Coś musi być z tymi ludźmi po polonistyce nie taksickstick pisze: W technikum miałem babke z polskiego, która stawiała tylko 1, można było dostać za sprawdzian/odpowiedź/wypracowanie 1, 11, 111, gdzie 1 to było dobrze a 111 niedobrze. Wprawdzie system prosty, ale było zabawnie jak jacyś nowi nauczyciele otwierali dziennik, a tam z polskiego nakreślone pała na pale
Ja też niewiele, słabo mi podchodzi. Wołowiny nie robię wcale, bo mi nie smakuje, wieprzowinę polubiłam w ostatnich latach, fajniej się ją przyrządza.
Ludzie często tak mają z rana. Ja nigdy nie jem od razu po przebudzeniu, muszę najpierw umyć zęby, napić się czegoś, odczekać. Ale smażone z rana jadam - jajka pod każdą postacią szczególnie.
Prawda. Ja śniadanie angielskie bardzo lubię, ale jak dziennie mogę zjeść 1400 kcal, to mogę sobie o czymś takim pomarzyć






