Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 7

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 sty 2013, 2:21

Rzeczywiście, jak to ktoś w ostatnim temacie założonym przeze mnie zwrócił uwagę, sensowniej będzie po prostu ciągnąć jeden wątek meczowy między zespołami, będzie na pewno mniej rozrzutności.


Dzisiaj spotkanie Arsenalu z Liverpoolem na Emirates. Spotkanie dawnych wielkich sił w angielskim futbolu, które nieco opadły w ostatnich latach. To spotkanie o niesamowitej wadze dla obu zespołów. Arsenal traci 4 punkty do Tottenhamu na 4. miejscu, Liverpool 7 punktów, czyli Liverpool może się z Arsenalem zrównać zwycięstwem u nas. Ponadto, na piątym miejscu jest Everton 1 punkt przed nami, więc nasza wygrana utrzymałaby presję na niebieskiej części Liverpoolu, ale przede wszystkim powiększyłaby naszą przewagę nad The Reds. Po prostu trzeba to spotkanie wygrać, nie ma innej możliwości, bo jest to okropnie ważne. :P Inna sprawa, że przydałoby się przerwać passę bez wygranej u siebie z Liverpoolem, bo zarówno w ostatnim sezonie jak i w sezonie 2010-11 nie wygraliśmy.

Nasza sytuacja kadrowa wygląda tak, że Arteta i Coquelin dalej kontuzjowani. Wraca Vermaelen, ale wydaje mi się, ze jednak będzie kontynuował Koscielny z Mertesackerem. Tak widzę naszą wyjściową XI:

----------------Szczęsny--------------
Sagna-Mertesacker-Koscielny-Gibbs
-------Diaby----------Wilshere--------
--Walcott------Cazorla-------Podolski--
---------------Giroud-----------------



Jeśli kogoś interesuje masa statystyk/ciekawostek ze Sky Sports, to proszę bardzo. :)

Pierwsza bramka, która padnie w tym spotkaniu będzie setną strzeloną w Barclays Premier League między tymi ekipami.

Zeszłoroczne zwycięstwo the Reds na obiekcie Kanonierów było ich pierwszym na Emirates oraz jedynym triumfem podczas ostatnich 12 wypraw do Londynu.


We wszystkich rozgrywkach, Liverpool zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść zaledwie raz podczas ostatnich 15 spotkań przeciwko Arsenalowi w stolicy kraju. Wyniki na the Emirates prezentują się następująco: 1 wygrana, 4 remisy oraz 3 porażki.

Drużynie the Reds nie udało się zdobyć bramki jedynie w 2 spotkaniach na 11 wizyt w Londynie.

Najwyższym zwycięstwem Liverpoolu nad Arsenalem był wynik 5-0. Pamiętny mecz miał miejsce w Londynie, w październiku 1893 roku, podczas pierwszego spotkania w historii obu zespołów. Najbardziej dotkliwą porażkę the Reds przeżyli we wrześniu 1934 roku, kiedy to Arsenal wyszedł ze spotkania zwycięsko wynikiem 8-1.

Zwycięstwo the Reds w zeszłym sezonie było najwyższą ligową wygraną przeciwko Arsenalowi od września 1983, kiedy to Craig Johnston oraz Kenny Dalglish zapisali się jako strzelcy. Mecz zakończył się wtedy wynikiem 2-0.

The Reds wygrali dwa mecze z rzędu przeciwko Kanonierom w sezonie 1997-98.

Piłkarze Brendana Rodgersa zdobyli jak dotąd 40 goli w 23 ligowych spotkaniach – jest to o 12 bramek więcej niż w sezonie 2011-12.


Luis Suarez strzelał w 5 z 6 ostatnich występów we wszystkich rozgrywkach. W tych spotkaniach, za jego sprawą, piłka zatrzepotała w siatce siedem razy.

W meczach przeciwko Arsenalowi, piłkarze the Reds zdobyli więcej niż jedną bramkę zaledwie dwa razy w ostatnich 15 ligowych spotkaniach. Ogólem zdobyli 17 bramek w 20 meczach w Premier League.

Daniel Sturridge zdobył swoją pierwszą, ligową bramkę pięć lat temu, w środę. Stało się to podczas remisu 1-1 Manchesteru City na stadionie Derby County.

Rosły, angielski napastnik strzelił Arsenalowi jak dotąd dwie bramki. Pierwszą zdobył po rzucie karnym w listopadzie 2009, podczas wygranego 3-0 meczu w barwach the Citizens, a drugą – podczas zwycięstwa Boltonu 2-1 w kwietniu 2011.

Joe Allen stoi przed swoim 150 ligowym występem.

Następna bramka, którą zdobędzie Liverpool, będzie 250 trafieniem przeciwko Arsenalowi na ligowym podwórku. Drużyna z Merseyside ma na koncie więcej bramek jedynie w meczach przeciwko – Aston Villi, Manchesterowi City, Newcastle, Evertonowi oraz Sunderlandowi.

Ostatni bezbramkowy remis między tymi dwoma ekipami padł w styczniu 1999 roku na Highbury.

Trzech piłkarzy zostało odesłanych do szatni w 5 zeszłych spotkaniach. Joe Cole oraz Laurent Koscielny zostali ukarani w sierpniu 2010 roku (obaj gracze debiutowali w swoich klubach). Emmanuel Frimpong otrzymał czerwoną kartkę w zeszłym sezonie.

Steven Gerrard jest w trakcie swojej najdłużej passy występów w pierwszym składzie od kwietnia 2008 – znaczy 23 gier.

The Gunners w występach w środku tygodnia zdobyli 30 bramek na Emirates – wraz z Manchesterem United prowadzą w tej kategorii.

Arsenal poległ w tym sezonie trzykrotnie na Emirates – przeciwko Chelsea (1-2), Swansea (0-2) oraz Manchesterowi City (0-2).

Kanonierzy zdobyli 21 bramek w 9 ostatnich występach. Jedynie 4 z nich strzelili w pierwszej połowie meczu."

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 sty 2013, 18:48

Rumour. #LFC to go with 3 central defenders here at the Emirates tonight. @talkSPORT LIVE 7:45pm

Stan Collymore na twitterze.

Wiadomo cos o tym wiecej? Ciekawe.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 30 sty 2013, 19:28

Właśnie pojawiają się głosy o możliwym 352 Liverpoolu. W środku Agger, Carragher i Skrtel zapewne. Na bokach obrony/pomocy Enrique i Johnson. Lucas, Allen i Gerrard w środku pola, Sturridge i Suarez w przodzie. Osobiście wolałbym dwóję w środku obronu - Skrtela i Aggera, a do ataku Downinga lub Boriniego, ale ufam Rodgersowi i na ewentualną krytykę przyjdzie czas już po meczu.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 30 sty 2013, 19:51

Jednak gramy normalnym ustawieniem. Enrique, Skrtel i Allen na ławce.

Reina - Wisdom, Carragher, Agger, Johnson - Lucas, Henderson, Gerrard - Downing, Sturridge, Suarez

Niepokoi obecność Carraghera w podstawie. Trzeba jednak przyznać, że Skrtel w ostatnim czasie nie był ostoją defensywy.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7924
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 30 sty 2013, 19:55

Carragher, wydaje mi się ma jeszcze na tyle zdrowia by spiąć się na kilka kluczowych pojedynków w sezonie i zagrać naprawdę przyzwoicie.
Nie dopuszczajmy do niego jednak Walcotta, bo młodego nawet nie będzie w stanie zobaczyć. Chyba, że zrobi z nim to co z Nanim kilka sezonów temu :lol:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 30 sty 2013, 19:59

Zabawna była ta sytuacja z Nanim tak swoją drogą. Płacz i zgrzytanie zębami kibiców United, że Portugalczyk nie zagra do końca sezonu, a tu Nani po bodajże jednym spotkaniu odpoczynku wrócił do gry cały i zdrowy.

Giroud na szpicy, więc przynajmniej szybkościowo Carragher powinien dać radę.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 sty 2013, 20:22

Team in full: Szczesny, Sagna, Mertesacker, Vermaelen, Gibbs, Ramsey, Wilshere, Cazorla, Podolski, Walcott, Giroud.
Subs: Mannone, Jenkinson, Koscielny, Santos, Diaby, Rosicky, Oxlade-Chamberlain.

Wiem, że wielu woli Ramseya w pierwszym od Diaby'ego, ale Francuz rozegrał na Anfield najlepsze spotkanie sezonu i w sumie szkoda trochę, że zaczyna na ławce. Co do Ramseya jeszcze, to trzeba pamiętać, ze faktycznie, dobre mecze ostatnio rozegrał, ale był to West Ham Allardyce'a i Brighton z drugiej ligi, więc ciężko obiektywnie powiedzieć, czy nadaje się na DM-a, czy po prostu to kolejny eksperyment w stylu Denilsona. :P

Niestety, Arteta by grał, gdyby nie to, że jest kontuzjowany. W takiej sytuacji musimy robić to, co się da. Cieszę się, że Mertesacker dalej gra, widać, że jest żelaznym podstawowym stoperem teraz. Liczę na to, że nasze trio z przodu ogarnie i się nastrzela trochę. Nie da się ukryć, że potrzebne są 3 punkty jak choliera.

Ah, zapomniałbym co do skłądu - wreszcie ławka jest dość solidna.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 30 sty 2013, 20:25

Daaaamian pisze:Zabawna była ta sytuacja z Nanim tak swoją drogą. Płacz i zgrzytanie zębami kibiców United, że Portugalczyk nie zagra do końca sezonu, a tu Nani po bodajże jednym spotkaniu odpoczynku wrócił do gry cały i zdrowy.

Giroud na szpicy, więc przynajmniej szybkościowo Carragher powinien dać radę.

przypomnij tylko że Nani dostał wyprostowaną nogą pod kolano z niezłym impetem- to że nie miał złamanej nogi to cud.Rzeczywiscie zabawne i mówi ten który Collociniego wyzywał od debili jak dużo mniej niebezpieczniej wszedł w Suareza :roftl3:

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 30 sty 2013, 21:37

Arsenal z optyczną przewagą, tylko, że jeżeli do końca mamy grać tak głęboko, to trzeba strzelić coś jeszcze, bo nie będzie dobrze.

Henderson znowu trochę wystraszony. Miałem nadzieję, że już wkuł sobie jak ma grać, ale chyba niezbyt mu to wychodzi. Kontry nam dość dobrze wychodzą, tylko trzeba być dokładniejszym przy strzałach. Jeżeli będzie to - będę spokojny.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 sty 2013, 21:39

Jak się sypie, to wszystko. W obronie cholera wie co się dzieje. Mertesacker dzisiaj kiepsko. Vermaelen też. Sagna się poślizgnął. Szczęsny chyba pijany. Gibbs kontuzja. Walić napastnika, trzeba kupować lewego obrońcę, bo wygląda to na kilkutygodniową pauzę. Santos jest gorszy od zawodników, którzy grają w NextGen. To jest dramat, że mamy go w kadrze i że prawdopodobnei będzie musiał więcej grać.

Wszyscy się muszą przebudzić bo diabli wiedzą, jak to się skończy. I tak jest fartem to, że tylko 0-1.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 sty 2013, 21:41

Okazji było sporo dla obu drużyn, defensywa Arsenalu - żenada po raz kolejny, ale dziś przechodzą sami siebie. Szczęsny chyba z 4 błędy po ktorych powinny paść bramki. Per podaje do rywali, Verma kiksuje, Gibbs sie łamie ... szkoda gadac

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23235
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6247
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 30 sty 2013, 22:46

Co za cieniza :rozga: Szkoda że Giroud nie trafił w końcówce z 5 metrów. Brzydki atak Gerrarda na Perze, takiemu graczowi nie wypada się tak zachowywać. Szkoda 2 straconych punktów.

Jesteśmy w wielkiej dupie, bo na bokach obrony kwiczymy. Tragiczny Sagna miejsca w składzie niestety nie straci, a Santos to... inna bajka. O środku obrony nie mówię, bo tam to panuje samba z rumbą. Niezły Szczęsny, choć ta kiwka po golu na 1:0 była zwyczajnie nieodpowiedzialna. Dobrze zauważyłem, że prócz Andre nie było żadnych zmian? :badziewie:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 sty 2013, 22:58

Dziwnie tak, przegrywać 0-2 i być niezadowolonym z remisu. Kiepsko. Na nasze szczęście, zremisował też Tottenham, chociaż Everton wygrał, więc oni kawałek odjechali. Myślę, że mimo wszystko wynik sprawiedliwy. Mogło być gorzej po pierwszej połowie, my też nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji.

Jutro koniecznie trzeba kupić lewego obrońcę. Ale go nie kupimy. Bo po co.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 31 paź 2013, 22:37

W sobotę już nasze spotkanie, więc myślę, że to będzie dobry temat na dyskusje o nim :wink:

Obrazek

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 31 paź 2013, 22:50

Flamini będzie?

Coutinho otrzymał zielone światło od lekarzy. Będzie obecny w kadrze. Nie wiadomo tylko co z Enrique, któremu ponoć wciąż doskwiera kontuzja. Szkoda. Niby jest Cissokho, ale po tych jego kilku występach raczej można dojść do wniosku, że prawdziwym rywalem dla Jose raczej nie będzie. Skład raczej taki jak ostatnio.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”