Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1414

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 16:19

Jak Depay w takiej formie dostał 90 minut to Januzaj gorszy by na pewno nie był. Śmieszne było jak dwa razy kazał Belgowi się rozbierać, dwa razy stał już przy linii i dwa razy wracał na ławkę. Sam Januzaj się z tego potem śmiał.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 07 maja 2016, 16:32

Po tym jak brakło u nas jedynych grajków potrafiących zrobić róznicę z przodu (Rashford, Martial - mam nadzieję, że kontuzja nie jest groźna, bo inaczej jesteśmy w dupie) byłem przekonany, że będzie cięzko. Po cichu może liczyłem na przełamanie Depaya, ale...już na początku będzie przestałem mieć wątpliwości. Koszmar to mało powiedziane. Niestety, ale ostatnio również Lingard nie prezentuje się najlepiej i dzisiaj tylko potwierdził, że trochę mu brakuje do optymalnej dyspozycji. Lepszy od swoich kolegów nie był oczywiście Rooney, dla którego w obecnych czasów dobre występy to raczej wyjątek niż reguła. O Anderze nie będę się długo rozwodził - kolejny przeciętny występ przeciętnego piłkarza. Jesli tacy zawodnicy mają decydować o obliczu United to będzie trudno niestety odzyskac majstra.

Całkiem dobre zawody Smoły i Antka. Fajnie, że do gry wrócił CBJ, ale zagrał chyba najsłabiej w sezonie. Tak zdenerwowany to nie był chyba nawet w debiucie - wole jednak po stokroć Angola niż Rojo, czy Darmiana.

Januzaj nawet w u21 nie prezentuje się dobrze, więc naprawdę mam wątpliwości, czy byłby na pewno "nie gorszy" niż Depay. Niech chłop weźmie się do roboty, bo zewsząd dochodzą głosy jakie to ma wielkie mniemanie o sobie, ale na boisku tego nie widać.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 16:39

A dało się dzisiaj zagrać na tej pozycji gorzej od Depaya?

Ja tam w Belgu nie widzę żadnego zbawcy. Zaliczył dobre wejście do drużyny, miał mieć po kolei w głowie a chyba uderzyła trochę sodówka. Po prostu skoro go trzymamy w składzie a konkurenci o miejsce w składzie tak kopią się po czole, że aż mnie boli to nie widzę sensu go trzymać w składzie dla samego trzymania. Podobnie sprawa ma się z Pereirą. Brazylijczyk przynajmniej w drugiej drużynie się pokazał z dobrej strony. Obaj dysponują talentem, z głowami może nie do końca w porządku (lubią swoje towarzystwo, może to też tu nie pomaga), szkoda ich sprzedawać, ja bym ich wypożyczył gdzieś gdzie zostaną przećwiczeni ale siedząc drugi rok na ławie pomiędzy pierwszą a drugą drużyną z karierą raczej nie ruszą.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 07 maja 2016, 16:43

Zgadzam się jak najbardziej z tym, że Perreira powinien dostać szansę. Choćby kosztem Herrery. Nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniem, że zawodnik x z pewnością nie zagrałby gorzej od zawodnika y. Tego nie wiemy i się nie dowiemy :)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 16:45

To był oczywiście skrót myślowy i strefa gdybania. Nie mam pojęcia jak dobrze bądź źle zagrałby Januzaj, bardziej chodziło mi o skalę beznadziei występu Depaya.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 07 maja 2016, 17:10

Dr.Football1 pisze: Fosu-Mensah powolany do doroslej reprezentacji Holandii.
do obecnej reprezentacji Holandii to by się łapali Voskamp, Benson i Van Bizon.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 07 maja 2016, 17:49

Chyba śmiało można ten mecz nazwać jednym z najgorszych w tym sezonie w wykonaniu MU. A konkurencja przecież spora w tym konkursie. Mimo to udało się wygrać...

Szczęście dopisało, bo mimo nie najgorszej liczby strzałów w meczu, nie udało się doprowadzić do klarownych sytuacji. To tylko pokazuje jak drętwa jest ta drużyna bez 20-letniego Martiala i 18-letniego Rashforda. Aż żal było patrzeć na ataki pozycyjne i zerowy ruch bez piłki. Kolejny kamyczek do ogródka van Gaala, na kogo jak na kogo, ale na zmęczone sezonem Norwich wybitnego taktyka raczej nie potrzeba, żeby ułożyć grę, która da jakieś okazje na bramkę.

Najjaśniejszym punktem był chyba Valencia, bardzo dużo piłek przez niego dziś było rozgrywanych. Żal tej jego lewej nogi, bo sporo by to dało możliwości w ataku. A tak kombinowanie, żeby przejść na prawą nogę czasami wygląda śmiesznie.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 08 maja 2016, 11:02

maxskr pisze: Chyba śmiało można ten mecz nazwać jednym z najgorszych w tym sezonie w wykonaniu MU.
To duży wór, wiele już mieści, ale zapewne tak. Niby wygraliśmy, a byłem wściekły po meczu jakbyśmy dostali z 5-tkę.

Depay musi dostać czas u nowego trenera, Rojo out, niezależnie czy u Jose, czy LVG. Konieczny jest ŚO. Ciężko poza tym kogoś jakoś ocenić, bo było w tym niestety widać pewien zamysł. I piłkarze grali pod ten zamysł wybitnie zgodnie z instrukcjami, przez co wyglądało to jak wyglądało.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 08 maja 2016, 11:59

czarny samael pisze: Depay musi dostać czas u nowego trenera
Zgadzam się, może z opóźnieniem, ale w końcu zaskoczy. Tu najwięcej zależy od niego samego. Ma wolne wakacje od Euro, będzie miał czas na zapieprzanie i pokazanie od przyszłego sezonu, że obecny był tylko falstartem i wypadkiem przy pracy.

Niemniej jednak można już w tym momencie przyznać, że początek przygody z United Depay ma fatalny. Kilka zrywów i przebłysków to zdecydowanie za mało jak na wydane na niego pieniądze i oczekiwania, które wiązano z jego przybyciem. Naiwnie miałem nadzieję, że mecz z Midtjylland będzie jakimś przełomem, ale żadna poprawa nie miała miejsca. Czasem pokaże jakieś efektowne zagranie, ale jeżeli nie dodajesz do tego efektywności, to bliżej jest ci poziomu Zahy niż Mahreza.

Niektórzy tłumaczą to przeskokiem między ligą holenderską a angielską. W pewnym stopniu na pewno, ale nie sądzę, że w jego przypadku jest to główny powód słabej gry. Z bodaj najlepszego wykonawcy rzutów wolnych w Europie ostatniego sezonu stał się piłkarzem, który nie tworzy żadnego zagrożenia w tym elemencie gry. Co prawda nie miał tylu prób co w PSV, ale jeśli już podchodził do piłki, to najczęściej lądowała ona w trybunach. Nie wiem czy przez cały sezon udało mu się wykonać choć jeden wolny, który był blisko zamiany na gola. To samo ze strzałami z dystansu. Jeżeli trafiał w bramkę, to przeważnie bramkarz bez trudu wyłapywał strzał. Coś tam mu się udało zamienić na gola jak z Midtjylland, ale to zdecydowanie za mało. Kolejny mankament to dośrodkowania. Choćby wczoraj, kiwnął ładnie bocznego obrońce i byłaby naprawdę dobra okazja na bramkę, ale wrzutka poszła mocno za linię końcową.

Najbardziej rzuca mi się w oczy przy jego występach drybling, choć chyba powinienem to słowo dać w cudzysłów. Z ciekawości sprawdziłem jak to wyglądało statystycznie w PSV, a jak teraz. Biorąc pod uwagę same mecze ligowe, stosunek dribbles/dispossessed z whoscored:

13/14 PSV - 3.2/3.1
14/15 PSV - 2.7/2.5
15/16 MU - 1.0/2.4

Liga lidze nie równa, ale liczby mówią same za siebie.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 maja 2016, 13:17

Nie wiem czy przez cały sezon udało mu się wykonać choć jeden wolny, który był blisko zamiany na gola
Chociażby wczoraj.

Niestety, liczono na chłopaka, ale prawdę powiedziawszy wygląda jak zawodnik z Championship. Prawdę powiedziawszy gdyby do drużyny wszedł jakiś junior z łatką talentu z akademii to zapewne większość grzmiałaby, że to nie jest poziom United. Depay wydaje się mieć wszystko, ale wszystko zawsze robi odrobinę za wolno. A przede wszystkim za wolno myśli jak na warunki angielskie.

Prawdę powiedziawszy trochę dziwi mnie ta krytyka po wczorajszym meczu. Mieliśmy mecz długimi fragmentami pod kontrolą, czego nie można było powiedzieć w niejednym spotkaniu tego sezonu. De Gea wcale nie musiał się dwoić i troić. Wystąpiliśmy bez Blinda i Rashforda, a na domiar złego przed samym spotkaniem wypadł Martial. Naprawdę, nawet w złotych czasach United na tym etapie sezonu, mierząc się z ekipami walczącymi o utrzymanie mieliśmy częstokroć większe problemy.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 08 maja 2016, 13:42

red85 pisze: Chociażby wczoraj.
Nie pamiętam, ale w 1 połowie opuściłem z 15 minut meczu, więc możliwe. Nadal patrząc na całokształt jego wolnych w tym sezonie wygląda to słabo.
red85 pisze: Prawdę powiedziawszy trochę dziwi mnie ta krytyka po wczorajszym meczu. Mieliśmy mecz długimi fragmentami pod kontrolą, czego nie można było powiedzieć w niejednym spotkaniu tego sezonu.
Ale kontrolą czego? Bezbramkowego remisu? Gdyby nie prezent Bassonga to z dużym prawdopodobieństwem dzisiejszy mecz Arsenalu z City nie miałby żadnego znaczenia. Norwich miało 3 czy nawet więcej świetnych sytuacji po dośrodkowaniach i tylko nieudolność Jerome'a i Mbokaniego zdecydowała o tym, że:
red85 pisze: De Gea wcale nie musiał się dwoić i troić

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 08 maja 2016, 13:43

[tweet][/tweet]

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 maja 2016, 14:06

maxskr pisze: Nie pamiętam, ale w 1 połowie opuściłem z 15 minut meczu, więc możliwe. Nadal patrząc na całokształt jego wolnych w tym sezonie wygląda to słabo.
To było już w drugiej czesci, bodaj przy stanie 1:0.
maxskr pisze: Ale kontrolą czego? Bezbramkowego remisu? Gdyby nie prezent Bassonga to z dużym prawdopodobieństwem dzisiejszy mecz Arsenalu z City nie miałby żadnego znaczenia. Norwich miało 3 czy nawet więcej świetnych sytuacji po dośrodkowaniach i tylko nieudolność Jerome'a i Mbokaniego zdecydowała o tym, że:
A gdyby Mata w pierwszej części lepiej przyjął piłkę, a gdyby Herrera lepiej trafił w piłkę po podaniu Maty, a gdyby, a gdyby...Nie mówię, że zagraliśmy dobrze, ale dziwi mnie aż tak krytyczne reakcje na postawę w tym meczu, szczególnie mając na uwadze okoliczności i kompromitujące występy w tym sezonie.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 08 maja 2016, 14:16

red85 pisze: A gdyby Mata w pierwszej części lepiej przyjął piłkę, a gdyby Herrera lepiej trafił w piłkę po podaniu Maty, a gdyby, a gdyby...Nie mówię, że zagraliśmy dobrze, ale dziwi mnie aż tak krytyczne reakcje na postawę w tym meczu, szczególnie mając na uwadze okoliczności i kompromitujące występy w tym sezonie.
Nawet nie chodzi mi o to co by było gdyby, tylko o samo to, że do takich sytuacji dopuszczono. A z drugiej strony za mało wykreowaliśmy patrząc na okoliczności, w których byliśmy przed meczem. Dlatego zwyczajnie nie mogę się zgodzić z Twoim zdaniem, że długimi fragmentami kontrolowaliśmy spotkanie, nie przy 0:0 do 72 minuty.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 maja 2016, 17:36

Mieliśmy mecz długimi fragmentami pod kontrolą, czego nie można było powiedzieć w niejednym spotkaniu tego sezonu.
Jaką kontrolą? Nie żartujmy. W jaki sposób kontrolowaliśmy spotkanie, które musieliśmy wygrać a praktycznie nie stwarzaliśmy zagrożenia i tylko prezent obrońcy dał nam 3 punkty? Oczywiście lepiej wygrać w taki sposób niż szturmując bramkę rywali przez 90 minut i zremisować 0:0 ale to było kolejne daremne spotkanie w wykonaniu MU gdzie drużyna była bezbronna z przodu. Mecz na 0:0 gdzie obie ekipy nie miały pomysłu na zaskoczenie rywala. Po drugiej stronie biegał beniaminek pod formą (tylko AV jest w ostatnim czasie gorsza), prawdopodobny spadkowicz i jedna z najgorszych ofensyw w Premier League. To, że De Gea tym razem nie był zmuszony ratować nam tyłka to IMO żaden powód do zadowolenia. Mecz się odbył, wygraliśmy go i tyle można na jego temat powiedzieć pozytywnych rzeczy. Byliśmy osłabieni ale skoro brak środkowego pomocnika grającego na stoperze, 20-latka z Francji i 19-latka z Akademii, którego kilka miesięcy temu nikt sobie nie wyobrażał w pierwszym składzie sprawia, że jesteśmy bezbronni w ataku z Norwich to chyba wystarczający powód żeby stwierdzić, że przez te 2 lata budowy zespołu coś poszło nie tak jak trzeba?
Niestety, liczono na chłopaka, ale prawdę powiedziawszy wygląda jak zawodnik z Championship. Prawdę powiedziawszy gdyby do drużyny wszedł jakiś junior z łatką talentu z akademii to zapewne większość grzmiałaby, że to nie jest poziom United. Depay wydaje się mieć wszystko, ale wszystko zawsze robi odrobinę za wolno. A przede wszystkim za wolno myśli jak na warunki angielskie.
Dodałbym do tego, że długimi okresami bywa też leniwy. Potrafi się wrócić albo zerwać skrzydłem ale były też fragmenty kiedy człapał bez żadnego pomysłu po swojej stronie kiedy zespół atakował. Na szansę oczywiście zasługuje ale tak jak byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego transferu tak teraz nie jestem przekonany czy odpali. Jak nie ogarnie głowy to może być problem, póki co wygląda jak ciało obce w tej drużynie. Tego wolnego też bym nie przeceniał, to że uderzył nad murem metr czy pół od bramki to jeszcze nie znaczy, że to to było zagrożenie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”