Po drugie, ktoś ogląda dzisiaj półfinały panów? Roger już w finale po dobrym mecze z Djokovicem. Szwajcar nie zagrał wybitnie, bo jednak popełniał sporo błędów (oczywiście sporo jak na niego), ale na Novaka to starczyło. Serb po maratonach z Robredo i Andy'm po prostu fizycznie wyglądał słabiutko i tylko momentami potrafił zagrozić Federerowi.
Drugi mecz jeszcze lepszy. Murray w pierwszym gładko ogrywa Nadala. Szkot gra pewnie i celnie, a Hiszpanowi jakby jego styl nie za bardzo leży. W drugim już walka na całego i tie breaku Murray okazuje się lepszy. Wątpię żeby wszystko skończyło się w trzech setach, ale Brytyjczyk jest bardzo bardzo blisko. Chociaż lepiej nie zapeszać
EDYTA
No i się kutwa musiało rozpadać ... w takiej chwili nad Nowy Jork nadszedł jakić huragan







