Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 611

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 18 wrz 2011, 17:34

Torres podał w polu karnym do Ramiresa na pustą bramkę, Ramires uderzył ze wślizgu a De Gea końcówkami palców wybił to.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 18 wrz 2011, 17:42

Streamy tną, cyfra też coś nawala, wynik jest do dupy - podsumowując, pierdole to wszystko

Awatar użytkownika
Minor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 11 maja 2011, 23:00
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Minor » 18 wrz 2011, 17:42

Z tym, że ja bym tu bardziej upatrywał winy Ramiresa aniżeli De Gei, owszem rzucił się kiedy niektórzy bramkarze by olali, ale to nie zmienia faktu, że to atakujący zrypał.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 18 wrz 2011, 17:48

Nie gramy dobrze, a wygrywamy 3:0 :lol: Środek pomocy bardzo przeciętny, Anderson zaliczył chyba dzisiaj więcej strat niż we wszystkich spotkaniach dotychczas - wygląda jakby sobie coś łyknął przed meczem. Najlepsi? Jones i Evans.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 18 wrz 2011, 17:52

O mój Boże, co się dzieje. Nie gramy dużo lepiej od Chelsea(może poza ostatnimi minutami), a prowadzimy 3-0, chociaż równie dobrze moglibyśmy przegrywać. Mimo fantastycznego wyniku trzeba sobie parę słów powiedzieć, bo zdarzają się bardzo głupie błędy(strata Andersona :roll: ). Nie wierzę, że możemy nie zdobyć 3 punktów. Oczywiście spalony minimalny był przy golu Smallinga, ale na tyle minimalny, że w tej sytuacji ciężko mieć jakieś ogromne pretensje do liniowego.

Swoją drogą to Ramires powinien dostać ogromny opierd... w szatni, bo takiej sytuacji nie można nie wykorzystać. Interwencja De Gei przypomniała mi obronę Kuszczaka jeszcze w barwach WBA, gdy zatrzymał bodajże Robertsa. Chociaż intewencja Tomka była wówczas bardziej efektowna.

Jest świetnie i nie można tego spieprzyć!

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 18 wrz 2011, 17:53

45 minut za nami i 3-0. Kompletną dominacją bym tego nie nazwał, bo jakby nie patrzeć to 4 razy więcej strzałów ale jak wiadomo statystykami się nie wygrywa.
Na pewno po pierwszej połowie wyróżniłbym De Geę który zanotował dwie prześwietne interwencje, Naniego który jest dzisiaj bardzo aktywny, strzela i asystuje, oczywiście Smallinga, który jest dzisiaj nie do przejścia, Younga za genialną asystę przy pierwszej bramce i Jonesa który zaliczył podobny rajd do tego z Boltonem. Trochę słabiej dzisiaj Anderson, który głupio traci i głupio podaje do przeciwników.

Warto odnotować, że Rooney wyrównał rekord Reyesa strzelając przynajmniej jednego gola w pięciu meczach pod rząd.

Nie narzekałbym gdyby się skończyło na jakimś pogromie typu 5,6 do 0, żeby pokazać Chelsea że w tym roku raczej nie wygrają ligi 8)

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 18 wrz 2011, 17:54

Arwin pisze:45 minut za nami i 3-0. Kompletną dominacją bym tego nie nazwał, bo jakby nie patrzeć to 4 razy więcej strzałów ale jak wiadomo statystykami się nie wygrywa.
Na pewno po pierwszej połowie wyróżniłbym De Geę który zanotował dwie prześwietne interwencje, Naniego który jest dzisiaj bardzo aktywny, strzela i asystuje, oczywiście Smallinga, który jest dzisiaj nie do przejścia, Younga za genialną asystę przy pierwszej bramce i Jonesa który zaliczył podobny rajd do tego z Boltonem. Trochę słabiej dzisiaj Anderson, który głupio traci i głupio podaje do przeciwników.

Warto odnotować, że Rooney wyrównał rekord Reyesa strzelając przynajmniej jednego gola w pięciu meczach pod rząd.

Nie narzekałbym gdyby się skończyło na jakimś pogromie typu 5,6 do 0, żeby pokazać Chelsea że w tym roku raczej nie wygrają ligi 8)
Naprawdę myślisz że my wierzymy w wygranie ligi? W tym sezonie gramy o 3. miejsce, koniec kropka.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 18 wrz 2011, 18:04

Ten to sobie musiał akurat dzisiaj przypomnieć jak się strzela :lol:

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5708
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 92

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 18 wrz 2011, 18:42

To sobie przypomniał :D HAHAHAHHAHA

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 18 wrz 2011, 18:57

Dziwny mecz. Wynik bardzo dobry, ale równie dobrze mógł być jeszcze lepszy i...gorszy :lol: Do końca nie jestem zadowolony z tego meczu, bo widać, że pod nieobecność Cleva jakoś trudniej nam idzie utrzymanie się przy piłce. Szkoda kontuzji Hernandeza, ale szczerze mówiąc jakoś bardzo nie będę żałował jeśli wypadnie na kilka tygodni. Jak dla mnie Welbeck daje tej drużynie więcej.

Największe słowa uznania za dzisiejszy mecz dla Naniego bo był kapitalny. Duży plus również powinnien zapisać po swojej stronie De Gea.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 18 wrz 2011, 19:24

Świetny mecz Jonesa - u nas - i Bosingwy - w CFC.

Oczywiście Joensa przede wszystkim dlatego, że - tak jak Vidić z Wolves -musiał grać za siebie i Evansa, co załapał koło 55 minuty.

Evans najgorszy na boisku. Każda górna piłka to nie było odwrócenie-bieg za piłką, tylko odwrócenie-popatrzę co zrobią koledzy. Sorry, ale to właśnie on nic nie zrobił gdy Ramires biegł na 100%. IIRC to on puścił bodajże Sturridge w jednej z groźnych sytuacji i to on stał i patrzył co robi Torres przy jego życiowym pudle.

Jeśli ktoś zauważył jego jakąś naprawdę dobrą interwencję, to proszę o filmik, bo przepraszam, ale na słowo nie uwierzę. Musi grać, bo nie ma Rio i Vidy, ale... Ech.

Poza tym mówiłem jakiś czas temu, że Valencia sprawdzi się na PO. Fakt, brakowało mu mu trochę właściwego odegrania - reagował, jakby zagrywał na środek boiska 2 metrowymi podaniami główką - ale miał naprawdę dobry blok, odbiór i zawziętość.

Zawiódł mnie trochę Fletcher, ale raczej sprintami, co można mu na teraz wybaczyć. Jednak DM to IMO priorytet na styczeń.

Czego się po tym meczu obawiam, to nawet nie brak Smallinga, czy Hernandeza (w końcu niedługo wróci Vidić i Wellbeck, a są Fabio,Valencia, Berbatov i Macheda), a tego co zauważyłem u Roo.

Tzn. kiedy nie strzelił karnego, zaczął się spinać i mniej cofać, jak wtedy kiedy miał serię bez strzelenia gola. To wyglądało jakby najlepiej grał wtedy gdy jest w pełni pewny siebie, co swoją drogą tłumaczy dlaczego pierwszego gola w lidze sezonu 2010/11 strzelił w styczniu. Oby po meczu poczuł wsparcie i pamiętał o tym, że mimo "szaleństwa" Aguero, to on jest pierwszym "wariatem" w tym niezwykłym wyścigu.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64753
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8580
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 18 wrz 2011, 19:36

Pierwsza bramka ze spalonego, druga po indywidualnej akcji Naniego i po meczu. W 40 minucie mi sopcast siadł i więcej nie oglądałem. Z gry więcej miała Chelsea, ale... miała w swoim składzie jakiegoś Ramireza (czy jakoś tak), który zamiast skierować futbolówkę do pustej bramki, trafił w bramkarza MU :lol:

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 18 wrz 2011, 19:50

Evans najgorszy na boisku.
:lol: :rotfl:

Ogarnij się. Jonny był dzisiaj jednym z naszych najlepszych zawodników i kolejny raz imponował wyprowadzając piłkę.

Mieliśmy już tutaj hejtera Gibsona, to teraz będziemy przerabiali hejtera Evansa. Życie.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 18 wrz 2011, 19:58

Tylko hejter Gibsona miał racje :lol: co pokazalo zycie.Moglbym wrocic do naszych polemik i wrzucic pare cytatow ale mi sie nie chce.Pisalem ze Gibson zostanie sprzedany i ze bedzie mial problem z transferem do innej ekipy Premiership bo jest slabym graczem.Zostal na dzien dobry przesuniety do rezerwy w tym sezonie,nie polecial do Usa, nikt go kupic nie chcial i wkoncu doznal kontuzji.

Pierdzieliles juz od rzeczy o Tevezie, pisales pierdoly na temat Gibsona, przestan czlowieku naprawde, mam wklejac Twoje wpisy jak pisales ze Gibson w swoim wieku nie jest gorszy od Lampsa? Jaka ma dobra technike?

Evans zagral dobry mecz choc nie jakis super.Wiecej obiektywnosci przy ogladniu MU polecam. :beer:

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 18 wrz 2011, 20:04

Wszyscy dobrze wiedzą, że chętni na Gibsona byli tylko sam Irlandczyk nie palił się do przeprowadzki, a później w okolicach okienka przytrafiła mu się kontuzja (zresztą Kuszczak też jest chyba GK na miarem PL, a jakoś nie było chętnych). Wszystko co pisałem o nim sprawdziło się - nigdy nie mówiłem, że będzie gwiazdą, a przydatnym zawodnikiem w składzie. Potwierdził niejeden raz i nie dwa, że racje miałem. I to by było na tyle, bo wszyscy wiemy, że nie ma sensu wchodzić w tobą w dyskusje, bo jej końca widać nie będzie.

Nigdy nie napisałem, że Jonny zagrał super mecz. Napisałem, że bym jednym z najlepszych w naszych szeregach i imponował przy wyprowadzaniu piłki (95% celnych podań). Czytać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”