Man Utd- Arsenal (13.12.2010) - Strona 7

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 13 gru 2010, 23:02

Szkoda tej porażki Arsenalu, ale tak naprawdę przegrali ten mecz na własne życzenie. Prezentowali dziś taką niedokładność podań jakby spotkali się ze sobą na boisku pierwszy raz. Mnóstwo strat w środku pola, a jak to już się udawało to brakowało tego ostatniego, kluczowego dogrania. Szczęsny moim zdaniem zbyt wysunięty przy straconym golu, ale ogólnie jak na debiut wypadł nieźle.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 13 gru 2010, 23:04

Przy tej bramce Wojtek mógł być trochę lepiej ustawiony, co nie zmienia faktu, że zagrał dobry mecz. To nie on przegrał mecz Arsenalowi, tylko piłkarze z pola. Często, kiedy myślałem, że może jednak kopnie ktoś z tego dystansu, to Kanonierzy bawili się piłką po czym ją tracili. Song to chyba nie umie zagrać meczu bez dostania żółtej kartki :lol: Chamakh, co ciekawe, przegrywał główki. Co niektórzy pisali, że Koscielny jest niby słaby itp., ale zagrał wg mnie dobrze.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 13 gru 2010, 23:08

no i co. gówno zagraliśmy. United dało nam wiele szans na powrót do gry, Nani popsuł, Rooney to ja już zostawie bez komentarza. Ale my wolimy kopać, podawac z czego nic nie wychodzi/. Ogolnie to sie spodziewalem ze tak bedzie tylko nie myslalem, ze United tez tak slabo zagraja.

Jak mowi emdżej, w środku pola za duzo strat.. ogolnie w pierwszej polowie bylo 20 strat Arsenalu 33 Manchesteru w ofensywnej strefie.

No co tam pozniej jeszcze sie wypowiem na chłodno ale póki co na plus powiem debiut Wojtka w Premier League. Naprawdę dobrze moim zdaniem, przy bramce nic nie miał do powiedzenia i szkoda. Bramka narpawde z dupy, duzo farta przy niej bylo i nic innego nas nie dzielilo. Wielka szkoda ale nie mamy co zrzucać winy na tą bramkę bo my zrobiliśmy wielkie gówno.

Na minus i to wielki Arszawin i Clichy. Clichy jest naprawde fatalny. Gibbs wracaj :evil: Arszawin powinien zakonczyc mecz w przerwie, Wenger zdecydowanie za dlugo czekal ze zmianami. Oprocz tego nie wiele bylo ciekawego, dupa i tyle no.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 13 gru 2010, 23:11

Wiecie czemu przegralsicie kanonierzy :
:> :lol: :lol: :lol: :lol: ?

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 13 gru 2010, 23:12

miałeś na nich na kuponie (albo remis) :lol: ?

red85

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 13 gru 2010, 23:13

Bramka narpawde z dupy, duzo farta przy niej bylo i nic innego nas nie dzielilo.
Prócz kilku innych setek i kolejnego karnego, który powinien być.

Ogólnie zasłużone zwycięstwo w trudnym meczu, więc nie ma co psioczyć. Mogło być lepiej, w tej drużynie są jeszcze rezerwy :)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 gru 2010, 23:15

Bramka narpawde z dupy, duzo farta przy niej bylo i nic innego nas nie dzielilo.
:shock:
Najpierw kapitalna okazja Naniego co z powietrza strzela minimalnie obok słupka, gol, setka Andersona co ładnie wyciągnął Szczesny, setka Naniego, karny Rooney'a vs. ładny strzał Nasriego i nie udana dobitka Szamaka.
Rzeczywiscie wiele nas nie dzieliło.

Zasłużone zwycięstwo, wynik 2-0 bardziej by odzwierciadlał to co się działo na boisku, ale partaczyliśmy niemiłosiernie. Ja bym gości i tak opie*** bo nie można czegoś takiego robić w spotkaniach na szczycie, w ogóle nie można czegoś takiego robić co już ich powinny nauczyć mecze z Evertonem czy Fulham.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6567
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1530
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 13 gru 2010, 23:15

Magnum ogarnij trochę słownictwo, rzucasz tymi g****** i d*****na lewo i prawo ostatnio coś za często.

Od kiedy Vidic jest kapitanem MU? Myślałem, że Rio sprawuje tą funkcję pod nieobecność Garego.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 gru 2010, 23:16

czy my zawsze z United musimy jakąś głupią bramkę stracić ? albo się poślizgnie,albo strzeli do własnej bramki, a tu Clichy chciał blokować, piłka trafiła Parka i wpadło :roll: United przeważali w 1 połowie, ale jakichś znakomitych okazji nie mieli. Kila strzałów z dystansu w Wojtka, w wykonaniu Rooneya, czy Naniego.
Po przerwie trochę lepiej graliśmy, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale okazji nie było. Fatalna gra w środku pola i żenująca gra w powietrzu. Chyba z 90% główek nasi przegrali :roll: Fajnie Szczęsny zagrał, chociaż tyle dobrego.

Karny to jakaś kpina. Clichy się podpierał na ręce i Nani w tę rękę kopnął piłkę :roll:
Co mi się jeszcze nie podobało u Webba - Clichy lekko odepchnął Naniego i wolny na wysokości pola karnego, ale jak Rio poharatał Sagne, to już gwizdka nie użył ...

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2927
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 13 gru 2010, 23:20

Zwycięstwo cieszy ale jest oczywiście parę zastrzeżeń.

Evra czasami bardzo nerwowo i zawsze gdy dochodziło do jakiś sytuacji stykowych po jego stronie to drżałem na potęgę. Rooney niby aktywny, walczył ale jest jeszcze bez tego błysku dzięki któremu był najlepszym napadziorem w PL.

Na bardzo duży plus dla mnie środek obrony, Anderson i Raffael. Bałem się że mając na swojej stronie Clichego, AA i być może Nasriego schodzącego na lewe skrzydło będziemy mieli przesrane w tym sektorze boiska (jeszcze pomyśleć że Nani biegał po tej stronie). Brazylijczyk zagrał jednak bardzo dobrze i nie zadość że pewny w obronie to bardzo fajnie się podłączał.

Zdziwiły mnie trochę zmiany a w sumie ich brak. Giggs za Andersona :?: Dla mnie małe nieporozumienie - szczególnie się zdenerwowałem kiedy Giggs poszedł rajdem stracił piłkę i nie cofnął dupy do obrony - nie można tak robić jako zmiennik który ma dodać świeżości i nowych sił w obronie. Można było spokojnie jeszcze Berbe wpuścić - jego umiejętności techniczne i przytrzymanie piłki mogłoby się przydać - szczególnie przy strzale karnego czy lobowaniu Wojtka.

Ten karny to dla mnie parodia ... Jak można walić z całej siły w środek bramki :?: Nie ogarnąłem tego zupełnie.

PS Jak VdS robił zwód w polu karnym (lewą nogą) to myślałem że kopnę w kalendarz :o

EDIT:
fieldy pisze:Karny to jakaś kpina. Clichy się podpierał na ręce i Nani w tę rękę kopnął piłkę :roll:
Sam czekam na jakis porządny link żeby jeszcze raz zobaczyć czy był tam delikatny ruch ( przy jakimś uślizgu) czy Francuz się tylko podpierał i został nastrzelony (choć w sumie to przeszkodziło Naniemu w kontynuowaniu akcji z której mogło być duże zagrożenie i dlatego gwizdnął)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 13 gru 2010, 23:25

Ale trzeba przyznać, że karny był kompletnie idiotyczny i nie powinien zostać odgwizdany. Oczywiscie kamil ma racje, bylo wiecej sytuacji ale róznice zrobiła obrona United, jak zwykle zresztą. Dają nam dużo piłki ale im bliżej bramki tym trudniej. Ogolnie ten mecz wygladal jak mecz dwóch łamag tylko że Manchester United jednak grał lepiej. Cały czas szły długie piłki od Van der Sara do Rooneya i balem sie, ze z tego cos wejdzie.

Trzeba tez przyznac ze ta bramka była dosyć szczęśliwa. Szkoda tez ostatniego strzału Theo, w sumie to chyba była jedna z najlepszych okazji meczu dla Arsenalu :lol:

fieldy, twoje wyszukiwanie pozytywow mnie rozwala :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 gru 2010, 23:30

Magnum pisze:fieldy, twoje wyszukiwanie pozytywow mnie rozwala
ja zawsze szukam pozytywów, mate :lol: ;)
bitwa przegrana, wojna jeszcze nie :P

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 gru 2010, 23:31

Tak bardzo dobry mecz Rafaela, zresztą nie pierwszy. Niesamowite jaki zrobił postęp w defensywie, wydaje się, że mamy prawego obrońcę na lata.
Równie dobry mecz walecznego Anderseona, mało strat, świetny w odbiorze piłki, w zastawianiu się, wykonał tytatniczną pracę w środku, w ofensywie było mało miejsce na zagrywanie jego ulubionych prostopadłych piłek, ale i tak parę razy świetnie współpracował z Roo jak np. przy akcji w której znalazł się sam przed Szczęsnym. Jakby tak jeszcze poprawi zachowanie w polu karnym i wykończenie akcji....Ale i tak na dobrej drodze, żeby powtórzy casus Naniego, czyli zawodnik który niemal był na wylocie, zaciska zęby ogarnia temat i staje się coraz ważniejszym graczem. Oczywiście z takim ocenami co do Andersona jeszcze trzeba poczekać, ale jak napisałem jest na najlepszej drodze do tego.
Carrick z Fletcherem zrobili swoje czyli rządzili środkiem pola, przejomowali ważne piłki, nie tracili ich, i odgrywali do bardziej kreatywnych partnerów, takie mieli zadania i je wykonali. Właściwie to o każdym naszym zawodniku można napisać, że zrobił to co do niego należało, to jakie miał zadania i to czego oczekuje do nich Fergie w tej taktyce.

Awatar użytkownika
muszeq
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 357
Rejestracja: 05 cze 2007, 11:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bełżyce

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: muszeq » 13 gru 2010, 23:32

Nie rozkręcaj się Magnum, bo ktoś kto nie oglądał tego meczu po przeczytaniu twoich postów zaraz pomyśli, że United zagrało kaszanę, a moim zdaniem zagraliśmy całkiem dobry mecz i zasłużyliśmy na trzy punkty. Stworzyliśmy kilka groźnych okazji (w przeciwieństwie do Arsenalu). Czasami brakowało koncentracji, ale i tak byliśmy stroną przeważającą.

Mam na myśli te słowa:
Magnum pisze: Ogolnie to sie spodziewalem ze tak bedzie tylko nie myslalem, ze United tez tak slabo zagraja.
Magnum pisze: Ogolnie ten mecz wygladal jak mecz dwóch łamag tylko że Manchester United jednak grał lepiej.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 13 gru 2010, 23:40

Pewnie, ze byliscie i zagraliscie o niebo lepiej ale i tak nie wygladalo to tak dobrze.

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”