Nie wiem jeszcze ile razy mam to napisać - nie to nie powód do zadowolenia. Podkreślam jednak po raz kolejny, że mając na uwadze wymienione wcześniej okoliczności, wcale ten mecz nie był według mnie jakiś dramatycznie kiepski czytaj najgorszy/jeden z najgorszych w sezonie. Bo było niejedno takie, gdzie traciliśmy zupełnie kontrolę.Morrow pisze: To, że De Gea tym razem nie był zmuszony ratować nam tyłka to IMO żaden powód do zadowolenia
Oczywiście, takie są smutne realia. Różnice w tym zespole potrafią zrobić tylko Martial i Rashford na chwilę obecną. Nawiasem mówiąc zawodnicy wprowadzeni przez...LvG. Sporo tej drużynie w akacjach ofensywnych mógłby dać również Shaw, ale po całej reszcie nie spodziewam się dużo więcej.Morrow pisze: Byliśmy osłabieni ale skoro brak środkowego pomocnika grającego na stoperze, 20-latka z Francji i 19-latka z Akademii, którego kilka miesięcy temu nikt sobie nie wyobrażał w pierwszym składzie sprawia, że jesteśmy bezbronni w ataku z Norwich to chyba wystarczający powód żeby stwierdzić, że przez te 2 lata budowy zespołu coś poszło nie tak jak trzeba?






