Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 613

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 wrz 2011, 18:29

Evans nabawił się urazu na rozgrzewce, za niego zagra Valencia czyli Jones przejdzie do środka.

Nie jest fajnie. Skład nam się sypie akurat wtedy jak wszystko wyglądało fajnie. Zapowiada się bardzo trudne spotkanie i ciężko będzie o dobry wynik.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 24 wrz 2011, 18:37

Co sedzia odwala to bajka....

Edit:

Sedzia miał dobre 5 minut, Wodgate powinien dostać czerwo i powinien byc karny dla nas, w efekcie nic nie dostalismy a Groszek doznał kontuzji.Chwile potem eiwidentny wslizg na czerwona kartke na Evrze i... tylko żołta :lol: jest 1-0 ale gra sie bardzo ciezko, De Gea wspaniale wybronił 2 pilki.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 wrz 2011, 19:26

Hernandez połamany po 5 minutach ['], niezły szpital nam się robi. Nie wiem jak sędzia nie widział tam karnego. Inna sprawa, że zdrowy Hernandez z poprzedniego sezonu strzeliłby to bez faulu.

Bardzo dobrze Nani, bramka naprawdę świetna. Dwie fenomenalne interwencje De Gei, udowadnia, że ta kasa za niego to nie był przypadek choć na przedpolu już nie jest tak świetny. No i Jones. Wszędzie go pełno, chłopak ma taki ciąg na bramkę, że nie wiem czy nie powinien grać w pomocy.

Ciężko będzie o 3 punkty bo Stoke też ma swoje okazje ale liczę, że uda się to wygrać.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 24 wrz 2011, 19:27

Na Stoke to nawet mistrz gry na przedpolu by miał cięzko. Walton to najstarszy sedzia Prem powinien dać sobie spokoj, fatalnie sędziuje

edit: caly owen, jesli nie ma ogorkow za rywali to nie istnieje. Gralismy srednio, powiedzialbym ze Stoke od 10 minuty do 90 zasłuzyło na remis. Jednak to co sędzia wyczyniał na początku......

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 wrz 2011, 20:37

No i tracimy pierwsze punkty. Żaden to wstyd bo na Britannia Stadium bardzo rzadko ktoś wygrywa. Trzeba jednak przyznać, że druga połowa słaba w naszym wykonaniu, chyba najsłabsza z tych rozegranych w tym sezonie. Stoke zagrało swoje. De Gea kapitalnie broni na lini ale przy rożnych graliśmy bez bramkarza i nie kupuję tu tłumaczenia, że to było Stoke. Chłopak ma to do poprawki, ma czas na naukę i liczę, że się poprawi w tym elemencie. Crouch w drugiej połowie robił z naszą obroną w pojedynkę co tylko chciał i gdyby miał więcej farta skończyłby ten mecz z hattrickiem. Berba i Owen chcieli i starali się ale nie dawało to żadnych efektów. Giggs miał piłkę meczową na swojej lewej nodze (co prawda nie tak dobrej jak ta Montolivo) ale nie trafił. Może wolałby strzelać prawą.

Remis to uczciwy wynik.
red85 pisze:Po co nam Owen? Właśnie po to.
Po to żeby błyszczeć w Carling Cup i strzelać 2 bramki drugoligowcowi? Po to ma nosić "7" i pobierać niemałą pensję? To ja już wolę żeby Diouf albo ktoś z młodzieżówki dostawał tam szanse.

Dziś Owen dostał niemal 90 minut i było widać, że do naszych podstawowych napastników to mu jednak daleko. Nie jest słabym piłkarzem ale czy akurat kogoś takiego potrzebujemy jako 4-5 napastnika? IMO decyzja o przedłużaniu z nim kontraktu to był błąd a dziś w obliczu szpitala równie dobrze mógł grać Diouf albo Macheda.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 24 wrz 2011, 21:57

Wiecie coś więcej na temat kontuzji Rooney'a? Ile czasu może być poza grą?

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 24 wrz 2011, 22:01

Podobno ma 2 mecze z głowy czyli Norwich i basel na OT. Boje się tylko o SAF by nie pojechał za mocno na konferencji z sędzia bo to co zrobil przez 5 minut było skandaliczne

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 25 wrz 2011, 8:02

Po to żeby błyszczeć w Carling Cup i strzelać 2 bramki drugoligowcowi? Po to ma nosić "7" i pobierać niemałą pensję? To ja już wolę żeby Diouf albo ktoś z młodzieżówki dostawał tam szanse.
Siódemka i jego pensja w ogóle mnie nie interesują. Włąsnie po to jest u nas, m.in. żeby strzelać bramki w CC, a nie kaleczyć jak Macheda. Dzięki temu tacy gracze jak Fryers, czy Pogba będą jeszcze mieli przynajmniej jedną okazję do gry.

O wczorajszym meczu się nie wypowiem, bo oglądałem tylko pierwszą połowę.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 25 wrz 2011, 15:32

Litości. Sugerujesz, że bez Owena w składzie nie wygrywalibyśmy z drugoligowcami w CC? Michael zagrał najlepiej z całej drużyny ale gdyby go nie było pewnie też wygralibyśmy ten mecz. Piszesz, że nie interesuje Cię "7" i jego pensja co jest dziwne w kontekście tego, że przynajmniej w moich oczach jesteś jednym z bardziej zaznajomionych z tradycją klubu i tego jak ważny jest to numer dla każdego kibica MU i samo oddanie go wychowankowi i legendzie Liverpoolu wywołało przecież głosy sprzeciwu wśród kibiców United. Dziwne też, że nie przeszkadza Ci jego wysoka pensja skoro argumentowałeś brak wykupienia Teveza m.in wygórowaną ceną.

Owen był dobrą opcją jako 3 napastnik przed przyjściem Hernandeza i powrotem z wypożyczenia Dannego. To sympatyczny koleś, który jednak nie dał nam tego czego od niego oczekiwano, jego wkład w sukcesy zespołu jest marginalny i nie rozumiem po co z nim przedłużalismy kontrakt. Póki co przez dwa lata strzelił decydującą bramkę z City, zagrał dobry mecz w LM i wygrał nam mecz w CC z Leeds. Trochę mało. Chętnie wszystko odszczekam jak w tym sezonie wygra nam kilka spotkań i nie mam na myśli meczów w CC albo goli na 4:0 ze słabiakami.

Inna kwestia to Hargreaves. Miałem bardzo mieszane uczucia odnośnie jego odejścia do City, z jednej strony rozumiałem, że mogła to być jedyna poważna oferta dla Anglika i szansa na grę w pucharach, z drugiej piłkarz MU w City to zawsze duży niesmak. Po wypowiedziach Anglika jakoby nasi lekarze robili z niego królika doświadczalnego i że niektóre zastrzyki nie były mu potrzebne nie szanuję gościa zupełnie. Klub wywalił na niego wielką kasę, finansował mu leczenie, wiązał z nim plany i wspierał go przez kilka lat mimo, że ten nie grał a Hargreaves teraz ma czelność płakać w mediach na leczenie? Żałosne. Brak klasy i malutki człowiek.

Kontuzja Rooneya podobno poważniejsza i nie zagra dłużej niż przez tydzień. Na Vidica ponoć też poczekamy. Niezły szpital nam się robi już na samym początku sezonu.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 25 wrz 2011, 15:36

Owen jest dobry na Carling, w spotkaniach z lepszym rywalem gdzie gra sie ciezko facet znika z pola widzenia, Welbeck zrobil wiecej za 20 min niz Owen za 80.
Widze pare pozytywow.
De Gea- 2-3 interwencje na lini BAJECZNE.Musi poprawic gre na przedpolu ale STOKE to taka Barcelona gry o gorne pilke, sa w tym najlepsi na swiecie i gorszego meczu dla bramkarza nie ma :lol: .
Jones- ja bym faceta sprobowal jako DM bo ma niesamowity ciag na bramke.

Roo wypada na 2 mecze ktore akurat sa dosc latwe i grane na OT.Miejmy nadzieje ze kontuzje Evansa i Smala nie sa powazne bo zostalismy z 2 stoperow.Podobno Carik tez sie polamal. Na Norwich bym powolal Flayersa bo chlopak zasluzyl na to.

Tak od siebie dodam ze styl Stoke jest mozliwy tylko w premiership,w kazdej innej lidze po 10 minutach graliby wczoraj w 9.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 25 wrz 2011, 16:18

Piszesz, że nie interesuje Cię "7" i jego pensja co jest dziwne w kontekście tego, że przynajmniej w moich oczach jesteś jednym z bardziej zaznajomionych z tradycją klubu i tego jak ważny jest to numer dla każdego kibica MU i samo oddanie go wychowankowi i legendzie Liverpoolu wywołało przecież głosy sprzeciwu wśród kibiców United. Dziwne też, że nie przeszkadza Ci jego wysoka pensja skoro argumentowałeś brak wykupienia Teveza m.in wygórowaną ceną.
Wybacz, ale numery na koszulkach nie mają dla mnie żadnego znaczenia i zawsze dziwiłem się jak ludzie mogą się tym ekscytować. Co do pensji Owena - nie wiem skąd info o jego rzekomo wysokiej gaży. Chętnie poczytam. Sam Michael mówił coś takiego :
“It’s obvious I’ve had a good career and earned money,” said Owen. “The last thing I thought I’d be accused of by going to Manchester United was doing it for money. I could have gone to lots of other clubs and earned more
Ja nie oczekiwałem po Owenia, że będzie ciągnął drużynę. Wczoraj drugiej części nie widziałem, ale z tego co zdążyłem się zorientować to wielu sytuacji sobie nie stworzyliśmy i pretensje o niedyspozycje można by mieć również do kilku innych zawodników, po których chyba wszyscy sobie więcej obiecujemy niż po Michealu.
Na Norwich bym powolal Flayersa bo chlopak zasluzyl na to.
Fryersa. Tyle tylko, że na środku to on raczej grywa z konieczności - to nie jest jego nominalna pozycja (grywa raczej z lewej).

A jak jestesmy przy Zekim to ciekawostka. Jeden z trenerów United:
"It was great for Zeki, but he came off buzzing about how much Carrick helped him through game. Carrick was constantly talking to Zeki...when to pass...where to take positions...loads of encouragement. it's this sort of thing that makes all the difference to young players but never makes the headlines and is missed by fans"

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 25 wrz 2011, 16:35

To na ile Roo wypada?Wszedzie pisze o tygodniu :wink:

Czekam na Informacje o Groszku Evansie i Smalu. Zgadzam sie ze ten 1 w tamtym sezonie strzelilby gola z tego co mial. Zapomnialbym wspomniec o dobrym meczu Fletchera-to cholernie cieszy

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 25 wrz 2011, 16:59

Po pierwsze nigdzie nie napisałem, że to wina Owena, że nie wygraliśmy. Nie uważam też, że powinien on ciągnąć drużynę. Tak samo jak nie uważam go za słabego piłkarza. Wszystko o co mi się rozchodzi to to, że Owen United nie jest potrzebny bo tyle co on tej drużynie mogą dać inni zawodnicy. Pamiętam dyskusję o Tevezie i jak pisałeś, że np. Campbell nie dałby nam mniej od Argentyńczyka. Teraz to samo tyczy się Owena.

Odnośnie "7" nie będę się zagłebiał i spierał, każdy ma prawo do swojego zdania. Dla mnie ten numer to symbol, nosiły go legendy tego klubu i sam wiesz doskonale kto zakładał koszulkę z "7" w tej drużynie. To nie był przypadkowy numer. Tak jak "23" nie było tylko numerem dla Jordana i kibiców Chicago Bulls.

Tygodniówka Owena? Z tego co kojarzę podstawowe wynagrodzenie Anglika to £50,000. Daleko mu do najlepiej zarabiających ale jak na 4-5 napastnika w klubie nie są to moim zdaniem małe pieniądze.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 25 wrz 2011, 20:49

MGiggs --->

Dokładnie to samo pomyślałem o Jonesie.

Swoją drogą to pamiętam jak tu bądź na manusite pisałem, że Jones będzie w pewien sposób następcą O'Shea i że będzie mógł grać na każdej pozycji w defensywie, to mnie wyśmiewano...

red85--->
Co do Owena, to trochę niesprawiedliwie oceniasz Machedę i Dioufa. Przecież oni grali na skrzydłach, więc ciężko powiedzieć jakby zagrali na ataku. A o ile Dioufa chcemy sprzedać, to Macheda raczej powinien podołać jako 5. napastnik w klubie.

I mam nadzieję, że ataku Owen-Berbatov nie zobaczę już w tym sezonie, bo to była masakra.

Ja mam jednak swoje 3 grosze do wtrącenia a propos ponoć cudownej naszej gry w defensywie - żaden GK (wg komentatorów C+) nie obronił większej liczby strzałów niż De Gea. Przepraszam, ale skoro tak często było widać że to Evans ich puszcza, a Anderson się kompletnie nie cofa, to dla mnie to nie jest zaskoczeniem, ale jestem ciekaw opinii tych, którzy tak zagorzale bronili obecności Andersona obok Cleverley'a, no i Evansa (który zagrał w chyba największej liczbie meczów na ŚO) oczywiście.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 25 wrz 2011, 22:51

Gry Andersona w parze z Clevem bronić nikt nie musiał - sama się broniła. Jak dla mnie najsłabiej w defensywie zagraliśmy paradoksalnie właśnie wtedy, kiedy w parze z Brazylijczykiem był Fletcher. I nigdy nie pisałem, że ta para jest bez wad. Muszą jeszcze sporo poprawić, ale ich gra była niezwykle obiecująca i najzwyczajniej nie zasłużyli, żeby któregoś z nich sadzać na ławie. Ja tam nie mogę doczekać się powrotu Toma i momentu kiedy znów zagra u boku Ando.

Podobnie rzecz się ma z Evansem - zagrał kiepsko z Benficą (choć nie tak źle jak coniektórzy twierdzą), a w pozostałych meczach był jak nie dobry to bardzo dobry.

Największa ilość obronionych strzałów może wynikać też z faktu, że rywale wiedzą ile bramek zza pola karnego puszcza De Gea, więc próbują szczęścia. Nasza obrona nie jest w tym roku genialna, ale niewiele jej można zarzucić. Jak na fakt jak często zmieniają się gracze w niej występujący to jest nawet bardzo dobrze.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”