomocników (Rosa, Fabregas, Walcott). Bilans - 2 wygrane i jeden wyjazdowy remis z AV. Także nie jest tak źle
No skoro ty patrzysz na Arsenal przez pryzmat trzech ostatnich spotkań ... w Birmingham mieliśmy ogromnie dużo szczęścia, że do przerwy nie było 0:3 - graliśmy słabiutko. Z Portsmouth też niczego nie pokazaliśmy, a o meczu z Pucharze już nie wspomnę, bo z takim rywalem to nawet głębokimi rezerwami powinniśmy wygrywać. Faktycznie urazy Fabregasa, Theo, Tomasa i brak Eduardo to wcale nie jest osłabienie. Wniosek ... nie jest aż tak źle ... walczymy o czwarte miejsce :roll:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 sty 2009, 15:24

wiedziałem, że nie ma sensu :|
Logan pisze:Ja kilka znakomitych podań na cm Eboue pamiętam doskonale (w przeciwieństwie do Hleba), o czym już kiedyś była mowa.
ale nie odpowiedziałeś - czy Eboue w przeciwnieństwie do Hleba schodził do boku, grał szeroko, tak jak powinien twoim zdaniem grać boczny pomocnik ? NIE
Logan pisze:I chodzi tu o rzekomą rewelacyjną grę Hleba, a nie kto jest lepszy Hleb czy Eboue.
Napisałeś, że gra Hleba była tak zła, że szkoda gadać. Dlatego pytam. Czy była gorsza od Eboue ? O Eboue nie pisałeś, że grał fatalnie, tylko ze czasu potrzebuje. Hleb też nie gał na swojej pozycji.
Reasumując: jeśli chodzi o Hleba, który też często się łamał, piszesz że Grał fatalnie, bo nie grał szeroko w meczach ze słabszymi rywalami, tylko schodził do środka i się kiwał. Nie grał na swojej pozycji, miewał urazy - ale przy nim to nie ma znaczenia.
Eboue - też nie grał szeroko, też schodził do środka i próbował kiwać. Jednak u niego argument, że gra na innej pozycji i miewa kontuzje już jest istotny :badziewie:
Logan pisze:Taaa. Czasami miało się wrażenie że chce wjechać z piłką do bramki albo zakiwać się na śmierć. Fajne dla oka i robiace wrażenie na mało obeznanym kibicu, ale nie przynoszące (co sam podkreśliłeś) wymiernych skutków. Taka sztuka dla sztuki. Ale co miał biedny zrobić kiedy nie dysponuje silnym i precyzyjnym strzałem z dystansu?
Co Eboue robi na prawej pomocy ? Praktycznie to samo, tyle tylko, że ma gorszy drybling i nie minie 3 rywali, a jakim strzałem dysponuje to kilka razy można było zobaczyć, jak z 10 metrów od bramki obijał kibiców na trybunach
Logan pisze:Najbardziej żałosny tekst jaki ostatnio słyszałem. Arsenal na 1 msc w lidze angielskiej, w perspektywie kolejny mecz w LM. Wszystko do wygrania, koleś odstawia takie numery szkodzące drużynie, a ty go jeszcze bronisz bagatelizując sprawę
gdzie bronię ? Ty piszesz o jakichś wielkich ekscesach, jakby co tydzień z treningu znikał, albo pijany przychodził, jakby narzekał w mediach na drużynę, a on 1 raz się źle zachował. Nie widzę powodów, aby pisać o "jego ekscesach" jakby to był Joey Barton.
Do momentu odejścia, ani słowem nie pojechał po Wengerze, czy pilkarzach. Mało tego, jako jeden z nielicznych zawsze powtarzał ile zawdzięcza Wengerowi ... Na koncu dał dupy. Ale nie róbmy z niego nie wiadomo kogo.
Regularnie kończymy ligę w top 4, zawsze wychodzimy z grupy w LM
przez blisko dekadę zawsze byliśmy w dwójce. Dziękuję.

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 08 sty 2009, 18:44

fieldy pisze:wiedziałem, że nie ma sensu :|
Logan pisze:Ja kilka znakomitych podań na cm Eboue pamiętam doskonale (w przeciwieństwie do Hleba), o czym już kiedyś była mowa.
ale nie odpowiedziałeś - czy Eboue w przeciwnieństwie do Hleba schodził do boku, grał szeroko, tak jak powinien twoim zdaniem grać boczny pomocnik ? NIE
Eboue (mówię przede wszystkim o ostatnich meczach bo najlepiej pamiętam) gra blisko linii, schodzi do środka robiąc miejsce Bacaremu, często widać go w polu karnym (btw napastnik? :P ), gdzie odciąga uwagę obrońców od RvP i Adebayora, niekiedy nawet pokrywa pozycje Sagny w obronie. On jest w wielu miejscach na boisku. Potrafi świetnie ustawiać się na boisku i przechwytywać piłkę. Zawsze sztywno trzyma sie taktyki i nie zapomina o pomocy dla Sagny czy rozciaganiu gry. Jego gra bez piłki stoi na najwyzszym poziomie (wszyscy za to zwracają uwagę na to co się dzieje z piłką, kiedy często gra bez piłki jest niemalże tak samo ważna). Jest też dobrym duchem drużyny, który nakręca pozytywną atmosferę - tacy gracze są niezwykle ważni bo dobra atmosfera jest jednym z fundamentów drużyny i sukcesu.

Takich ważnych rzeczy jednak staty nie pokazują :]

Oczywiście że łapie głupie straty (ostatnio coraz rzadziej), strzał ma dobry gorzej z celnością. Wirtuozem i pierwszoplanową postacią on nigdy nie będzie. To solidny rzemieślnik, który dodatkowo nakręca klimat w drużynie, a tacy gracze też są potrzebni. Naprawdę to jest wbrew temu co widać bardzo pożyteczny gracz.

fieldy pisze:
Logan pisze:I chodzi tu o rzekomą rewelacyjną grę Hleba, a nie kto jest lepszy Hleb czy Eboue.
Napisałeś, że gra Hleba była tak zła, że szkoda gadać. Dlatego pytam. Czy była gorsza od Eboue ? O Eboue nie pisałeś, że grał fatalnie, tylko ze czasu potrzebuje. Hleb też nie gał na swojej pozycji.
Reasumując: jeśli chodzi o Hleba, który też często się łamał, piszesz że Grał fatalnie, bo nie grał szeroko w meczach ze słabszymi rywalami, tylko schodził do środka i się kiwał. Nie grał na swojej pozycji, miewał urazy - ale przy nim to nie ma znaczenia.
Eboue - też nie grał szeroko, też schodził do środka i próbował kiwać. Jednak u niego argument, że gra na innej pozycji i miewa kontuzje już jest istotny :badziewie:
Nie da się porównywać Hleba do Eboue. Hleb był jednym z czołowych zawodników, którego zadaniem było ciagnięcie gry, kreowanie sytuacji. Eboue to rzemieślnik, który ma pomóc i w obronie i w ataku mniej więcej w takim samym stopniu. Swoja grą bez piłki i ustawieniem jak najbardziej utrudniać grę przeciwnikowi tak w ataku jak w obronie. Zauważ że w ogóle nie oceniam gry Alexa w destrukcji. Każdy z nich spełniał inną rolę na boisku.
Mnie Hleb zawiódł. Wprawdzie potrafił się zastawić, przytrzymać piłkę, coś wykreować i przez to dawał pewność drużynie, ale oczekiwałem po nim więcej. W Stuttgarcie zaliczał sporo bramek i asyst bramkowych. U nas tego bardzo brakowało. Potrafił zagrać świetną piłkę robiącą zamęt, ale tych otwierających drogę do bramki podań było jak na lekarstwo. Można zejść do środka i dryblować ale trzeba też trzymać się taktyki i szukać innych rozwiazań maksymalnie rozciągając grę. Niestety czesto wydawało się że Hleb chciałby wszystko załatwić dryblingiem w stylu Maradony. Naprawdę myślałem, że się bardziej rozwinie bo szans i czasu miał dużo.


Co do składu, to jeszcze raz powtórzę że wyniki świadczą o tym że nie potrzeba wielu zmian. Zawsze sa kontuzje i zawsze jesteśmy liczącą się drużyną w każdych rozgrywkach.

Aha, trofea trofea trofea.
Ktoś tu kiedyś powiedział że Arsenal powinien coś wygrac bo dawno nie miało to miejsca.
Fajnie, tez jestem za. Nie zapominajmy jednak o tym, że gramy w najmocniejszej lidze na świecie, z której co najmniej 4 drużyny mogły by być mistrzami każdej europejskiej ligi. O LM juz nie wspominam. Tutaj nikt się nie układa - a my w zeszłym roku wygraliśmy to wy w następnym. Wygrac może tylko jedna druzyna. Pucharów pocieszenia sie nie przyznaje. A wielkich ekip nie brakuje :]
Kiedyś toczyła się podobna dyskusja na temat Interu. Kiedy oni wreszcie wygraja scudetto? Po wielu latach przerwy zdobyli w 2006 potem 07, 08 i sa na najlepszej drodze żeby po misia sięgnać 4 raz z rzędu. Także spokojności i cierpliwości życzę :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 sty 2009, 19:34

Logan pisze:Co do składu, to jeszcze raz powtórzę że wyniki świadczą o tym że nie potrzeba wielu zmian
:rotfl4:
wymęczona wygrana z WBA - najsłabszą ekipą w lidze
porażka z Fulham u siebie, gdzie do tego momentu mieliśmy tylko 1 porażkę od początku gry na Emirates. Po fatalnym meczu.
porażka z Hull u siebie, znów przeciętny mecz.
Remis z Sunderlandem - ekipą walczącą o utrzymanie.
Cztery gole stracone na Emirates ze Spurs. [czyli z ekipą, która walczy o utrzymanie]
Porażka ze Stoke City - czyli z kolejnym beniaminkiem - pamiętasz może kiedy w przeszłości Arsenal tak często dostawał po dupie od beniaminków ?
Kolejna porażka u siebie, tym razem z Villą.
Blamaż z Man City - 0:3 z ekipą która [jakby nie było] walczy o utrzymanie

Piszesz o dobrych wynikach ? :rotfl:
Oczywiście zdarzały się też piękne mecze w tym sezonie, ale to były pojedyncze wyskoki. Wtedy jeszcze grali i Theo i Fabregas. To co później się działo - Denilson, Song, Diaby, Nasri - nasza wspaniała pomoc, która nie wymaga wzmocnień :olaboga:

Połowa sezonu za nami, a już mamy prawie 2 razy tyle porażek co przed rokiem w całym sezonie. Dlaczego ? Bo drużyna jest osłabiana, a nikt nie przychodzi. Nie ma defensywnego pomocnika. Nie ma solidnego zmiennika dla Almunii, który broni choć czasami ma bardzo słabe mecze, brakuje stoperów - BTW: Gallas właśnie wyleciał na 3 tygodnie !!
I ty piszesz, że nie ma po co kupować nowych graczy, bo kontuzjowani wrócą :lol2: kiedy ostatnio zagraliśmy optymalnym składem ?

Oczywiście nasza sytuacja w lidze nie wygląda jakoś tragicznie. Jesteśmy na 5 miejscu - 10 pkt straty do lidera. Ale to nie nasza zasługa tylko rywali, którzy też obniżyli loty. Zarówno Chelsea, jak i United już tak dobrze nie grają jak w latach ubiegłych. Jedynie Liverpool robi postępy.
Logan pisze:Jest też dobrym duchem drużyny, który nakręca pozytywną atmosferę - tacy gracze są niezwykle ważni bo dobra atmosfera jest jednym z fundamentów drużyny i sukcesu.
co to za argument ?
Eboue jest dobry bo m.in jest duszą towarzystwa, a to pomaga w sukcesach .... Eboue jest fatalnym bocznym pomocnikiem jeśli chodzi o ofensywę, w defensywie radzi sobie lepiej, ale to i tak nie jest już ten sam gracz co przed dwoma laty. I nawet jego umiejętności taneczne i gry na bębnach nie są w stanie tego zmienić
Logan pisze:Mnie Hleb zawiódł. Wprawdzie potrafił się zastawić, przytrzymać piłkę, coś wykreować i przez to dawał pewność drużynie, ale oczekiwałem po nim więcej. W Stuttgarcie zaliczał sporo bramek i asyst bramkowych. U nas tego bardzo brakowało. Potrafił zagrać świetną piłkę robiącą zamęt, ale tych otwierających drogę do bramki podań było jak na lekarstwo. Można zejść do środka i dryblować ale trzeba też trzymać się taktyki i szukać innych rozwiazań maksymalnie rozciągając grę. Niestety czesto wydawało się że Hleb chciałby wszystko załatwić dryblingiem w stylu Maradony. Naprawdę myślałem, że się bardziej rozwinie bo szans i czasu miał dużo.
oczywiście Hleb nie błyszczał tak jak wszyscy oczekiwali, ale nie grał tak źle, żeby pisać o jego występach: "szkoda gadać".
Jak grał tak źle, to po co go Barca kupiła ? Przecież znali jego statystyki. Po co więc im gracz który, jak twierdzisz - nie realizuje założeń taktycznych, kiwa się zamiast współpracować z drużyną, etc etc ?
Logan pisze:Kiedyś toczyła się podobna dyskusja na temat Interu. Kiedy oni wreszcie wygraja scudetto? Po wielu latach przerwy zdobyli w 2006 potem 07, 08 i sa na najlepszej drodze żeby po misia sięgnać 4 raz z rzędu. Także spokojności i cierpliwości życzę
Tu już nie chodzi o mistrzostwo, czy o LM. Potrzebny jest jakikolwiek puchar, nawet głupi Puchar Ligi, aby najlepsi gracze nie odchodzili. Jak zespół nie wygrywa, to nikt w takim nie chce grać. Do pewnego czasu, tak - ale w końcu każdemu się zbrzydzi.
Inter to inna bajka, oni co roku mogli wydawać sumy na transfery jakie tylko chcieli. Poza tym tam była afera, ujemne punkty, degradacja, w jakimś stopniu to im pomogło. W Anglii jest inaczej.
Hleb przez 3 lata pobytu w Arsenalu zdobył 2 trofea .... Emirates Cup i wygrał Amsterdam Tournament. Chyba nie trzeba przypominać, że są to towarzyskie turnieje ?
Fabregas wygrał Puchar Anglii. Mistrzostwa z 03/04 nie liczę, bo nie grał jeszcze wtedy. Zdziwisz się jak odejdzie ?
Każdy gracz, któremu teraz dajesz czas, aby się ograł, bo jest młody, jak tylko sie ogra i zagra znakomity sezon - będzie chciał odejść. Tak jak było z Ade w ubiegłym sezonie. Jak Flamini ... już słychać, że Theo marudzi, bo chce nowy kontrakt ...

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 sty 2009, 19:46

Widać Loganowi wystarczy średniactwo... :shock: No cóż jak pisał Red oby więcej takich kibiców a i niech Wenger się tym zadowoli :P
Co tu dużo gadać w tej dyskusji praktycznie we wszystkim zgadzam się z Fieldym :shock: :wink:

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4463
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 08 sty 2009, 20:12

fieldy pisze:Nie ma solidnego zmiennika dla Almunii
A Fabiański takim nie jest?

A propos Eboue - to prawda, że on ostatnio na lewym skrzydle gra?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”