FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 547

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 17 lut 2008, 13:33

iceald pisze:Mam dalej tłumaczyć?
nie. Przyznam sie takze,ze naprawde pobieznie przeczytalem Twoj post :oops:
Janio pisze:Karny mocno naciągany,
Jak sedzia gwizdnal tego karnego to,az wstalem i sie smiac zaczalem. Ale tylko dlatego,bo Bog znowu dal nam szanse z niczego na 3 pkt. Mecz totalnie beznadziejny i normalnie lezalem w fotelu bez zadnych emocji, a ten karny nawet mnie ozywil :lol: A co do samej reki ,to raczej byla i brawa dla sedziego,ze to wychwycil. Zawsze gdy wynik jest niezaciekawy,tak samo gra,to kazdy karny bedzie kontrowersyjny. Jestem tylko ciekaw czy Marca i inne Asy beda pisac na 1 stronie o podarowanym karniaku :think:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 lut 2008, 13:39

czeher pisze:Obys sie nie zdziwil, Juz raz graliscie w tym sezonie w Glasgow i wygralsicie ? A teraz forma Barcy slabiutka, Marquez fajnie gral
A Celtic u siebie zawsze rgozny i nie zdziwie sie nawet jak wygra spotkanie - zacietoscia i ambicja

Groźny był Ivan. Bardzo dobrze pamietam wyjazd do Glasgow, gdzie Barca wczesniej zlała Lyon i VFB i praktycznie juz mogla sie cieszyc z awansu, a także styl Rangers, ktorzy zamurowali sie na własnej polowie i nic przez 90 minut nie potrafili zrobić. Celtic jest chyba jeszcze słąbszym technicznie zespolem i nie widze szans. Szczytem ich ambicji moze byc remis.

Messi mnie zniecheca jak Giovani. Pamietam jak ktos krytykował postawe Zamrotty, ktory nie uczestniczył w grze ofensywnej, a tylko dlatego, że Messi ani razu mu nie podał. Z Giovanim podobnie, tylko on powoli zaczal to rozumiec, a Argentynczykowi raczej tego nie powinno sie tłumaczyć.
Co do przyszłosci dos Santosa, jak juz wspominalem gdyby zaplacono klauzule nie tesknilbym, ale warto go wypozyczyć, bo ma talent, ale powoli on z niego wychodzi. Sporopartaczy akcji, wczoraj takze mial jedna.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lut 2008, 13:47

Vianuch pisze:Wiecie chłopaki, nie chce mi się powtarzac
Powtórz. Będzie śmiesznie :]
revan pisze:Messi w obecnej formie na ławę.
:lol2:
Berik pisze:CO? DECO,ktory w calym meczu wykonal jedno dobre zagranie(asysta) i powinien zasluzyc na 2 w skali 5 -stopniowej?
O kuwa...

Deco powinien zasłużyć na -190247983245 bo taka moda. Walić to, że zagrał lepiej od kilku innych piłkarzy.
Berik pisze:Meksykanin po raz kolejny pokazal,ze jest tylko szczeniakiem i nie nadaje sie do gry w Barcelonie. tego dzieciaka moznaby wypozyczyc i grac Ezquerro,bo bylby wiekszy pozytek
W normalnych warunkach zacząłbym się spierać, ale odpuszczę bo Berik zapewne widział Ezquerro w akcji milion razy i wie czego można się po nim spodziewać. Farciarz z Ciebie Berik.
Berik pisze:Ronaldinho,ktory byl najlepszy na boisku, mimo ze gral z 15 minut.
O kuwa.

Ronaldinho rzeczywiście dał dobrą zmianę, ale bez przesady. Tak krótki występ można określić jedynie mianem dobrej zmiany a nie najlepszym piłkarzem w ekipie.
czeher pisze:A Celtic u siebie zawsze rgozny i nie zdziwie sie nawet jak wygra spotkanie - zacietoscia i ambicja
Celtic wygra to spotkanie zaciętością przy układaniu cegieł na swojej połowie i ambicją w kopaniu się po czołach.
Janio pisze:przy bramce Oliveiry - co prawda uderzenie było silne, ale kąt był na tyle ostry, że można było wyjąc ten strzał zamiast puścic go pod nogami.
Powtórki jeszcze nie obejrzałem, ale z tego co pamiętam to piłka poszła mu obok ręki ewentualnie pod ręką. Strzał był bardzo dobry (w zasadzie to wyszedł mu idealnie) tak więc nie winiłbym tam Waldemara.

Berik pisze:Bog znowu dal nam szanse
Berik pisze:A co do samej reki ,to raczej byla i brawa dla sedziego,ze to wychwycil.
Hubert Urbański, Milionerzy TVN. Mentor gra o milion i prosi o pomoc. Oto pytanie:

Kto według Berika jest Bogiem:
A) Ten kto sprawił, że karny sie zrobił sie.
B) Sędzia bo dał karnego
C) Piłkarz Zaragozy co to ręką zagrał we własnym polu karnym
D) Berik


Ogólnie to niemalże nie mogę uwierzyć, że wygraliśmy, ale udało się :] Obie drużyny miały swoje okazje i mecz mógł się zakończyć innym wynikiem, ale nie ma co narzekać. Pierwsza połowa niezła, druga gorsza. Wciąż nie jesteśmy w stanie rozegrać dobrych 90 minut :roll: Wyjściowy skład nieco mnie zaskoczył bo jednak sądziłem, że wyjdziemy optymalnym zestawieniem, ale udało się i bez tego. Z Eto'o, Toure i Iniestą w składzie gra będzie wyglądać lepiej.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 17 lut 2008, 14:06

Hiszpańska Federacja Piłkarska ukarała piłkarza FC Barcelona, Kameruńczyka Samuela Eto'o grzywną w wysokości 12.000 euro. To sankcje za przyśpiewki o treściach skierowanych przeciwko Realowi Madryt.

Federacja w uzasadnieniu stwierdziła, iż Eto'o dopuścił się "ciężkiego przewinienia" i określiła jego zachowanie jako "nawołujące do ekscesów".

Do incydentu, za który Kameruńczyk poniósł karę, doszło w 2005 roku, po zdobyciu przez Barcelonę tytułu mistrza Hiszpanii, po zaciętej rywalizacji z Realem.

Ja chciałem tylko napisać krótki komentarz: Wczas :lol:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 17 lut 2008, 14:13

A ja myślałem, ze to Włosi maja problem ze sprawnym działanie komisji dyscyplinarnych. 9 miesięcy czekania na karę dla Ambrosiniego to jednak pryszcz w porównaniu z wyczynem hiszpańskiej fedaracji. Swoisty rekord świata.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 17 lut 2008, 14:20

Mentor pisze:Celtic wygra to spotkanie zaciętością przy układaniu cegieł na swojej połowie i ambicją w kopaniu się po czołach.
Oczywiscie ze Celtic wyjdzie za podwojnej gardy na to spotkanie, w to chyba nikt nie watpi. Co do kopania sie po czolach zalezy wsyztsko od sedziego, tak czy owak moga szybko wybic z glowy pilkarza Barcelony gre w pilke po 1 czy drugim faulu
Jarzinho pisze:Szczytem ich ambicji moze byc remis.
Dla mnie remis jest calkiem realny a nie zadnym szcyztem baczac na to co wyprawia Barcelona na wyjazdach (1spotkanie w LM i az 4wymeczone w Lalidze :lol:)

A karny moim zdaniem jednak troche naciagany, albo inaczej sytuacja stykowa -

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 17 lut 2008, 14:22

Mentor pisze: Celtic wygra to spotkanie zaciętością przy układaniu cegieł na swojej połowie i ambicją w kopaniu się po czołach.


Rok temu tez, miales taki dobry humor, gdy ktos przebakiwal o mistrzostwie dla Realu :] troche pokory

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lut 2008, 14:28

Ja tam liczę się z remisem w Szkocji. Na wyjazdach gramy nierówno (często po prostu słabo) tak więc trudno przewidzieć jak nam pójdzie. To oczywiste, że Celtic się zamuruje i męcz będzie wyglądał podobnie do tego z Rangersami. Piłki z głowy nam raczej nie wybiją faulami bo ostra gra przeciwko nam to prawie codzienność. Mam nadzieję, że strzelimy przynajmniej jednego gola i to będzie już dobra sprawa. Wielu bramek w Szkocji bym się nie spodziewał. Obstawiam właśnie 0:1.
Lakier pisze:Rok temu tez, miales taki dobry humor, gdy ktos przebakiwal o mistrzostwie dla Realu Krzywy troche pokory
Sytuacje trochę niepodobne.

Możecie uznać, że lekceważę Celtic. Taka prawda. Oglądałem sporo spotkań Celticu w tym sezonie (na PS puszczają ich praktycznie co tydzień) i wiem, że są po prostu słabi. W dwumeczu spokojnie damy sobie radę co nie oznacza, że wygramy lajtowo w Szkocji o czym napisałem wyżej.

No i na koniec dodam jeszcze, że pisząc o kopaniu się po czołach miałem na myśli karkołomne próby ofensywne Szkotów.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 lut 2008, 14:29

czeher pisze:Dla mnie remis jest calkiem realny a nie zadnym szcyztem baczac na to co wyprawia Barcelona na wyjazdach (1spotkanie w LM i az 4wymeczone w Lalidze )

Barcelona nie wygrywa na wyjezdzie, ale jako wymeczone, trudno zaliczyć choćby te z Saragossa, bo Barca nei wygladała na takich, kotrzy 90 minut graja totalna padake i tylko cudem strzelaja. Reszta to zaśłuzone zwyciestwa, a mogło byc jeszcze z Sevilla czy Athletic. Co do LM to remis w Glasgow i w Lyonie, gidze remisowa bramka nie powinna zostać uznana, ale patrzac, że wczesniej kiedy trzeba było Barca wygrywała z łatwosci to ten remis nie ma znaczenia. :wink:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 17 lut 2008, 17:55

Mentor pisze:Deco powinien zasłużyć na -190247983245 bo taka moda. Walić to, że zagrał lepiej od kilku innych piłkarzy.
czyli wynika z tego,ze reszta zagrala jeszcze gorzej. Deco podal 1 dobra pilke w przeciagu calego meczu. Zenujaco slabo zagral

Mentor pisze:Tak krótki występ można określić jedynie mianem dobrej zmiany a nie najlepszym piłkarzem w ekipie.
biorac pod uwage ile nasi ulubiency zrobili zanim Ronni wszedl na boisko i ile juz po jego wejsciu , to moge spokojnie powiedziec,ze byl najlepszy-zrobil wiecej przez chwile,niz cala reszta w ciagu 70 minut.

Mentor pisze:Hubert Urbański, Milionerzy TVN. Mentor gra o milion i prosi o pomoc. Oto pytanie:

Kto według Berika jest Bogiem:
A) Ten kto sprawił, że karny sie zrobił sie.
B) Sędzia bo dał karnego
C) Piłkarz Zaragozy co to ręką zagrał we własnym polu karnym
D) Berik
a i c. pasuje? :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lut 2008, 19:49

Chciałbym Cię zapytać Berik co sądzisz o grze poszczególnych formacji Barcelony we wczorajszym meczu, ale nie tylko ze szczególnym uwzględnieniem linii pomocy. Jak zagrała pomoc zarówno jako cała formacja jak i każdy zawodnik indywidualnie.
Ciekaw jestem też Twojej opinii na temat gry Henryka wczoraj.

Strasznie irytuje mnie ta bezgraniczna krytyka Deco po każdym meczu. Oczywiście gra poniżej możliwości/oczekiwań, ale nie rozumiem dlaczego podobna krytyka nie pada na innych piłkarzy?

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 17 lut 2008, 21:21

Obrona poprawnie. Zaragoza zbyt duzo okazji nie miala, nawet jesli to VV bronil dobrze(po za jedna wrzutka). Najpewniejszym pkt bez watpienia Milito,pozniej Puyol,ktory zrobil swietna akcje na samym poczatku. Marquez beznadziejny,ale Milito go wyreczal. Abidal jak zwykle-srednio na jeza,nic szczegolnego.

Pomoc takze nic szczegolnego. Po wejsciu Toure troche sie uspokoilo,ale nie o tym chce mowic. Czemu tak pojezdzam po Deco? bo nie wypada takiemu graczowi pieprzyc kazdej akcji ofensywnej i podawac pilki przeciwnikowi. Od Edmilsona wymaga sie tylko gry w destrukcji (ktora jest tez jest bardzo wazna) i z powodow oczywistych nie wpominam o nim. A Xavi? Xavi zagral przecietnie,ale nie pieprzyl. Nie pokazal nic szczegolnego,ale tez nic szczegolnego nie schrzanil. Nie wiem Niggaz o co Ci chodzi,ale Deco zagral tak beznadziejne zawody,ze az szkoda slow. Przez cala 1 polowe zaliczyl chyba jedno dobre podanie do przodu-asyste. Nie wiem o kim mowisz,ze ciagle krytykuje Deco,ale ja akurat chyba raczej jestem obiektywny. Jak ktos zasluguje na ochrzan,to go dostanie. Inna sprawa, ze to wlasnie Deco ma jeden z wiekszych kontraktow i to on wspomina o odejsciu, jesli nic nie wygramy . Jak stawia takie ultimatum,to niech gra przynajmniej na przyzwoitym poziomie.Nim akurat az tak bardzo sie nie martwie,bo wierze,ze nee jeden mecz zagra na wysokim szczeblu. A jesli chodzi o cala 2 linie, to nie kreowali w ogole gry. I dlatego (ale nie tylko) Henry byl niewidoczny. Bramke strzelil i dobrze.To ma robic. Francuz tez jakims wybitnym zaangazowaniem sie nie wykazal,ale on ma strzelac i wykorzystywac podania,ktorych nie dostawal.

Krytyka spada na wszystkich. Nie tylko na Deco. On po prostu wyraza swoje niezadowolenie i dlatego tez jest nagonka (lub nie). Na Messiego nikt nie psioczy, bo jest bogiem.Od powrotu po kontuzji nie zagral praktycznie ani jednego meczu na wysokim poziomie , ale wszyscy pamietaja co robil wczesniej. Krytyka to normalna rzecz. Ci co dostaja najwiecej kapusty poddawani sa jeszcze wiekszej krytyce. Nie tylko Deco jest winowajca burdelu w tym klubie. Wszystkie gwiazdeczki dokladaja tu swoje grosze.Ryj tez. Czekam na jakas rewolucje po sezonie i nowego trenera-Scolari,Lippi.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 17 lut 2008, 22:39

Berik pisze:Od powrotu po kontuzji nie zagral praktycznie ani jednego meczu na wysokim poziomie , ale wszyscy pamietaja co robil wczesniej.
Ta Twoja praktyka jest do kitu. Widać od razu, że nie oglądasz każdego meczu Barcelony :]
Berik pisze:nowego trenera
Mou :?: 8)

Awatar użytkownika
liam
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 424
Rejestracja: 11 lip 2007, 15:59
Reputacja: 28

Post Wyświetl pojedynczy post autor: liam » 17 lut 2008, 22:44

Berik pisze:Czekam na jakas rewolucje po sezonie i nowego trenera-Scolari,Lippi.
hmm jesteś pewien że chciałbyś ujrzeć któregoś z nich na ławce FCB? Wiesz nie wydaje mi się że któryś z nich poradziłby sobie w tym klubie (chodzi mi tu o styl gry zespołów które prowadzili). Jak już ktoś tu napisał w Hiszpanii zbyt wiele do powiedzenia mają kibice. Co prawda dzięki temu zespoły Hiszpańskie grają ofensywnie i ładnie dla oka, ale gdy drużyna jest w kryzysie (zwłaszcza wielka) strasznie trudno z takiego kryzysu wyjść, ponieważ ani trener ani zawodnicy nie mają wsparcia wśród kibiców (Capello i Real z poprzedniego sezonu tak gdzieś do meczu z FC Barceloną na Camp Nou). Podobnie jest teraz w Barcelonie. Najłatwiej wywalić Rijkaarda. I co dalej? Myślisz że Lippi czy inny wielki trener z dnia na dzień przeniesie góry? Wątpię w to. Po 3-4 miesiącach będziesz pisał "wywalić tego Lippiego, co ta Barca gra itp.". Aby zespół wyszedł z kryzysu potrzebne są zmiany jednak nie tyle na ławce co w głowie piłkarzy którzy wydaje mi się ostatnio nie zachowują się zbytnio profesjonalnie. Każdy w drużynie powinien zastanowić się nad przyczyną słabej gry. Co prawda trener bierze odpowiedzialność za drużynę jednak co ma zrobić w przypadku gdy niektórzy piłkarze po prostu olewają swoją prace? Dlatego też uważam że należy dać szanse Rijkaardowi i pozbyć się piłkarzy którzy tak naprawdę nie chcą grać dla FC Barcelony. Gdy to nie poskutkuje wtedy można ewentualnie zmienić trenera. Jednak to jest tylko moja opinia i wątpię aby tak się stało ponieważ "kibice w Hiszpanii mają zbyt dużo do powiedzenia" a Ci już chyba podjęli decyzję. Zresztą co mnie to obchodzi w końcu jestem kibicem Realu;p

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 lut 2008, 22:52

Marquez zagrał wczoraj najgorszy mecz od dłuższego czasu. Zupełnie nie rozumiem co mu się stało, ale mam nadzieję, że po prostu miał słabszy dzień.

Pomoc zagrała wczoraj bardzo słabo i to nie pierwszy już raz. Moim zdaniem właśnie linia pomocy jest najbardziej winna temu, że gramy tak słabo jak gramy. Odliczając DM-a mamy w środku dwóch piłkarzy od których bardzo wiele zależy i kiedy obaj grają poniżej możliwości (mowa tutaj o Xavim i Deco oczywiście) to jest problem. Xavi nie zagrał wczoraj lepiej od Deco. Strat może miał mniej, ale naprawdę trudno tracić piłki kiedy podaje się je do najbliższego kolegi przy czym rzadko do przodu. Jedni się zachwycają jego wysokim procentem celności podań a ja pytam o korzyść z tych zagrań. Deco traci więcej bo gra zupełnie inaczej. Inny zawodnik, inna specyfika gry, więcej strat, ale i więcej korzyści w przypadku udanego zagrania. Wczoraj zagrał przeciętnie jak dla mnie, czyli tak jak ostatnimi czasy często, ale po nim akurat można się spodziewać, że coś stworzy/zrobi. Narzekasz, że druga linia nie kreuje gry i to jest prawda, że ten element kuleje, ale Deco coś tam próbuje i ostatnio to właśnie on zalicza asysty i kluczowe podania. Jeżeli uważasz, że wczoraj zagrał beznadziejnie to powinieneś napisać chyba, że wszyscy zagrali beznadziejnie. Kto zagrał lepiej od Deco i dlaczego tak uważasz? Zawodników defensywnych nie licz bo w destrukcji jest dobrze.

O słowach Deco już pisałem jakiś czas temu. Polecam lekturę. Swoją drogą niedawno ukazał się news w którym Deco rzekomo mówi, że chce wypełnić swój kontrakt do końca, ale to tak BTW tylko.

Messi zagrał wczoraj gorzej niż Deco i jakoś nie zauważyłem, abyś go totalnie zgnoił co jako obiektywny obserwator powinieneś uczynić.
Berik pisze:Henry byl niewidoczny. Bramke strzelil i dobrze.To ma robic.
Deco zaliczył asystę i dobrze. To ma robić :roll:
Berik pisze:ale on ma strzelac i wykorzystywac podania,ktorych nie dostawal.
Tyle, że na piłkę się nie czeka tylko jej szuka i wymusza podania poruszaniem po boisku. Brakuje ruchu w ataku i to jest kolejny powód naszej indolencji ofensywnej. Wczoraj Henryka ratuje strzelony gol, ale asysta Deco liczy się tak samo.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”