Seriale - Strona 566

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2174

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 12 lis 2024, 22:43

Przecież mi nie chodzi o realizm, ale o lenistwo scenarzysty.
'Chcemy zrobić tajemniczy, a nawet Tajemniczy serial - bierzemy rozwiązanie-wytrych, które pozwoli nam nawrzucać do fabuły wszystko co dziwne, niech się ludzie głowią co, czemu, dlaczego i jak'.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13086
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 12 lis 2024, 23:23

moody pisze:
12 lis 2024, 22:17
nikt zabierajac sie za film science fiction nie powinien domagac sie realizmu
Tu sie mylisz panie kolego. Realizm musi wystepowac takze w sci-fi czy filmach fantasy. Mozna go tam naginac albo nawet ignorowac (przykladowo zasady fizyki) ale wszystko musi sie odbywac w ramach swiata jaki dana produkcja wykreowala.
Wezmy taki film jak Alien. Widz nie ma problemu ze jest to uniwersum w ktorym mamy tytulowych obcych czyli maszyny do zabijania i ze w ich organizmie zamiast krwi plynie kwas. Nikt nie mowi a przynajmniej ja nie slyszalem: to bez sensu ze obcy ma w srodku kwas niby jak to ma dzialac na poziomie biologicznym? Tak zostala stworzona ta postac i tyle ale jezeli pod koniec filmu scenarzysci sobie wymysla ze Ripley wyciaga saksofon i zaczyna na nim przepieknie grac a co wiecej okazuje sie ze obcy jest tym tak zauroczony iz sam do niej przychodzi i daje sie odstrzelic to nie powiesz: no to jest science fiction chyba nie spodziewales sie tutaj realizmu? Raczej nie.
Swiat nawet ten nierealistyczny musi trzymac sie kupy.

To taka dygresja venomik pisal zupelnie o czyms innym (chociaz to moje rozwiazanie z saksofonem jest wlasnie leniwe scenariuszowo ale przyznacie dosc kreatywne) ale ja chcialem odniesc sie do tego bo dosc czesto spotykam sie z takim rozumieniem filmow sci-fi i fantasy. Zrobie fantasy i jak bohater bedzie ubieral spodnie przez glowe to nikt nic nie powie bo to przeciez fantasy.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9070
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2418

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 12 lis 2024, 23:34

no ale ty napisales bardziej o logice fabuly, a nie o realizmie swiata przedstawionego, dwie inne rzeczy

co do logiki fabuly, zgadzam sie - nawet jesli film jest o kosmitach, to przy zalozeniu ze maja podobna psychike jak ludzie, ich zachowania powinny byc jakos sensownie motywowane scenariuszem

natomiast ja piszac 'realizm' odnosilem sie do zarzutu venomiqa, ze w filmach sci-fi przedstawione sa zdarzenia niewytlumaczalne naukowo. napisal:
venomik pisze:
12 lis 2024, 16:18
Czasem widać szybko, że autor nawrzucał tyle dziwnych sytuacji, zachować, interakcji czy po prostu wskazówek, że nie da się tego zgrabnie i logicznie połączyć. Więc rozwiązaniem będzie albo wykorzystanie czegoś, czym można wytłumaczyć wszystko (kosmici, eksperyment, podróże w czasie, choroby psychiczne), albo rozwiazanie będzie po prostu dziurawe.
odpalasz film sci-fi i dziwisz sie, ze w filmie sa kosmici albo podroze w czasie? no na tym polega konwencja gatunku i zastosowanie takich rozwiazan wbrew pozorom wcale nie musi byc objawem, jak to on nazywa, scenariuszowego lenistwa, wrecz przeciwnie, tworca mogl od poczatku chciec nakrecic film z jakims niewytlumaczalnym naukowo twistem, bo skoro to sci-fi, czemu by nie

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2174

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 12 lis 2024, 23:46

moody pisze:
12 lis 2024, 23:34
natomiast ja piszac 'realizm' odnosilem sie do zarzutu venomiqa, ze w filmach sci-fi przedstawione sa zdarzenia niewytlumaczalne naukowo
Niczego takiego nie pisałem. Nigdy w tej dyskusji o nic podobnego mi nie chodziło.
moody pisze:
12 lis 2024, 23:34
odpalasz film sci-fi i dziwisz sie, ze w filmie sa kosmici albo podroze w czasie?
Jeszcze raz: nie. Ponownie nigdy o nic takiego mi nie chodziło.

Odpal sobie Lostów i zobacz jakie tam były dziwne sytuacje przez pierwszych parę sezonów.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13086
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 12 lis 2024, 23:47

Nie bede jego adwokatem zaraz pewnie sam sie wypowie ale widze ze podal przyklad Lost.
Nikt mnie nie przekona ze tam od poczatku do konca tworcy wiedzieli co chca zrobic ani nawet gdzie to zmierza.
Stworzono mnostwo tajemnic fani sie wkrecili snujac latami rozne teorie a co dostali na koniec? Wiele rzeczy w ogole nie zostalo wyjasnionych co pokazuje ze przedobrzono i zapedzono sie w kozi rog.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9070
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2418

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 13 lis 2024, 0:08

venomik pisze:
12 lis 2024, 23:46
moody pisze:
12 lis 2024, 23:34
natomiast ja piszac 'realizm' odnosilem sie do zarzutu venomiqa, ze w filmach sci-fi przedstawione sa zdarzenia niewytlumaczalne naukowo
Niczego takiego nie pisałem. Nigdy w tej dyskusji o nic podobnego mi nie chodziło.
moody pisze:
12 lis 2024, 23:34
odpalasz film sci-fi i dziwisz sie, ze w filmie sa kosmici albo podroze w czasie?
Jeszcze raz: nie. Ponownie nigdy o nic takiego mi nie chodziło.

Odpal sobie Lostów i zobacz jakie tam były dziwne sytuacje przez pierwszych parę sezonów.
najpierw sam wymieniles jakie rodzaje rozwiazan filmowych ci sie nie podobaja i podales m.in. podroze w czasie, kosmici, potem ja cytuje twoj post i stwierdzam ze marudzisz na niewytlumaczalne naukowo rozwiazania w filmach, a ty na to, ze nic takiego nie napisales? powialo troche tuskiem. mozliwe, ze nawet chodzilo ci o cos innego, bardziej myslales o braku ciagu przyczynowo-skutkowego w scenariuszach niz samych niewytlumaczalnych naukowo zdarzeniach, ale w takim przypadku musisz pisac konkretniej. z mojej strony tyle, bo ja nawet lostow nie ogladalem :P

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2174

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 13 lis 2024, 0:29

@moody - ja w pierwszym wpisie podałem 4 przykłady, z czego dwa odnosiły się do fabuly osadzonej w s-f, a dwa są do wykorzystania w ksiązkach dziejących się w naszym normalnym świecie. Z jakiegoś powodu uparłeś się, że chodzi o, cytuję, 'niewytłumaczalne naukowo zdarzenia' podczas gdy nigdy mi nie chodziło o nic naukowego, nawet takiego słowa nie użyłem (za to Ty 5-6 razy w trzech wpisach), mimo że na samym początku jak mnie spytales czy chodzi mi o rozwiązania naukowe to Ci napisałem, że zupełnie nie o to mi chodzi).

Jeśli uwzywałem słowa 'wyjaśnienie' to nie chodziło mi o kwestie naukowe czy fizyczne, ale czysto pisarskie: gdzie autor wyjaśnia czytelnikowi wszelkie nieznane mu kwestie w fabule. Może to być:
- w filmie sensacyjnym wyjaśnienie kto był złym charakterem i jakie miał motywacje, dlaczego chciał zabić głównego bohatera
- w kryminale kto zabił, dlaczego zabił i jak detektyw to wyjaśnił
- w romansach przyznanie się femme fatale, że spała z bratem głównego bohatera i dlatego go unikała od pewnego czasu

W historiach, które budują klimat masą dziwnych, nietypowych, zagadkowych rzeczy (i żeby była jasność: nie mówię o niczym nadnaturalnym ani rodem z s-f) - prędzej czy później autor będzie musiał odsłonić karty i napisać czytelnikowi dlaczego takie rzeczy się działy, wyjaśnić sposoby, motywacje, etc. Przynajmniej dużą część.
I tu wychodzi sytuacja, gdzie jest różnica pomiędzy dobrą historią, która zaczyna się spinać i łączyć niczym puzzle. A wytrychem, gdzie odbiorca na wszelkie tajemnicze rzeczy dostaje odpowiedź: 'A bo tu kosmici byli i zostawili artefakt, który sprawiał, że dzieją się dziwne rzeczy, pora na CSa'.

Przykładem takiej perełki na kilku stronach jest początek Solaris. Ten dziwaczny dialog, dziwaczne zachowania jednego z kosmonautów, jakieś porozrzucane wskazówki, które nijak do siebie nie pasują - zostają w świetny, zgrabny, poukładany sposób wyjaśnione później. Wszystko do siebie pasuje i ogolnie uwielbiam otwarcie Solaris. A tam przecież i mamy s-f, i nadnaturalne zdolności, i podejrzenie choroby psychicznej ;)

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2126
Kibicuję: Manchester United

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 13 lis 2024, 1:39

Innymi słowy, jeżeli zabójcą w kryminale s-f okaże się trójgłowy kosmita strzelający laserem zamiast oczu, ale fabuła będzie spójna i będzie na to wskazywała, to ok, dopóki nie będzie porozrzucanych info o np zabójcy meteorze z przyszłości, jednookim klaunie z chorobą psychiczną albo trójnogim łabędziu na biegunach nie pasujących do powieści i koniec końców niewyjaśnionych? What if, autor specjalnie podrzucił kilka fałszywych tropów, żeby nieco pogubić widza i zbić z tropu? Też wolę jak koniec końców wszystko jest wyjaśnione, ale czasami aura mistycyzmu dodaje uroku.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2174

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 13 lis 2024, 2:15

Też nie do konca.

Wróćmy na chwilę do tego przykładu z eksperymentem rządowym. Bierze sobie na cel jakiegoś profesora na uczelni Nazwijmy go John), byłego wojskowego. Wtajemnicza do tego jakieś osoby z jego otoczenia i przystępują do działania. Oczywiście jako czytelnik nic jeszcze o tym, że jest taki eksperyment istnieje, nie wiesz.
Ale czytasz, że jakiś student oddał pracę która brzmiała jakby wiedział cos prywatnego z przeszłości Johna. Gdy ten konfrontuje się ze studentem - padają zaprzeczenia. John więc wyciaga pracę z kantorka a tam treść jest inna. Ale jak to możliwe?!
Na sekretarce Johnowi nagrywa się jego dziewczyna sprzed 15 lat. Mówiac jakieś rzeczy, których sensu ten nie może sobie poskładać.
Zaczyna dostawac pocztą listy z pogróżkami, że zapłaci za to, co kiedyś zrobił.
Ktoś mu rysuje samochód gwoździem
Ktoś go śledzi
Ktoś przekopał jego ogródek jakby w poszukiwaniu czegoś
Jego domek nad jeziorem zostaje podpalony
Etc.

Generalnie fabuła się zagęszcza, czytelnik zastanawia się o co chodzi, próbuje łączyć fakty, jest super.

Ale tych sytuacji zaczyna się mnożyć i są tak kompletnie odklejone od siebie, ze już wiesz, że nie da się ich zgrabnie, niewytrychowo połączyć. I są dwie opcje:
- albo autor da rozwiazanie, które wlasciwie nic nie tłumaczy, połowe wątków olewa, jest niespójne, etc.
- albo używa jakiegoś wytrycha

W obu przypadkach nie chce mi się już za bardzo kontynuować. Jeśli będzie rozwiązanie pierwsze - wiadomo. Satysfakcja z przeczytania książki usianej tajemnicami, które nie są domykane i sobie zaprzeczają: jest żadna.
A w drugim przypadku jest problem, że od tego momentu czuję, że autor może sobie do powieści wrzucić cokolwiek i to nic nie zmieni. No bo jeżeli to eksperyment majacy testować jak John zareaguje na dziwne, stresujące sytuacje - to przecież moze byc wszystko.
Ktoś mu zostawia dziwna paczkę pod domem? Spoko. A może znajduje martwego ptaka w mieszkaniu, chociaż okna zamknięte - też spoko. A może nagle pojawiło się na uniwersytecie sporo skarg o jego niewlasciwie zachowanie - spoko. A może w środku nocy ktoś podrzucił do jego mieszkania zegar, który odmierzał czas do nieznanego wydarzenia? Spoko. Nie ma żadnego znaczenia co się dzieje. Nie ma sensu tego rozkminiać, zastanawiać się dlaczego akurat coś takiego się stało, jaki to ma związek z tym co się działo wcześniej, etc.
Generalnie rozwiązanie-wytrych sprawia, że autor może sobie otworzyć chat-gpt, wpisać "Podaj mi 30 przykładów jednozdaniowych opisujących dziwne wydarzenia, jakie mogły spotkać bohatera powieści detektywistycznej w klimacie horroru noir" i losowo podobierać z tego rzeczy, które staną się w ksiażce.
I wtedy totalnie tracę ochotę na czytanie - bo skoro wiem, że wlasciwie nie ma większego znaczenia co się będzie działo w najbliższych 100 stronach, to nie jest jakaś część wiekszej układanki, ale można sobie każdy element wymienić na losowy inny - to czym ja mam się emocjonować?

Awatar użytkownika
Duma Katalonii
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 845
Rejestracja: 09 mar 2023, 3:14
Reputacja: 128
Kibicuję: FC Barcelona nr 1
Lokalizacja: Costa Azahar

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duma Katalonii » 13 lis 2024, 11:19

Ilka pisze:
BadBoy pisze:
01 lis 2024, 19:48
Ja zacząłem „Idź przodem, bracie” i jest bardzo dobrze jak narazie Obrazek
No właśnie miałam pytać czy ktoś oglądał, bo widzę, że na grupie Netflix polecają, a jestem w stylu kryminalnym po obejrzeniu filmu "Napad".
Zdecydowanie warto. Jest pozytywnie zaskoczony. Naprawdę bardzo dobre sceny akcji i widać, że mieszki przeszkolenie w tej kwestii.

Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk


Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23399
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6332
Kibicuję: 4rsenal

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 13 lis 2024, 19:38

venomik pisze:
12 lis 2024, 16:18
Z Lostem, Silosem i innymi podobnymi serialami mam pewien problem jak z niektórymi kryminałami. Czasem widać szybko, że autor nawrzucał tyle dziwnych sytuacji, zachować, interakcji czy po prostu wskazówek, że nie da się tego zgrabnie i logicznie połączyć. Więc rozwiązaniem będzie albo wykorzystanie czegoś, czym można wytłumaczyć wszystko (kosmici, eksperyment, podróże w czasie, choroby psychiczne), albo rozwiazanie będzie po prostu dziurawe.
Gdy zaczynam sobie zdawać z tego sprawę, to taki serial czy ksiazka stają się strasznie ciężkie do strawienia - bo po co się zastanawiać i emocjonować tym o co chodzi, skoro w sumie to w ogóle nieistotne.
Dlatego w takim gatunku niedoścignionym nr 1 jest serial Dark, gdzie nie tylko udało się na końcu zawiązać całą akcję w kupę i odpowiedzieć na wszystkie pytania - i wystarczył na to o ile dobrze pamiętam zaledwie 3 sezony, zamiast tasiemca.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26952
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6734

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 13 lis 2024, 21:55

Dark to chyba najlepszy przykład tego co opisuje venomik.
Spoiler:
Na plus że im się to nieźle spieło i chyba faktycznie taki mieli plan. Ciekawe jakby rozwiązali intrygę w tym 1899, tam to już całkiem był mix motywów. Szkoda, że go skasowali.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14498
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 lis 2024, 9:50

BadBoy pisze:
01 lis 2024, 19:48
Ja zacząłem „Idź przodem, bracie” i jest bardzo dobrze jak narazie 👌
Podobał mi się. Trochę odrealniony, ale na wysokim poziomie realizacyjnym. No i mocno wciąga.
BadBoy pisze:
01 lis 2024, 21:22
Brat poleca jeszcze „Uznany za niewinnego”
Też polecam, duże wrażenie na mnie zrobił.

Ja zaczęłam niedawno:
Obrazek

Dobry, jeszcze bardziej odrealniony niż "Idź przodem", ale uratował mi mózg podczas chorowania.

Mój Marcin z kolei ogląda to:

Obrazek

I przypadkiem też zaczęłam, zerkając na ekran znad konsoli :D Nie tak dobry jak wcześniej wspomniane, ale jest całkiem niezłą rozrywką na wieczór.

Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19432
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2888
Lokalizacja: zza miedzy

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 14 lis 2024, 11:43

A ja odpaliłem deadwood

Awatar użytkownika
Conrado
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13594
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:37
Reputacja: 1974

Seriale

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Conrado » 14 lis 2024, 14:44

sci pisze:
14 lis 2024, 11:43
A ja odpaliłem deadwood
Kilka lat temu zmęczyłem pierwszy sezon i odpuściłem.
Dużo gadania i mało akcji.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”