Uczniowie vs nauczyciele :) - Strona 7

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 sty 2006, 13:22

Piwus chyba nie kumasz bazy :rotfl:

Skoro nie można przynosić telefonów to nauczyciel tym bardziej będzie krzyczał i rzucał się kiedy takowy zobaczy. Trzeba odpalić nagrywnie w telefonie i pomachać nauczycielowi a ten powinien zacząć krzyczeć a przy drobnym udziale uczniów może nawet dojdzie do jakiegoś popchnięca podczas próby odebrania telefonu :roll:
Później zawsze można powiedzieć, że to był pilny telefon od mamy a machałem komórką żeby pokazać nauczycielowi, aby pozwolił mi wyjść z sali i porozmawiać :roll:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 18 sty 2006, 14:11

archie pisze:TO jest prawda.Jestem tu nowy i nie zmyslał bym na początek.
dopiero później zacznie :lol:
u mnie w "klasie" jakby takie coś sie stało, to nauczyciel wyleciałby przez zamknięte okno i pewnie już by nie wrócił - to tez nie są żarty - i pewnie tez smieszne to nie jest - no ale taka młodzież w Poznaniu się uczy.
Premo pisze:Co Ty chcesz ode mnie? Napisałem tylko, jak można doprowadzić do zwolnienia nauczyciela. Nie napisałem, że ja w tym uczestniczę.
ale dodałeś, ze to dla celów edukacyjnych, teraz jeden herdek z drugim weźmie przeczyta i zaraz na TVN pokażą pod napięciem jakiś program a na to tylko Protector czeka :?

Awatar użytkownika
PrOtEcToR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 403
Rejestracja: 18 lis 2005, 17:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: ...:::Club PROTECTOR:::...
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PrOtEcToR » 18 sty 2006, 14:47

fieldy pisze:a na to tylko Protector czeka

A jak że... :lol:

A u mnie w shool'u miałem takiego nauczyciela matematyki ( przez 2 lata wychowawca :? ) , miałem bo poszedł na emeryturę czy rente... niewiem. Tak więc ten nauczycie, będe mu gadał po imieniu ( Lucjan przyp. red. ) Tak więc pan Lucjan był starym facetem wyznającym stare zasady. Facet po odejściu stał sie legendą naszej szkoły!
Był człowiekiem bardzo "czystym" na każda lekcję przynosił zwój papieru toaletowego którym wycierał z całej siły biurko, niebyło by w tym nic szczególnego gdyby po parunastu minutach niebrał tegoż papieru i niewysmarkiwał z całej siły swego nosa! :? Ubierał się tez dość "modnie" zwykle niebieskie rażące skarpetki, przykrótki, przyciasny garnitur w kratke i do tego mokasyny na wysokim grubym obczasie! :shock:
W drugiej klasie przeniósł się do nas pewnien chłopak, widac niezdał pare razy bo miał juz ok. 19 lat... Ćpun niestety, widac odrazu... chodził do kibla co druga przerwę i wychodził blady z czerwonym nosem... zreszta sam mi proponował kiedyś "ścieche"!
Tak więc była pewna lekcja matematyki, i nasz wychowawca wymyslał że zapyta z tabliczki mnożenia :shock: Każdy odpowiadał dobrze ( w końcu to była 2 LO ) aż naszła kolej tego gościa, ale on odpowiedział że niewiedział że trzeba było się nauczyć tabliczki mnożenia :?
Nauczyciel wziął wtedy gruba linijke i chciał tamtego bic po łapach jednak koles się niedał! Lucek na to go złapał za dres pod szyje i pchnął na środek klasy, niestety koles był tak zamroczony że zawadzając przy tym o ławkę zrobił sobje dziure we łbie... Już wszyscy mysleli że wywala naszgo Lucka na stare lata... ale u tamtego wykryli narkotyki we krwi i sprawa ucichła ( zreszta pewnie dali mu dorobic do emerytury ostatnie miesiące )! Od tamtej pory nasz wychowawca był dla nas bardzo "milutki"! Zreszta po chyba 2 miesiącach poszedł do szpitala, a pózniej na emeryturę. To taka jedna z ciekawszych sytuacij.
Było z nim więcej tego, ale za duzo by tu opowiadac!

Błędy z "i", a "j"... sory

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 18 sty 2006, 16:44

archie pisze:Te historie zdarzyły sie naprawde w mojej klasie..

Co wy na to??
Za co siedzisz?


Jak czytam co tu wypisujecie to nie wiem czy sie smiac czy plakac... Przeciez to jakies opowiesci z krypty. Owszem, jak chodzilem do szkoly to tez mialy miejsce podobne sytuacje, ale zeby od razu jakies techniki i taktyke na "wywalenie nauczyciela ze szkoly" :shock: Przeciez jakby tak ktos postronny przeczytal co tu piszecie, to by pomyslal, ze polskie szkoly to jakies zaklady poprawcze :roll: Nauczyciele bija uczniow, uczniowie nauczycieli. Jak na wojnie. Szczerze mowiac daleki jestem od bronienia nauczycieli, szczegolnie tych ktorzy wyraznie przesadzaja, ale jak czasem widze takich gimnazjalnych kozakow to ciesze sie ze w zyciu nie bede mial do czynienia z zadna szkola. Bo do niektorych trzeba miec anielska cierpilwosc :roll: Ale mniejsza z tym...

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 18 sty 2006, 19:08

archie pisze:Te historie zdarzyły sie naprawde w mojej klasie..

Co wy na to??
To zależy na jaką reakcje liczyłeś pisząc tego posta...jeżeli na taką, że wszyscy będą Cie chwalić, za takiego rodzaju relacje to jestes w tak wielkim błędzie, jak Małysz na belce :lol: no sory, ale tu chyba nikt nie będzie Cie oklaskiwał...cytując teraz mojego profesora mógłbym CI powiedzieć, że "lepiej by było jakbyś się za książki synu wziął, to Ci chociaż głupoty do głowy przychodzić nie będą"...serio..
Krzysztof Jarzyna pisze:Jak czytam co tu wypisujecie to nie wiem czy sie smiac czy plakac...
To zakładamy Komitet Kolejkowy...ja mam podobne odczucia.... :lol: ludzie weźcie wy się opanujcie troche z tymi opowieściami...bo zaraz pomyśle, że szkoły "normalne" są w miejszości.. :roll:
Premo pisze: Napisałem tylko, jak można doprowadzić do zwolnienia nauczyciela.
Jasne, a masz jeszcze jakieś, jak doprowadzić do zwolnienia konserwatora albo sekretarki...Twoje teksty są tak fascynujące, że ich lektura pochłania mnie do reszty...i sobie tak myśle...czy Wy wiecie jeszcze po co żyjecie?? :roll:
Premo pisze:Nie napisałem, że ja w tym uczestniczę.
No jeszcze tylko tego brakowało...wszyscy byśmy się rozpłakali jak tu siedzimy z litości dla Ciebie...jak na planie programu "Wybacz mi"...
Pozdrawiam...

boycott

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boycott » 18 sty 2006, 19:26

ja komuś nie pasuje ten temat to niech to przemilczy a nie wtrąca swoje zdanie które i tak nic konkretnego nie wnosi. a może adekk chodzisz do szkoły z wyjątkowym rygorem, uczą cie zakonnice i masz w klasie samych kolegów albo to jakaś szkoła specjalna??? wypowiadasz się jakbyś nigdy nie odwalił jakiegoś numeru w szkole. to teraz może trohce o moim koledze z klasy. jest troche dziwny... ostatnio wpadł mu "genialny" pomysł żeby schować sie do szafy i wysokoczyć po jakims czasie. wszystko było by Ok i jego "genialny" plan by wypalił gdyby nie urzednik z kuratorium który przyszedł z dyrem do naszej klasy abyśmy wypełnili jakieś śmieszne ankiety. także koleś siedział w szafie a my brechtaliśmy się z jego "genialnego" plany. ten z kuratorium myślał że nabijamy się z niego. dopiero po pół godziny powiedzieliśmy nauczycielowi że ten typ siedzi w szafie. kuratora już nie było. psor poszedł otworzyć szafe bo nie dowierzał nam. koleś wyskoczył z szafy jakby nigdy nic i usiadł do ławki. psor ze śmiechu nie mógł i podarował mu ten "wspaniały wyczyn". czasami się zastanawiam z kim ja w ogóle chodze do klasy maskara co za ludzie :wink:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 18 sty 2006, 19:40

cykcyk pisze:ja komuś nie pasuje ten temat to niech to przemilczy a nie wtrąca swoje zdanie które i tak nic konkretnego nie wnosi.
Czyli Twoim zdaniem, jedyne sluszne zdanie w tym temacie to nagonka na nauczycieli i opowiesci jak to doprowadzic do zwolnienia "babki od polskiego"? Chyba moj umysl tego nie ogarnia. Sorki, za glupi jestem, to fakt.
cykcyk pisze:a może adekk chodzisz do szkoły z wyjątkowym rygorem, uczą cie zakonnice i masz w klasie samych kolegów albo to jakaś szkoła specjalna???
Powiem Ci, ze ja np. chodzilem do jednego z najlepszych liceow u mnie w miescie i pewnie dlatego nikt nie bil sie z nauczycielami (chyba ze z gosciem od wf, ale to na zarty, czasem sie z nim szarpalismy jak sie spoznial i w pilke nie moglismy zagrac ;) zazwyczaj na wycieczce pod koniec roku opijalismy poszczegolne walki :P ). Owszem, to nie byl klasztor bo rozne dziwne akcje sie zdarzaly, ale na litosc Boska nikt nie prowadzil jakichs dzialan partyznackich, zeby kogos zwolnic, wyrzucic, pobic czy Bog wie co jeszcze. Sadzac po Twoim poscie, szkola w ktorej dziennie jeden nauczyciel nie dostanie po pysku (albo uczen od nauczyciela) to ewenement :shock: Ludzie, opanujcie sie. Sa rozne szkoly, ale mowienie ze wszedzie jest tak zle to delikatna przesada...
cykcyk pisze:wypowiadasz się jakbyś nigdy nie odwalił jakiegoś numeru w szkole.
Odwalenie numeru w szkole, a prowokowanie i nagrywanie, zeby kogos zwolnic to tak jakby dwie rozne rzeczy. Ale ja sie nie znam.

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 18 sty 2006, 19:57

cykcyk pisze:a może adekk chodzisz do szkoły z wyjątkowym rygorem, uczą cie zakonnice i masz w klasie samych kolegów albo to jakaś szkoła specjalna???
W tak doborowym towarzystwie aż mi wstyd się przyznać, że chodzę do takiej "normalnej", w moim mniemaniu, szkoły, a w Twoim zasobie językowym do "szkoły specjalnej"...żadne zakonnice mnie nie uczą, specjalnego rygoru nie zauważyłem, jak na profil mat-fiz też mam kilka koleżanek w klasie.....ale jakoś nikomu do głowy nie przychodzą do głowy, aż tak "genialne" pomysły...chodzi mi tu głównie o te podane wyżej przez Twoich kolegów ...oczywiście nie wykluczam kilku "drobnych" występków, ale czytając te wasze propozycje to faqtycznie dochodzę do wniosku, że My jesteśmy za wami przynajmniej z kilka epok...w tej kategorii jesteśmy strasznie zacofani..
Pozdrawiam..

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65249
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8754
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 18 sty 2006, 20:01

ja nadal jeszcze chodze do szkoly [w wersji pesymistycznej bede chodzil jeszcze dlugo :lol: ], i u mnie jest SPOKOJ :peace:
fakt, sa rozne zgrzyty, niesmaczne niekiedy sytuacje, ale ogolnie jest dobrze :)

nie wiem jak mozna tak sie zachowywac w szkole :think:
zastanawiam sie po jakiego ***** tam chodzicie :?:
tylko po to, zeby narozrabiac :?: to pokazuje tylko jak jestescie "dorosli" :!:

ehhh, szkoda slow, kazdemu nauczycielowi nalezy sie ogromny szacunek oni maja [w przytlaczajacej wiekszosci] ogromna wiedze, duzo wieksza anizeli uczniowie, a tu taki zonk ze strony uczniow :evil:

ale co ja sie tam bede odzywac, przeciez ja jestem potępiony :P

boycott

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boycott » 18 sty 2006, 20:02

Krzysztof Jarzyna pisze:
cykcyk pisze:ja komuś nie pasuje ten temat to niech to przemilczy a nie wtrąca swoje zdanie które i tak nic konkretnego nie wnosi.
Czyli Twoim zdaniem, jedyne sluszne zdanie w tym temacie to nagonka na nauczycieli i opowiesci jak to doprowadzic do zwolnienia "babki od polskiego"? Chyba moj umysl tego nie ogarnia. Sorki, za glupi jestem, to fakt.
cykcyk pisze:a może adekk chodzisz do szkoły z wyjątkowym rygorem, uczą cie zakonnice i masz w klasie samych kolegów albo to jakaś szkoła specjalna???
Powiem Ci, ze ja np. chodzilem do jednego z najlepszych liceow u mnie w miescie i pewnie dlatego nikt nie bil sie z nauczycielami (chyba ze z gosciem od wf, ale to na zarty, czasem sie z nim szarpalismy jak sie spoznial i w pilke nie moglismy zagrac ;) zazwyczaj na wycieczce pod koniec roku opijalismy poszczegolne walki :P ). Owszem, to nie byl klasztor bo rozne dziwne akcje sie zdarzaly, ale na litosc Boska nikt nie prowadzil jakichs dzialan partyznackich, zeby kogos zwolnic, wyrzucic, pobic czy Bog wie co jeszcze. Sadzac po Twoim poscie, szkola w ktorej dziennie jeden nauczyciel nie dostanie po pysku (albo uczen od nauczyciela) to ewenement :shock: Ludzie, opanujcie sie. Sa rozne szkoly, ale mowienie ze wszedzie jest tak zle to delikatna przesada...
cykcyk pisze:wypowiadasz się jakbyś nigdy nie odwalił jakiegoś numeru w szkole.
Odwalenie numeru w szkole, a prowokowanie i nagrywanie, zeby kogos zwolnic to tak jakby dwie rozne rzeczy. Ale ja sie nie znam.
przeczytaj jeszcze raz mojego posta. nigdzie nie ma nic o żadnych prowokacjach, nagrywaniu nauczycieli, bójkach z nimi. o tym pisali inni a połowe napewno zmyślili. ja np. mam szacunek do nauczycieli :) pozdro adekk nie denerwuj się tak poprostu denerwuje mnie jak ktoś narzeka tak jak ty.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 18 sty 2006, 20:04

U mnie też się nie dzieją jakies kosmiczne akcje ... no ale jakby się zdarzyło [w co nie wierze] że nauczyciel popchnąłby któregoś z uczniów [też zależy którego] to najprawdopodobniej nie byłoby przyjemnie.
Zwyczajnie nie wyobrażam sobie sytuacji aby uczeń/student był bity, popychany, czy poniżany przez profesora i odwrotnie. Szacunek w obie strony.
Moze tak jak adekk mówi - dzieli nas od reszty forumowiczów inna epoka, inne zachowania [pokoleniowe różnice] :lol:
Nie wiem jak to się odbywa w gimnazjach [wzajemne stosunki na lini uczeń - nauczyciel] bo zwyczajnie nie miałem przyjemności do gimnazjum nigdy uczęszczać :P i po przeczytaniu niektórych postów, ciesze sie z faktu, że mnie nie dosięgnęły te zmiany.

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 18 sty 2006, 20:51

cykcyk pisze: pozdro adekk nie denerwuj się tak poprostu denerwuje mnie jak ktoś narzeka tak jak ty.
To w końcu kto tu się denerwuje...ja tam zachowałem iście stoicki spokój...nawet mi przez chwile ciśnienie nie podskoczyło...ale po takich wypowiedziach można będzie słyszeć takie opinie :arrow:
po przeczytaniu niektórych postów, ciesze sie z faktu, że mnie nie dosięgnęły te zmiany.
A po co to komu?? :>
cloner pisze:ehhh, szkoda slow, kazdemu nauczycielowi nalezy sie ogromny szacunek oni maja [w przytlaczajacej wiekszosci] ogromna wiedze, duzo wieksza anizeli uczniowie, a tu taki zonk ze strony uczniow
Kurcze cloner...aż się wzruszłem po przeczytaniu tego fragmentu..nie znałem Cie jeszcze od tej strony :P
cykcyk pisze:ja komuś nie pasuje ten temat to niech to przemilczy a nie wtrąca swoje zdanie które i tak nic konkretnego nie wnosi.
a co do tej kwestii...jeżeli myślisz, że te opinie, które są tak krzywdzące dla podanego zagadnienia są niepotrzebne...to czy zastanowiłeś się troche nad tym?? :roll: czyli co, potencjalny czytający ma znać tylko jedną stronę medalu...co za obiektywizm...pochwalić i zakopać dla potomnych..
Pozdrawiam..

boycott

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boycott » 18 sty 2006, 20:59

adekk a gdzie jest napisane że ja pochwalam te wszystkie nr w stylu prowokacji nauczyciela. ja opisałem tylko przypadek z mojej szkoły w miare łagodny bo moja szkoła jest w miare normalna ale znam przypadki z mojej okolicy gdzie odchodzą niezłe cyrki. no i adekk gdzie jest napsiane ze moja wypowiedź była obiktywna. może chciałem być subiektywny. bez odbioru

Awatar użytkownika
Youth Mesiash
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 10 sty 2006, 16:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdzie oczy nie widzą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Youth Mesiash » 18 sty 2006, 21:05

A umnie w podstawówce [jak jeszcze uczęszczałem] to był taki typ co palił. Teraz to prawie że normalka... Ale mniejsza z tym... No i jego raz przyłapała dyrektorka i zabrała mu papierosy.... On wziął wykręcił jej ręke plunął w twarz, zabrał papierosy i poszedł...... :? :shock: Bez kitu na serio takie coś się miało miejsce..Przykro mi że muszę takie rzeczy pisać ale widzę że ten temat do tego służy....

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 18 sty 2006, 21:15

cykcyk pisze: bez odbioru
Chciałbyś.. :P
cykcyk pisze:może chciałem być subiektywny.
Czyli mam rozumieć, że pochwalasz subiektywizm pod każdą postacią...nawet w sprawach, które mają pełnić niejako funkcję informacyjną...np. otwierasz gazete, w której każdy artykuł jest przesiąknięty subiektywizmem i czytasz to jako rzeczywistość?? bo czy chcesz czy nie, forum w niektórych przypadkach pełni też funkcje informacyjną...a zakazując wypowiadania się drugiej stronie, tzn. ludziom mającym zupełnie inne zdanie, robisz tu taką np. drugą Białoruś...no tak nie wolno :P ..chcesz zakneblować usta/ zablokować klawiatury Towarzyszom opowiadającym się za inną wersją...toż to najzwyczajniejsza w świecie cenzura :lol:
EOT (dla mnie)
Pozdrawiam...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”