NBA... - Strona 62

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2931
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 15 lut 2010, 10:18

Kurde niestety nie mogłem obejrzeć wczorajszego meczu więc jeśli łaska to jak ktoś może to niech wrzuci jakiś link do meczu :D

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 15 lut 2010, 10:45

A ja wrócę do SDC, który niedawno się odbył. Strasznie słaby poziom, w sumie nic nowego nie pokazali. Nate Robinson wygrał zasłużenie, ale gdyby pojawił się w konkursie jakiś inny wielki showman to pewnie nie byłoby tak łatwo. Fajnie zaprezentował się DeRozan w pierwszej rundzie, a pozostała dwójka bez komentarza. Nie wiem po jaką cholerę Big G startował, wyglądał na bardzo zdenerwowanego, a jego dunki były przeciętne. Brown za to, według Koby'ego, miał wygrać a zaprezentował się średnio.
Z innych konkursów to tryumf emerytów, Pierce'a i Nasha. Williams mógł pokonać Nasha, ale jeden błąd i wszystko się posypało.

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2931
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 15 lut 2010, 15:41

Rozumiem że DH nie brał udziału bo już wygrał, Kobe miał kontuzje ale dlaczego nie chcą startować tacy zawodnicy jak LBJ czy Wade :?: Kiedyś ten konkurs a nawet całkiem niedawno to był wielki prestiż teraz trochę on osłabł niestety :D Jednym słowem czasy Cartera już chyba nie wrócą a przynajmniej nie w najbliższym czasie ...

PS. DeRozan źle rozegrał to taktycznie bo gdyby tego dunka z pierwszej rundy z pomocnikiem wykonał w ostatnim dunku to by wygrał przecież proporcja wynosiła 51% - 49% :D

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 15 lut 2010, 16:10

Poziom tego ASW był tak słaby, że szkoda mowić, już nie mówię, że nie pamiętam tak słabego Slam Dunku, ale to co działo się na trybunach to przypominało bardziej jakąś stypę niż najlepsza imprezę w sezonie i przede wszystkim zabawę. Publiczność w Dallas przejawiała taki entuzjazm, że spokojnie można było rozkręcić głos na maksa i się położyć do snu. Zasnąć na 3 kwarcie Meczu Gwiazd to mi się nie zdarza na spotkaniu San Antonio Spurs. za rok Weekend Gwiazd w Los Angeles więc spodziewam się o 100% lepszego widowiska.
Dunki były słabe, brak jakiejkolwiek kreatywności pomysłu. Jedyny wsad jaki mi się podobał do DeRozana oraz pierwsza próba Browna nieudana. Szkoda, że próbował tego ponowić, bo za taki jeden by wygrał. Liczę, że LA zbiorą lepszą ekipę do tego konkursu.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 21 lut 2010, 4:32

Wlasnie skonczylem ogladac mecz NYK - Oklahoma i niezmiernie cieszy mnie powrot T-maca, bo dodaje zawsze duzo kolorytu NBA. Mimo kontuzji i konfliktu z Adelmanem, ktory odsunal go od skladu, powraca stary, dobry Tracy. Wiadomo, ze dopoki w NY bedzie D'Antoni, dopoty Noworojczycy beda grali wesola koszykowke. Na prozno w ekipie z NY szukac jakichkolwiek zalozen taktycznych czy dobrej gry w defensywie.
Podobno Walsh napalil sie na LeBrona tego lata i oszczedza na niego juz trzeci sezon, ale pewnie wyjdzie kupa i James zostanie w Cleveland, chociaz brak mistrzostwa w kolejnym sezonie moze sklonic go do zmiany zespolu, ale imo NY odpada. Niby oprocz T-maca pozyskali jeszcze Housa, ale i tak uja to da bo Eddie to dobry strzelec, ale kolejny slaby obronca. W NYK jezeli zostanie D'Antoni nie widze wiekszych szans na poprawe czegokolwiek.

Sie zobaczy, co wydarzy sie po zakonczeniu sezonu, T-macowi odejdzie olbrzymi kontrakt po tym sezonie, to i sie kasa znajdzie na jakiegos all stars playera, a ze po 76ers i Chicago NYK to moja ulubiona druzyna, wiec licze w koncu na jakies kolosalne zmiany, ktore sprawia, ze NY przestanie dawac nagminnie ciala. Wazne, zeby zwolniono D'Antoniego.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 lut 2010, 16:16

Taki sam jak NY na lato ma kilka klubów z Nets, Miami, Chicago począwszy. Mimo, że ogrom świetnych zawodników będzie/ może być dostępnych to i tak będzie ich za mało. Amare Stoudemire, Bosh, James czy Wade nie muszą wcale odstępować od ostatniego roku kontraktu. Zrobi to zapewne ten ostatni, ale do reszty bym juz nie był taki pewien. Amare czekają niedługo rozmowy odnośnie ewentualnej nowej umowy w Phoenix, Bosh ma wreszcie drużynę która robi postępy i jest coraz mocniejsza i przede wszystkim na dobrym miejscu w tabeli. Jamesa zatrzyma tylko mistrzostwo w Cavs. Tego raczej im nie życzę wiec pewnie będzie dostępny.
NY będzie miał kasę na nowych zawodników, ale ma także totalnie brak jakiś podstaw pod nową drużynę. Z tej ekipy nikogo dobrego nie ma kto będzie miał kontrakt w kolejnym sezonie, a ściagając najlepszych starczy im na 2 takich, bo kontrakt Curryego pozostał. Chicago mają takie podstawy- Noah, Rose, Deng, Hinrich, dalej dobry zmiennik jakim będzie Taj Gibson, nawet James Johnson. Nets mogą zaoferować ogrom więcej niz Knicks- zaczynając od młodych, którzy mają przyszłość w NBA- Brook Lopez(C) - Yi(PF)- Lee(SG)- Devin Harris(PG)- kończąc na niezłej ławce jeśli doda się 1/2 all star- Dooling, Williams, Douglas- Roberts czy nawet humpries. Przede wszystkim przenoszą się na Brooklyn a to przyciąga tak samo jak ich nowy(?) właściciel z Rosji czy współwłaściciel Jay-Z.
Jest kilka klubów, które będą miały pod 10, 20 czy 25 w puli na nowych zawodników, a potrzebują do szczęścia nie całej nowej drużyny a może 1 albo 2 zawodników a są już na dobrej drodze do odnoszenia zwycięstw- Thunder, Sacramento, Clippers.
Co do Mike'a D'Antoniego to chyba jego kontrakt wygasa po tym sezonie, a został ściągnięty żeby w momencie czyszczenia scalary, przynajmniej gra była widowiskowa.

Awatar użytkownika
Kendo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: 29 lis 2005, 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kendo » 22 lut 2010, 15:12

Wczoraj sobie obejrzałem mecz Magic-Cavs i jestem solidnie zaniepokojony drużyną z Cleveland. Gołym okiem widać, że idą na mistrza( Shaq, Jamison, Mo czy Lebron) ale nie wygląda to zbyt dobrze. O ile przez cały mecz wygląda to dobrze, to w końcówkach gracze Cavs dostają jakiegoś paraliżu. Wszystkie piłki do LBJ'a i niech on coś zrobi. Żenada na tym poziomie, w końcówce brak jakiejkolwiek zespołowej gry a tak meczu na pewno się nie wygra. Orlando a szczególnie Jameer pokazał że można grać zespołowo nawet bez howarda zdobywać punkty i nie być tak rażąco przewidywalnym jak gracze Browna. Howard wczoraj powyżej 40 minut, Gortat nie radził sobie zupełnie z Szaqiem. Tyle moich adnotacji na temat wczorajszego meczu.
Osobiście trzymam kciuki za Raptors. Ciekawą paczkę tam zebrali, 5 miejsce w konferencji, a teraz jszcz pokazują że potrafią wygrywać bez CB4, Oby tak dalej.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 22 lut 2010, 16:01

Akurat w IV kwarcie to Nelson zrobil przewage dla Orlando swoimi dwiema trojkami pod rzad i byly to jego indywidualne akcje. Ja na ostatnie wyniki Cleveland patrzylbym z przymruzeniem oka, jako ze Mo z Westem dopiero co wrocili po kontuzji i obaj prezentuja sie po tej przerwie bardzo slabo. Dodatkowo Jamison, ktory zagral raptem drugi mecz z nowym zespolem, tez potrzebuje czasu, zeby znalezc wspolny jezyk z partnerami.

Jezeli dolozymy do tego, ze Orlando gra u siebie bardzo dobrze, bo tylko Cleveland, Denver i Lakers maja lepszy bilans u siebie, to porazka LeBrona i spolki nie jest niczym niezwyklym.
Kendo pisze: a teraz jszcz pokazują że potrafią wygrywać bez CB4, Oby tak dalej.
Zartujesz? Wygrane z najslabszymi zespolami na wschodzie maja swiadczyc o tym, ze potrafia wygrywac bez Bosha?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 lut 2010, 16:29

Dla mnie jeśli prawdą okaże się, że NBA zabroni powrotu Ilgauskasa do Cavs, to będą oni w głębokiej dupie. Shaq nie dociągnie do PO bez zmiennika, a w Play-Offach jeśli przyjdzie walka np. z Orlando to ich nie widzę. Howard wczoraj grał 44 minuty, bo Shaq miał problemy z faulami, a niemiłosiernie poniewierał Varejao czy Hicksona. Tak samo będzie jeśli w Finale spotkali by się z Lakers. Cavs przegrywają 3 spotkanie z rzędu w tym z 2 ewentualnymi rywalami na Wschodzie w drodze do Finału i wyglądają w obu spotkaniach słabiej od przeciwników. Ani przez chwilę wczoraj nie byłem zaniepokojony o Magic. Dla mnie porażki Cavs to dobra sytuacja, bo już mają ich tyle co Lakers. W Czwartek czeka ich spotkanie z Bostonem i wtedy zobaczymy czy się odbudowali.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 kwie 2010, 20:40

Dzisiaj tj. o 21(Cavs- Bulls) startują w NBA Play-offs. Wielkich rzeczy szczególnie na Wchodzie się po pierwszej rundzie nie spodziewam, jednak po kolei:

WSCHÓD
Obrazek Cleveland Cavaliers (1) vs. Obrazek Chicago Bulls(8)
Ciężko nie typować 4-0 i szybkiego pożegnania się z sezonem Byków, którzy i tak rzutem na taśmę zakwalifikowali się do PO. Cleveland ostatnio trochę leczyli urazy, trochę dawali odpocząć swoim gwiazdą więc James i spółka powinni być wypoczęci i zmotywowani do walki i pewnie wszyscy w Cavs chcą tą serię zakończyć na 4 spotkaniach. Byki sprawdzą kto jeszcze powinien po sezonie zostać w ich składzie i później zastanawiać się po którą z gwiazd na rynku sięgnąć.

Obrazek Orlando Magic (2) vs. Obrazek Charlotte Bobcats (7)

Kolejna krótko zapowiadająca się seria. Orlando miało być mocniejsze niż w poprzednim sezonie i chyba są i celem jest Finał, więc Rysie nie powinny być dla nich wielką przeszkodą. Bobcats mimo wszystko grają świetną dla mnie koszykówkę, pod wodzą Browna bardzo dobrze się rozwijają i może jednak coś będą potrafili ugrać. Mają trio Nazr Mohammed, Theo Ratliff, Tyson Chandler, więc mają kim męczyć i kogo wysyłać na Howarda, na pozostałych pozycjach także mają niezłą rotację, dobrych defensorów i oby to pokazali, bo ich przyszłość jest niewiadomą nawet po przejęciu ich przez Jordana.

Obrazek Atlanta Hawks (3) vs. Obrazek Milwaukee Bucks (6)

Atlanta to zespół robiący stale postępy, teraz wbili się w TOP 3 Wschodu, przyjście Jamala Crawforda bardzo ich wzmocniło na obwodzie. Reszta może z wyjątkiem Bibbyego zrobiła kolejny krok do przodu. Zobaczymy co zrobią w kolejnej rundzie, gdzie będzie już bardzo mocny przeciwnik. Bucks mieli by szansę coś ugrać, jednak stracili najlepszego swojego gracza i topowego centra w lidze - Boguta. Szkoda, bo drużyna praktycznie nowa z Delfino i Ilyasova po powrotach z Europy, świetnym rozgrywającym z draftu - Jenningsem i sprowadzonym z Bulls Salmonsem zrobiła kapitalną pracę pod ręką Skilesa. Oby w przyszłym sezonie było podobnie, dzisiaj po tak dużej stracie nie powinni mocno zagrozić Jastrzębią.

Obrazek Boston Celtics (4) vs. Obrazek Miami Heat (5)

Boston mimo wszystko zawiódł i nie pokazał tego czego zapowiadano. Nie wyglądają tak mocno jak w sezonie kiedy zdobywali ostatnie mistrzostwo. Dojście Sheeda Wallace'a może i ich wzmocniło, resztę obwodowych graczy już nie tak bardzo można traktować w kategorii wzmocnień. Jednak to oni są faworytem do wygrania tej serii, ale spodziewam się 7 meczowego maratonu, tak jak w zeszłym sezonie w serii z Chicago. Heat to drużyna z kolei która chyba jest zadowolona z perspektywy awansu do PO i to z 5 miejsca, mimo, że Wschód ponownie jest zajebiście słaby. Ta drużyna od dawna myśli o lecie 2010 i przebudowie jaka tam będzie miała miejsce, a będzie ogromna.

ZACHÓD
Obrazek Los Angeles Lakers (1) vs. Obrazek Oklahoma City Thunder (8)

Lakers to jedni z faworytów do mistrzostwa, więc spotkanie z 8 drużyna na Zachodzie nie powinna być dla nich większą przeszkodą, jednak znając historię ostatnich PO, to może ta seria się zakończyć nawet na 7 spotkaniach. Nie wiem czy na pierwsze spotkanie wróci podstawowy center LA - Bynum, choć było to zapowiadane. Z pewnością byłby wzmocnieniem, szczególnie, ze przy jego nieobecności LA mają bez Odoma jedną z najsłabszych ławek w lidze. Thunder to z kolei świetnie rozwijająca się ekipa od dwóch lat, świetne wybory w draftach zrobiły z nich drużynę z którą wielu już się musi liczyć a niedługo przy takim rozwoju talentu tych zawodników liczyć się powinni wszyscy. Jednak dla wielu to będą pierwsze PO w karierze i swoje muszą zapłacić. :lol:

Obrazek Dallas Mavericks (2) vs. Obrazek San Antonio Spurs (7)

Bardzo ciekawie zapowiadająca się seria i żadne z rozstrzygnięć mnie nie zaskoczy. Dallas przebudowało ponownie swoją drużynę i chyba to jest być może jeden z ostatnich momentów kiedy mogą naprawdę coś wygrać. Mają szeroką rotację, dwóch niezłych centrów na męczenie Duncana i trio Nowitzki, Butler, Terry, którzy mogą rozbijać każdą defensywę. Postawa Spurs zależy w dużym stopniu od zdrowia ich liderów - Manu, Duncana i Parkera. Szczególnie tego ostatniego, którego urazy w tym sezonie nie opuszczają. Manu ostatnio jest w wybornej formie i to on może pociągnąć Ostrogi do wygrania tej serii.

Obrazek Phoenix Suns (3) vs. Obrazek Portland Trail Blazers (6)

Suns to jedna dla mnie osobiście z niespodzianek tego sezonu, nie spodziewałem się tak wysokiego miejsca po nich na końcu sezonu zasadniczego. Jednak obeszło się u nich bez większych problemów ze zdrowiem, może wyłączając Barbose i wynik jest dobry. Patrząc że w kolejnej rundzie jeśli oba zespoły awansują ominą Lakers to mają szansę nawet na Finał. Ta seria mogła być bardziej wyrównana gdyby w Portland nie było tylko kontuzji. Wypadł absolutny lider - Brandon Roy, wcześniej powypadali obaj centrzy na cały sezon- Oden i Przybila. Na 3 centra zostali oddani przydatni zawodnicy z obwodu stąd lukę po Roy'u będzie jeszcze trudniej załatać.

Obrazek Utah Jazz (4) vs. Obrazek Denver Nuggets (5)

Jeszcze niedawno moim faworytem byli Jazzmani, jednak w pierwszej rundzie nie zagra Kirilienko i sprawy się mocno skomplikowały. Denver akurat na pozycji niskiego skrzydłowego ma jednego z najlepszych zawodników w NBA - Anthonego i brak dobrego defensora jakim jest Rosjanin to ogromna strata. Traci na tym także i tak nieciekawie wyglądająca ławka zawodników obwodowych. Z kolei w Nuggets nie ma podstawowego silnego skrzydłowego, więc pod koszem Utah a w szczególności Carlos Boozer powinien mieć ułatwione zadanie.

Co do pozostałych ekip, które się nie zakwalifikowały to zawiodły zdecydowanie zespoły na Wschodzie z Washingtonem na czele, dalej Philadeplhia, Toronto i Detroit choć tych ostatnich bronią długie urazy jakie mieli w trakcie sezonu podstawowi zawodnicy. Na Zachodzie ciężko kogoś wymienić wiele zespołów mogło zrobić coś więcej jak Hornets, czy Rockets, ale im przeszkadzały także urazy najlepszych zawodników. Minga już w poprzednim sezonie wykluczył uraz, Griffina z Clippers przed sezonem dopadła kontuzją, która mu nie pozwoliła nawet zadebiutować. W przyszłym sezonie Houston i LA Clippers powinni być zdecydowanie mocniejsi, tak jak i Portland. Dobry sezon wreszcie przypadł Memphis i oby właściciele poszli tą drogą i nie pozwolili odejść Gay'owi po sezonie, bo mogą także zrobić spore postępy w kolejnych latach, trzon drużyny tworzą młodzi zawodnicy niedawno wybierani w draftach.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 kwie 2010, 0:29

Widać, że podsumowanie pisane z punktu widzenia Lakersofila. Zgadzam się praktycznie ze wszystkim poza fragmentem dotyczącym pojedynku Lakers vs Thunder. Oczywiście Jeziorowcy pozostają wielkim faworytem, ale IMO raczej na papierze. Jeżeli wróci Bynum to rzeczywiście nie powinni mieć problemu z awansem, ale w przeciwnym razie oczekiwałbym wyrównanej serii do ostatniego spotkania z szansami dla Oklahomy. Nie przekonują mnie opinie o frycowym jakie muszą zapłacić Durant i spółka. Jutro ogarnę kursy + sytuację kadrową i pewnie zagram na awans Oklahomy. Oczekuję dobrego zarobku jak przed rokiem na porażce Cavaliers.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 18 kwie 2010, 1:31

Zajebisty post Jarzinho :beer:

Jak dla mnie odpadnięcie Lakersów z Oklahomą to byłaby MEGAsensacja i raczej bym na to nie liczył. Już prędzej zwycięzca serii Utah - Denver może pokrzyżować szyki Lakersom. Pary na Zachodzie szalenie ciekawe, faworyci są ale nietrudno będzie o niespodzianki. Poza wspomnianą parą Lakers - Oklahoma w pozostałych dopuszczam każde rozwiązanie. Szkoda, że w Portland zabraknie Roya, bez niego cholernie ciężko im będzie przejść Słońca - z drugiej strony Phoenix to była drużyna niezwykle chimeryczna w ostatnich latach i nie wiem czy tak zaskakująco dobry sezon w ich wykonaniu przełoży się na playoffy. Dallas powinno sobie poradzić ze Spursami.

Na Wschodzie na papierze szału nie ma choć może ktoś sprawi niespodziankę i zafunduje nam emocje a la para Celtics - Bulls w zeszłym roku. Na papierze jedynie Wade - Boston wygląda fajnie ale jak miałbym typować jakieś niespodzianki to Bobcats mogą dać się we znaki Magic. Cleveland i Atlanta to dla mnie pewniaki, Kawalerzyści już zresztą zdążyli wygrać pierwszy mecz 96:83 bez większych nerwów.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 18 kwie 2010, 1:54

Uwazam, ze beda to najciekawsze playoffs od lat, zwlaszcza na Zachodzie , gdzie wlasciwie kazdy moze wygrac z kazdym. Na wschodzie faworytow wskazac duzo latwiej.
Tam jest blad w parach Jarzinho, jako ze 4 na Zachodzie to Denver.

Jezeli patrzec na pojedynek Lakers - Thunder z perspektywy sezonu zasadniczego, to Oklahoma moze Jeziorowcow zloic i juz w pierwszej rundzie wyrzucic zeszlorocznych mistrzow. Co prawda bilans pojedynkow pomiedzy tymi zespolami wypada na korzysc zespolu z LA (3-1), niemniej jednak trzeba wziac poprawke, ze dwie porazki mialy miejsce jeszcze na poczatku sezonu w listopadzie, gdzie Durant i spolka grali przecietnie, a dodatkowo te dwa przegane spotkania byly bardzo wyrownane. Lakers w ostatnich miesiacach obnizyli znacznie loty, Oklahoma z kolei gra o niebo lepiej. Nikt nie zloil tak Lakersow w sezonie zasadniczym jak wlasnie Thunders, gdzie skompromitowali mistrzow NBA na wlasnym parkiecie.

Oczywiscie Lakers w playoffs to zupelnie inna bajka, dlatego sa zdecydowanym faworytem. Oklahoma to nie jest zespol, ktory na przestrzeni 7 pojedynkow jest w stanie pokonac 4-krotnie zespol z LA, chociaz fajnie jesli udalaby im sie jednak ta sztuka. Jak nie Thunders, to Denver w polfinale konferencji odprawi Lakersow, bo w zasadniczym cisneli ich az milo.

Moim faworytem do mistrzostwa mimo wszystko Cleveland, chociaz kciuki bede sciskal za Denver.
Jarzinho pisze:Z kolei w Nuggets nie ma podstawowego silnego skrzydłowego, więc pod koszem Utah a w szczególności Carlos Boozer powinien mieć ułatwione zadanie.
Jak nie ma jak jest. Martin juz wrocil na spotkanie z SA, takze zdazyl juz rozegrac 3 spotkania po kontuzji.
Raczej wiekszy problem dla Nuggets to nadal brak Karla na lawce.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 kwie 2010, 2:03

Morrow pisze:Jak dla mnie odpadnięcie Lakersów z Oklahomą to byłaby MEGAsensacja i raczej bym na to nie liczył. Już prędzej zwycięzca serii Utah - Denver może pokrzyżować szyki Lakersom.
Ja do tego podchodzę zupełnie inaczej. Lakersi będą inną ekipą kiedy wróci Bynum. W serii Utah - Denver stawiam na tych drugich, ale nie uważam, aby w potencjalnym pojedynku z Lakers (z Bynumem) mieli większe szanse niż Oklahoma vs Lakers bez Bynuma.
Morrow pisze:Poza wspomnianą parą Lakers - Oklahoma w pozostałych dopuszczam każde rozwiązanie.
Takie zdanie dla mnie tylko świadczy o tym jak niedocenionym zespołem jest OKC. Oczywiście mam świadomość, że playoffy to co innego niż RS, ale niby czemu Bobcats czy Bucks mają mieć większe szanse w swoich parach?

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 18 kwie 2010, 2:45

Mentor pisze:W serii Utah - Denver stawiam na tych drugich, ale nie uważam, aby w potencjalnym pojedynku z Lakers (z Bynumem) mieli większe szanse niż Oklahoma vs Lakers bez Bynuma.
Jakie wedlug Ciebie sa ku temu przeslanki, skoro tak uwazasz?
Denver wybitnie nie lezy Lakersom. Nuggets to jedyny zespol, ktory 3-krotnie pokonal LA w zasadniczym. Ba zbili ich nawet w Staples Center, grajac bez swojego najlepszego zawodnika Anthony'ego, gdzie w LA byli wszyscy. Szanse Denver na pokonanie Lakers, przy zalozeniu ze przejda Utah, sa duzo wieksze anizeli Oklahomy, bez wzgledu na to czy z Bynumem czy bez.
Co oczywisicie nie zmienia faktu, ze Thunder rowniez maja szanse, o czym pisalem wczesniej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”