Komicznie to mało powiedziane - moim skromnym zdaniem. To co się dzieje z tym klubem od momentu, kiedy Chińczycy weszli ze swoim kapitałem to jest cyrk. Zarządzanie na poziomie trzecioligowca. Przez całe okno transferowe żona jednego z kluczowych piłkarzy występuje za pośrednictwem mediów z nowymi - uzasadnionymi czy też nie - żądaniami, rozwiązania brak. Trenerowi nie tylko nie daje się stosownego wsparcia, ale przy każdej sposobności rzuca mu się kłody pod nogi, a na koniec triumfalnie zwalnia. Jeżeli w taki sposób nowi właściciele chcą stworzyć odpowiednie warunki do osiągania sukcesów to ja nie mam pytań.Komicznie to wygląda, niestety, bo Interowi zawsze życzę najlepiej.





