Liga Mistrzów (zbiorczy) - Strona 615

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Najlepszy zwycięzca LM w historii?

PSG 2025
2
11%
Real 2016/2017/2018
3
17%
Real 2014
0
Brak głosów
Bayern 2013
6
33%
Bayern 2020
1
6%
Barcelona 2009
0
Brak głosów
Barcelona 2011
0
Brak głosów
Barcelona 2015
2
11%
Juventus 1996
0
Brak głosów
Marsylia 1993
1
6%
Inny
3
17%
Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7074
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2127

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 16 kwie 2016, 10:34

Jakby nie bylo po wylaniu zali przez graczy Atletico po pierwszym meczu z Barca sedzia juz byl im bardziej przuchylni w rewanzu nie dyktujac karnego.
I ni wyrzucajc Iniesty wcześniej.
IMO Rizzoli miał bardzo ciężkie spotkanie ze względu na mnóstwo sytuacji stykowych i do karki i późniejszego karnego sędziował naprawdę bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8557
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 804
Lokalizacja: Blue Moon

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 16 kwie 2016, 15:33

Widzę,że City w roli chłopca do bicia w tych półfinałach.Ale to dobrze,oby tylko Zidane i piłkarze Realu myśleli podobnie :)

Finał: City - Bayern,czyli Pelle kontra Pep gdzie ten pierwszy utrze nosa Hiszpanowi.Piękny scenariusz :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 kwie 2016, 11:28

Ja również widzę minimalnego faworyta w zespole Atletico, ale bez przesady. Dałbym jakieś 55-45 na ich korzyść. Może nawet 51-49 skoro rewanż w Niemczech, ale niech będzie ta pierwsza proporcja.

Inna sprawa, że to może być jednak naciągane. Ja akurat do Bayernu nic nie mam a nawet trzymam za nich kciuki (choć nie bardziej niż za Atletico), ale mogę przeceniać Bandę Cholo po tym dwumeczu z Barceloną, który była w naprawdę słabej dyspozycji. Zastrzegam, że w żaden sposób nie chcę tutaj umniejszać Rojiblancos, po prostu taka prawda, że Barcelona jest/była w dołku i próżno szukać zawodników w dobrej dyspozycji. Nie oglądam regularnie Bayernu więc nie wiem jak się przedstawia kwestia formy u Bawarczyków. Tak czy inaczej żadne rozstrzygnięcie nie będzie zaskoczeniem.

W drugim pojedynku jakieś 70-30 dla Realu, minimum. City wygląda lepiej niż sądziłem i trochę się chyba odbudowali w ostatnim czasie, ale i tak im nie ufam.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7736
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 05 maja 2016, 10:00

[tweet][/tweet]

Jeżeli to prawda, to nie mam pytań.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19579
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 05 maja 2016, 10:02

Spanish clubs now won 14 of 14 knockout ties v non Spanish clubs this season. 45 of 48 in last three seasons.

prawda;)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26478
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6537

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 05 maja 2016, 10:11

Juventus, Torino i Rubin o ile dobrze patrzę.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 05 maja 2016, 10:21

:shock:

Kozacka stata, dzisiaj trzymamy kciuki za Villareal i Seville 8)

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 05 maja 2016, 10:23

janop pisze: Rubin w 2012-13 wywalił z pucharów Atletico i Levante. Tatarzy ogólnie mają pozytywny bilans z hiszpańskimi klubami.
rubin to potrafil pokonac i barcelone na CN chyba nawet w sezonie gdzie wygrali LM.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26478
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6537

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 05 maja 2016, 10:27

janop pisze: Rubin w 2012-13 wywalił z pucharów Atletico i Levante. Tatarzy ogólnie mają pozytywny bilans z hiszpańskimi klubami. Szkoda, że teraz raczej szybko nie zagrają w pucharach.
Sprawdziłem jeszcze raz i przegapiłem w sezonie 14/15 w rundzie play-off (tej jeszcze przed fazą grupową) porażkę Realu Sociedad z... FK Krasnodar.

Czyli w sezonie 14/15 Juventus (vs Real), Torino (vs Bilbao) i FK Krasnodar.

W sezonie 13/14 żadnej porażki.

W 12/13 dwie porażki z Rubinem w LE, a w LM Valencia z PSG, Malaga z Borussią, Real z Borussią i Barca z Bayernem.

Od sezonu 13/14 idzie ogień.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 maja 2016, 10:56

Jak Villareal i Sevilla dziś przejdą to poza tym, że będą dwa hiszpańskie finały to żadna hiszpańska ekipa nie odpadła z drzewka w europejskich pucharach z zespołem spoza Hiszpanii. Wszystkie (Barcelona, Valencia, Bilbao) poleciały po bratobójczych, hiszpańskich pojedynkach (Valencia i Sevilla trafiły do LE po odpadnięciu z grup LM). Hiszpanie jak grają to odpadają tylko ze sobą, zrobili sobie wewnętrzne puchary z LE i LM. Dominacja totalna, większej w futbolu klubowym nie było i chyba już nie będzie.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 05 maja 2016, 15:55

Czyli Ruscy są dla Hiszpanów tym samym co kryptonit dla Supermana :o Trzeba pościągać kilku do ligi włoskiej.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11850
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 981
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 05 maja 2016, 16:03

Morrow pisze: Jak Villareal i Sevilla dziś przejdą to poza tym, że będą dwa hiszpańskie finały to żadna hiszpańska ekipa nie odpadła z drzewka w europejskich pucharach z zespołem spoza Hiszpanii. Wszystkie (Barcelona, Valencia, Bilbao) poleciały po bratobójczych, hiszpańskich pojedynkach (Valencia i Sevilla trafiły do LE po odpadnięciu z grup LM). Hiszpanie jak grają to odpadają tylko ze sobą, zrobili sobie wewnętrzne puchary z LE i LM. Dominacja totalna, większej w futbolu klubowym nie było i chyba już nie będzie.
Zastanawiam się jaki procent Hiszpanów brał przy awansach udział, bo jak wiemy, kilka lat temu Hiszpania wygrała wszystko, co się dało w piłce reprezentacyjnej, czy to wpłynęło tak pozytywnie na kluby? Może bezpośrednio nie, ale pośrednio tak, wiadomo, że sukces goni sukces, trzeba jednak przyznać, problemy finansowe Hiszpanii nie wpłynęły na rozwój klubów, rzec można, że od tamtego czasu, zaczęli grać w pucharach tak wspaniale. Co najlepsze, statystyka jest nieubłagana, ostatnio lepiej nie trafiać na Hiszpańskie kluby, a ja jako kibic Juve zawsze właśnie o tym marzę i bardziej boję się angielskich hehe.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 17 maja 2016, 16:38

Jest jednak aspekt, w którym Gabi jest niekwestionowanym liderem – przygotowanie fizyczne. Piłkarz w obecnej edycji LM przebiegł prawie 135 km, co oznacza średnią 11,590 km na 90 min. W lipcu gracz skończy 33 lata, ale jego nogi wydają się tego nie pokazywać. Wielka w tym zasługa Profe Ortegi, odpowiedzialnego w Atleti za formę fizyczną. Kolejne miejsca na podium również należą do Colchoneros, drugi jest Griezmann (128,554 km), a trzeci Koke (126,678 km). Szósta pozycja należy do Saúla (123,248 km), a na ósmym miejscu plasuje się Juanfran (117,223 km). Najwyżej w zestawieniu sklasyfikowanym graczem Realu jest dziewiąty Kroos, który przebiegł niewiele ponad 113 km. W pierwszej „20” jest 7 piłkarzy Atlético i 3 Realu.
Oni ten final sobie po prostu wybiegali. Profe Ortega to jest jednak geniusz, a Gabiemu kondycji fizycznej moze pozazdroscic niejeden 20-latek.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 lip 2016, 23:16

II runda kwalifikacyjna, mecz rewanżowy

Celtic Glasgow - Lincoln Red Imps 3:0 (Lustig 23' Griffiths 25' Roberts 29'), pierwszy mecz 0:1
Jak można się było spodziewać, po sensacyjnej porażce w pierwszym starciu z mistrzami Gibraltaru, u siebie Celtic ruszył do ataku od pierwszych minut. Szczególnie aktywni byli Forrest, z którym zupełnie nie radzili sobie na lewym skrzydle goście, oraz niedawno pozyskany Dembele. Już w 5 min. strzał z bliska Dembele wybronił Navas, a w 11 min. Bartosz Frankowski podyktował jedenastkę dla Celticu, ale po konsultacji z liniowym zmienił decyzję na rzut wolny. Callum McGregor najpierw trafił po rykoszecie w poprzeczkę, a w 18 min. jego uderzenie z bliska wybronił Navas. Opór Lincoln Red Imp został złamany w 23 min. kiedy to po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Lustiga, który nie dał szans golkiperowi gości. Po pierwszym golu worek z bramkami rozwiązał się, w odstępie kilku minut do siatki trafili Griffiths i Roberts, w obu przypadkach po akcjach prawym skrzydłem. W 36 min. Celtic powinien podwyższyć prowadzenie, ale Navas ponownie wygrał pojedynek z Dembele broniąc strzał z bliskiej odległości. Nieoczekiwanie, 2. połowa rozpoczęła się od dość odważnych ataków gości - najpierw obok bramki strzelał Roy Chipolina, a kilka minut później blisko zdobycia gola po nieporozumieniu Sviatchenki i Gordona był Lee Casciaro. Celtic nie atakował już z taką zaciekłością jak w 1. połowie, ale nadal stwarzał sobie sytuację - trzy doskonałe szanse zmarnował Griffith, w dalszym ciągu nieskutecznością raził też Dembele, w efekcie kończyło się na trzech golach dla Celtów.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 lip 2016, 23:38

III runda kwalifikacyjna, pierwszy mecz

FC Astana - Celtic Glasgow 1:1 (Łogwinienko 19' - Griffiths 78')
Mistrzowie Szkocji wywieźli cenny bramkowy remis z gorącego terenu w Kazachstanie. W pierwszym kwadransie niewiele się działo, obie ekipy grały dość zachowawczo. W drużynie gospodarzy wyróżniał się Ghanijczyk Patrick Twumasi, który pokazał się ze świetnej strony już w ubiegłorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów. W 18 min. to właśnie Twumasi przeprowadził świetną akcję lewą stroną i wywalczył rzut rożny, którym sam wykonał - dośrodkował idealnie na głowę niepilnowanego Łogwinienki, który korzystał ze złego wyjścia z bramki przez Gordona i zdobył gola. Celtic nie bardzo potrafił odpowiedzieć, a w 30 min. Astana mogła podwyższyć prowadzenie - po długim podaniu w pole karne powracający po urazie Efe Ambrose nie upilnował Nurgalijewa, który w uderzył w dość ekwilibrystyczny sposób, zmuszając Gordona do sporego wysiłku. Okazję po dośrodkowaniu Bejsebekowa miał też Kabananga, ale jego strzał z ostrego kąta wybronił Gordon. 2. połowa to dalsze ataki gospodarzy - w 49 min. po błędzie obrony Celticu piłkę przejął Twumasi i kąśliwym strzałem prawił problemy Gordonowi, a kilka minut później Nurgalijew trafił w poprzeczkę. Niespodziewanie, wbrew przebiegowi gry Celtic wyrównał - w niegroźnej sytuacji Dmitrij Szomko stracił piłkę przy linii końcowej na rzecz Robertsa, a ten wyłożył ją Griffthsowi który pokonał Ericia. W końcówce mistrzowie Kazachstanu przycisnęli chcąc odzyskać prowadzenie - w 84 min. strzał Kabanangi obronił nogą Gordon, a w 94 min. po dośrodkowaniu Twumasiego z rzutu wolnego przed wyśmienitą szansą stanął niekryty Canas, ale Kolumbijczyk główkował nad bramką. Gra Celticu była dziś słaba, ale wynik jaki wywożą z Kazachstanu jest bardzo korzystny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”