Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 60

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Adas07
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 04 mar 2006, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 27 lut 2007, 21:33

Co sie dzieje!!!! :D Po 6 minutach Manchester United prowadzil z Reading 3-0!!! :shock: Cos niemozliwego,dawno juz nie widzialem takiego poczatku meczu.nie tylko w wykonaniu Diabłów.Pierwsza bramka autorstwa Heinze nastepnie Saha i Solskjaer.Chyba juz po meczu chociaz w 24 minucie Reading strzelilo kontaktowa bramke to chyba nic nie pomoze.BRAWO UNITED :)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 27 lut 2007, 23:07

znowu wiecej szczescia, niz dobrej gry. Bo dobrej gry ze strony Man U widzialem 5 minut, a wlasciwie to Tragicznej gry Reading i pewnego bramkarza. Jednak jeszcze nie wykorzystaliscie limitu szczescia, ale czas ten jeszcze nadejdzie :D Nie wiem co by bylo, gdyby dzisiaj Kuszczak bronil, bo Sar mial naprawde pelne rece roboty. Gratuluje zwyciestwa.

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 28 lut 2007, 10:14

Widać że Reading Manchesterowi nie leży i ciężko Diabłom się z nimi gra. Owszem można tłumaczyć że rezerwowy skład, ale i on jest według mnie mocniejszy. Pierwsze co się rzuciło w oczy to brak Kuszczaka w bramce. Szkoda że nie zobaczyliśmy Polaka bo na brak pracy by w tym meczu nie narzekał. Błyskawicznie strzelone bramki przez Manchester zaskoczyły wszystkich, chyba nawet samych piłkarzy. Pierwsza bramka zdobyta przez Heinze bardzo ładna jednak błąd popełnił bramkarz Federici. Puścił tak trochę w stylu Dudka. Miał już piłkę praktycznie w rękach a tu taka niespodzianka.
Przy drugiej bramce mogliśmy zobaczyć dwa popisy. Najpierw pięknym zagraniem popisał się Ferdinand, a później jak prawdziwy snajper zachował się Saha który najpierw świetnie przyjął podanie na klatkę piersiową a następnie z trudnej pozycji pokonał bramkarza który znów się nie popisał. Trzeci gol to już wogóle tragedia. Na swojej połowie piłkę przejął piłkarz ManUtd zagrał na drugą połowę a tam zupełnie niepilnowany Solskjaer dorwał piłkę i mając przed sobą całą połowę wolną znalazł się 1 na 1 z bramkarze i zachowując całkowity spokój podwyższył wynik.
Reading zaczęło grać dopiero po bramce kontaktowej kiedy to po rzucie rożnym nie upilnowano Kitsona i ten z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki. Później jednak długo świetnie bronił van der Saar i to on jest największym bohaterem. Dopiero w 84 minucie po akcji prawą stroną nastąpiło dośrodkowanie i znów nie upilnowano piłkarza gospodarzy który głową pokonał holendra. Strzelcem okazał się Lita.
Cóż mecz w wykonaniu ManUtd nie należał do najlepszych ale najważniejszy jest chyba awans. Po piorunującym początku trochę spuścili z tonu i widać to właśnie po wyniku. Praktycznie cała linia pomocy była wymieniona. Szkoda że Kuszczak nie dostał kolejnej szansy, wie ktoś może co było przyczyną?

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 28 lut 2007, 15:27

Kuszczak nie zagrał bo VdS jest wyższy i łatwiej mu wyłapywac crossy, a gra Reading głownie na tym sie opiera. Jestem prawie pewien ze gdyby bronił Kuszczak to tego meczu bysmy nie wygrali. VdS zagrał swietne zawody.

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Meczetinio » 28 lut 2007, 18:04

Bobohawk pisze: Po piorunującym początku trochę spuścili z tonu i widać to właśnie po wyniku.
niestety MU gdy obejmuje dość duże prowadzenie "odpuszcza" , piłkarze nie dąza tak usilnie do strzelenia kolejnej bramki, gdyby strzelili 4 bramke Reading i zagrali by madrzej w obronie to mozna by powiedziec ze wygrana przyszła zasłuzenie,ale niestety ,raz Czerwonych Diabłów uratowała poprzeczka , a wielokrotnie czynił to VdS (jak juz wspomniał kolega,). W MU brakuje mi tego co jest duzym atutem Milanu ,nie potrafią grac do końca ,a to właśnie w ostatnich minutach wiele razy Włosi przesądzali wynik meczu :roll: ogólnie jestem zadowolony z wyniku ,ale nie z gry ---ważne ze jest awans :wink:

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 01 mar 2007, 21:30

John Travolta pisze:Kuszczak nie zagrał bo VdS jest wyższy i łatwiej mu wyłapywac crossy, a gra Reading głownie na tym sie opiera. Jestem prawie pewien ze gdyby bronił Kuszczak to tego meczu bysmy nie wygrali. VdS zagrał swietne zawody.
Teraz możemy jedynie gdybać ale przecież wiemy dobrze że Kuszczak również potrafi zagrać fenomenalnie więc wcale nie wiadomo czy mecz byłby przegrany.
Meczetinio pisze:niestety MU gdy obejmuje dość duże prowadzenie "odpuszcza" ,
Widocznie nie mają takiego zacięcia i mocnej psychiki że w pewnym momencie myślą że mecz się skończył. Ferguson musi nad tym popracować bo mocniejszy rywal może to skrzętnie wykorzystać.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 02 mar 2007, 13:48

Już jutro klasyk Premiership :!:

13.45 Anfield Road Liverpool-Manchester United

Mecz niezwykle ważny dla United bo własnie to spotkanie w dużej mierze może przesadzić o mistrzostwie. Teren cholernie trudny nikomu na Anfield nie gra się łatwo. Pierwszy mecz na Old Trafford wygralismy w dobry stylu 2:0 po golach Scholesa ( 500 mecz) i Rio. Jutro Wielki Ryan Giggs zagra 700 mecz w barwach Diabłow i mam nadzije zorbi to co Rudy w pierwszym meczu gdy miał jubileusz.

Ciekawe jaki skład wystawi Alex a dokładnie co zorbi w ataku. Larsson juz niedługo od nas odchodzi nie grałz Reading więc chyba SAF oszczędzał go na Pool. Saha siwtnie zaprezentował w FA Cup, strzelił ładną bramke dużo kiwał , starł sie. Roo jest pewniakiem a drugim napastnikiem moim zdaniem powinien być Francuz , jakoś Larsson mnie ostatni nie powala na kolana swoją grą a Louis jak wchodzi w trakcie spotkania też wydaje sie jakiś zagubiony. To zawodnik który musi mieć pewnosci że trener mu ufa i wtedy prezentuje się najlepiej :)

Wiec : VdS-Neviile-Rio-Vidic-Evra-Ronaldo-Carrick-Scholes-Giggs-Rooney-Saha (Larsson). Ewentualnie zamiast Carricka może zagrać Fletcher i nawet bym sie ucieszył :)

Juz się doczekac nie moge :twisted:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 mar 2007, 13:56

Giggs 700 mecz - piękny jubileusz. Prawdziwy Czerowny Diabeł.

Mówisz, ze na Anfield się nie gra nikomu łatwo. Ja myślę trochę inaczej. Mozna tam wygrać tylko trzeba wiedzieć jak. Arsenal [mówie o meczu w FA Cup, bo w Carling Cup - grali mocno rezerwowym składem i dostali 6 goli] pokonał ich 3:1, właśnie na Anfield. Rosicky strzelił wtedy 2 gole. Najlepiej chyba czesto próbować uderzeń z dystansu. Dlatego też myslę, że Rooney powinien zagrać - potrafi zaskoczyć z drugiej linni dobrym uderzeniem. To może być kluczem.
Czy ManU wygra ? myśle, że nie. Liverpool ostatnio gra bardzo dobrze, ManU - jakby słabiej. Stawiam na remis w tym meczu. Gdyby sie zdarzyło tak, ze wygrają Diabły - mistrzostwo będzie w zasięgu ręki. Bo jak wygrają z Liverpoolem na wyjeździe to z kim później mają przegrać ?
Myśle, że The Reds stac nawet na wygraną w tym pojedynku, chyba ostatnio nie radzili sobie z ManU, choć mogę sie mylić.
Obie ekipy walczą także w LM, jednak nie musza sie specjalnie przejmować tymi rozgrywakami - bo przeciez wygrały swoje mecze.
Chciałbym, żeby ManU wygrało - ich i tak już nie dogonimy, a z Liverpoolem wciąż walczymy. Ale jak mówiełm - stawiam na podział punktów w tym pojedynku.

Awatar użytkownika
enoce
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 201
Rejestracja: 09 cze 2005, 17:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: enoce » 02 mar 2007, 14:02

hmm... ciekawy jestem jak zagra Liverpool. Liga mistrzów wydaje się dla Beniteza ważniejsza i czy nie odpuści troszkę tego meczu, choć wiadomo że to mecz o prestiż w Angli i Lpool na własnym obiekcie łatwo skóry nie sprzeda. ManU jak widzę chyba w najsilniejszym składzie. Nie wiem jak wygląda sytuacja z zawodnikami z Anfield (jakieś zawieszenia?). Zapowiada się ciekawe spotkanie. Stawiam na na Gerrarda i spółkę, po ciekawym i wyrównanym spotkaniu.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 mar 2007, 14:09

Nie mam mowy, aby Liverpool odpuscił ten mecz.
L'pool waczy o 3 pozycję z Arsenalem mają 4 pkt przewagi, ale 2 mecze rozegrane wiecej. Poza tym jest to mecz tak prestiżowy, że nikt sobie nie wyobraża, aby gospodarze [jeszcze grajac u siebie] mogli odpuscić. Nie ma takiej możliwosci.

Liverpool zagra tylko bez Croucha, który jeszcze nie doszedł do siebie po kontuzji nosa :D ale reszta wraca do gry.
Ci, którzy odpoczywali w meczu z Scheffield wracają do gry, są to :
Jose Reina, Craig Bellamy, Daniel Agger, Mohamed Sissoko, Dirk Kuyt i Xabi Alonso.

Jeszcze raz mówie - jest to wojna na smierć i życie, nikt nie odpusci

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 02 mar 2007, 14:10

No może Roo to aż tak dużo nie strzela zza szesnastki ( no kiedyś Pool dostał bramke od Rooney'a dokladnie Dudke pod brzuchem chyba :lol: ) Bardziej jeśli chodzi o takie zagrania to licze na Scholesa którym ma doskokały strzał choć w tym sezonie ma mało okazji to takich "bomb".

Mecze MU z Liverpoolem to troche inna bajka niż Arsenal-Pool. Liverpool na mecze z United jest bardzo zmotywowany ( MU również) to sa pojedynki już historyczne , kibce obu drużyny sie nie za bardzo lubią :P Wiem że tam sie da wygrać i licze na to ale Premiership i mecz Liverpool-MU a FA Cup Liverpool-Arsenal to inny kaliber :wink: Tak jak mecze Tottenham- MU niby szlagier ale porónując do meczu Tottenham-Arsenal to już żaden szlagier :P

Jak jutro wygramy to losy mistrzostwa moga byc przesądzone na nasza korzysc....jak tak sie nie stanie to....ciągle jestemy faworytami 8)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 mar 2007, 14:16

Rossi pisze:No może Roo to aż tak dużo nie strzela zza szesnastki ( no kiedyś Pool dostał bramke od Rooney'a dokladnie Dudke pod brzuchem chyba Laughing ) Bardziej jeśli chodzi o takie zagrania to licze na Scholesa którym ma doskokały strzał choć w tym sezonie ma mało okazji to takich "bomb".
Przypomnij sobie Roo w czasach jego 'swietnosci' że sie tak wyraże - potrafił znakomicie uderzyć zza 16-tki. Mocny strzał, bardzo celny - trudny do obrony. Na wasze niesczęscie nie zagra Dudek :D no i Forlana już nie macie - to były czasy :lol2:

Wiem, ze to inny kaliber niż mecze w CC, czy FA Cup. Chciałem pokazac, ze można ich pokonać i to nawet bez większych trudnosci. Oczwiscie, jak Arsenal ich niszczył :D Liverpool był zupełnie bez formy, teraz to co innego - zapowiada się ciekawe widowisko. Oby tylko zamaist gry w piłkę, piłkarze nie zafundowali kibicom gry w kości ...

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 02 mar 2007, 14:18

fieldy pisze:
Obie ekipy walczą także w LM, jednak nie musza sie specjalnie przejmować tymi rozgrywakami - bo przeciez wygrały swoje mecze.
Pewnie. Z Barcelona na Anfield to juz tylko spacerek bedzie. Moze nawet rezerwowi dostana szanse 8)
Rossi pisze:
Ewentualnie zamiast Carricka może zagrać Fletcher i nawet bym sie ucieszył :)
Jak mozesz? Przeciez Carrick wymiata w kazdym meczu. Bylaby to wielka strata, gdyby nie zagral. Szczegolnie dla mnie :(

Na 99% uwazam, ze zagra Larsson. Niedlugo odchodzi i Ferguson bedzie chcial go maksymalnie wykorzystac, tym bardziej, ze nie gral z Reading.

Chcialbym, zeby wygral Liverpool, ale stawiam na remis w tym spotkaniu.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 mar 2007, 14:22

mistyk pisze:Pewnie. Z Barcelona na Anfield to juz tylko spacerek bedzie. Moze nawet rezerwowi dostana szanse
nie musza sie specjalnie przejmować LM, na ten moment, bo sa zdecydowanym faworytem przed rewanżem z Barcą. Zagrają u siebie i beda się bronić - tak samo jak w pierwsyzm meczu. To Barca ma problem i to Barca musi oszczedzac graczy na rewanż [czyt. Eto'o - Sevilla] Liverpool może zagrać pierwszym składem i myślec tylko o tym meczu - Barcą póki co sobie nie zaprzątają głowy.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 02 mar 2007, 14:23

fieldy pisze:Mocny strzał, bardzo celny - trudny do obrony
No coś mi świta Rooney vs Arsenal 2:1 dla Evertonu i wasza passa
przerwana :twisted:

Tern jest bardzo trudny szczególnie dla MU i tu nie mam watpliwosc sa do ogrania jak każdy :lol: Wierze że wygramy bo mamy naprawde silny skład, bez kontuzji na szczęscie no i wielkiego trenera, pozatym licza na Giggsa bo on już potrafił w przeszlosci przesadzać losy meczy z Liverpoolem :twisted:
enoce pisze:Liga mistrzów wydaje się dla Beniteza ważniejsza i czy nie odpuści troszkę tego meczu,
Jestem przekonay że nikt nie odpusci bo to jest wojna 8) nawet troszke nie odpuści...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”