Po pierwszych 5-10 minutach łudziłem się, że będzie trochę lepiej bo drużyna jakby żwawsza, jakby większa wymienność pozycji i szybsze przemieszczanie się pod bramkę rywali. Potem jednak wielbłąd Blinda, po którym powinno być 1:0 i skończyło się rumakowanie. Była co prawda ta okazja Martiala ale to tyle z MU. West Ham miało 2 słupki, niewykorzystaną 200% okazję a MU próbuje albo wrzucać na Afro do porzygu albo wejść z piłką do bramki. Do tego Schneiderlin kontuzjowany i Carrick znowu będzie zwalniał grę a Fellaini powinien wylecieć z czerwem.
Nie jest dobrze. Mecz spokojnie do wygrania ale zespół ciągle wygląda jakby grać z zaciągniętym ręcznym.



