Dziś nie gra Milan, dziś mamy 11 koszulek z nazwiskami piłkarzy AC Milan. Może ktoś ich w szatni uświadomi, co te koszulki znaczą, bo jeśli nie, to Inter może nas skompromitować tak, jak my ich parę lat temu.
Szczególnie dlatego, że po raz pierwszy od lat oglądać możemy Inter grający finezyjnie, zespołowo i z polotem, a nie Inter czekający na karnego i zabijający wrażenia artystyczne jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Na razie jednak na pochwały za wcześnie - dziś wygrałoby z gospodarzami (to to Milan jest?) Bari czy inna Siena.
Psia krew, pierwszy sprawiedliwie podyktowany dla Interu karny od niepamiętnych czasów akurat na mecz z Milanem.
Niech Inter strzeli jeszcze więcej bramek - tylko klęska może odebrać prezesom argument czerwonej dla Gattuso tłumaczący kiepską postawę (pewnie będzie gadka po meczu, że do pierwszej bramki byliśmy od nich lepsi, więc nie było tak źle








