Gazeta próbuje wykreować koalicję kibiców i PZPNu, poparcie kibiców dla PZPNu kupione za bilety itp. Krótko mówiąc w świadomości zwykłego kibica chce postawić znak równości między najbardziej znienawidzoną instytucją w Polsce, a ludźmi, którzy są wg owej gazety niepoprawni. To mniej więcej tak, jakby antysemici oskarżali Żydów o współpracę z Hitlerem. Oczywiście w tej historii Żydzi sprzedaliby się za darmową macę.
Jednocześnie kiedy kibice jebią PZPN to jest kibolski okrzyk.
Czy GW różni się czymś obecnie od Faktu, poza procentem nienastawionych na sensację artykułów? Ostatnio czytałem, że na stadionie jest bezpieczniej niż w autobusach, gdyż w MPK ludzie boją się nawet wyciągnąć komórkę z kieszeni. Niedługo poczytamy tam o geju, który chciał otruć lesbijki za uprowadzenie trójnogiego kota. O wywiadach, polegających nie na zadawaniu pytań, lecz na wykładzie dziennikarza o tym co jego rozmówca powinien robić z jakimś problemem, nie wspominam, bo to już jest, vide "rozmowa" z szefem Canal + czy SKWK.
PS.
Czy pilka.pl na atest Gazety Wyborczej? Czy działamy na ryczącej kibolstwem stronie?czytamy na kibolskiej stronie "Legialive".










