To jest taki typowy transfer klubu, który chce wyjść z twarzą po stracie najlepszego zawodnika. Sane na dzień dzisiejszy jeszcze jest w Gelsenkirchen, ale jestem pewny, że do końca okna ktoś go wyciągnie za kwotę znacznie wyższą niż to co zapłacono za Embolo. Aż m się przypomniał Carroll w Liverpoolu. Różnica była taka, że Liverpool był już pod ścianą pod koniec okienka. Tutaj to wygląda na zbyt pochopną decyzję, ale kto wie - może Embolo okaże się wymiataczem. Większa jest na to szansa niż w przypadku Anglika









