Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 534

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3253
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 204

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 21 kwie 2009, 23:03

omg ostatnio z rzadka ogladam PL ale chyba zacznę częściej

Arszawin :rydzyk:

Zresztą cała druga połowa w wykonaniu obu ekip to kosmos :spoko:

red85

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 21 kwie 2009, 23:03

Co za mecz. Roiło się od niespodziewanych zwrotów akcji, fatalnych błędów i padały na dodatek piękne bramki :D Na dobrą sprawę w moim mniemaniu to gospodarze bardziej zasłużyli na zwycięstwo, ale szczególnie nie martwi mnie fakt, że do tego nie doszło :lol: W Arsenalu koszmarnie zagrała linia obrony. Jedynym chyba graczem, który jako tako zagrał był...Tweety. Z Gibbsa będą ludzie, podoba mi się ten zawodnik, ale dzisiaj nie ustrzegł się paru baboli. O Toure i Sagni to w ogóle szkoda gadać. Cesc? Załośnie. Na uznanie w moim mniemaniu zasłużyli jedynie Nasri, SOng oraz rzecz jasna Arshavin. Co za mecz tego gracza :boje się:

Mecz sezonu? Zależy jak na to patrzeć. Pod względem sportowym to nie był kosmiczny mecz - błędów po jednej i drugiej stronie było całkiem sporo.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15786
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2332
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 kwie 2009, 23:03

Mecz po prostu zajebisty że tak się wyrażę. My chcemy tak grającego Arshavina za tydzień. :lol:
Świetne tempo, po prostu pięknie.. szkoda ze nasza obrona popełniła trochę błędów.. no ale cóż.. nastawia mnie to dość optymistycznie do meczu za tydzień..
Wielki plus że podczas meczu nie straciliśmy ani jednego zawodnika z powodu kontuzji! :lol:

GO GUNNERS!

edit
omg ostatnio z rzadka ogladam PL ale chyba zacznę częściej
nie łudź się, taki mecz zdarza się raz na milion lat ;]
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2009, 23:04 przez Magnum, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 kwie 2009, 23:04

Miałem w pewniaku dnia dać wynik "inny". Kurs ciekawy, bo 3,00 był. :evil:

Mimo wszystko czuje niedosyt. Jak było 4:3, można już było dowieźć to do końca. Zwycięstwo lepsze niż remis. Mimo wszystko Liverpool był dzisiaj lepszy od nas i powinni byli wygrać. Jestem zadowolony z chłopaków, bo mieli za sobą 120 minut i to 30 dni temu. Za to Liverpool grał jeszcze w tamten weekend.

Arszawin. :rydzyk:

mecz sezonu.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 21 kwie 2009, 23:04

OMFG :boje się:

Nieprawdopodobny! Niewiarygony mecz!
Czegoś takiego daaaawno nie widziałem :shock:

Arshavin nieprawodpodobny. 4 gole i w dodatku z wyjętkiem 3 każda to perfekcyjnie wykończony strzał.

Z drugiej strony fantastyczne zawody Torresa i Benayouna, którzy siali popłoch w kompletnie zagubionej defensywie Arsenalu. Szkoda że Sagna, Silvestre czy Kolo zagrali tak słabo bo Fabiański nie zasłużył na 4 bramki. Grał dobrze, może nie fantastycznie, ale miał sporo udanych interwencji na wysokim poziomie.
W LFC jak zwykle pasja gry i walka do końca. Zaskakująca tylko postawa w obronie gdzie 3 koszmarne błędy kosztowały za każdym razem gola. To przez to stracili punkty bo przewagę mieli przygniatającą.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 21 kwie 2009, 23:04

OMFG :boje się:

Nieprawdopodobny! Niewiarygony mecz!
Czegoś takiego daaaawno nie widziałem :shock:

Arshavin nieprawodpodobny. 4 gole i w dodatku z wyjętkiem 3 każda to perfekcyjnie wykończony strzał.

Z drugiej strony fantastyczne zawody Torresa i Benayouna, którzy siali popłoch w kompletnie zagubionej defensywie Arsenalu. Szkoda że Sagna, Silvestre czy Kolo zagrali tak słabo bo Fabiański nie zasłużył na 4 bramki. Grał dobrze, może nie fantastycznie, ale miał sporo udanych interwencji na wysokim poziomie.
W LFC jak zwykle pasja gry i walka do końca. Zaskakująca tylko postawa w obronie gdzie 3 koszmarne błędy kosztowały za każdym razem gola. To przez to stracili punkty bo przewagę mieli przygniatającą.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47653
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8411
Lokalizacja: Wrocław

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 21 kwie 2009, 23:05

MGiggs pisze:2 gole
Trzy gole. Pierwszy to błąd bodajże Mascherano, odbiór Fabregasa i akcja z Nasrim. Drugi to frajerstwo Arbeloi, który nie ruszył do piłki i dał się wyprzedzić Arshavinowi, a trzeci to podanie pod nogi Rosjanina bodajże w wykonaniu Aurelio. Świetna gra w obronie L'poolu, nie ma co.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10030
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 21 kwie 2009, 23:06

Dla takich właśnie meczów wziąłem dodatkowo C+ w UPC :mrgreen: Ile daliście za Ruska?Fakt,że ostatnio obrona Liver to ser szwajcarski,ale to co dziś zagrał Andrzejek to MASAKRA.Aż dziw że nie zgarnął go Real/Barca/Milan/Chelsea/Inter* (*-niepotrzebne skreślić) bo jeśli TAK gra zawodnik,który sam twierdzi,że nie jest fizycznie zdolny do gry na 100% (przy 4-ej bramce w 90 minucie zapierd@lał jak mały samochodzik) :shock:

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 21 kwie 2009, 23:07

red85 pisze:Mecz sezonu? Zależy jak na to patrzeć. Pod względem sportowym to nie był kosmiczny mecz - błędów po jednej i drugiej stronie było całkiem sporo.
Wolę emocjonujący mecz pełen błędów i bramek niż nudne, bezbłędne i bezbramkowe szachy.
Oglądałem tylko ostatnie dwadzieścia minut i aż żałuję, że nie widziałem całego meczu. Takiego tempa widowiska do samego końca to ja nie widziałem już dawno. Darzę sentymentem rosyjskich piłkarzy, więc tym bardziej chylę czoła przed występem Arszawina. Szkoda tylko tego gola na 4:4.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15786
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2332
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 kwie 2009, 23:08

To prawda, jeszcze się wypowiem na temat Fabiańskiego.
Szkoda, że wszyscy żeśmy go tak gnoililiśmy (ja też).. dzisiaj pokazał klasę, w sobotę też źle nie zagrał oprócz tych wyjść.. tak jak mówiłem, pewnie się nauczy i będzie dobrze. To naprawdę chłopak z dużym potencjałem.
Trzy gole. Pierwszy to błąd bodajże Mascherano, odbiór Fabregasa i akcja z Nasrim.
Spoko my też wam daliśmy gole, jesteśmy kwita :P

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 21 kwie 2009, 23:12

emdżej pisze: Darzę sentymentem rosyjskich piłkarzy,
Niech zgadnę ;) Ma związek z poglądami kibiców Z. Sosnowiec ?

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 21 kwie 2009, 23:20

kaczy pisze:
emdżej pisze: Darzę sentymentem rosyjskich piłkarzy,
Niech zgadnę ;) Ma związek z poglądami kibiców Z. Sosnowiec ?
Nie, nie ma. Od polityki trzymam się z daleka.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 21 kwie 2009, 23:27

Wg. mnie Fabianski dał pupci przy golu na 3-3. Powinien to wyciągnać.
Reszta tak jak już wszyscy napisali. Świetny mecz. Genialne spotkanie Arszawina i Torresa(co gość kręcił Toure czy Tweetym :lol: ). Żenująca gra w obronie obu zespołów.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 kwie 2009, 23:29

Magnum pisze:zkoda, że wszyscy żeśmy go tak gnoililiśmy
Gnoili to zdecydowanie złe określenie. Większość w tym temacie zwracała uwagę na, to że był strasznie spięty (zreszta takie jego prawo, bo wielkich spotkań to on w życiu grał mało). Stąd też jego niepewna postawa. Chociaż ja zdania nie zmienie i nadal twierdzę, że przy drugiej bramce dla Chelsea mógł wyjść bardziej zdecydowanie.

Jakbyśmy dzisiaj mieli obrońców na boisku to takiego wyniku by nie było. Fabian po pierwszej połowie absolutnie nie zasłużył sobie na, to żeby cztery razy zaglądać do siatki, ale Mikael i Kolo specjalnie zadania mu nie ułatwiali.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 kwie 2009, 23:33

O K****, niech odsapnę [wyobraźcie sobie, że jeszcze relacje musiałem z tego napisać 'na gorąco' :lol: ]

mecz zajebisty, pod względem emocji i sporej ilości bramek. Błędów od cholery po obu stronach. Dla nas w sumie pierwsze bramki padały trochę z niczego. Tzn. Liverpool powinien strzelać, bo mieli ogromną przewagę, ale jakoś dawaliśmy radę.

Może po kolei.

Fabiański - bardzo przyzwoity mecz. Chyba nie można go winić za żadną z bramek. Strzał Torresa [ten drugi] miał na ręce, ale piłka mocno uderzona, no i głównie wina Sylwka, który też zawinił przy drugiej bramce, gdy podawał do Fabiana na 4 metry z napastnikiem na plecach :roll: Sagna chyba jeszcze nie do końca wyleczony. Przez cały sezon nie miał tylu błędów co dziś. Pierwszy gol na jego konto, bo podał prosto pod nogi Kuyta.
Song, Nasri bardzo dobrze, ale głównie w drugiej połowie [tak, w tej co straciliśmy 4 gole :D] Arshavina komentowac nie trzeba. Drugi gol to czysta poezja. Cesc słabo, choć miał pecha z Nicklasem, który też słabo zagrał. Zdobyli bramki, a spalone - zwłaszcza przy golu Nicklasa były minimalne.

Czy mi się wydaje, czy nie mieliśmy żadnego rożnego ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”