Copa America Wenezuela 2007 - Strona 6

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Zablokowany
×

Kto Twoim zdaniem wygra Copa America?

Argentyna
45
65%
Brazylia
11
16%
Urugwaj
2
3%
Paragwaj
3
4%
Chile
0
Brak głosów
USA
0
Brak głosów
Meksyk
6
9%
Inna ekipa
2
3%
Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 28 cze 2007, 12:26

Tobie coś się zacięło. Ja oglądałem i było wszystko ok.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18638
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 cze 2007, 13:27

Pierwsza połowa w meczu Meksyku z Brazylią była zdecydowanie słabsza od drugiej. Meksyk bardzo umiejętnie się bronił, Brazylii brakowało ikry i w sumie niewiele sobie stworzyli tych dogodnych sytuacji, choć zdecydowanie przeważali w posiadaniu piłki. Wizualnie byli lepsi, ale Meksyk był goźniejszy. Dwie ładne bramki i musiał być niezły szok w Brazylii :P Wiadomo nie od dziś, że Meksyk jest mocną ekipą, ale Hugo Sanchez naprawdę mnie zaskoczył swoją pracą trenerską. Chłopaki grali jak nakręceni, zwlaszcza w defensywie. Gdyby w drugiej połowie Castillo raz nie wykazał się egoizmem, a raz w ostatnich sekundach trafił do pustej bramki i to nawet nie z kąta :roll: byłoby jeszcze wyżej, ale i tak jaja jak berety :P W Brazylii starali się, w drugiej części wyraźnie już dominowali, ale Meksyk nadal dobrze się bronił. A to strzał Alexa po rzucie rożnym wybity z linii, a to niewykorzystana sytuacja Robinho itd. W sumie jednak tych dogodnych okazji aż tak wiele nie było. Walili głową w mur, jak ktoś to już napisał. Osobiście jestem zadowolony z gry Robinho. Dużo dryblował, ale nawet te rajdy mu wychodziły. Wszędzie było go pełno, raz na lewej, raz w środku, zaraz na prawej stronie boiska. Zdecydowanie najlepszy w zespole. Dziwiłem się trochę, czemu Dunga nie zmienił Wagnera Love. Chłopak grał bardzo słabo :roll:

Drugi (a w zasadzie pierwszy :o ) mecz też zakończył się małą niespodzianką. Ekwador był zdecydowanie lepszy przez pierwsze 60' gry. Chile ma jednak Humberto Suazo, któremu trzeba przyznać, że potrafi się znaleść. Jedną sytuację jednak strasznie zmarnował. Mając przed sobą tylko bramkarza zamiast spokojnie strzelić chciał się popisać i go przelobować. W konsekwencji piłka wylądowała na górnej siatce :roll: Po godzinie gry Ekwador jakby odpuścił. Nie wiem czy pomyśleli, że mecz już się dogra (było 2:1 dla nich), czy co, ale nagle coraz częściej do głosu zaczęło dochodzić Chile i w końcu osiągnęli swój cel. Jak na moje oko to Ekwador przegrał to na własne życznie. Niepotrzebnie tak odpuścili ofensywę w ostatniej fazie meczu. Osobiście też trochę więcej spodziewałem się po Mathiasie Fernandesie, ale to może tylko moje odczucie.

Jacio
Junior
Junior
Posty: 16
Rejestracja: 16 maja 2007, 23:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: RCLens.pl

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jacio » 28 cze 2007, 16:03

No Brazylia zawiodła.... ( :twisted: ) a Meksyk pokazał klase. Zagrali bez najlepszego zawodnika- Borgettiego i wygrali 2-0 z Brazylią. Szkoda tej sytuacji w ostatnich minutach gdzie któryś z piłkarzy Meksyku spudłował do pustej bramki. Ale bramki były ładne, najlepsza ta pierwsza gdzie obrona Brazyli została ośmieszona. Druga też niezła z rzutu wolnego, polecam pobrać:

Brazylia-Meksyk 0-2 28 czerwca 2007
http://www.zshare.net/download/24656060f48588/

Ekwador-Chile 2-3 28 czerwca 2007 http://www.zshare.net/video/24656819b0ee8c/

źródło: www.gole.xk.pl

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 28 cze 2007, 16:50

Corinthians pisze:Mam nadzieję, że Chile też utrze nosa Brazylii, wtedy byśmy ich nie zobaczyli w ćwierćfinale Twisted Evil
Dla mnie bomba :smile2:

I dla mnie to nie była niespodzianka bo stawiałem że Meksyk nie przegra tego meczu :smile2: Zresztą jak mi się wydaje Meksyk w przeszłości nieźle radził sobie z Brazylią ale przeważnie przegrywał mimo że wcale słabo nie grał :roll:
Czyli Brazylia zagrała jak zawsze ostatnio i mam nadzieję że teraz szybko odpadną bo oni mimo nie najlepszej gry jakoś zawsze nawet daleko dochodzą :( Szkoda że meczu nie oglądałem a musiał być dobry :P

Brawa też dla Chile za walkę do końca bo dzięki nim też sobie wygrałem :smile2:

A dla mnie Copa zaczyna się dopiero dzisiaj bo dopiero dziś turniej rozpoczyna Argentyna :jupi: :mike: :jupi:

Forza Nasi :!:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 28 cze 2007, 18:09

RealFan pisze:A dla mnie Copa zaczyna się dopiero dzisiaj bo dopiero dziś turniej rozpoczyna Argentyna

A jak...

Odnosnie spotkania Brazylii to powoli Dunga zarzyna tracić. Wiele mowi o podejsciu piłkarzy, ze nie chca grać. innym razem daje ostro w kosc Ronaldinho, a nic ciekawego w zadnym spotkaniu bez Asssisa Brazylia nie zagrała. Co wanze grala naprawde padline jak na takich pilakrzy. Ogromnie sie dziwie, że tak Carlos postepuje, bo kiedyś z checia go ogladałem. Dwoch pilkarzy, nawet takich i nie potrafi wymyślić czegos ciekawego. Uuu zeby tylko nie okazał sie takim cwaniakiem, ze niedługo sie pozegna. Pomysł ma tylko Kanarki poprostu jakos nie pasuja do tego ustawienia, niby sa zawodnicy, ale niespecjalnie to wyglada.
A Meksyk, takze bez świetnych czołowych zaowdników zagrał naprawde dobrze. Nie spodziewałem sie, taktycznie wszystko nadrabiali.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 28 cze 2007, 18:18

Yukasz pisze:A dla mnie Copa zaczyna się dopiero dzisiaj bo dopiero dziś turniej rozpoczyna Argentyna
No to kilku forumowiczów będzie dziś za Argentyną 8) A kto jej kibicuje w całym turnieju? Ja osobiście będą jej kibicował na dobre i na złe, ale jakby się na Copie skompromitowali to sądzę, że wyszło by im to na dobre, bo Basile boi się wystawiać młodych graczy do drużyny i dalej gra takimi jak piłkarzami jak Abbondanzieri, Zanetti, Veron, Crespo. Kto myśli, że chociaż jeden z nich zagra na MŚ 2010 niech podniesie rękę :roll: Chyba już gdzieś o tym pisałem, że kilka miesięcy temu Basile zapowiedział, że na Cope powoła krajową kadrę wzmocnioną najlepszymi piłkarzami grającymi w Europie. Piłkarzy z ligi argentyńskiej można policzyć na palcach jednej ręki (jeżeli ktoś ma 6 palców) :roll: Jaka to inwestycja w przyszłość?
Ale skupmy się na dzisiejszym meczu. Ja mam parę obaw o Riquelme. Jak się spisze w reprezentacji po raz pierwszy u Basile i po raz pierwszy obok Verona? Czy ci dwaj piłkarze będą potrafili się porozumieć. Czemu Basile nie wystawia Teveza? Czemu gra Pato? Czemu Messi zagra w ataku z Crespo? Czemu zupa była za słona?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 cze 2007, 18:22

Ja dotychczasowe spotkania opuściłem bo nie chce mi się siedzieć do tak późnej pory, ale Argentyny nie odpuszczę i mogę się chyba dopisać do grupy osób kibicującej im na Copa America. W zasadzie to nie interesuje mnie tutaj żadna inna reprezentacja. Ewentualnie Meksyk z Kaiserem na czele niech zajdzie daleko :wink:
Corinthians pisze:Czemu Basile nie wystawia Teveza? Czemu gra Pato? Czemu Messi zagra w ataku z Crespo? Czemu zupa była za słona?
:o

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 28 cze 2007, 18:33

@Mentor widze taktyka podobna jak u mnie. Wszystkie mecze do tej pory tez opuscilem, ale dzisiaj meczu Argentyny nie daruje. Pytanie tylko jak tego dokonac? Czy jeszcze klasc sie spac, czy sie nie klasc. Mam nadzieje, ze bedzie warto o tak poznej porze siedziec :)

Jeszcze pytanko do tych co ogladali juz Cope na GOLTV? Czy mecze Copy komentuje Ray Hudson? :p

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 28 cze 2007, 18:39

Mentor pisze:Ja dotychczasowe spotkania opuściłem bo nie chce mi się siedzieć do tak późnej pory, ale Argentyny nie odpuszczę i mogę się chyba dopisać do grupy osób kibicującej im na Copa America. W zasadzie to nie interesuje mnie tutaj żadna inna reprezentacja. Ewentualnie Meksyk z Kaiserem na czele niech zajdzie daleko :wink:
My to sie kiedyś napić musimy :twisted: Jak robicie listę kibiców Argentyny to mnie tez dopiszcie :D Również dopiero dziś mam zamiar czekać na transmisję, wcześniejsze nie bardzo mnie interesowały.

A co do Dungi, to już od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie że to taki brazylijski Boniek - niby jest ruch w interesie, sprawdza nowych zawodników i w ogóle - ale w tym ruchu jakoś za bardzo sensu nie można dostrzec.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18638
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 cze 2007, 18:41

Też jakoś dziwnie w tym turnieju jestem za Argentyną :o ale ja Copę oglądam od początku. Pierwszego dnia tylko Peru - Urugwaj, ale wczoraj (dzisiaj :o ) już oba spotkania :]

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 cze 2007, 18:45

iceald pisze:My to sie kiedyś napić musimy
No baaa :lol:

Dunga póki co jest przykładem na to, że nawet do prowadzenia (z dobrymi wynikami) zespołu złożonego z wielkich gwiazd potrzebne są pewne umiejętności. Dunga stara się wprowadzać jakąś swoją wizję i sprawiać wrażenie człowieka, który wie czego chce, ale póki wyniki i sama gra jego drużyny nie przemawiają za nim. Zobaczymy co będzie dalej.

Ja to mam problem bo jeszcze nie opracowałem taktyki na dzisiejszy wieczór/noc. Nie wiem czy kłaść się spać na parę minut i wstać dopiero na mecz czy czekać :think: Istnieje niebezpieczeństwo, że położę się spać i nie wstanę na mecz :angry2: Poza tym szkoda się kłaść na dwie godziny a raczej nie uda mi się zasnąć przed 1:00 :roll: Z drugiej strony przydałoby mi się trochę snu bo weekend zapowiada mi się bardzo ciekawie i nie za bardzo będzie czas na sen.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 28 cze 2007, 18:46

Ja tak samo jak wszyscy kibicuje Argentynie :wink:

Wczoraj oglądałem 1 połowę meczu Meksyk-Brazylia bo potem nie było prądu u mnie :shock: Brazylia nie pokazała nic nadzwyczajnego. Meksyk grał defensywnie i ich kontry były groźne. Bardzo dobrze zagrał Marquez i Castillo. Ten ostatni strzelił piękną bramkę ośmieszając między innymi Maicona. Druga bramka to bardzo ładny rzut wolny. Ogółem dość nudny mecz w 1 połowie.

Najgorsze są te godziny :roll: 2.50 :roll: Dziś znów trzeba będzie czekać do tej godziny :roll:

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 28 cze 2007, 18:48

Ja budzenie się na 2.45 odradzam. Istnieje ryzyko, że nie będzie Ci się chciało wstać :P Proponuję obejrzeć mecz Kolumbii i potem trochę poczekać. I kup se ekspres do kawy jak nie masz bo się przyda :lol2:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 28 cze 2007, 18:58

Corinthians pisze:A kto jej kibicuje w całym turnieju?
Ja im kibicuję od dawien dawna na każdym turnieju :chill: :glass:
Corinthians pisze:jakby się na Copie skompromitowali to sądzę, że wyszło by im to na dobre...
No ale wg mnie trzeba wygrać i takie zawody a później będzie czas na przygotowywanie się do MS 2010. Argentyna już dawno niczego nie wygrała i trzeba podnieść ich morale bo dopiero od jakiegoś czasu grają bardzo dobrze ale i tak w pewnym meczu się zacinają i wcześniej kończą udział w turnieju. Dobrze że przynajmniej zaczęli coś pykać bo jeszcze kilka lat temu pokazywali wielkie nic prócz nadziei :roll: A teraz wg mnie niech zagrają najlepsi i później odejdą ci starsi. Tak jak na ME gra się po to aby wygrać a nie przygotowywać do turnieju który będzie za 2,5 roku. Tym bardziej że jak pisałeś trener ma gardło na nożu czy też nóż na gardle :wink:

A dziś nie spodziewam się wyniku 5:0... no może 4:0 :wink: Znaczy mam przeczucie że może być bardzo ciężko z USA tym bardziej że ci wygrali Puchar Concacaf :roll: Ale oczywiście liczę na dobry meczyk i tryumf końcowy ARGENTINY :smile2:

Jarzinho pisze:
RealFan pisze:A dla mnie Copa zaczyna się dopiero dzisiaj bo dopiero dziś turniej rozpoczyna Argentyna

A jak...
Ale nie myl mnie z kibicami Realu kuwa no :!: Bez takich wrzut :lol:

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 28 cze 2007, 19:00

Bask pisze: bo potem nie było prądu u mnie
:shock:

Ja miałem dużo gorzej :( Czekałem ja ten głupek, walczyłem ze snem a przez jakieś nocne wichury i ulewy w 2 minucie meczu odcieli mi prąd, a wlączyli dopiero rano. Oszukali mnie banda decydentów, złodziei polskich :!: A na te nocne oglądanie najlepsze jest picie kawy przynajmniej ja tak robie a potem odsypiam.

PS: Viva La Argentina :!:

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”