Super. Do Realu to by pasował "mes que un [ch**]"Benítez nie spodziewał się wyrzucenia. Przynajmniej takie informacje wypuszcza do otoczenia trenera jego agent. Hiszpan sądził, że wszystkie informacje, które pojawiały się w prasie, były częścią kampanii. Czas szybko pokazał, że to nie była żadna zorganizowana akcja, ale prawdziwe informacje, które wychodziły z klubowych biur i samej szatni.
Dlatego też Benítez jest dotknięty. Wierzył Florentino, kiedy ten trzy razy stawał w jego obronie. W poniedziałek nikt mu nawet nie powiedział, że został zwolniony, a Zinédine Zidane już przebywał na Santiago Bernabéu i ustalał szczegóły swojego nowego stanowiska. O tym, że przestał być trenerem Realu Madryt, Rafa dowiedział się z mediów.
Benítez nie otrzymał żadnej pożegnalnej wiadomości od zawodników. Tylko Luka Modrić na swoim oficjalnym koncie na Instagramie polubił zdjęcie, na którym jeden z fanów dziękuje Rafie za pracę. Nikt nie opublikował żadnej „smutnej” wiadomości na portalach społecznościowych, co jasno pokazuje, że relacje zawodników z trenerem były fatalne. Benítez czuje, że szatnia nie dała mu szansy i Florentino ugiął się pod presją piłkarzy, którzy mają najwięcej do powiedzenia i którzy zawsze tęsknili za Ancelottim…






