Polskie kluby w europejskich pucharach - Strona 57

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Ile polskich drużyn dotrwa do IV rundy eliminacyjnej?

Wszystkie
4
20%
Trzy
1
5%
Dwa
6
30%
Jeden
2
10%
Żaden
7
35%
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 30 lip 2008, 21:57

Dobrze żarło i zdechło ... jak zawsze można być powiedzieć.

Pawełek jeszcze raz udowonił, że jest tytanem bramki. Kilka lat temu Majdan załatwił Wiśle pożegnanie z pucharami, teraz widzę, że Mario idzie w tym samym kierunku ... pizdeczka (za przeproszeniem), a nie bramkarz :roll:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 lip 2008, 22:08

FRAJERZY!
Wszystkie błędy Wisły i fatalna gra i wynik są winą tylko i wyłącznie Wisły i działaczy. Nie byłoby takiej gry w obronie, gdyby nie brak zmienników. Nie byłoby takiej gry Zieńczuka, gdyby nie był świętą krową.
Bramkarz - Pawełek - się ośmieszał raz za razem. Zgoda, przy bramkach nie miał szans, ale popełniał masę błędów.
Obrońcy - żenada. Ale tak to jest, jak się ma półtorej zmiennika - zagadkę Singlara i najwyżej rzemieślnika Diaza.
Pomoc - Cantoro z Sobolewskim strasznie słabo, nie wiem, co chciał osiągnąć ustawiając ich na DP Skorża, ale na pewno nie kazał im robić tego, co robili - odpuszczać krycie, tracić piłki, niecelnie podawać. Żenada.
Zieńczuk - Słów mi dla niego brak. Zawsze byłem pod dużym wrażeniem jego gry, jednak zdawałem sobie sprawę z tego, jak i cały polski futbol, że facet ma w głowie blokadę i nie potrafi przeskoczyć pewnego poziomu, choć na to go stać. Dziś nie pokazał nic pozytywnego - tracił piłki, gubił krycie, żenująco wymieniał się z Brożkiem (siła Wisły!), koszmarnie podawał i dośrodkowywał, a (słów mi brak) występ okrasił czerwoną kartką za własną głupotę. Ale cóż, jest świętą krową, nie ma porządnego zmiennika, ma pewny plac gry i 90 minut zagwarantowane, bo choć jest na boisku Boguski, który może grać na OPL, a na ławce Małecki - gra koszmarny Zieńczuk.
Boguski - niby robił wiatr, ale nic z tego nie wynikało. Niby fajny występ, ale w rzeczywistości skuteczność zagrań na żenująco niskim poziomie, decyzje często błędne. Zrobił jednak i tak najlepsze ze wszystkich Wiślaków wrażenie.
Jirsak - bardzo mi się podobał, widać, że jest dobrym graczem, ale nie na pozycję OPŚ. Miał przebłyski, ale kilka dobrych podań na około 70 minut to zdecydowanie za mało.
Brożek - bramka, parę dobrych podań, o wiele za mało, jak na jego możliwości. Ale był ograniczony nieskutecznością kolegów.
Zmienników nie oceniam, weszli na boisko, gdy grał tylko Beitar.

Wydaje mi się, że zespół Skorża ustawił nieźle. Popełnił tragiczne zmiany - bo po pierwsze zmienia się żenujących piłkarzy, czyli Zieńczuka, a na koniec najlepszych - Jirsaka i Boguskiego. Rozumiem, że oddychali rękawami, ale leżąc Boguski robił lepszą robotę w defensywie od Zieńczuka. Dawidowski i Niedzielan powinni byli wejść, ale w pierwszej kolejności i za Zieńczuka któryś z nich. Wejście Łobodzińskiego powinno mieć miejsce w końcówce meczu.

Żenada. Beitar prezentował się świetnie jedynie momentami i wyraźnie nie był przygotowany do meczu z tak nastawioną bojowo Wisłą z pierwszej połowy, kiedy jeszcze wszyscy mieli siłę na grę, a później, kiedy Wisła już siadła, a później się położyła, zaczęli grać. Są świetnie ustawieni w środku pola, Boateng bardzo ładnie gra razem z tym Fernandesem, to jest ciekawa ekipa, ale póki Wisła gra, to jest od Beitaru mocniejsza i stać ją spokojnie na zwycięstwo. W Krakowie będzie Wisła wzmocniona brakiem Zieńczuka, więc zwycięstwo jedną bramką powinno być absolutnym minimum, na co Wisłę stać.
Bo dziś Wisłę stać było na zwycięstwo. Tylko przez frajerstwo i własne głupie błędy przegrała.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 30 lip 2008, 22:10

Ej no nie było tak źle Wisla miala jakies swoje sytuacje, a nawet porownywalna liczbe z przeciwnikami. Ogrom błednych decyzji podejmowanych na boisku czyt. Sobol, Boguski czy wreszcie Zieńczuk. Jesli jeszcze Rafal to gosciu, ktory z europejskimi pucharami spotyka sie chyba poraz pierwszy, to Zieńczuk poraz kolejny nie daje sobie rady, ta karta jest z cyklu totalnej glupoty, Sobol takze chcial wymusic, moze gdyby nie chcial isc na skrot była by brameczka.

1-2 to dobry wynik w przypadku rewanzu na własnym terenie.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 30 lip 2008, 22:13

Nie wiem co mnie wzięło na oglądanie tego meczu, wiedziałem że się tylko zdenerwuje i nic poza tym.

Wisła grała przyzwoicie i przy tym prowadziła do 60 minuty. W pierwszym momencie myślałem że sędzia popełnił fatalny błąd przy akcji Sobolewskiego i do tego ta bramka. Co zrobił obrońca ? Po oglądnięciu powtórki gdzie Sobolewski udawał jak mało kto cieszyłem się że ta bramka padła, może ją sobie przypisać. Miał piłkę na prawej nodze, dla czego nie strzelał ?
Druga bramka i postawa Cantoro równie żałosna i idiotyczna jak postawa Sobolewskiego.

Zieńczuk też pokazał. Szarpał rywala, przewracał i jeszcze pretensje miał. Ehh.

Przynajmniej będą emocje ale w Krakowie ciężko będzie.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 30 lip 2008, 22:15

rzeczywiscie nie bronil pewnie, ale mial tez kilka swietnych obron, takze suma sumarum wychodzi na 0. raczej sklanialbym sie do zdania clonera, ze Polacy nie wytrzymali psychicznie. Niby Wisła grała ładnie piłką, momentami bardzo ładnie, okazji i strzalow tez nie brakowalo, ale brak jest chyba pilkarzom czolowych polskich klubow takiego pozytywnego wk***wienia, dzieki ktoremu samym tylko zaangazowaniem mozna slabszego rywala(bo Beitar byl dzis slabszy) pokonać. Nie wiem czemu ale jak patrzylem na gre Wisly to mimo ze mi sie podobalo, to gdzies w glebi czulem ze na koniec i tak Polska dostaje w tyłek, no i sie sprawdzilo. :(

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 30 lip 2008, 22:17

Ciezko tomialo byc w Izraelu Wisla miala dostac baty jakich swiat nie widzial, a jednak.

Meczu nie moglerm obejrzec kurde :evil: Stresci mi ktos? Tylko jnie tak duzo jak na Onecie bo mi sie tyle czytac nie chce

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 30 lip 2008, 22:23

Meczu nie ogladalem, jedynie powtorki i z tego co widzialem, to obie druzyny mialy swoje sytuacje. Wynik nic nie przesadza, ale nawet jesli Wisla przejdzie to bedzie musiala miec mega-farta w dalszym losowaniu, bo nie poradzi sobie z lepszymi.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 30 lip 2008, 22:31

Martinho temat o Wiśle już zamknęli a ja nie pamiętam że tam nie wolno pisać :o Odpisze ci tutaj.

Wisła grała fajnie do czasu. Potem komiczne zachowanie Sobolewskiego, miał być karna i 20 sekund później 1:1. Później to już ogólnie masakra i bramka na 2:1 po fatalnym zachowaniu Cantoro. Mieliśmy kilka dobrych okazje na bramki w tym na remis.

Zadowolony :lol: ?

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 30 lip 2008, 22:37

Widzialem ostatnie 3 minuty wiec Wisla cisnela do konca.

Dzieki Lukasz, szkoda meczu bo z tego co gadasz bylo blisko, pewnie przy tej sytuacji Sobola wszyscy sie rozkojarzyli...

No ale chyba lepiej sie Wisla zaprezentowala na wyjezdzie z silbniejszym zespolem niz Legia u siebie ze zdecydowanie slabszym :)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 30 lip 2008, 22:42

No tak to jest, Wisła przegrała, to wszyscy znają przyczynę. Nie wytrzymują presji, są przereklamowani jak Cristiano Ronaldo, Takie gwiazdy polskiej ligi, a sobie nie radzą - odkrycia. A nie zastanawialiście się dlaczego Polska musiała przegrać z Niemcami, zremisować z Austriakami, Wisła przegrać z Pao - chociaż tak im dobrze żarło? Bo są słabsi. Czemu Legia przegrywa z Zurychem, Wilnem, Lech z Tiraspolem, Cracovia z Szachtiorem, Zagłębie z Minskiem, Wisła z Dynamem? Bo to porównywalna klasa i trzeba pokazać trochę zajebistości. A tej w Polakach nie ma za grosz. Wisła zagrała z lepszym rywalem, tymczasem nie było za bardzo tej różnicy widać na boisku. Niestety w pucharach nie jest klasowym zespołem, więc dostała w tyłek. I tyle.

Gdyby Zieńczukowi siadł ten strzał z pierwszej piłki, to już byłby gość. Zmotywowany, zimna krew. Nie siadł to nie jest? Marek żeby pokazać walory, to musi mieć przestrzeń, mieć do kogo zagrać. Ciężko oczekiwać, by z lepszym zawodnikiem dryblował, robił sobie i kolegom przestrzeń do gry. To nie jest kwestia psychiki tylko umiejętności, które WSZYSCY Polacy mają gorsze od rywali.

Baszczyński przed meczem mówił, że boją się przemotywowania, a nie braku zaangażowania (w przeciwieństwie do dziennikarzy - "W drużynie panują nastroje na wpół depresyjne, kapitan Arkadiusz Głowacki właściwie już ogłosił, że do LM krakowianie znów nie awansują." by Rafał Stec). Widziałem masę zaangażowania bieganie za straconą piłką walkę do końca (jak padła bramka dla Wisły?). Jak nabuzowany biegał Baszczyński (notabene spodziewałem się, że tym razem to on zaliczy czerwoną), Sobolewski, Głowacki, Brakło umiejętności i też czułem, że stracone gole są kwestią czasu.

Gra lepsza od oczekiwań (naprawdę zasłużyli na co najmniej remis, wtedy też nie byłoby płaczów, tylko same peany), wynik zgodny. Super Brożek, grał sam, a mimo to robił kolosalną różnicę. Do Pawełka tracę cierpliwość, Mauro staje się wrogiem numer jeden. Nie widzę awansu, nie widzę, by zdołali błysnąć w Krakowie Do tego potrzeba osobowości, same umiejętności Brożka nie starczą, kiedy drużyna jest przeciętna.

Potrzebna będzie kupa fartu.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2008, 22:51 przez petru, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 30 lip 2008, 22:50

Nie zgodzę się do oceny Pawełka. Owszem, pluł w pierwszej połowie wszystko. Ale później zaliczył interwencję na refleksie prawie jak P. Schmeichel :wink: Oprócz tego 2-3 dobre obrony jeszcze.

Nie da się ukryć, że Cleber zawalił przy pierwszym straconym golu, bo stał za daleko od przeciwnika. Karnego na Sobolu rzecz jasna nie było. Ale czy przypadkiem jeszcze przed polem karnym nie było kontaktu między piłkarzem Beitaru, a Radkiem? Wydaje mi się, że takie sprytne trącenie było.

Wisła miała swoje szanse na chociażby remis. Ale się nie udało. Awans jest jeszcze sprawą otwartą, bo wynik nie taki straszny na wyjeździe.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 30 lip 2008, 22:52

Pawełka najprościej podsumować tak. Gubił się przy strzałach zza pola ale trzeba brać pod uwagę że to były na prawdę trudne piłki. Za to na linii w zamieszaniu i przy strzałach z bliska imponował refleksem.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 30 lip 2008, 23:02

Ja tam do Pawełka jakoś nigdy nie byłem specjalnie przekonany. Solidny piłkarz jak na warunki ligowe i nic ponad przeciętność. Gdyby Baitar miał dzisiaj nieco więcej szczęścia to już w pierwszej połowie mógł po jego błędach prowadzić dwoma bramkami.

Oczywiście miał też te dwie dobre obrony, ale jak dla mnie mógł zrobić więcej przy drugim golu. Może to zbyt grube porównanie ale taki Boruc to pewnie by wyszedł agresywnie do takiej piłki, a nie pilnował linii :roll:

Ogólnie oceniam jego występ dość nisko ...
Ostatnio zmieniony 30 lip 2008, 23:04 przez Duch, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
lech98
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lech98 » 30 lip 2008, 23:04

Wynik otwarty cały czas, ale ciężko będzie Wiśle przejść dalej.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 30 lip 2008, 23:06

Ciezko? Graja u siebie, jeden gol i przy zerowych stratach Wisla awansuje. A chyba wiesz co to znaczy 1 gol - np jedna dziura w obronie rywala, chwila dokocentracji itp. Szanse mniej wiecej rowne z lekkim wskazaniem na Beitar ale mysle ze Wisla sobie poradzi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”