Nie uważam też, że Lingard w jakikolwiek sposób zrewolucjonizowałby naszą grę z przodu. Nie wyglądałby pewnie wczoraj gorzej od Maty czy Martiala ale nie zmienia to faktu, że zespół zwyczajnie nie ma pomysłu i problem jest w założeniach a nie w personaliach. To się cały czas opiera na tym samym, liczymy, że grę z przodu zrobi jakaś indywidualność będąca w formie. Był Mata, Martial, ostatnio coś tworzył Lingard, nie zmienia to jednak tego, że MU nie potrafi grać nic z przodu i cofnęło się do czasów Moyesa. Zespół nie posiada najmniejszego elementu zaskoczenia, jedyne co funkcjonuje z przodu to stałe fragmenty gry. W momencie kiedy rozgrywamy atak, robimy to tak wolno, że przeciwnik ma czas ustawić się całą drużyną. Zespół gra pasywnie, bardzo mało ruchu, bardzo mało wymienności pozycji - zwyczajnie widać, że zespół nie ma wypracowanych skutecznych schematów rozgrywania akcji w ofensywie. To wygląda jak jedna wielka improwizacja, stąd desperackie próby wrzucania piłek w pole karne do nikogo, w każdym razie nikt z naszych napastników nawet do nich nie skacze.
Kolejny raz potwierdza się, że jesteśmy zakładnikami Rooneya, który się chyba zwyczajnie skończył. Wczoraj wcale nie był najgorszy na placu, jako jeden z nielicznych szukał gry. Tyle, że widać, że sportowo zalicza ostry zjazd w dół. Strzały śmieszne, 1 na 1 nie jest w stanie wygrać z nikim, piłka go nie szuka, wykończenia też brakuje.
Następna kwestia to Carrick. Michael jest coraz starszy ale jego gra ma zastosowanie kiedy biega koło niego ktoś mobilny, ustawienie go obok Schneiderlina i Schweinsteigera, którzy najwyraźniej też dostają zadania jedynie destrukcyjne bardzo ogranicza nam drugą linię. Tu musi być ktoś kto wbiegnie z drugiej linii, zagra penetrującą piłkę, przyspieszy akcję i będzie stanowił wsparcie dla ofensywy. Tego nie ma, granie z drużynami jak Leicester z nastawieniem tylko na rozbijanie ataków rywala i podawania do najbliższego partnera mija się z celem. Takie zestawienie może miałoby sens na City czy Arsenal ale nie na drużyny grające z kontry a tak niestety gramy.
Na koniec Smalling. Gość jest bestią w tym sezonie. Podejrzewam, że bez niego i De Gei ta drużyna kręciłaby się w okolicach 7-8 miejsca w tej chwili.
/edit
Najnowsza plota szmatławców jest taka, że kolejnym trenerem MU ma być Guardiola



