Lechia Gdańsk - dookoła klubu - Strona 5

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
cYc86
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 39
Rejestracja: 15 sty 2005, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdansk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cYc86 » 24 sie 2005, 22:56

Gorszego sedziego to w A klasie nawet nie widzialem :evil: nie odgwizdywal oczywistych fauli w tym ewidentnego faulu w polu karnym ruchu :!: jedyne do czego niemozna sie przyczepic to czerwona kartka dla Pęczaka - atakowany przez pilkarza ruchu(zawodnik ten zszedl w przerwie meczu gdyz najwyrazniej niewytrzymal psychicznie po tym co dzialo sie na stadionie za kazdym razem gdy byl przy pilce 8) ) odwrocil sie i wymiezyl kare silnym prawym sierpowym obezwladniajac w ten sposob pilkarza ruchu na jakis czas. Jednak LECHISCI grajac w oslabieniu od 13 minuty poczynali sobie bardzo dobrze pod bramka rywala, strzelajac kilkakrotnie obok bramki badz to w poprzeczke czego efektem byla bramka Wojciechowskiego z rzutu wolnego (z okolo 20 metrow) niemal w okienko bramki. jednak niestarczylo im sil na dowiezienie tego wyniku do konca :? natomiast kibice ruchu mnie niezawiedli prowadzac doping tylko sporadycznie i glownie nie byly to przyspiewki zagrzewajace pilkarzy do walki:/ kibicow tak jak pisal tomusmc jak dla mnie okolo 10 tys w tym okolo 250 kibicow ruchu(podobno 100 z chorzowa, 100 z elany torun, i 50 z widzewa) czyli same buraczane ekipy ktore raczej nie sa mile widziane na stadionie przy Traugutta 28(chociaz dla niektorych LECHISTOW to calkiem niezla rozrywka :P ) :lol:
Nastepny mecz LECHII odbedzie sie 4.IX a bedziemy goscic u siebie ŚLĄSK WROCŁAW :!: niemoge sie juz doczekac - ŚLASK I LECHIA :!: :!: :!:

yazzid1991
Skład B
Skład B
Posty: 110
Rejestracja: 05 lut 2005, 15:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sierakowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazzid1991 » 24 sie 2005, 23:32

xaver pisze:
yazzid1991 pisze:człowieku co ty wygadujesz??jak nie napisał TS to chyba Wisła Co??dla twojej wiedzy napisze Ci co to znaczy :Towarzystwo Sportowe (często uzywa sie jeszcze skrótu TSW czyli Towarzystwo Sportowe Wisła ale Ts tez jest dobrze ) doszło??
faktycznie nei zauwarzyłem, ale nie musisz mi tłumaczyc co oznacza skrót TS, bo wiem to doskonale.

"jak nie napisał TS to chyba Wisła Co??" - Tu chyba cos ci nie wyszło :lol: .
aha i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem chyba wyraźnie napisane jest że fc to :GRYF SŁUPSK I CZARNI SŁUPSK (bez urazy)
Nie nabijaj. Umiem czytac 14latku. Gryf i Czarni to zgody jak juz napisałem. Popytaj straszych zorientowanych kolegów.
pzdr

wszystko mi wyszło spoko tylko on napisał Wks+Ts a ty sie przyczepiłes ze nie napisał o Wiśle :lol: :o :twisted: myslisz ze mam 14 lat i mało wiem o lechii??

Awatar użytkownika
xaver
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 167
Rejestracja: 22 lip 2005, 18:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stolica Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: xaver » 26 sie 2005, 0:29

yazzid1991 pisze:wszystko mi wyszło
No to jednak nie zauwazyłes
xaver pisze:"jak nie napisał TS to chyba Wisła Co??" - Tu chyba cos ci nie wyszło .
Przeczytaj jeszcze raz swojego ostatniego posta.
yazzid1991 pisze:myslisz ze mam 14 lat i mało wiem o lechii??
To że masz 14 lat to wyczytałem w twoim profilu, a czy mało wiesz o Lechii (wolałbym duza litere) to nie wiem, bo cie nie znam.

PS Cyc86 fajna fotka :twisted:

Awatar użytkownika
cYc86
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 39
Rejestracja: 15 sty 2005, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdansk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cYc86 » 04 wrz 2005, 0:07

To juz dzis :!: Na mecz z Bracmi z WROCKA czekalem od dawna :!: mam nadzieje ze bedzie pelen stadion(z tego co widzialem niektorzy kibice ŚLĄSKA sa juz w Gdańsku od srody - wtydy to poraz pierwszy spotkalem grupke rozspiewanych kibicow w zielono - bialo - czerwonych barwach i z dnia na dzien widze ich coraz wiecej :D :D ) dla tych ktorzy chca zobaczyc jak sie bawi najleprza zgoda w Polsce polecam relacje na zywo w polsacie sport o 13. ŚLĄSK I LECHIA OOO..... :!: :!:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 04 wrz 2005, 11:50

Kurde, a chciałem być pierwszy 8) Zaraz wyruszam na stadion :) Mecz zaczyna się o godzinie 13.00, ale cała impreza zaczęła się już o godzinie 10.00. Podobnie jak cYc zapraszam na transmisje meczu na Polsacie Sport :twisted:

Oto cały terminarz dzisiejszej imprezy:
10.00- mecz towarzyski kibiców Lechii i Śląska na boisku piaszczystym
11.30- odsłonięcie przy stadionowych kasach tablicy ufundowanej przez byłych i obecnych piłkarzy Lechii w dowód uznania za dokonania kibiców w odbudowę klubu
12.00- odsłonięcie w Alei Sław gwiazd Henryka Kokota, Jerzego Kruszczyńskiego oraz Ryszarda Polaka
13.00- mecz II ligi Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław
od 15.00- wspólna biesiada kibiców przy punktach gastronomicznych na koronie stadionu
15.30- mecz towarzyski Oldboys Lechia kontra Przyjaciele

[EDIT]

No i niestety Lechia poległa w meczu przyjaźni. Przegrali na własne życzenie bo nie mogli wykorzystać 100%-owych sytuacji. Mieliśmy też dużo szczęścia bo Śląsk wyprowadzał bardzo groźne kontry. Niestety widać brak Pawła Pęczaka, który pauzuje za czerwoną kartkę (w meczu z Ruchem powalił na ziemie przeciwnika udrzejąc go prawym sierpowym z całej siły w nos 8) ). Bardzo ładna oprawa meczowa, naprawdę dzisiaj kibice się postarali, a było nas okolo 14-15 tys (ta na oko :wink: ).

Lechia Gdańsk 1-2 Śląsk Wrocław
Roland Kazubowski 71 - Piotr Wilk 10 (s), Marcin Wielgus 48

Lechia: 1. Mateusz Bąk - 5. Krzysztof Brede, 3. Marcin Janus (87, 17. Łukasz Giermasiński), 15. Robert Sierpiński (46, 13. Roland Kazubowski), 11. Piotr Wilk (64, 7. Mariusz Dzienis) - 8. Maciej Kalkowski, 16. Michał Szczepiński, 10. Sławomir Wojciechowski, 14. Maciej Mysiak, 2. Jakub Biskup - 9. Krzysztof Rusinek.

Śląsk: 1. Radosław Janukiewicz - 5. Tomasz Rudolf, 17. Andrzej Ignasiak, 2. Krzysztof Wołczek (61, 10. Radosław Flejterski) - 11. Adrian Budka, 6. Krzysztof Szewczyk, 19. Dariusz Sztylka, 7. Sebastian Dudek (57, 21. Grzegorz Wan), 15. Robert Rosiński - 14. Krzysztof Ulatowski, 18. Marek Kowal (46, 8. Marcin Wielgus).

żółte kartki: Radosław Janukiewicz, Adrian Budka (Śląsk).

sędziował: Mariusz Rogalski (Katowice).
widzów: 10.000.

Awatar użytkownika
cYc86
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 39
Rejestracja: 15 sty 2005, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdansk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cYc86 » 04 wrz 2005, 23:05

niedawno wrocilem z meczu(odbyl sie on o 13 :P). atosfera przed - w trakcie - i po meczu znakomita :D kibicow wg roznych zrodel od 10 do 15 tys - mecz na niestety niskim poziomie :x a jak ogladam powtorki w tv to az krew mnie zalewa gdy widze 3 niewykorzystane setki przez Kazubowskiego(byl to jego debiut w II lidze) :evil: paradoksalnie w najmniej dogodnej sytuacji strzelil bramke :? ogolnie czuje sie jakbym wrocil z jakiegos meczu wyjazdowego : 13 godzin poza domem w drodze na mecz, zmeczony, zadowolony i troche podchmielony :P
LECHIAAA Biało Zielony Kwiat... LECHIAAA Najlepszy ŚLĄSKA Brat...

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 05 wrz 2005, 0:25

No cóż, brawo Śląsku za zwycięstwo, ale za mecz obie drużyny dostaną brawa.Lechia atakowała, Śląsk miał groźne kontry, ale na szczęście z tego meczu przyjaźni 3 punkty wróciły pociągami do Wrocławia.Szczerze mówiąc, to remis byłby bardziej sprawiedliwy, ale cieszę się z tego zwycięstwa.Lechia Gdańsk :!: Hej Śląsk :!:
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2005, 21:59 przez Uchi_, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
xaver
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 167
Rejestracja: 22 lip 2005, 18:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stolica Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: xaver » 05 wrz 2005, 21:40

Pozdro dla gdańska kibiców Ślaska dużo ale byłoby iwecej gdyby była to sobota i gdyby w Poznaniu nas nie zawracali :!: .

szkoda ze oba zespoły nie mogły zdobyc 3 pkt :wink:

Awatar użytkownika
gdb
Żenujący nabijacz :/
Posty: 88
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lechia Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gdb » 15 paź 2005, 11:57

Bez Sławomira Wojciechowskiego przystąpi do niedzielnego spotkania z ŁKS-em Łódź, gdańska Lechia - donosi dzisiejszy "Dziennika Bałtycki".

Lider biało-zielonych wznowił już treningi po kontuzji kolana, której nabawił się w meczu z Radomiakiem. Popularny "Wojciech" nie chce jednak ryzykować powtórki sytuacji z Radomia, gdzie wystąpił po ledwo co wyleczonym urazie, czego konsekwencją było odnowienie się go.

Możliwe natomiast jest, że po raz pierwszy w tym sezonie w kadrze meczowej Lechii figurować będzie Piotr Wiśniewski. Po jego kontuzji kolana nie ma już śladu, a "Wiśnia" normalnie trenuje z zespołem. Brakuje mu jednak ogrania, co praktycznie wyklucza jego występ w niedzielę w większym wymiarze czasowym.

Pewny zaś jest wystep od pierwszej minuty Sebastiana Fechnera.

Awatar użytkownika
gdb
Żenujący nabijacz :/
Posty: 88
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lechia Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gdb » 16 paź 2005, 16:21

Lechia Gdańsk pokonała u siebie ŁKS Łódź 1:0 (0:0) w meczu XII kolejki drugiej ligi.

Gola na wagę trzech punktów zdobył w trzeciej minucie doliczonego czasu gry z rzutu karnego Krzysztof Brede.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 30 paź 2005, 17:58

Pamiętam go sprzed trzech lat. Wtedy go poznałam. W pubie, w którym spotykał się z kumplami przy piwie. Opowiadali wtedy, że kiedyś byli chuliganami. Dziś to są chuligani na emeryturze. Pozakładali rodziny. Dojrzeli. Złapali dystans. Cieszą się, że żyją. Ale miłość kibica do drużyny jest dozgonna. Chcą być pochowani w biało - zielonych szalikach. A na ich pogrzeb przyjdą setki ludzi.

Wniedzielę na pogrzeb Dufa przyjdą ich tysiące. Tysiące biało-zielonych szalików zakryje trumnę. - W dniu śmierci Tadeusza, drugi lub trzeci sms z kondolencjami przysłali mi kibice gdyńskiej Arki z Sopotu... - mówi Andrzej, brat Tadeusza.
Kibice Arki z Gdyni:
Rybak: - Myślę, że ci z nas, którzy Dufa znali, którzy się z nim przyjaźnili, przyjdą go w niedzielę pożegnać. Wszelkie antagonizmy między nami rozgrywaliśmy na boisku. Poza nim toczyło się normalne życie. Czasem chodziliśmy razem na piwo.
Megafon: - W obliczu śmierci znikają wszelkie animozje. Chyba każdy miał szacunek dla Dufa. Zresztą, kto nie ma szacunku dla swoich przeciwników, ten nie szanuje siebie.
Pamiętam spotkanie sprzed trzech lat w tamtym barze. Dufo był wtedy wielki jak niedźwiedź. Opowiadał, że na mecze zaczął chodzić razem z ojcem jako dzieciak. Lechię pokochał, gdy miał zaledwie osiem lat. Na stadionie odnalazł wszystko, co w życiu ważne. - Ta atmosfera przeżarła mnie do głębi - wspominał wtedy. - W latach 80. po strajkach w stoczni poczułem, że kibicowanie daje wolność. My rzucaliśmy ludziom jej namiastkę, promowaliśmy ją. Pamiętam, na mecz do Poznania pojechało nas 12 tysięcy. Wszyscy krzyczeli ,Solidarność!!!", a jak wyszła na stadion orkiestra milicyjna, to podniósł się ryk: Do roboty! Do roboty! Po części dzięki nam, kibicom ,Solidarność" w Gdańsku nie zginęła. To były złote czasy Lechii. Ale już minęły. Co to jest wolność, pytasz? To coś, co można z siebie wykrzyczeć. Coś, co sprawia, że człowiek się nie boi. Wtedy na ulicach ludzie bali się mówić o wolności, ale na trybunach nie.
Trzy lata później w tym samym pubie: Dufo wita się ze mną, a ja pytam, czy... przyjdzie Dufo? Nie poznaję go. Jest połową dawnego niedźwiedzia. Jeszcze o tym nie wie, ale za cztery miesiące nie będzie go już na tym świecie.
Mówi tak: - Kiedyś dziewczyny pytały mnie: Tadeusz, czemu dla ciebie Lechia jest najważniejsza? Co ci ta Lechia dała? A ja odpowiadam, że poznałem dzięki niej świetnych ludzi. I jesteśmy razem na śmierć i życie.

We wtorek jego najwięksi przyjaciele przyszli w to samo miejsce, gdzie spotkaliśmy się latem.
- Pamiętam wieczór sprzed trzech tygodni - wspomina Wierzba. - Dufo w szpitalu, a my w pubie. Było nas z trzydziestu. Bardzo nam go brakowało, więc wysłaliśmy mu smsy z pozdrowieniami. I nagle zaczynają szaleć komórki, wszystkich po kolei. To Dufo dziękował za pozdrowienia każdemu z nas, osobno. A był wtedy już bardzo słaby.
Te ostatnie smsy od Dufa ze szpitala wielu z jego kumpli zachowa na długo w telefonach. Teraz odgrzebują w komórkach stare wiadomości. Czytają jeden przez drugiego:
,Niekoniecznie przyjaciele z kimś być ciałem muszą. Najważniejsze, by byli... By byli z Tobą duszą! Z Bogiem!"
- Tadeusza znali wszyscy w Gdańsku - mówią. - Znali go kibice w całej Polsce. To był ktoś. Wszyscy wiedzieli kim był Wolf, Kaczor, Grabarz - ale o nich mówiło się dopiero po śmierci. Tadeusz stał się legendą za życia. Bardziej był znany w Polsce niż piłkarze Lechii. Bo Dufo to była twarz Lechii.
"Czuję się gorzej. Będę zaraz nakłuwany drugim drenem w górne płuco, żeby ściągnąć powietrze, którego więcej się zebrało. Jeśli to nie pomoże, czeka mnie operacja. Ale na dziś nie jest najgorzej. Na razie widmo operacji jest zażegnane, bo ten dren, który mi zaraz wkłują powinien załatwić sprawę. Zapanował umiarkowany optymizm! Ale jeszcze daleka droga do wyleczenia."
Andrzej, brat Dufa: - Już od młodych lat przechodził różne zakręty życiowe. Błędy, który popełnił i które ciążyły mu, starał się naprawić, tym samym dając świadectwo swojej przemiany. Myślę, że winy udało mu się odpokutować. Przez łaskę cierpienia, której doświadczył w szpitalu, przez modlitwę za swoich nieprzyjaciół. Był odważny, niczego się nie bał. Żył intensywnie, jakby wiedział, że czasu ma niewiele.
Siwy: - Chodziłem na Lechię przez 10 lat od 14 roku życia. Kiedy Lechia zdobyła Puchar Polski przestałem. Minęło 8 lat. Spotkałem Tadka na ulicy. "Siwy, wracaj na Lechię!" - on do mnie. Jak to mówię, to mi ciarki przechodzą po plecach... Wróciłem i dzięki temu spotkałem tam wszystkich moich najlepszych przyjaciół. Jesteśmy jak rodzina.
"Dziś niepomyślne wieści. Zrobili rtg płuc. Wyszło, że jest duże ognisko zapalne, do którego nie da rady dojść. Czeka mnie operacja! O tyle dobrze, że nie jest to nowotworowe..."
Wierzba: - Tego dnia, gdy zmarł, dostałem kilkadziesiąt smsów. Dzwonili ludzie z Austrii, Irlandii, Anglii... Wciąż spoglądam na telefon i nie mogę przyzwyczaić się, że nie przychodzą smsy od niego. Umówiliśmy się, że nigdy nie wykasujemy numeru telefonu Tadeusza. Chociaż wiadomo, że on nigdy nie zadzwoni.
,Damy radę, ale musimy trwać w gorliwej modlitwie! A wtedy Bóg nas wysłucha. Miłej, radosnej nocki! Jeszcze niejedno przed nami!"
Wierzba: - Był bohaterem ludowym. Wszyscy go znali, a on zachowywał się tak, jakby był przyjacielem wszystkich. Nawet w szpitalu, wciąż na bieżąco w polityce, żył sprawami Lechii. Do tego stopnia, że na meczu z Ruchem na Śląsku dyktował nam, jak mamy wieszać flagi, żeby były widoczne w telewizji. Nie wypaliło tak, jak chciał i kiedy odwiedziłem go w szpitalu aż kipiał, jak mogliśmy tak spartaczyć sprawę! Cały jego świat kręcił się wokół Lechii.
Był bardzo otwarty. Dla niego nie było różnicy, czy to jest poważany kibic, czy zwykły dzieciak, który wyrwał się z domu, bo chciał zobaczyć Lechię. W jego obecności każdy czuł się kimś ważnym.
Bogusław Duffek, ojciec Tadeusza: - Człowiek silnej wiary. Stałem na gruncie jego optymizmu. Małego chłopca prowadzałem na stadion Lechii, w niedzielę odprowadzę go na cmentarz...
"Teraz przechodzę kryzys. Źle się czuję, ale wierzę, że wszystko będzie OK. Płyty "Zakazane piosenki" i ręcznika z napisem "Solidarność" nie kupuj, bo zrobił to mój tato."
- Zacznijmy od tego, jak to się zaczęło. Bo to jest ewenement graniczący z cudem - mówił Dufo w czerwcu. - Pamiętam jak Lechia spadła do szóstej ligi. To był czas, gdy w klubie nie mieliśmy na nic, ani na wodę, ani na prąd. Nie było na piłki ani na buty do gry. My to wszystko wzięliśmy w swoje ręce, po raz pierwszy w historii klubu, bo nie mogliśmy się z tym pogodzić. Nie mogliśmy tego przełknąć, że wielu działaczy, którzy gdzieś wypływają na tym, że byli działaczami Lechii zostawili klub w takiej biedzie. A Lechia to tradycje. Były trzy bastiony ,Solidarności" w Gdańsku: stocznia, Brygida i stadion Lechii Gdańsk. Lechia to też styl bycia, zasady, kodeks honorowy, wychowanie. Rodzina i przyjaźń. Nasz udział w walkę o wolność docenił sam Lech Wałęsa.
"Jestem po operacji. Bardzo źle to wszystko zniosłem. Najgorszy koszmar, jak dotąd, przeżyłem. Jestem strasznie mocno pocięty. Na plecach po lewej stronie tak, że nie mogę się ruszać. Cały sparaliżowany. Nie chodzę. Jestem przykuty do łóżka. Poleżę dwa, trzy tygodnie, żeby w miarę dojść do siebie. Przeżywam okropny ból, takiego nie znałem. Jadę na morfinie. Walczę!"
- Był nieformalnym przywódcą Lechii - mówią jeden przez drugiego. - Nikt tego nigdy nie powiedział, a każdy wiedział, że tak jest. Ale był też legendą, o której opowiadali sobie chłopaki na dzielnicach.
- Pamiętam - wtrąca Wierzba - jak kiedyś uspokajaliśmy w pubie kilku takich. Powoływali się na Lechię. Zapytałem, a kogo znacie na Lechii? A oni, że Dufa. Wybuchnęliśmy śmiechem. Powoływali się na Dufa, nie wiedząc do kogo mówią. A Dufo stał obok...
"Kochany, jestem cały obolały po zabiegu, dosłownie nie mogę się ruszać. Jeśli możesz, to weź jeszcze korki, rozmiar 42 dla Szczepińskiego. Taki podał mi rozmiar buta..." - do Bombla tuż po operacji.
14 października napisał, że wychodzi ze szpitala. Zmarł tydzień później.
Jeden z ostatnich smsów do brata: "Nie martw się, kochany. Doceniam twoją wrażliwość. I jest ona dla mnie ucieczką od smutnych myśli, od trudnych chwil dnia powszedniego, jakie przyszło mi przeżywać. Reszta poza Bogiem i tatą nie istnieje. Muszę pojechać do Częstochowy, gdzie w głębokiej kontemplacji będę błagać Matkę Boską o dar wyzdrowienia i przeżycia. Musimy wziąć się za siebie, bo wierzę, że Bóg ma w stosunku do nas jakieś plany".
- Młody Parasol: - Dzień po śmierci Dufa. Lechia grała w Jaworznie. Kibice Jaworzna wywiesili transparent na jego cześć, ustawili się w znak krzyża i odpalili racę. W szpitalu odwiedzili go kibice z wrogiego nam klubu - Legia Warszawa. Zostawili mu koszulkę w barwach ich drużyny z napisem - "Dufo".
Ojciec Tadeusza: - Był też na tej koszulce numer...
- Jaki numer? - pytam.
- Zdaje się, że... jeden.

źródło: www.lechia.com.pl

Osobiście go nie znałem, ale wiele osób mio nim mówiło. Nie znam go także po przeczytaniu tego artykułu. Nie wiedziałem, że jeden człowiek może tyle zmienić. Był wielki i to widać na pierwszy rzut oka. Autor tekstu napisał, że był twarzą Lechii i, że dużo osób w Polsce nie znało piłkarzy Biało-Zielonych, a jego znali wszyscy. Pisali do niego Arkowcy i Legioniści co jest naprawdę wielką sprawą. Jednoczył kibiców, ale był kimś więcej. Dzisiaj o godzinie 15.00 odbył się w Gdańsku pogrzeb Tadeusza Duffka, miał 37 lat...

Awatar użytkownika
xaver
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 167
Rejestracja: 22 lip 2005, 18:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stolica Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: xaver » 31 paź 2005, 10:37

[*]
Transparent ku pamięci zmarłego na stadionie Śląska;
http://www.slasknet.com/galeria/sez05-0 ... to003.html

Awatar użytkownika
gdb
Żenujący nabijacz :/
Posty: 88
Rejestracja: 15 paź 2005, 11:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lechia Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gdb » 01 lis 2005, 10:50

Lechia Gdańsk pokonała zespół Świtu Nowy Dwór Mazowiecki 1:0 (0:0) w przedostatnim meczu rundy jesiennej rozgrywanym w Gdańsku.

Mimo wczorajszych doniesień o złym stanie zdrowia Mateusza Bąka zawodnik ten rozegrał dziś całe spotkanie. Nie miał zbyt wiele pracy, ale jego udana interwencja w drugiej połowie uchroniła Lechię przed pewną stratą gola.

Dzisiejsze spotkanie biało-zielonych nie stało na wysokim poziomie piłkarskim. Gdańszczanie wygrali zasłużenie, pomimo bardzo nieskutecznej gry. Masowo marnowane stuprocentowe sytuacje Krzysztofa Rusinka czy też brak szczęścia Jakuba Biskupa, który jednak zbyt długo przetrzymywał piłkę spowodowały, iż piłkarze Lechii odnieśli skromne zwycięstwo nad słabo dysponowanym Świtem.

W pierwszej połowie minimalnie niecelny strzał oddał Sławomir Wojciechowski, który jednak nie zagrał całego spotkania. W drugiej połowie po kontakcie z zawodnikiem Świtu, piłkarz Lechii upadł na murawę. Prawdopodobnie odnowiła się kontuzja więzadła w kolanie popularnego "Wojciecha". Po tej sytuacji lider biało-zielonych został zmieniony przez Macieja Mysiaka.

W najbliższym spotkaniu, z Górnikiem Polkowice, nie wystąpi Paweł Pęczak, który dziś otrzymał czwartą w tym sezonie żółtą kartkę.

Mecz ze Świtem to już czwarte spotkanie z rzędu, w którym biało-zieloni nie tracą przed swoją publicznością gola.

www.lechia.gda.pl

raekwon
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 08 lis 2005, 21:30
Reputacja: 0

Filmy z meczu Lechia - Polkowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: raekwon » 08 lis 2005, 22:02

Wie ktos moze gdzie znajde filmy z bramkami z meczu Lechia - Polkowice ?

raekwon
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 08 lis 2005, 21:30
Reputacja: 0

Filmy z meczu Lechia - Polkowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: raekwon » 08 lis 2005, 22:04

Wie ktos moze gdzie znajde filmy z bramkami z meczu Lechia - Polkowice ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”