Liverpool - Manchester City - Strona 7

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 sty 2018, 18:58

Nie, ale tuż przed wykonaniem zobaczyłem tego tweeta i byłem pewny, że wyrównają.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7192
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 692
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 14 sty 2018, 18:58

Ale widowisko. Wszystko to, za co kocha się PL. Klopp to szaleniec, trzeba oddać kibicom Liverpoolu że lepiej trafić nie mogli.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 sty 2018, 19:03

Carbon pisze:Oficjalnie. 8)
Btw., nawet "Unconvincibles" Manchester United z sezonu 2010/11 mieli dłuższy run bez przegranej niż to City. :lol2:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 14 sty 2018, 19:08

Wszystkie twarze Kloppa.

Liverpool dziś do 4:1 świetny, agresywny, pewny siebie, obnażył wszystko co się dało u rywala, to City wyglądało jakby chciało ugrać remis a The Reds interesowała tylko wygrana. Okazało się, że Obywatele nie są tacy spójni na tyłach, no ale ktoś musiał na nich wskoczyć pressingiem, atakować z pełnym przekonaniem i być dobrze zorganizowany. Liverpoolowi nawet nie przeszkodziła ta szmata Kariusa i Gomeza z Matipem na 1:1, z pierwszej połowy byli lepsi.

City dziś długo wyglądało jak ta ekipa z zeszłego sezonu, kuriozalne błędy z tyłu, łatwe straty, już nie było tej pewności siebie kiedy to oni dominują a rywal atakuje dwoma gośćmi i modli się żeby nie było straty. W pressingu też brakowało świeżości i intensywności. Za to Liverpoolowi tego nie brakowało. Od 1:4 wydawało się, że Obywatele i Pep chcieli tylko żeby ten mecz się skończył. Liverpool swobodnie mógł wsadzić 2-3 kolejne bramki, tam przecież w sumie było z 16 strzałów na bramkę Edersona. Babole Stonesa, Edersona i Fernandinho, może przyszła ta legendarna zniżka formy na wiosnę ekip Pepa?

W końcówce ogromna dramaturgia i to też domena ekip Kloppa. Gdzieś uciekła ta koncentracja, wpadła jedna bramka na 2:4 po niefortunnej interwencji i The Reds stanęli. Jakby ten mecz potrwał jeszcze z 5 minut to pewnie by się skończyło na 4:4.

Cóż, gratulacje dla Liverpoolu. Zasłużyli dziś na to zwycięstwo, można było przewidywać, że to będzie jedna z nielicznych ekip zdolna do pokonania City. To zwycięstwo powinno być okazalsze ale i tak wyrazy szacunku za sposób w jaki dziś grali z City. Okazało się, że z Robertsonami, Gomezami, Lovrenami, Kariusami na tyłach czy odpadami z Bayernu i Arsenalu w środku pola można ograć ekipę aspirującą do miana najlepszej w historii Premier League o ile ma się dobry plan na ten mecz.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 sty 2018, 19:16

Morrow pisze: można ograć ekipę aspirującą do miana najlepszej w historii Premier League o ile ma się dobry plan na ten mecz.
Znaczy aspirującej do tego meczu, który wyraźnie podkreślił, że City MOŻE załapie się do TOP3 ekip w historii Premier League, jeśli wygrają większość meczów do końca sezonu.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 14 sty 2018, 19:19

Carbon pisze: Btw., nawet "Unconvincibles" Manchester United z sezonu 2010/11 mieli dłuższy run bez przegranej niż to City.
Naprawdę masz, aż taką satysfakcję, że City przegrało? To było przecież logiczne, że w końcu przydarzy im się jakieś potknięcie. To nie maszyny i mogą miec czasem gorszy dzień. Cały czas jednak mają olbrzymią przewagę nad wiceliderem i duży komfort w kontekście kolejnych ligowych potyczek.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 sty 2018, 19:20

Tak, jestem cholernie zadowolony, że przegrali mecz.
Delpiero14 pisze: To nie maszyny i mogą miec czasem gorszy dzień.
Arsenal takiego dnia nie miał. :whistle: Ba, United w 2010-11 ten gorszy dzień przydarzył się dużo później. :)

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 14 sty 2018, 19:24

Delpiero14 pisze: Naprawdę masz, aż taką satysfakcję, że City przegrało?
Ja mam. I nawet tego nie ukrywam. Piłkawka byłaby nie do zniesienia, gdyby Pep był niepokonany.
Tak jak gdyby Argentyna wygrała MŚ.
I tak już przeżyłem Real broniący LM, więc dość tragicznych rzeczy w ciągu roku.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19761
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2464

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 sty 2018, 19:25

Carbon pisze: Oficjalnie. 8)
warto przypomnieć że Arsenal powiniem mieć tą serie bez porażki dłuższą bo przegrali z United po karnym gdzie była symulka Rooneya.

No mecz przekozacki. Gdyby Stones się położył to by gola Firmino nie było bo byłby faul ale teraz ma nauczkę;p

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 14 sty 2018, 19:25


Nic dodac nic ując.

To jest futbol. O takie futbole na Anfield ja przez całe zycie nic nie robiłem :mrgreen:
Dwie mocarne druzyny wychodzą na murawe by wygrać, by strzelac bramki, za wszelką cene, bez względu na okolicznosci, na wynik, na kontuzje, nieobecnych etc. Bez wymowek.
Za to dozgonny szacun Wilkiemu Kloppo i Wielkiemu Pepe.
Koncowka doskonale pokazała po co Klopp rozbił bank dla van Dijka. Prowadzisz 4:1 czy 4:2 musisz, no po prostu musisz uspokoic gre. Pollepac miedzy bramkarzem i obroncami, miedzy pomocnikami. 2-3-4 min takiego klepania i ganiania za piłka przez obywateli kompletnie mogłoby ich wybic z rytmu. Ale Lovren ma na to za gorąca głowe, a Matip jest za mięki i nie potrafi wziąśc na siebie odpowiedzialnosci by pokrzyczec na kolegów. Kloppo tez popełnił błąd sciągając Cana. Wielki mecz dzisiaj Turka, a ostatnie pokazywały, ze to on był tym, który stopował kolegów przed graniem na hurra przy korzystnych wynikach. Wogóle wielki mecz srodkowych pomocników. Mieli naprzeciw siebie de Brujne, Fernandinio, Gundogana i wiecie co? Zagrali leiej od nich. Tak. Wijnaldum, Ox i Can byli dzisiaj lepsi od tej kosmicznej pomocy City. Niebywałe.
Mówiełm, ze do Konca sezonu Ox bedzie naszym najlepszym CMem i z kazdym kolejnym tygodniem tylko sie utwierdzam w tym przekonaniu. Pierwsza bramka fantastyczna, pierwsza polowa genialna. W drugiej zaliczył asyste przy arcydziele Firmino. Ide w zakłady, ze Roberto w lato 2019 bedzie na celownikow wszytskich najwiekszych/najbogatszych szukających aktualnie '9' do ataku. To jakie postepy ten piłkarz na tej pozycji robi pod okiem Kloppa to po porstu niebywałe. Z goscia, któremu ciezko było przypisac nominalną pozycje, wyrasta na pewniaka na szpicy ataku Liverpoolu. No szpicy w duzy nawias, bo to jednak fałszywa '9' i biega praktycznie po całym boisku.
Mane i Salah dzisiaj słabiej, co nie znaczy, ze źle. Słabiej jak na nich. Salah zaczyna grac za bardzo pod siebie i szuka srzału z kazdego miejsca. Mane dalej szuka formy z początku sezonu.... ale obaj z golem to o czym ja tu wogóle pisze. Ten mecz wygralismy srodkiem pola. Czyms czego ja sie najbardziej obawiałem. Spodziewałem sie raczej, ze de Brujne znisczy cana i Wijnalduma, a okazało sie byc odwrotnie. :pijemy:

No i bramkarze. Smiesznie, ze dzie przed meczem Klopp powiedział o Kariusie, ze jesli bedzie zdrowy i w pełni sił to od dzisiaj on bedzie bronił. Czyli de facto namascił go na pierwszego bramkarza. Ten potrzebował 24h by udowodnic Wielkiemu Kloppo, ze na pierwszego bramkarza on sie nadaje równie bardzo co Migniolet. Bo powiedzcie, co on dzisiaj wyjął ciezkiego? Nic? No nic. Co leciało z odpowiednia siło to wpuszczał. Czyli tak jak ma to w zwyczaju Belg. Na moje te słowa Kloppa to wyraźny sygnał, ze Migniolet jest na wylocie z klubu, a Liverpool robi długi marsz po klasowego bramkarza i nie zawacha sie na niego kolejny raz rozbic bank. Musi to zrobic bo inaczej dupa blada.
Kamil232 pisze: Widać już, było z nami ze naciskani się gubią. Te dwa ostatnie gołe to Circus.
hehehee
To trzeba było to robic a nie klekac i otwierac usta przed fallusem Wielkiego Pepe na Old Trafford. :wink:
Ostatnio zmieniony 14 sty 2018, 19:27 przez masacra, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 14 sty 2018, 19:27

masacra pisze: przed fallusem Wielkiego Pepa
A nie wielkim fallusem Pepa? :think:

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 14 sty 2018, 19:30

Delpiero14 pisze: A nie wielkim fallusem Pepa?
Mały ukłan w strone Kamila, który nazywa trenerów po swojemu. Jest Wielki Kloppo, Wielki Poch i Wielki Pepe. :wink:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 sty 2018, 19:30

masacra pisze:
hehehee
To trzeba było to robic a nie klekac i otwierac usta przed fallusem Wielkiego Pepe na Old Trafford.
Zrobiliśmy niestety w przeciwieństwie do meczu z wami Ederson nam prezentów nie rozdawał, a robił cuda w bramce.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 14 sty 2018, 19:35

Kamil232 pisze: Zrobiliśmy
Ta... szczególnie w pierwszej połowie. Jak juz przegrywaliscie to ciezko było sie dalej bronic autobusem i to grajac u siebie. :)

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 sty 2018, 19:38

United miało takie samo posiadanie piłki co Liverpool dzisiaj i oddało tylko dwa strzały celne mniej. To i tak super wynik biorąc pod uwagę, że Ederson nie dostał wylewu przeciwko nam, no i Stones na Old Trafford też nie grał.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”