Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1396

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7173
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 mar 2016, 16:46

Ja bym cisnął cały czas czas Varelę bo jest w gazie. Memphis raczej w tym sezonie będzie wchodził w drugich połowach. Szkoda natomiast Blinda, bo jeśli ma być rotacja to Holender powinien dostać ten jeden mecz wolnego, tym bardziej że Carrick ogrąłby na obronie w takim meczu i daje to luz do wrzucenie na DMa Schneiderlina. Mecz z kategorii must win, nie dopuszczam opcji, że zaprzepaścimy te punkty, które udało się zdobyć z Arsenalem.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 06 mar 2016, 17:26

Mata :haha:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 mar 2016, 17:27

Co za kretyńskie czerwo. Jeszcze ta druga mogła mu się zdarzyć ale jakim trzeba być imbecylem żeby wyłapać tę pierwszą żółtą.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 06 mar 2016, 17:30

Popaliło mu kory. W ogóle, żeby ją dostał za kilkadziesiąt minut. Gośc tyle co wyłapał żółtą i 3 minuty później znowu fauluje na żółtą. :badziewie:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 mar 2016, 17:50

To by było tyle z pościgu za top4.

Emocje jak na rybach. Można zasnąć. Defensywa na papierze, jak na MU, nawet sensowna a elektryczna strasznie. Pod bramką MU co chwilę śmierdzi golem choć WBA jakoś strasznie się do tego ataku nie garnie. Debilizm Maty, który w kretyński sposób osłabił drużynę na 2/3 spotkania. Nie mam pojęcia co odwaliło Hiszpanowi. Tak czy siak drużyna dzisiaj bardzo pasywna, mało energii w poczynaniach MU, Diabły nie stworzyły jednej groźnej akcji. Słabo wygląda Carrick, który zwłaszcza w defensywie jest strasznie bierny. Po czerwie jedynym, który próbował to rozruszać był Lingard, zwłaszcza po zmianie stron. Martial dziś bezjajeczny, podejmuje złe decyzje i póki co tylko irytuje, Rashforda nie widać na boisku.

Trudno się tu spodziewać cudów. Klasowy zespół raczej by dziś rozpracował WBA bo nic wielkiego nie grają. United jednak dziś znowu bezbarwne a do tego w 10 więc trudno tu liczyć na wygraną.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 06 mar 2016, 17:51

Bezsensowne zachowanie Maty, w 11 byłoby ciężko przebić ten mur WBA, a co dopiero teraz. Trzeba szukać szans w stałych fragmentach albo próbować szybko wykorzystać sytuację gdy WBA będzie bardziej odkryte po stracie piłki. Inaczej może być właściwie niemożliwe strzelić im gola, za dobrze potrafią się bronić.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 mar 2016, 17:54

Cóż w życiu piękne są tylko chwile. Zepniemy posladki na Arsenal a pozniej wygladamy jak amatorzy. Poza Smallem reszta to jakiś żart a zachowanie Maty tak debilne ze szkoda słow.Martial po kontuzji dramat,Ander poza meczem z Arsenalem gra ostatnio słabiutko.

Niech ten sezon sie juz konczy, tutaj jeszcze wyjazdy na WHU Totki i City :mrgreen: ...


Tak sobie ostatnio przeglądałem starego lapka a tam mecz z totkami co wygralismy 5-2...Ronaldo Tevez Berba Rooney Nani..... jak tak mocarna ekipa mogla sie tak posypać...

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 mar 2016, 18:45

Wyglądamy jakbysmy przyjechali na sparing ktory trzeba odbebnić.Zero walki zero niczego, tak jak pisałem po Arsenalu- wracamy do rzeczywistosci,teraz nam pewnie Liverpool wpierdzieli na anfield i bedzie piekne podsumowanie sezon.Niech sie juz zakonczy.

LVG podsumował sie jedna zmiana, przegrywamy a ten zmienia Rashforda :rotfl:

bezjajeczne laleczki.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 mar 2016, 18:53

Typowe MU za Van Gaala. Na trzy dobre mecze przypadają dwa beznadziejne. Filozofią tego klubu jest nie tylko praca z młodzieżą ale też nieustępliwość i walka do samego końca. Z tego nie zostało już nic. Jestem ciekawy czy ktoś dziś miał złudzenia, że MU grając w 10 będzie w stanie ten mecz wygrać. Ja nie miałem żadnych. Nie było walki, nie było zrywu, pomysłu, takie truchtanie przez 90 minut, mecz odbębniony. Bliżej było 2:0 niż remisu od straty bramki. To nie jest charakter Manchesteru United. Arsenal i Liverpool to nie są żadne wyznaczniki ale obie ekipy stanęły przed taką sytuacją jak MU dzisiaj, obie pokazały jaja i odwróciły mecze. Nie miałbym wielkich pretensji gdyby United się nie udało ale Diabły na dobrą sprawę nie podjęły walki i to jest powód do wstydu.

Aż się łezka w oku kręci kiedy człowiek przypomni sobie jak grając w 10 z Realem po tym skandalicznym czerwie Naniego, MU cisnęło Real do samego końca i zrobiło z Diego Lopeza bohatera meczu. To było tak niedawno a zjazd jaki dokonał zespół w każdej możliwej sferze jest ogromny.

Niezależnie od tego jak dziwny to sezon i jak słaba jest czołówka Premier League, MU zwyczajnie nie zasługuje na to żeby znaleźć się w tym top4 bo jest na to za słabe.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 06 mar 2016, 19:32

Top 4 raz bliżej, raz dalej, cóż, taki sezon. W tej chwili bliżej nam do bycia w sierpniu na pozycji wyjściowej sprzed 2 lat po zwolnieniu Moyesa. Rywale z góry co rusz wręczają MU prezenty, których aż wstyd nie wykorzystywać. Szanse na LM w dalszym ciągu są, ale znacznie zmniejszylismy sobie dziś na to szanse. Bez wygrania z City można o sprawie zapomnieć, a nie muszę pisać jak ciężkim będzie to wyzwaniem. Nie wiem jak sezon się zakończy, ale żeby ruszyć do przodu w kolejnym, bez odpowiednich decyzji się chyba nie obejdzie.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 06 mar 2016, 19:45

Niech ten sezon sie juz konczy, tutaj jeszcze wyjazdy na WHU Totki i City
yhy, tak samo jak mielismy dostać baty z Arsenalem i pisałem, ze wcale nie byłbym tego pewien, bo potrafimy grać z lepszymi ekipami. I zdanie podtrzymuje. Problemem są jednak takie starcia ja to dzisiejsze. Dużą cegłę oczywiście dorzucił Mata, ale przez 25 min przed jego zejściem też nie prezentowaliśmy się zbyt pewnie. Coś tam drgnęlo w drugiej części, Martial z Lingardem kilka razy szarpneli, ale po zejściu Andera uszło z nas powietrze.

Szoda. Mam nadzieję, ze to ostatni sezon Blinda na środku obrony, a Varela już w następnym spotkaniu wróci do 11stki. Liczę równiez na powrót do 11stki CBJ.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 06 mar 2016, 19:58

MGiggs pisze:Niech ten sezon sie juz konczy, tutaj jeszcze wyjazdy na WHU Totki i City ...
red85 pisze:yhy, tak samo jak mielismy dostać baty z Arsenalem i pisałem, ze wcale nie byłbym tego pewien, bo potrafimy grać z lepszymi ekipami. I zdanie podtrzymuje. Problemem są jednak takie starcia ja to dzisiejsze. Dużą cegłę oczywiście dorzucił Mata, ale przez 25 min przed jego zejściem też nie prezentowaliśmy się zbyt pewnie. Coś tam drgnęlo w drugiej części, Martial z Lingardem kilka razy szarpneli, ale po zejściu Andera uszło z nas powietrze.
Zgadzam się. Ja nawet na Was liczę w meczach z City i Spurs. Obyście to wygrali, a punkty możecie tracić na słabszym drużynach. :P

Do kartki Maty dobrze operowaliście piłką. Takie wyczuwanie murarzy na początku meczu, ale grając w 11 myślę, że ten mecz wygralibyście.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 06 mar 2016, 20:12

no tak wyglada na to ze united potasują karty w mistrzowskim rozdaniu.chociaz tyle dobrego. sa w grze, nawet jesli tylko jako krupier.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 06 mar 2016, 21:44

Zrozumiałbym i nawet przyjął porażkę w meczu gdzie walczyli i pokazali jakiekolwiek jaja ale to co dzisiaj zagrali to jakiś dramat. Herrera schodzi, a kompletnie bezużyteczny Carras zostaje i gramy na dwóch dm. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji no chyba że graliśmy na remis.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7173
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 07 mar 2016, 12:54

Oglądałem wczoraj mecz Liverpoolu i United. Wnioski są jadne - na tą chwilę LVG nie jest takim strategiem jak Klopp, że odnajdzie się w każdej sytuacji na boisku ze swoim kajetem. Gdy L'pool stracił zawodnika, Klopp zrobił przetasowania i po nich właśnie udało się wygrać. Trochę fartem, to fakt, ale gdyby nie moblizacja i wpuszczenie takich a nie innych zawodników, byłoby 0:1 i tyle w temacie. LVG przy stracie zawodnika, wpuszcza Morgana, czyli DMa i szuka asekuracji. Tu się aż prosił Depay żeby szukać indywidualnych akcji. Zamist tego graliśmy statycznie, za mało parcia było na przód. WBA to rywal tak słaby, że grając nawet w 9 powinniśmy ich rozklepać. Oni nie mieli do zaproponowania nic co mogłoby powodować strach. LVG jednak w przeciwieństwie do Kloppa nie umie zrozumieć, że jeśli mamy rywala z 12-13 miejsca, to trzeba sie na niego rzucić i zmielić,a nie czekać na swoje okazje itp. Mata zrobił co zrobił, pierwszy raz w karierze - głupio, czy nie, każdy ma taki moment że coś odwali. Dla mnie to drugie żółtko jest kontrowersyjne bo widziałem wiele akcji gdzie sędzia dawał jeszcze szanse (tym bardziej w PL!) zawodnikowi z jedną żółtą na koncie. Nie ma jednak usprawiedliwienia dla reszty, która zamiast ostro ustawić się wysoko z oborońcami, atakować ciągle WBA. L'pool z Crystal zagrał świetnie, ale podkreślam, to zasługa Kloppa który dlatego jest ceniony bo w beznadziejnych sytacjach ma jakieś opcje.

W sumie to na tą chwile top4 z taką przeplatanką i kadrą jak dla mnie poza zasięgiem. Trzeba pilnować żeby WHU i reszta nas nie przegoniła bo to będzie kompromitacja. LE z L'poolem? Podrzyjmy kartki ze statsami że Louis wygrywa wszystko z The Reds. Klpppowi aż ślina kapie żeby pokonać MU i skończyć ten sezon z pucharem - i jemu na prawdę chce się bardziej niż Holedrowi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”