Widać że powoli krystalizuje się styl Beniteza. W kilku aspektach gra przypominała szybki Liverpool.
Czerwona kartka IMO nie zasłużona dla Vieiry po starciu z Materacem, szybko ustawiła mecz. Dużo było brutalności.
Co zrobił niejaki Biraghi ?
Cudowna była jego reakcja.
Miały być ostre bęcki, odwróciło się w drugą stronę
ps.
Następnym razem polecam oglądać, bo patrzeć na taką grę, to aż krtań ściska z zazdrości.










