UPR nigdy nie wygra wyborów mając u sterów JKM.A ja cierpliwie czekam i wierzę, że UPR w końcu wygra wybory
Przyznam się, że takiej naiwnej tezy to dawno nie słyszałem. Jednak nie martw się, Pitera (a była do tej pory jednym z bardziej cenionych przeze mnie polityków) też snuje takie wizje. Jakoś nie widze tutaj dobrego rachunku:kostek pisze:Dymisja Leppera (w sensie terminu, gdyż o samej sprawie domniemanej korupcji mało wiemy) to tylko i wyłącznie piarowski zabieg Kaczyńskiego po ujawnieniu "taśm Rydzyka". Pytanie kto teraz mówi o taśmach? które nota bene były potężnym ciosem w Kaczyńskich. Żal mi tylko wyborców PiSu, którzy naiwnie będą wierzyć, że czasowa zbieżność tych wydarzeń to zbieg okoliczności.
1. rozwala koalicję
2. CBA weszło w piątek miniony (tak mówił Lepper w "kropce nad i")
3. taśmy są we Wprost od kwietnia
Nijak nie mogę przeprowadzić procesu łączącego to co wymieniłem w spójną bajeczkę. Kaczyński to jeden z najlepszych polityków w Polsce (uprzedzam atak na moją osobę: wg definicje że polityka to sztuka osiągania możliwego) i moim zdaniem nie zaryzykował by w takim momencie przedterminowych wyborów. Nic mu to na dzień dzisiejszy nie daje, ba to nic nie daje krajowi. Bo do władzy najpewniej doszedł by POLiD czy inny polip, jeszcze gorszy. Dlaczego? A dlatego, że Kaczyński chociaż wykorzystuje i manipuluje koalicjantami, a taki Tusk to może co najwyżej manipulować Kasią (chociaż nie wiem co lepsze, ja bym chyba wybrał manipulowanie Kasią, niż Andrzejem).
(edit) jeszcze jedno:
Trochę śmieszne a i tragiczne jest to, że w Polsce jak jest jakaś afera to ludzie, nie mówią, że dobrze że ją wykryli tylko od razu szukają dziury w całym i zadają pytanie dlaczego? Dlaczego w lecie a nie na wiosną? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? O tym dlaczego to już się Sokrates zastanawiał i jakoś potem nie najlepiej skończył.







