Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 4779

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 06 sty 2016, 11:08

cloner pisze:A ja będę clonerem i się będę czepiał. Jestem w szoku jakie ludzie maja chore akcje.
Macie [k****] ludzie wszystko, kochająca rodzinę, dobrą pracę, swoje mieszkanie, domy, dzieci niektórzy. A zachowujecie się jak pięcioletnie dzieci którym w piaskownicy ktoś zabrał łopatkę. Fobia, no beka [k****]. Powiedzcie dzieciom bez rodziców, albo dzieciakom alkoholików że boicie się wejść na balkon :haha: sorry, będę się śmiał z tego cały czas. Czekam na hejty.
No i się śmiej, masz do tego prawo. Przecież nie nasza wina, że czegoś nie rozumiesz :D

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64724
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8574
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 06 sty 2016, 11:10

Ja po prostu ułatwiam sobie życie.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23139
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6198
Kibicuję: 4rsenal

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 06 sty 2016, 11:57

Zrobiłem spagetti, wpierdzielam i myślę sobie 'dobre, ale czegoś mi tu brakuje'. Po zjedzeniu olśnienie - zapomniałem dodać makaron! :angry2:

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8441
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1489
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 06 sty 2016, 12:07

Jak byłem w Anglii to zamówiliśmy sobie ze szwagrem u jakiegoś chinola kurczaka curry, byliśmy w sumie nieźle nagrzani i dopiero jak zjedliśmy to zorientowaliśmy się, że tam nie było ryżu.

Awatar użytkownika
MENDEZ
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 17 kwie 2008, 15:50
Reputacja: 28
Lokalizacja: POZnań*

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MENDEZ » 06 sty 2016, 12:09

Panowie, czas odstawić dopalacze :shock:

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 06 sty 2016, 12:16

Powiedzcie dzieciom bez rodziców, albo dzieciakom alkoholików że boicie się wejść na balkon
Przecież wiele fobii jest uwarunkowana takimi, a nie innymi przeżyciami z dzieciństwa i tamtejszym środowiskiem.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 06 sty 2016, 12:18

U mnie nawet ziemi dobrze nie przykryło śniegiem...

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47546
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8349
Lokalizacja: Wrocław

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 06 sty 2016, 12:19

U mnie biało jak na imprezie u sicksticka :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64724
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8574
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 06 sty 2016, 12:24

U mnie też biało

Obrazek

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8441
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1489
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 06 sty 2016, 12:30

50tką? Zawiodłeś mnie. :wink:

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16208
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2865
Lokalizacja: Piekło

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 06 sty 2016, 12:41

Macie się czym chwalić.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2303
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 06 sty 2016, 13:34

fieldy pisze:Jezus Maria, mówiłem 2 razy, powtórzę 3 - nie pracuj ty z dzieciakami.
Oj tam, trzeci rok już robię i jest OK :P
sickstick pisze:Ja co 5 minut obmacuje kieszenie czy portfel, telefon i klucze gdzieś sobie nie poszły. Nawet jak są, to 2 minut później znów sprawdzam. I tak do usranej śmierci. I wiecie co? Zawsze są na miejscu :lol2:
Ototo, ja też. Ale to dobry nawyk jako że planuję objazd po Rosji :lol:

Pinkerton
Junior
Junior
Posty: 19
Rejestracja: 27 gru 2015, 22:24
Reputacja: 0

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pinkerton » 06 sty 2016, 13:44

cloner pisze:Ja po prostu ułatwiam sobie życie.
Wyśmiewając rzeczy/procesy, których nie rozumiesz? No tak średnio. To nie upraszczanie ani ułatwianie, bardziej ograniczanie się.

Na szczęście są też ludzie mniej ograniczeni dzięki którym świat idzie do przodu we wszelakich dziedzinach.

Ale dla clonera i tak pewnie wieczna beka z ludzkiego umysłu, przy okazji duma z pierdolonych indywidualistów jak sam kiedyś określił siebie samego.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64724
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8574
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 06 sty 2016, 13:49

Pinkerton pisze:Wyśmiewając rzeczy/procesy, których nie rozumiesz? No tak średnio. To nie upraszczanie ani ułatwianie, bardziej ograniczanie się.
Dla mnie jest to ułatwianie. Marcinhp wspomniał że "wiele fobii jest uwarunkowana takimi, a nie innymi przeżyciami z dzieciństwa i tamtejszym środowiskiem". Nikt z was tutaj nie wie czy może ja też nie miałem przeżyć w przeszłości, a mimo to żadna fobia, żaden strach mi nie jest straszny.
Pinkerton pisze:Ale dla clonera i tak pewnie wieczna beka z ludzkiego umysłu
Tak, beka z ciebie.

Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 06 sty 2016, 13:56

Natręctwa, mniam :) kiedyś miałem zdiagnozowaną 'nerwicę natręctw' - ponoć to wtedy, kiedy pojedynczych zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych jest więcej, niż 20. Dzisiaj pozostało mi tylko kilka z nich i nie są tak silne, jak kiedyś, tj. nie muszę tego zrobić. W wieku 15-16 lat jeśli nie zrobiłem któregokolwiek, to miałem wrażenie, że eksploduję. Standardowe nie wchodzenie na łączenia płyt chodnika, to jedno, ale potem wytworzył mi się taki system łażenia po płytach chodnikowych jak skoczek w szachach, czyli dwa pola do przodu i jedno w bok. W większości wypadków dało się to robić niezauważenie, gorzej, jak płyty były większe niż zwykle :D. Podobnie na schodach - na niektórych schodkach jest słupek od barierki, na niektórych nie. Toteż ja musiałem stawać na tych ze słupkiem tak, by ten był po wewnętrznej stronie mojej stopy (słupek z prawej -> lewa stopa, słupek z lewej -> prawa stopa). Na niektórych klatkach przejebane, pamiętam, jak pomagałem kumplowi sofę znosić u jego mamy i on się na mnie wkurwiał, że 'tak dziwnie chodzę'. Miałem też motyw z dotknięciem, czyli jeśli otarłem się prawą ręką o ścianę, to lewą też musiałem to zrobić. Przechodząc na pasach musiałem stawać albo na samym pasie, albo na samej jezdni, nie mogłem postawić stopy jednocześnie na pasie i na jezdni. Dziwne myśli też mi się pojawiały, znam to i znam również niezrozumienie ludzi, którzy nigdy tego nie mieli. Tomus, wiem jak to strasznie brzmi, ale np. przechodząc ulicą koło kobiety w ciąży, pojawiała mi się myśl, jak z całej pety bejsbolem uderzam w ten wystający brzuch. Nigdy w życiu bym tego nie zrobił, to po prostu wizja, której zakończenia nigdy nie ujrzę. Kiedyś, po takiej wizji, mijało mi sporo czasu na oglądaniu w głowie tych zakończeń, jednak nigdy nawet przez moment nie wydawało mi się, że faktycznie mam ochotę to zrobić. Jednak przez to w sumie nigdy nie podchodzę do krawędzi, jak jestem na wysokości, bo oczywiście wyobrażam sobie, jak to by było skoczyć. Lęku wysokości nie mam, a raczej pozbyłem się go podczas pracy na budowie (polecam, w celu pozbycia się lęku oczywiście).

Dziś ciężko nazwać którekolwiek z moich dziwactw natręctwem, jednak mam pewne schematy, które notorycznie powtarzam. Kiedy odpoczywam, to zawsze jestem w tym samym pokoju, w tej samej pozycji, z tymi samymi rzeczami wokół. Kiedy nie mam tego wszystkiego, to nie odpocznę. A muszę leżeć na szezlongu kanapowym, nigdzie indziej; muszę być przykryty kocykiem, nawet w lato; muszę mieć kompa z ładowarką, myszką i padem i muszę mieć gniazdko na wyciągnięcie ręki; muszę mieć oba telefony i dwie ładowarki, muszę mieć przynajmniej litr pepsi i muszę mieć kota na nogach. W zasięgu ręki musi być też plecak, no i oczywiście piloty do tv. Czasem moja panna się kładzie i prosi mnie, żebym zwyczajnie się przeniósł do łóżka, przecież tam mogę mieć prawie tak samo. No niby tak, jednak jak tam się położę, to ciągle mnie coś wkurwia i przeszkadza i nawet jak nie ma konkretnego źródła, to się czuję po prostu niekomfortowo. Co zrobisz :)

Dobra, do rzeczy: jak się robi tytuły pod avatarem? Tylko modzi i byli modzi mogą sobie zmieniać? Ostatnio co jakiś czas załącza mi się faza na przetrzepywanie odmętów forum z lat 2004-2008 i widzę pojedynczych użytkowników z naprawdę małą liczbą postów, którzy jednak mają tytuły. Nie to, żebym miał jakieś niesamowite parcie na tytulik, no ale może kiedyś... :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”