LM: Arsenal - Barca - Strona 52

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Czy Eboue znów da nura ?

Wiadoma sprawa
24
71%
Nic z tych rzeczy
10
29%
Awatar użytkownika
Loker
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 25 kwie 2005, 16:53
Reputacja: 0

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loker » 16 lut 2011, 23:55

Nie wiem co jest niejasnego w stwierdzeniu, które dzisiejsza postawa kanonierów obala, że do wygrania z barceloną musisz grać defensywnie z głęboko cofnięta linia obrony itp.
Graliśmy swoje, statystyki o które pyta red85:

Match statistics
Arsenal Barcelona
2 Goals scored 1
7 Attempts on target 5
3 Attempts off target 3
4 Corners 1
26' 38'' Possession (time) 40' 15''
39 Possession (%) 61
16 Fouls committed 13
3 Yellow cards 2
0 Red cards 0

jasno pokazują, że mimo klepania piłki przez katalończyków głownie na własnej połowie i spowalniania gry mieliśmy więcej strzałów ogółem jak i strzałów celnych co udokumentowane zostało 2 bramkami i zwycięstwem.
Ergo zagraliśmy swoje stawiając na atak i zwyciężyliśmy drużynę postrzeganą przez większość społeczeństwa za najlepszą na świecie( czy prawidłowo to inna para kaloszy).

Arsenal mimo wielu analogi do barcelony w sposobie gry nie bazuje tylko na usilnym trzymaniu się piłki ale również na szybkości przeprowadzenia akcji i uniwersalności zawodników co dziś zaprocentowało.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 lut 2011, 0:00

Loker pisze:Graliśmy swoje, statystyki o które pyta red85:
Jeśli Arsenal grał swoje, to mimo wyniku mówienie o nim o jako gorszej wersji Barcelony to spora nadużycie, nic wspólnego gra Londyńczyków nie ma z grą jaką stosuje Barcelona. Inne opinie spotykałem o grze Kanonierów. Tyle.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lut 2011, 0:02

Łoooooooooooooo

Szoku nie ma bo forma jak miała być słabsza tak jest, ale jednak szkoda, że oddaliśmy świetny wynik uzyskany do przerwy. Sporo zostało napisane, ale ja teraz nie ogarniam także odezwę się jutro albo jeszcze później :P Wynik z mojego punktu widzenia średni, ale mogło być zarówno lepiej jak i gorzej. Przed meczem spodziewałem się gorszej gry Barcelony także szału nie ma, ale jednak wyniku szkoda. Tak czy siak do przeczytania kiedy będę trzeźwy :P

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2321
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 17 lut 2011, 3:08

Cóż, jestem oczywiście niesamowicie szczęśliwy z tego zwycięstwa. Już nawet nie tylko w kontekście szans w Lidze Mistrzów - bo to pozostaje naprawdę trudnym zadaniem - ale ogólnie w kontekście psychologicznej przewagi. Ograliśmy Chelsea i od tamtej pory wydaje się, że gramy jakoś lepiej. Teraz przyszedł dołek z Newcastle ALE pokonaliśmy wielką Barcelonę - to na pewno musi im dać kopa.

Odnośnie samego meczu to było to świetne widowisko. Statystyki mówią, że pos. piłki wynosiło 40-60 na waszą korzyść, ale mieliśmy więcej strzałó :P ogólnie to była wymiana ciosów i było o wiele lepiej, niż rok temu. Tego się spodziewałem - zagramy lepiej, więcej wiary, ale stracimy bramkę wcześniej. Clichy się nie popisał. Ale potem szczęśliwie udało się zremisować i nawet wygrać.

Pep - zmiany to naprawdę :lol: Jednak chyba wolę brak zmian Wengera (nie mowie o tym meczu, tylko ogolnie - kibice Arsenalu beda wiedziec o co chodzi) niz cudowne zmiany Guardioli ;)

Ja osobiscie balem sie o ryzyko Wengera - postanowil wywalić Songa i wrzucić ofensywnego zawodnika przy stanie 0-1. Albo by pomógł w ofensywie albo byśmy gorzko zapłacili. Moim zdaniem czerwień Songa by przekreśliła jakiekolwiek szanse na awans do 1/4, ale w meczu grać lepiej w 10 niż z Denilsonem na DP :lol2: więc wrzucił Wenger Arszawina i się modlił. Udało się.

Jest świetnie, teraz trzy tygodnie czekania. Po drodze mam nadzieję, że zgarniemy trofeum - 9 dni przed rewanżem powinno to dać nam jeszcze większego kopa. Myślę, że jeśli Was pokonamy, staniemy się faworytami. Nie ma innej możliwości. Trzeba jednak zejść na ziemie po euforycznej nocy bo mimo wszystko, droga jeszcze bardzooo dłuuuga. Na Camp Nou wystarczy remis - no tak, ale to Barcelona. Będzie ciężko, ale trzeba wierzyć. Mourować się oczywiście nie umiemy, ale zobaczymy, co z tego wyniknie. Oby nie było kontuzji poważnych i może Cesc strzeli na Camp Nou zwycięską bramkę i będzie miodzio 8)

Zobaczymy. Póki co, to zwycięstwo daje nam rzeczywiście dużo. W jednym sezonie, po ciągłych porażkach "dzieci Wengera" pokazują, że dorastają - pokonali dość szczęśliwie Chelsea i teraz Barcelonę. Jak mówiłem, nawet odpadnięcie na Camp Nou nie zmieni tego, że psychologicznie będzie ogromna wiara w siebie i może dodatkowy gaz do tytułu Premier League. Jeszcze żeby pokonać United na Old Trafford.. to będzie cud. Rozmarzyłem się.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 17 lut 2011, 8:42

16 lutego co to byl za parszywy dzien. czulem ze dostaniemy w dupe bo wisienka na torcie tego wspanialego dnia musiala byc wielka. Oczywiscie gratuluje Arsenalowi wygranej. Nie bede sie wdawal w polemiki sedziowskie bo nie w tym rzecz. Arsenal zagral dobra druga polowe. Wykorzystal to co mial i zagral madrze. Oczywiscie sprawdziwlo sie to co pisalem przed meczem czyli nasza slaba gra. Dobrze ze rewanz jest za 3 tygodnie i mamy mozliwosc odrobienia straty. A teraz o meczu... Bramka ewidentnie VV. Puscil babola w krotki rog. Druga bramka zaczela sie od straty pilki i szybkiej kontry. Ladnie zagrali pilka i mieli tego zamierzony efekt. Inna sprawa ze w obronie Abidal sam nie pogra. To ze Pique od dluzszego czasu szuka formy jestem przyzwyczajony, ale brak Puyola az nadto widoczny. Druzyna w defensywie bez swego kapitana nie potrafila sie ustawiac na tyle zeby przerywac kontry. Ogolnie zagralismy slabo ale jak na ta czesc sezonu nawet dobrze. Rewanz bedzie ciekawszy i wreszcie beda emocje na CN.

Nawiazujac do wypowiedzi Jarzinho karawana jedzie psy szczekaja :lol:

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 17 lut 2011, 8:48

Potwierdziło się, że w 1/8 LM Barcelona jeszcze śpi. Świetny początek Arsenalu, potem do głosu doszła Barcelona i wydawało się, że mecz jest pod kontrolą. W drugiej połowie daliśmy Arsenalowi pograć i skończyło się na dwóch golach. Pierwszy gol idzie na konto Valdesa, który nie powinien dać sobie wcisnąć w krótki róg takiej piłki, drugi to efekt tego, że nasza gra siadła i Arsenal potrafił to wykorzystać. Szukanie usprawiedliwienia w pomyłkach sędziowskich przy golu czy ręce w polu karnym było by nie na miejscu, arbiter często odgwizdywał dziwne przewinienia na naszą korzyść do tego zdarzyło się, że zamiast puścić grę przerywał ją gwizdkiem. Potwierdziło się to o czym pisało się od jakiegoś czasu, w lutym mamy obniżkę formy i to widać. Do tego wejście Keity za Villę była strzałem w stopę, to już mógł wprowadzić Mascherano który pomógłby 'kasować' akcje gospodarzy z czym nie potrafiliśmy sobie poradzić. Inna sprawa, że na ławce oprócz Argentyńczyka nie mamy kim straszyć.
Arsenal za to zagrał świetnie i udowodnił, że Barcelonę można ograć i to w niezłym stylu. Trzeba sobie wytłumaczyć, że Arsenal zagrał na maxa a Barcelona nie ;)

Nawet gdyby był remis 1-1, albo 2-2 to w rewanżu musielibyśmy wygrać, więc wynik mimo porażki trzeba przyjąć na klatę. Rewanż za 3 tygodnie i pozostaje wierzyć w Guardiolę, jego mikrocykle i że wtedy będziemy grać lepiej. Sprawa awansu nadal jest otwarta.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 17 lut 2011, 9:39

Obrazek
:lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lut 2011, 9:51

Jeszcze raz brawa dla Arsenalu bo jeśli chodzi o Barcelonę to zagraliśmy najlepszy mecz w ostatnich latach jeśli chodzi o ten moment (czyli pierwsze spotkanie 1/8 LM). Mimo wszystko jestem zawiedziony tym, że mając 0:1 po pierwszej połowie nie udało się ugrać przynajmniej remisu no i babol Valdesa :angry2: Jeżeli babol to za dużo powiedziane to i tak bramka na jego konto.

Pozytyw jest taki, że choć forma jest ewidentnie (i planowo) słaba to jednak mogliśmy ten mecz nawet wygrać a przynajmniej zremisować. W kontekście rewanżu jestem raczej spokojny o ile mikrocykle znowu podziałają a tak powinno być.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 17 lut 2011, 10:40

Obrazek
:boje się:

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 17 lut 2011, 10:41

Szczęsny na spalonym ? :think:

red85

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 17 lut 2011, 10:44

NIe Szczęsny tylko zaznaczona jest piłka, która w tym przypadku wyznacza linię spalonego.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 17 lut 2011, 10:44

Pilka nie wyznacza czasem linii spalonego??

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 17 lut 2011, 10:45

Widze, ze impotencja wiedzowa z zakresow przepisu gry jest wszechobecna. W tej sytuacji linie spalonego wyznacza pilka.

rkoeman przybywaj, okradziono Was! :P :mrgreen:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 17 lut 2011, 10:50

Najlepszy jest Clichy na tym obrazku :lol:
Wygląda, że gol powinien być uznany. Nie lubię takich sytuacji, bo teraz będzie, w razie jak Arsenal przejdzie, to przez lata będzie słychać, że sędzia okradł Barce )(nie od wszystkich, ale będzie można takie opinie znaleźć).
Sędzia ogólnie może nie był najgorszy, bo byli gorsi, ale swoje grzeszki ma. pierwszy faul Samira i kartka od razu, odnośnie pierwszego faulu Songa i kartki nie narzekam, bo to był faul taktyczny, który przerywał kontre i sędzia mógł kartkę dać. Szkoda, ze już na początku to było. 6 minuta zdaje się. Jeszcze w pierwszej połowie Fabregas, czy Nasri wbiegł w pole karne i była szansa na dobrą okazję i nagle gwizdek i cofa akcje na 30 metr, by dać Arsenalowi wolnego :roll: :lol:
Jeszcze chciałbym zobaczyć powtórkę faulu Messiego na zdaje się Koscielnym w 2 połowie. Nie pokazali w meczu powtórki, a myślę, że spokojnie mogła być kartka - nic jednak nie przesądzam - musze powtórke zobaczyć.

Lukassch
Skład B
Skład B
Posty: 124
Rejestracja: 07 cze 2006, 7:18
Reputacja: 0

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lukassch » 17 lut 2011, 10:56

Gratulacje dla kibiców Kanonierów, świetny mecz. Odwrócić losy spotkania przegrywając z "Mes que un club" (:lol:). Szacunek się należy, to co wyprawiał Wilshere zasługiwało na oklaski. W wieku 19 lat taki występ w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.

Z drugiej strony słabo Clichy, co on wyprawiał na swojej stronie boiska? Na prawej flance Alves robił co chciał.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”