Ale co tam - rozegrał 4 mecze z drużynami wyraźnie słabszymi - i już T.Silva ma się bać...Obrońca,który w opinii wielu ekspertów w poprzednim sezonie był najlepszy na świecie i praktycznie nie łapie kartek...no proszę cię - to tak jakbym ja napisał,że Rooney za chwilę będzie czyścił buty El Shaarawy'emu
Co do potencjału Anglików etc. - jedno nazwisko - Micah Richards - też miał być wymiataczem...
I żeby nie było - życzę Jonesowi jak najlepiej.Ale na razie to on się tylko ZAPOWIADA i dopiero co trafił do wielkiego klubu.W Milanie np. Abate rozegrał kapitalny sezon - ale nikt go nie nazywa najlepszym prawym obrońca kontynentu...do tego potrzeba jednak pewnej ciągłości (z 3-4 sezony gry na najwyższym poziomie),nieprawdaż?
Morrow - weź kuźwa nie strasz...








