Dieta - Strona 7

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22545
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3396

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 18:31

Trzeba zdać sobie sprawę z tego że ani rząd ani koncerny przemysłowe nie zadbają o Ciebie dopóki sam tego nie zrobisz.
Walona jest chemia do jedzenia po to by producentowi było taniej wyprodukować, Tobie dobrze sprzedać a im nabić portfele.
Huj z Tobą, że po 10 latach jedzenia chipsów, puszek, zupek chińskich, będziesz na starość latał po lekarzach z chorobami nowotworowymi, nadciśnieniem itd, o to chodzi przecież przemysł farmaceutyczny też musi zarobić.
Naukowo udowodniono wieloma badaniami, że to co nam serwują w żywności teraz,jest odpowiedzialne za 85% chorób.
Dlaczego idąc do lekarza z drobnym stanem zapalnym, lekarz przypisuje Ci leki przeciwzapalne na bazie kurkuminy a nie powie Ci żebyś kupił kurkumę za 1,5 zł i włączył do diety, bo jest to najsilniejsza naturalna substancja przeciwzapalna odkryta przez człowieka, której związki wykorzystywane są do produkcji owych leków. Po co :?: on za sprzedaż leków ma prowizje i Ciebie głęboko w dupie.

Zdrowie jest jedno, więc uważam że warto żyć długo i spokojnie. A skoro wydajemy pieniądze zarobione ciężko na jedzenie to nie po to by jeden kretyn z drugim, który chce oszczędzić kosztem innych i dodaje chemię,jeździł merolem a Ty chodził o lasce i miał problemy ze zdrowiem bo kupujesz jedzenie świadomie zatruwane z powodów czysto zarobkowych.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 10 lut 2014, 18:51

seba82 pisze:Tylko co to znaczy "lepsza woda"? Piję najczęściej "Nałęczowiankę" - zła? Pytam poważnie.

Cofnij stronę, dwie wcześniej, wszystko zostało już omówione.
:)
Tylko pamiętać należy, że każdy potrzebuje czego innego pod względem liczby składników mineralnych w wodzie. Np. tacy nieszczęśnicy jak ja, nie mogą pić wody bogatej w wapń [pozdrawiam kamienie w nerkach ;)].

Co do tego, że zdrowe jedzenie jest drogie - bez przesady. Wiadomo, że te wszystkie ekoprodukty w ekosklepach mają przesadzone ceny, ale trzeba umieć szukać. Za te same nasiona na kiełki płacę 3x taniej w sieci niż w częstochowskim sklepie ze zdrową żywnością. Mąka orkiszowa czy żytnia kosztuje tam 12-20zł, gdzie indziej kupuję taką dwa razy taniej. Wystarczą małe zmiany - ograniczenie soli [dzienna norma jest maleńka, a ludzie pożerają jej mnóstwo - nawet w słodyczach ;)], rzucenie gównianego białego chleba na rzecz razowego, białej mąki na rzecz ciemnej, białego cukru na rzecz brązowego [albo miodu :cry:]. Do tego włączenie do jadłospisu kasz, orkiszu, ryb [okej - taki dorsz jest w cholerę drogi w porównaniu z syfem jakim jest panga, ale już np. zdrowe ryby jak śledź czy makrela już takich zawrotnych cen nie mają]. Wspomniana przez Sebę kurkuma jest czymś wspaniałym. W ogóle warto aromatyczne przyprawy włączyć do diety - te ostrzejsze podkręcają metabolizm, inne mają właściwości zdrowotne itd. itd. Nie trzeba daleko szukać, to wszystko jest kwestią wyboru.

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3197
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 10 lut 2014, 18:59

Wymienie wam Parę metod, ktorych sam używam zeby robic sobie zdrowsze jedzenie ograniczając chemię:

1. Zamiast Wędlin polecam, kupić np pierś z kurczaka bądz dowolne inne jakie lubicie ( wazne zeby bylo z miare wiarygodnego zrodla a nie mieso swiecące na zielono). Bierzecie taki kawalek mięsa i pieczecie go w piekarniki badz gotujecie na parze , z dodatkiem przypraw jakie lubicie, np smarujecie miodem, dodajecie ziola, czosnek, pieprz chili co dusza zapragnie. I np macie 1 kg szynki za za okolo 15 zl , i to w 100 procentach z miesa a nie wody i jakichs innych syfow.

2. Slodycze można zastąpić bardzo latwo i zdrowo. Bierzecie ulubione warzywa owoce, raczej wiekszosc z was ma piekarnik. Nic prostrzego jak wsadzic pokrojone warzywa owoce do piekarnika , wysuszyc i miec czipsy owocowe, bez nadmiaru chemii. Mozna pozniej majstrowac przy tym np rozpuszczajac sobie w garnku czekoladę , najlepiej gorzką i robiąc dipy np . Zawsze mozna tez zrobic czipsy ziemniaczane , poprostu drobno skroic ziemniaki za pomocą tanich narzedzi kuchennych i nie zrec koncernowego gowna.

3.Zupy w proszku polecam zastąpic tymi gotowanymi przez siebie, co za problem raz ugotowac zupę i pozniej ja zamrozic bądz po prostu schować bulion do lodowki i pozniej odgrzac, tyle samo czasu zejdzie na przygotowanie takiej zupy do odgrzania jak na zagotwanie wody na tą instant.

4. Zamiast wcikać w siebie energetyki polecam dobry sposob a mianowicie, sok np z sokowirowki badz blendera , albo zwykly sok wazne zeby nie napoj dosladzany, rozrobic z wodą , dodac troche miodu i solii i macie kozak energetyka.

5. Zamiast np zrec tabletki na przezebienie robic sobie kanapkii z czosnkiem, pic herbate z miodem spadziowym. Jak ktos nie lubi ostrego smaku czosnku polecam go upiec pozniej jest slodk ! Odpornosc wzrasta mega przy regularny stosowaniu tego naturalnego antybiotyku.

6.Zaopatrzyc sie w miarę tani sprzet kuchenny jak blender , parowar, krajalnica. Daje to ogromne mozliwosci w kuchni bez wiekszych kwalifikacji i pole do popisu przed znajomymi i wachlarz nowych wrazen kulinarnych . Gotowanie nie jest trudne jest wrecz przyjemnie relaksujace momentami :P

7. Nie żrec gowna bo jestesmy tym co jemy :P

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3197
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 10 lut 2014, 18:59

Wymienie wam Parę metod, ktorych sam używam zeby robic sobie zdrowsze jedzenie ograniczając chemię:

1. Zamiast Wędlin polecam, kupić np pierś z kurczaka bądz dowolne inne jakie lubicie ( wazne zeby bylo z miare wiarygodnego zrodla a nie mieso swiecące na zielono). Bierzecie taki kawalek mięsa i pieczecie go w piekarniki badz gotujecie na parze , z dodatkiem przypraw jakie lubicie, np smarujecie miodem, dodajecie ziola, czosnek, pieprz chili co dusza zapragnie. I np macie 1 kg szynki za za okolo 15 zl , i to w 100 procentach z miesa a nie wody i jakichs innych syfow.

2. Slodycze można zastąpić bardzo latwo i zdrowo. Bierzecie ulubione warzywa owoce, raczej wiekszosc z was ma piekarnik. Nic prostrzego jak wsadzic pokrojone warzywa owoce do piekarnika , wysuszyc i miec czipsy owocowe, bez nadmiaru chemii. Mozna pozniej majstrowac przy tym np rozpuszczajac sobie w garnku czekoladę , najlepiej gorzką i robiąc dipy np . Zawsze mozna tez zrobic czipsy ziemniaczane , poprostu drobno skroic ziemniaki za pomocą tanich narzedzi kuchennych i nie zrec koncernowego gowna.

3.Zupy w proszku polecam zastąpic tymi gotowanymi przez siebie, co za problem raz ugotowac zupę i pozniej ja zamrozic bądz po prostu schować bulion do lodowki i pozniej odgrzac, tyle samo czasu zejdzie na przygotowanie takiej zupy do odgrzania jak na zagotwanie wody na tą instant.

4. Zamiast wcikać w siebie energetyki polecam dobry sposob a mianowicie, sok np z sokowirowki badz blendera , albo zwykly sok wazne zeby nie napoj dosladzany, rozrobic z wodą , dodac troche miodu i solii i macie kozak energetyka.

5. Zamiast np zrec tabletki na przezebienie robic sobie kanapkii z czosnkiem, pic herbate z miodem spadziowym. Jak ktos nie lubi ostrego smaku czosnku polecam go upiec pozniej jest slodk ! Odpornosc wzrasta mega przy regularny stosowaniu tego naturalnego antybiotyku.

6.Zaopatrzyc sie w miarę tani sprzet kuchenny jak blender , parowar, krajalnica. Daje to ogromne mozliwosci w kuchni bez wiekszych kwalifikacji i pole do popisu przed znajomymi i wachlarz nowych wrazen kulinarnych . Gotowanie nie jest trudne jest wrecz przyjemnie relaksujace momentami :P

7. Nie żrec gowna bo jestesmy tym co jemy :P

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 10 lut 2014, 18:59

futbolowa pisze:białego cukru na rzecz brązowego
..Cukier brązowy nierafinowany różni się natomiast od białego tym, że jego produkcję zakończono przed etapem oddzielenia od jego kryształków ciemnobrązowej melasy. W melasie zawarte są oczywiście pochodzące z pierwotnego surowca roślinnego niewielkie ilości takich minerałów jak żelazo, wapń, fosfor, potas czy magnez. Te niewielkie ilości minerałów nie czynią jednak z brązowego cukru czegoś zdrowego.

Jeśli do szklanki z jakąś szkodliwą substancją dodasz kilka kropli soku ze zdrowej bądź co bądź cytryny, to czy taki napój zrobi się od tego „nieco zdrowszą” substancją? Zapewne nieco tak, ale czy bezpieczne byłoby jej wypicie? Tak samo jest z brązowym cukrem: sam fakt, iż jest nieco mniej rafinowany i zawiera melasę (a wraz z nią niewielkie ilości minerałów) nie czyni z brązowego cukru substancji ani zdrowej ani bezpiecznej. Nie ma zdrowej sacharozy, tak jak nie ma np. zdrowej kokainy lub zdrowych papierosów!..
wiecej tutaj http://www.akademiawitalnosci.pl/mit-br ... ego-cukru/

brązowy cukier wcale nie jest taki zdrowy, jak powszechnie głoszono.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 10 lut 2014, 19:06

Ubek, wiesz, to jest po prostu potwierdzenie tego, że ogólnie cukier nie jest zdrowy i przydatny ;) Ale liczy się wprowadzanie małych zmian - zastąpienie czegoś gównianego mniej gównianym [jeśli jest nam niezbędne], albo całkowite zrezygnowanie z czegoś paskudnego :) Ja akurat z cukru nie korzystam wcale [jedynie przy okazji wypieków], więc mnie nie robi różnicy czy raz w miesiącu sypnę do biszkoptu szklankę takiego czy takiego, ale np. mój brat dziennie przyjmuje ćwierć kilo, więc u niego mała zmiana na lepsze mogłaby się okazać bardzo znacząca ;)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64725
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8574
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 10 lut 2014, 19:08

Hmm, ja chyba też z cukru jako takiego nie korzystam, no bo do czego? Herbaty i kawy nie piję w ogóle.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 10 lut 2014, 19:12

futbolowa pisze:Ubek, wiesz, to jest po prostu potwierdzenie tego, że ogólnie cukier nie jest zdrowy i przydatny ;) Ale liczy się wprowadzanie małych zmian - zastąpienie czegoś gównianego mniej gównianym [jeśli jest nam niezbędne], albo całkowite zrezygnowanie z czegoś paskudnego :) Ja akurat z cukru nie korzystam wcale [jedynie przy okazji wypieków], więc mnie nie robi różnicy czy raz w miesiącu sypnę do biszkoptu szklankę takiego czy takiego, ale np. mój brat dziennie przyjmuje ćwierć kilo, więc u niego mała zmiana na lepsze mogłaby się okazać bardzo znacząca ;)
Jeśli tak to racja. Ja natomiast nie potrafię wypić herby bez choćby łyżeczki cukru, więc, dla mnie ma znaczenie czy to będzie biały, czy brązowy cukier :)

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3197
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 10 lut 2014, 19:13

Cloner a jako taki cukier w formie batonika, ptasiego mleczka , w ogule nie rozni się od tego jako takiego do kawy czy herbaty :P

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64725
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8574
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 10 lut 2014, 19:14

myhalek_acm pisze:Cloner a jako taki cukier w formie batonika, ptasiego mleczka , w ogule nie rozni się od tego jako takiego do kawy czy herbaty :P
Domyślam się, ale kupując prince polo nie mam wpływu na to, jaki tam cukier jest, czy też może słodzik :P

PS słownik polecam

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22545
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3396

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 19:14

Panga to najgorszy syf :!: Chodowana jest w Wietnamie i by się rozmnażała i osiągnęła spore rozmiary to wstrzymuje im się hormon pobrany od kobiet w ciąży.

Co do kasy :
Pracuję Ja, Żona nie, mam dwoje dzieci na utrzymaniu 2,5 i 11 lat. Rachunki z kredytami to około 1,500 zł miesięcznie, drugie tyle zostaje na życie na 4 osobową rodzinę, fakt obiad mam w pracy, zawsze coś podpasuje.
Kiedyś co wieczór wypijalem 3 piwa, codziennie, koszt 7,5 zł.
Teraz zamiast alkoholu kupuje opakowanie płatków owsianych - 2 zł, po 100 g to jest 5 śniadań, opakowanie jajek 3,7 ,po 3 dziennie to jest 3 dni np kolacji i zostaje 2 zł,kasza lub ryż i 4 torebki na 4 dni do obiadu zamiast ziemniaków.
Płatki jem z wodą, najzdrowiej i tak za 7,5 mam na 5 dni zdrowe i pożywne śniadania i kolacje kosztem jednego piwnego wieczoru. Więc o jakich pieniądzach my tu rozmawiamy.
Wędlin nie jem, jak już. to chude, z lepszej półki lub indycze ale to max 3,4 plasterki na tydzień.
Kostka twarogu kosztuje 2,5 zł, całej jeść sensu nie ma bo na raz nasz organizm nie przyswoi tyle białka, więc dzielimy na pół i mamy na dwa dni, dorzucamy warzyw i jest kolacyjka.
Zdrowe tłuszcze -omega 3,6, najtańszym źródłem wg mnie siemię lniane 5 zł za opakowanie, mielę w młynku do kawy, starcza na miesiąc spokojnie, nieoceniony produkt w walce z rakiem.

Trzeba pokombinować, no jak ktoś chce jeść 3 razy dziennie pierś z kuraka bo najwięcej białka to wiadomo że wyda więcej.
Jako zamienniki proponuję serca drobiowe, 5 zł za kilo a bardzo dużo białka i wartości odżywczych.
Wydawać kasę można, byle by z głową.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 10 lut 2014, 19:15

myhalek_acm pisze:2. Slodycze można zastąpić bardzo latwo i zdrowo. Bierzecie ulubione warzywa owoce, raczej wiekszosc z was ma piekarnik. Nic prostrzego jak wsadzic pokrojone warzywa owoce do piekarnika , wysuszyc i miec czipsy owocowe, bez nadmiaru chemii. Mozna pozniej majstrowac przy tym np rozpuszczajac sobie w garnku czekoladę , najlepiej gorzką i robiąc dipy np . Zawsze mozna tez zrobic czipsy ziemniaczane , poprostu drobno skroic ziemniaki za pomocą tanich narzedzi kuchennych i nie zrec koncernowego gowna.
Ja bym dodała do tego jeszcze surową marchewkę. Znakomita przegryzka!
3.Zupy w proszku polecam zastąpic tymi gotowanymi przez siebie, co za problem raz ugotowac zupę i pozniej ja zamrozic bądz po prostu schować bulion do lodowki i pozniej odgrzac, tyle samo czasu zejdzie na przygotowanie takiej zupy do odgrzania jak na zagotwanie wody na tą instant.
Do tego gar własnej zupy wychodzi wielokrotniej taniej niż 10 zupek chińskich :D Akurat zamrażalnika nie posiadam [jeszcze!], ale np. na zimę przygotowałam kilkanaście słoików z leczo i innymi przetworami i teraz mogę się zajadać, kiedy wiem, że taka papryka kosztuje 3x drożej niż jesienią. A więc robienie po swojemu naprawdę się opłaca.
6.Zaopatrzyc sie w miarę tani sprzet kuchenny jak blender , parowar, krajalnica. Daje to ogromne mozliwosci w kuchni bez wiekszych kwalifikacji i pole do popisu przed znajomymi i wachlarz nowych wrazen kulinarnych . Gotowanie nie jest trudne jest wrecz przyjemnie relaksujace momentami :P
Blender to najlepszy wynalazek świata - zamiast kupnego jogurtu owocowego o gównianym składzie [poczytajcie!] wystarczy kupić dobry naturalny, dodać owoce i jest - zdrowe, pyszne i wiesz co jesz.

Jeszcze bym przyglądała się olejowi, jaki kupujemy. Np. na słonecznikowym nie wolno smażyć, a większość ludzi właśnie takiego używa... Ani to zdrowe, ani smaczne.


BTW, jeśli ktoś nie może zrezygnować ze słodyczy, niech je dobrej jakości chałwę albo krówki - są dużo zdrowsze [/mniej szkodliwe/] niż batoniki i inne cuda. Z batoników warto postawić na te z orzechami, jak już się wytrzymać nie da bez słodkiego :D

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 10 lut 2014, 19:19

seba82 pisze:Panga to najgorszy syf :!: Chodowana jest w Wietnamie i by się rozmnażała i osiągnęła spore rozmiary to wstrzymuje im się hormon pobrany od kobiet w ciąży.
To samo tilapia ;)
Nie dość, że hormony, to jeszcze żyją sobie w bajorkach z azjatyckim gównem, bez możliwości przemieszczania się, bo tak im ciasno...

Siemię lniane wspomniane przez Ciebie, to chyba jedyna dobra rzecz, jaką poleciła mi teściowa :D Tanie, w cholerę zdrowe. Mnie zmielone w smaku przypomina owsiankę, więc ładuję dużo do owsianki, ew. do sałatek, jogurtów, koktajli - takich rzeczy. Małż nawet nie zauważa, jak mu coś zdrowego pakuję do jedzenia ;)

Jak się chce, to można, ot co :) Wystarczy dokonywać dobrych wyborów.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 10 lut 2014, 19:25

seba82 pisze:Zmielone nie ma już kwasów tłuszczowych :D , bo szybko ulegają utlenieniu. Siemię lniane kupuje się całe i tylko całe,nigdy gotowe już zmielone bo trzeba je zjeść w ciągu 15 minut po zmieleniu bo n3 i n6 się utleniają tak jak już wspomniałem.
Sama mielę :P Takie w całości często mi się przydaje, bo po ugotowaniu wychodzi kleik, który pomaga przy wysuszonym gardle [sorry, my, dzieci/wnuki Gmocha tak mamy, że stanowczo zbyt często chorujemy na gardło] ;)

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22545
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3396

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 19:41

Jeszcze dodam "niebezpieczne związki w kuchni"
1. Herbata z cytryną
Znajdujący się w listkach herbaty glin łączy się z sokiem z cytryny. W ten sposób tworzy się cytrynian glinu, który odkłada się w mózgu i może prowadzić m.in., do choroby Alzheimera.
2. Herbata z ciastem drożdżowym
Zawarte w herbacie garbniki ograniczają wchłanianie witaminy B1, która znajduje się w cieście drożdżowym. Witamina B1 korzystnie wpływa na układ nerwowy.
3. Pomidor z ogórkiem
Zielony ogórek zawiera enzym, który utlenia zawartą w pomidorze witaminę C (wzmacnia odporność). To samo dzieje się w połączeniu ogórka z: papryką, cebulą, cykorią, natką pietruszki czy sałatą.
4. Pomidor z twarogiem
Pomidor zawiera silne działające kwasy. Kiedy połączymy go z białym serem, to zawarty w nim wapń wejdzie w reakcje z tymi kwasami i wytworzą się nierozpuszczalne kryształki. Odkładają się one w stawach, blokują je a także przysparzają bólu podczas poruszania się.
5. Kawa i herbata z nabiałem
Zawarty w kawie i herbacie kwas szczawiowy łączy się z wapniem znajdującym się w twarożku, jogurcie i serze żółtym. W ten sposób tworzą się szczawiany, które odkładają się w postaci kamieni w drogach moczowych. Natomiast wapń nie może być wykorzystany przez organizm, gdyż zostaje związany.
6. Warzywa kapustne z rybami
Ryby morskie jak i owoce morze są źródłem jodu. Nie należy łączyć ich z warzywami kapustnymi (m.in. kalafior, brokuł, kapusta, brukselka), ponieważ wiążą jod i uniemożliwiają jego wchłanianie.
7. Olej z rybami
Korzystne działanie kwasów omega-3 mogą zaburzyć kwasy omega-6, których najwięcej znajduje się w oleju słonecznikowym i kukurydzianym. Kwasy omega-6: wzmacniają układ nerwowy, odżywiają skórę, włosy i paznokcie. Jednak podczas smażenia mogą zredukować działanie omega-3.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”