FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 517

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13070
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3352
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 11 lis 2007, 0:46

To Ci sie udalo Krzysiu :brawo: 1:0 dla Boga :lol:

Awatar użytkownika
Bruno Banani
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 321
Rejestracja: 10 maja 2007, 18:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkopolska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bruno Banani » 11 lis 2007, 1:00

Przypomina mi sie Barca za dawnych lat, czyli Rivaldo bez zebow i inne obsrance :lol: niby cos graja a i tak Real górą. Piekne lata macie za soba :lol: sasasasas Hala Madrid. Poprosze o 5 wp.

Chciałem Ci dac 3 WP, ale skoro chcesz 5... Klient nasz pan. // K.J.

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 11 lis 2007, 1:02

revan pisze:Pisałem już wcześniej, że nie wydaje mi się, żeby Frank potrafił jeszcze coś z tej ekipy wykrzesać. Myślę, że i samemu Holendrowi brakuje już motywacji, żeby jeszcze coś z tą ekipą osiągnąć. Prawdopodobnie brak znaczącego trofeum w klubowej gablocie na koniec tego sezonu będzie oznaczać dla Rijkaarda zakończenie współpracy z drużyną z Camp Nou.
A kogo bys widzial jako jego nastepce? Tak z ciekawosci sie pytam. Bo nie ulega watpliwosci, ze sukcesy w ostatnich latach i powrot do czolowki klubow europejskich przez FCB to rowniez jego zasluga (stabilizacja, chec sprowadzenia odpowiednich pilkarzy etc.). O braku motywacji, pomyslu na prowadzenie druzyny, zwolnieniu Ryjka i tego typu sprawach winnismy chyba pisac na powaznie dopiero w momencie, kiedy ten sezon nie zakonczy sie naszym powodzeniem. Ergo: jezeli na przyklad nie wygramy ponownie La Liga.
Krzysztof Jarzyna pisze:Powiedzial to gosc, ktory kilka postow wczesniej napisal, ze Barcelonie nikt nie zagrozi. Paranoja? Nie, u Ciebie - normalnosc.
Nadal osobiscie twierdze, ze nikt mimo slabszej formy FCB nie bedzie w perspektywie calego sezonu w stanie jej powaznie zagrozic. Co nie zmienia faktu, ze jest to z mojej strony jedynie gdybanie, bo co pokazal poprzedni sezon nic nie da sie stuprocentowo przewidziec, futbol jest zupelnie nieprzewidywalny. Wiec gdzie widzisz te paranoje Frustracie z Madrytu?
Krzysztof Jarzyna pisze:Jak nie umiesz ironizowac to nie ironizuj, bo szkodzisz sobie tylko. To jest rada, oczywiscie nie musisz sie do niej stosowac.
A teraz wsluchaj sie w glos Boga: za "mierdki" 2 WP.
A ktos bedzie arbitralnie rozstrzygal o powodzeniu moich rzekomych ironicznych komentarzy? :o I skad wiesz jakie maja one zastosowanie? No, tak, istotnie masz cos z Boga.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 lis 2007, 8:08

Rozumiem, że Sevilla czy Real to podrzędne klubiki, które nie mają szans z wszechpotężną Barceloną.

Poczekaj tylko, az gwiazdorski Bayern w tym seoznie dostanie baty w LM... Hm zapomnialem ze Bawarczykow nie ma w LM. :cry:

Problem jest z wyjazdami i troche nudzace sa wypowiedzi Ryjka. Jesli czegos nie zrobi to pewnie to bedize ostatni jego sezon w Katalonii. Niestety ma najlepszy sklad w La Liga i nawet kontuzje nie powinny być zadnym argumentem łagodzacym.

Wczoraj Barca osiagneła dno w drugiej połowie. Spodziewałem sie, że wyjada po przerwie naładowani wola walki, a tu nadal wolne tempo, brak pomysłu na gre...
Nie widze powodow, dlaczego ludzie usprawiedliwiaja Henry'ego. Został rzucony na głeboka wode, a czego sie spodziewał. PRzeciez nie przechodził z Arsenalu do Liverpoolu. Chyba nie miał w głowie przekonania, że przychodzi jedynie grzac ławe, choć tak bedzie jak Eto'o wyzdrowieje, bo Henry nie umywa sie do niego w La Liga i pokazuje, że ogromne problemy z gra w innej lidze niz Ligue1 czy Premiershi, a juz napewno nie potrafi sie odnalezc na boisku z kilkoma gwiazdami. Tak było w Juve tak jest w Barcelonie i czeka go ogromna praca, aby to zmienić. Brakowało kogos kto rozkreciłby towarzystwo mialby pomysł na gre, moze Deco.

Kolejne wyjazdy w La Liga, to Espanyol i Valencia. Juz sie boje, a moze jednak cos sie zmieni... :D

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 11 lis 2007, 11:18

Krzysztof Jarzyna pisze:Zambrotta chcial skrocic typa o dlugosc nog. Dostal czerwona karte a rownie dobrze mogl pojsc siedziec

Fajnie... ciekawe czemu po identycznych zagraniach Diarry czy Ramosa nie wypisujesz takich złotych myśli, tym bardziej, że tej dwójce zdarzają się one dużo częściej niż Zambro :roll:

Krzysztof Jarzyna pisze:Czujesz sie lepiej wypisujac takie glupoty? Tak, tytul dla Realu to zasluga Barcelony.
Ok - masz rację - frajerska strata na własne życzenie dwóch punktów w ostatniej minucie przedostatniej kolejki PD z Espanyolem (co bezpośrednio zadecydowało o tytule dla Realu) jest zasługą tylko i wyłącznie Klubu Milionlecia :?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 11 lis 2007, 11:41

O i jest nastepny frustrat :lol2: Panowie zachowujecie sie jakbyscie kibicowali Barcelonie od czasow Ronaldinho i kazda porazka dziala na Was jak plachta na byka. Dlaczego po identycznych zagraniach Ramosa i Diarry nie pisze takich "zlotych" mysli? Nie wiem czemu, moze dlatego, ze jak zrobia cos tak debilnego jak wczoraj Zabrotta to jednak pisze? Kiedy ostatnio Ramos wycial goscia tak, ze zapachnialo wozkiem? :> A Diarra gra jak typowa Murzina na DMie. Akcjie z Crespo sobie daruj, bo z tego co wiem nikt nie ma pretensji.

A co do
Janio pisze:Ok - masz rację - frajerska strata na własne życzenie dwóch punktów w ostatniej minucie przedostatniej kolejki PD z Espanyolem (co bezpośrednio zadecydowało o tytule dla Realu) jest zasługą tylko i wyłącznie Klubu Milionlecia
to rownie dobrze, moge napisac, ze frajerskie porazki Realu z Recre u siebie czy z Levante to zasluga Barcelony. Roznieca tylko taka, ze inna czesc sezonu.
Janio pisze:Klubu Milionlecia
Wy naprawde macie kompleks Realu :lol2: Fajowo.

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 11 lis 2007, 11:49

nuno flowers czy ty naprawde myslisz że Barca spokojnie wygra mistrzostwo? bez punktow na wyjazdach? róznica miedzy Realem a Barca jest taka że oni chociaż wywożą jakieś punkty z wyjazdow nawet gdy graja totalna padake. cięzko mi to mowić ale Barca w tej chwili drużyna bez charakteru, nie ma zawodnika który w cięzkich chwilach poderwie zespół, nie ma takiego chociażby Ramosa lub Raula. w ostatnim czasie nawet Messi gra padake i coraz bardziej irytuje egoistycznymi akcjami lub wiecznym szukaniem gdzie jest Dinho.
jarzinho jesli na ławie ma usiąść Henry po powrocie Eto'o to co z Dinho? uważasz że Dinho gra lepiej od Henry'ego? w tym sezonie strzeił UWAGA UWAGA jedną bramke z gry. problemem Dinho jest brak szybkości a problemem Henry'ego jest brak czucia piłki, widać to wielokrotnie.
co do zwolnienia Ryjka to podtrzymuje zdanie ze jesli do stycznia nic sie nie zmieni to Ryjek OUT . nie moze byc tak ze od roku wszyscy wiedza gdzie lezy problem a Ryj nie potrafi tego naprawic. dlaczego Barca u siebie tak rózni swie od tej na wyjezdzie, gdzie jest presing, zadziornosc, motywacja i idea ze Barca to cos wiecej niz klub

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 11 lis 2007, 12:06

George Jung pisze:nuno flowers czy ty naprawde myslisz że Barca spokojnie wygra mistrzostwo? bez punktow na wyjazdach? róznica miedzy Realem a Barca jest taka że oni chociaż wywożą jakieś punkty z wyjazdow nawet gdy graja totalna padake.
Real po prostu ma troche wiecej szczescia w tym sezonie od nas. Kiedys jednak sie to zmieni.

George Jung pisze:w ostatnim czasie nawet Messi gra padake i coraz bardziej irytuje egoistycznymi akcjami lub wiecznym szukaniem gdzie jest Dinho.
Prawda jest akurat inna. Po tym co pokazal Messi na poczatku sezonu to on skupia na sobie najwieksza uwage przeciwnika i bardzo czesto jest zatrzymywany faulami. Nie ma zreszta w tym nic dziwnego bo to obecnie nasz najlepszy zawodnik. Co do tego, ze gra totalna padake :shock: Z Betisem zagral bardzo dobrze, z Rangersami tez i wczoraj byl dla mnie tez ednym z lepszych w naszej druzynie, mimo, ze nikogo specjalnie wyroznic nie mozna.
George Jung pisze:jarzinho jesli na ławie ma usiąść Henry po powrocie Eto'o to co z Dinho? uważasz że Dinho gra lepiej od Henry'ego? w tym sezonie strzeił UWAGA UWAGA jedną bramke z gry. problemem Dinho jest brak szybkości a problemem Henry'ego jest brak czucia piłki, widać to wielokrotnie.
co do zwolnienia Ryjka to podtrzymuje zdanie ze jesli do stycznia nic sie nie zmieni to Ryjek OUT . nie moze byc tak ze od roku wszyscy wiedza gdzie lezy problem a Ryj nie potrafi tego naprawic. dlaczego Barca u siebie tak rózni swie od tej na wyjezdzie, gdzie jest presing, zadziornosc, motywacja i idea ze Barca to cos wiecej niz klub
Problem w tym, ze nie wiemy jak w praktyce wygladalaby gra naszego zespolu z jednoczesnie Eto`o i Henrym na boisku. Ronaldinho z Eto`o rozumie sie swietnie i to nie ulega watpliwosci.

Ja jestem przeciwny zwalanianiu Rijkarda w styczniu. Zreszta jesli nie zdobedzie trofeum to sam odejdzie na koiec sezonu.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 11 lis 2007, 12:14

mistyk pisze:Real po prostu ma troche wiecej szczescia w tym sezonie od nas. Kiedys jednak sie to zmieni.
Kolejna madrosc, ktora ostatnio lansuja kibice Barcelony. Dlaczego uwazasz, ze Real "ma wiecej szczescia"? To, ze Uche nie potrafi trafic w bramke to wina szczescia Realu? W takim ukladzie Wy tez wczoraj mieliscie sporo szczescia. Znaczy nie - dzieki szczesciu Realu wczoraj przegraliscie tylko 0-2.
Z kolei bramki zycia typa z Valladolid czy Keity to tez kwestia duzego szczescia. Porazki w Espanyolu czy Sevilli to tez oznaka szczescia.
A to, ze nawet grajac tak zalosnie jak w Sevilli Real zostawia na boisku dwa razy wiecej sil niz taka Barcelona wczoraj to juz nie widac? Widac tylko "szczescie".
Generalnie to mamy (kibice Realu) przewalone. Jak cos ugramy to tylko dzieki szczesciu albo jak Barcelona nam podaruje :(

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 11 lis 2007, 12:38

Moze masz racje. Moze pozostal mi jeszcze uraz z koncowki sezonu? Calkiem mozliwe.

Zgadzam sie jednak z Toba, ze Real nawet jak gra piach to traci wiecej sil od Barcelony. U nas musi sie to zmienic, tylko pytanie kiedy to nastapi. Mam nadzieje, ze juz w najblizszych meczach z Espanoylem i Valencia.

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 11 lis 2007, 12:44

Mistyk w meczach na wyjazdach Messi nic nie pokazuje. w meczach u siebie błysczzy tez reszta, Xavi, Abidal, Dinho, wczoraj zagrali padake. jedynymi godnymi noszenia koszulki Barcy byli Iniesta i Valdes. skad ja to znam? czy to nie powtóka z poprzedniego sezonu? przestancie pisać o szczesciu Realu bo to wielka bzdura. grają lepiej na wyjzadach , widać u nich wole walki , zaangażowanie a przecież to nam powinnoi bardziej zależeć, to my podobno stracilismy na wlasnie zyczenie Realu majstra, to my podobno wyciągnęlismy wnioski z poprzedniego sezonu. Ronaldinho był w końcu wypoczety, mial w koncu wakacje, miał błyszczec .... spójrzcie na wyniki Realu na wyjzadach i na wyniki Barcy na wyjazdach, spoójrzcie na przeciwników z jakimi sie mierzyli i powiedzcie mi czy Real ma po porostu wiecej szczescia ? gdzie ? kiedy ?

edit. Zambro nie wie za co dostał czerwoną kartke..... nie wie też dlaczego Barca gra takie drzewo na wyjazdach.... Ryjek wie ze nie potrafi znalezc sposobu na gre na wyjazdach.... wg niego mentalnie byliśmy dobrze przygotowani. w skrócie [']

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 11 lis 2007, 18:46

Najbardziej mnie wkurza i to od dosc dawna, ze Ryj nie wyciaga zadnych wnioskow. W mistrzowskich sezonach, po porazce badz remisie, od razu przyszla rehabilitacja i przejechanie sie po przeciwniku. Teraz nasza gra, to zenada i wstyd. W sumie wyniki na wyjazdach, mnie, az tak nie dziwia, bo i na Camp Nou to nie ten sam zespol. Owszem wygrywamy wszystko na wlasnych smieciach ale dlaczego? odpowiedz jest prosta: bo sie nas boja. Rangers, Betis...po 1 co to za zespoly? a po 2 oni w ogole nie grali. Jestem ciekaw, kiedy zagamy na Camp Nou z przeciwnikiem, ktory umie grac i kopac pilke i co najwazniejsze-przyjedzie po 3 pkt. Moze dlatego gra u siebie wszystkich tak zachwyca, bo na wyjazdach prezentujemy poziom 3 ligi? :roll:


Wiecie co wam powiem? nie zdziwie sie, jesli Real znow wygra :? Raul w formie- Real z pucharami. Madryt wygrywa mecze ze slabiakami, nawet jesli nic nie prezentuje(powtorka z zeszlego sezonu). I co najwazniejsze Schuster zmienia cos w sposobie grania...a u nas nic. Beznadziejny Ronni i Henry graja, zamiast siedziec na lawie, Xaavi nawet slabo, a o Zambro sie nie wypowiadam. Gorzej od R10 i Titiego grac sie nie da, wiec zaryzykowalbym Santiego z Eidurem na ataku. O mlodzikach nic nie mowie, bo oni nie maja ciagnac naszej gry, tylko co najwyzej dodac swiezosci i mlodzienczej fantazji. Nie mozna ich poddawac takiej presji , bo sobie zwyczajnie z tym nie radza: patrz Bojan w Getafe i nurkowanie przpelatane potykaniem sie o wlasne nogi.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lis 2007, 16:08

Ja mam pytanie do optymistów. Co prawda nagle może się okazać, że nie ma tutaj takowych (a przynajmniej nikt nie będzie w stanie się wypowiedzieć), ale trudno. W najgorszym wypadku liczę tylko na odpowiedź Nurniego Flowenola.

Dlaczego niby Barcelona ma w tym sezonie wygrać ligę? Oczywiste jest, że grając dobrze tylko u siebie niczego nie wygramy. W takim układzie kluczowa jest postawa na wyjazdach. Teraz pytam Was dlaczego niby można wierzyć w to, że będzie lepiej? Rijkaard wyciągnie czarodziejską różdżkę czy może wywoła Dżina z lampy? Patrząc realnie nic nie wskazuje na to, aby sytuacja mogła się poprawić. Jeżeli ktoś uważa inaczej to czekam na konkrety bo sam chętnie dałbym się pocieszyć. Odrzucam też teorie o tym jakoby rywale Barcelony prezentowali się równie słabo. Sevilla może rzeczywiście nie dorosła do tytułu. Atletico naturalnie też w końcu się zatnie. To samo Villarreal. Valencia ma sporo kłopotów. Pozostaje jednak Real Madryt, który nie musi grać dobrze, aby wygrywać. Oni grając słabiej potrafią wygrywać i to powinno dać im mistrzostwo bo trzeba sobie szczerze powiedzieć, że w końcu też nadejdzie taki czas, że będą grali po prostu dobrze. Real nam mistrzostwa nie podaruje a Barcelona na dzień dzisiejszy nie potrafi o wyniki walczyć. Ja tam szykuję się na najgorsze.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 12 lis 2007, 16:20

Mentor pisze:Ja mam pytanie do optymistów
8)
no wiec tak ...

Titi zacznie w końcu grac na przyzwoitym poziomie [no bo kiedys musi, w końcu jest profesjonalistą]. Oznacza to, że mając 2 setki - przynajmniej jedna wykorzysta. Real ucieknie na 10 pkt, wiec piłkarze Barcy sie przekonają, że to już nie przelewki - wezmą sie wiec ostro do roboty [na wyjazdach]. Beda wkładac wiecej serca w gre. Będa grac takim pressingiem jak na Camp Nou - i to powinno poskutkować. Do tego wróci Eto'o.

Mentor pisze:Teraz pytam Was dlaczego niby można wierzyć w to, że będzie lepiej?
a co ci pozostaje ? narzekanie ? Mozna narzekac, ale zakładając, że Real zacznie nagle grać dobrze w obronie - można równie dobrze załozyc, że Barca zacznie wygrywac na wyjazdach.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lis 2007, 16:30

Nie chodzi mi o narzekanie. Gdyby obecna forma w meczach wyjazdowych dotyczyła tylko obecnego sezonu to wcale bym się nie łamał i cierpliwie czekał na koniec kryzysu. Problem w tym, że przestaliśmy grać na wyjazdach już w poprzednim sezonie. W tej chwili nie jestem w stanie napisać dokładnie kiedy to się stało, ale chyba nie pomylę się zbyt wiele pisząc, że od roku (!) nie potrafimy grać dobrze na wyjazdach. To nie jest zwykły problem. To jest bardzo duży problem. Problem, który jak widać przerasta Rijkaarda. Czekam na to co uczyni teraz nasz trener. Czy w ogóle będą jakieś zmiany a jeżeli tak to jakie. Czy będą to rozpaczliwe zmiany taktyki, piłkarzy czy może jednak będzie to jakiś pomysł. Ciekaw jestem niezmiernie.

Nie wierzę w to, że odskakujący Real wpłynie jakoś specjalnie na naszych piłkarzy. Nieco bardziej wierzę w to, że Ronaldinho będzie w stanie zagrać kilka przynajmniej przyzwoitych spotkań pod rząd. Wierzę też, że Henry będzie mniej/rzadziej zawodził. Najbardziej liczę natomiast na dwóch piłkarzy. Deco i Eto'o. Jeżeli po ich powrocie gra się nie zmieni to naprawdę zatracę nadzieję, ale pewnie się zmieni. Pytanie tylko czy to wystarczy, aby przynajmniej zachować szanse na odzyskanie tytułu. Z całym szacunkiem do Rijaarda (którego lubię) jest on obecnie chyba ostatnią osobą na którą liczyłbym w tych trudnych chwilach.

PS: Wygląda na to, że Eto'o z marszu będzie musiał zmierzyć się z wielką presją. Nie tylko ja czekam na jego powrót powiązany z poprawą wyników całej drużyny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”