Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: czarny samael » 08 cze 2016, 16:51

ozob pisze: Czy Ty teraz sugerujesz, ze USA "wystawia" jednego ze swoich sprzymierzencow zachecajac tym samym Chiny do interwencji i burzy jednoczesnie zaufanie u innycu panstw stojacych do tej pory po stronie Amerykanow?
Żadne z tych krajów, a szczególnie nie Tajwan, nie należy do oficjalnego sojuszu. Chiny nie zaatakują kraju z bazami USA, więc wspominana Republika Chińska pasuje jak ulał. Podobnie Wietnam, który ma realne zatargi.
Poza tym na prowokację nie trzeba się złapać, a taka prowokacja musiałaby dotyczyć handlu.

Zapominasz, że ja kompletnie nie wierzę w wojnę. No bo wyobraź to sobie - przeciwnicy Zachodu z miejsca byliby wyrzuceni ze SWIFT, jak był Iran, a to kończy możliwość realnego handlu z resztą świata.
Bartery, bądź kredyt, kiedy to ich wody byłyby blokowane? Koniec towarów dla całego świata z Chin, jak i dla Chin. Giełdy w dół - przede wszystkim w Chinach, bo to one byłyby zagrożone, nie Europa, czy Stany.

Kto na to pójdzie? Przecież handlowcy europejscy, czy amerykańscy zostaliby bez dostaw, czyli lecą na pysk. Podobnie banki, które udzielały kredytów obu stronom. I tu na pysk leci cały świat. Nierealne.

USA i Chiny będą się dogadywać z tarciami i tyle. Wojna jest droga, a w obecnych realiach zbyt dużo zależy od wszelakich rankingów, żeby jakiś silny gospodarczo kraj chciał je sobie obniżyć. Zobacz ile Amerykanów, ba ZSRR 30 lat temu kosztowała wojna w głupim Afganistanie!


Luminos pisze: Petru kandyduje do miana największej porażki tych wyborów. Z gościa, który zebrał całkiem pokaźny elektorat klasy średniej i z programem , który zachęcał liberałów, którzy nie mieli po drodze z Korwinem, zrobił się typowy spec od internetowych memów i bycia anty-PiS. Wziął ze sobą Gasiuk-Pihowicz jako drugą najważniejszą osobę w partii i tworzy nowe pokłady żenady.
Tak naprawdę, to i Kukiz i Korwin mają dużo więcej realnych wpadek. Petru walnął się w paru wywiadach i zrobiono z tego wielkie halo. Facet jest jedynym konsekwentnym liberałem, tj. tak światopoglądowym jak i gospodarczym. Eurosceptycy nie są prawdziwymi liberałami, bo nie rozumieją, że brak UE oznacza zróżnicowanie prawne na terenach tak eksportowych, jak i importowych co do handlu, mniejszy przepływ ludzi, czy większe problemy w przepływie kapitału. Na to wchodzą możliwe cła, specjalnie wprowadzane ograniczenia dla zagranicznych firm i brak stabilności, gdzie jakiś świr (jak rok, czy dwa lata temu w Rosji) może tylko rzucić pomysłem by ograniczyć własność prywatną zagranicznych inwestorów. I łup, inwestycje spadają na łeb.
Taka UE może jeszcze się przypieprzyć np. do ustawy PiSu o ziemi, co byłoby prawdziwą i realną obroną własności prywatnej w Polsce przed polskim rządem. Paradoks? Raczej powód dla którego warto być w UE, bo tam na takie cyrki na dużą skalę miejsca nie ma.

Tenże brak ceł - o czym lubią zapominać zwolennicy zacieśnienia współpracy z Rosją i Chinami w miejsce UE - i łatwość przepływu kapitału, to jest właśnie magnes na Chiny w kontekście Polski, czy Węgier. Te dwa kraje same w sobie nie są tak interesujące.
Kukiza pogrążył sojusz z narodowcami, ale poniekąd go rozumiem, bo chciał się dostać do sejmu, więc nie będąc pewnym, ten jeden procent go ratował. Niektórzy posłowie naprawdę dobrze przygotowani merytorycznie, pomimo tego, że w niektórych kwestiach się z nimi nie zgadzam.
To oni obniżyli wynik Kukiza, nie odwrotnie. On potrzebował jakichś struktur, które będą zbierać podpisy itp., ale przez nich część ludzi nie głosowała na niego.
Kluchman - to nie WB będzie stawiać warunki UE, tylko UE WB. Brytoli jest trochę ponad 60 mln, UE bez nich to 450 mln ludzi. Różnica w kapitale równie miażdżąca. Zanim powiesz "ale Islandia/Norwegia/Liechtenstein/Szwajcaria" - te kraje należą do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu, z czego trzy pierwsze także do Europejskiego Obszaru Gospodarczego i nadal ogrom ich prawa jest tworzony pod kątem dopasowania się do prawa UE, gdzie chcą sprzedawać swoje towary. Jednak Liechtenstein jest rajem podatkowym, Islandia wykorzystywała bum na mieszkania (przez co upadła), a Norwegia ma wielki fundusz inwestycyjny zbudowany na ropie.
Wielka Brytania jest za duża na wszelkie tego typu rozwiązania, nie ma odpowiednich zasobów na 1 mieszkańca by w to pójść itd. Ich droga nie może być jak tych krajów, podobnie z odseparowaną Szwajcarią, które żyje systemem bankowym.

Zapominasz, że UE bez WB znajdzie sobie po prostu innych partnerów, np. zdejmie sankcje z Rosji, czy pójdzie na głębszą współpracę z Turcją i Chinami. A Brytyjczycy? A oni będą się przejmować ucieczką londyńskiego City, czy woltą Szkocji, która w zeszłym roku została w Zjednoczonym Królestwie, bo była straszona że Anglia zablokuje im wejście do struktur europejskich. Co teraz ich zatrzyma? Podobno - sam nie sprawdzałem, więc to tylko plotka - Irlandia Północna ma podobne podejście. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że Irlandia jest w UE, a ponad to w Eurozonie.
Kiedy City stanie przed widmem końca wolnego przepływu kapitału, to co ich zatrzyma w Anglii?

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale oni NADAL będą musieli płacić składkę UE, nawet po wyjściu do końca obecnego budżetu, ale UE już nie będzie musiała wypłacać im jakichkolwiek dopłat.
Oczywiście mogą iść do sądów arbitrażowych, ale to WB łamie punkty umowy, nie UE i to ona będzie musiała ponieść koszty tego działania.

Myślisz, że Unia będzie im pobłażać? Dawać specjalne zasady współdziałania? Przeciwnie - UE będzie ich gnębić i blokować, żeby tylko pokazać reszcie jak nie opłaca się opuszczać Wspólnoty. Koniec z wymianą informacji, wolnym przepływem ludzi, kapitału, czy towarów. Kogo uderzą cła, ich czy wielką Unię? I jak w razie WB będzie chciała uczestniczyć we Europejskim Obszarze Gospodarczym, to myślisz że zmieni się to, że najpierw Eurozona ustala co chce, później lekko modyfikując swoje stanowisko w ramach UE i narzucając to zdanie reszcie EEA? Dlaczego mieliby to zmieniać? W EEA poza UE, mieszka obecnie niecałe 5,5 mln ludzi z PKB o wartości trochę większej niż sama Polska.
I UE ma zmienić swój stosunek do nich? A w ogóle to kto powiedział, że WB będzie przyjęta do EFTA? Przecież by ją zdławili, więc będą konieczne umowy dwustronne tak z UE jak i z EFTA.

Zauważ też, że w NATO spoza UE w Europie są tylko: Albania, Islandia, Norwegia i Turcja (nie pamiętam, czy Czarnogóra już wstąpiła, czy dopiero zaakceptowano jej wstąpienie) - Turcja to kwestia Morza Czarnego i Bliskiego Wschodu, Islandia nie ma wojska. Więc zostaje Norwegia i Albania. Nagle i spotkania wojskowe, o których niewątpliwie rozmawia się także podczas różnych zjazdów w UE, będą odbywały się bez WB.

Samo wyjście WB tylko przyspieszy pewne decyzje prointegracyjne, bo już się mówi że Niemcy chcą "ucieczki do przodu". Wisi unia fiskalna, bankowa i - jak dobrze pójdzie - energetyczna. WB blokowała wszystkie - teraz problem zniknie. Podobnie jak jedna frakcja w Parlamencie Europejskim, a to dla Brytyjczyków oznacza kolejne problemy w dyskusji z Unią.


Unia nie może sobie pozwolić by dalej być tym czym jest. Albo się rozpadnie, albo się mocniej zintegruje. A jeśli wykruszać się będą sceptycy, to reszta po prostu proces integracji między sobą przyspieszy.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”