Nie wiem co ja tam trzepałem według ciebie. Specjalnie poczytałem swoje posty o nim i nic o trzepaniu nie znalazłem. Broniłem Mignoleta przez długi okres - zakładałem, że pomimo tego, że jebnie tego babola raz na jakiś czas to i tak nam dużo wybrania. Potem się zmieniło. Przytaczasz mi wypowiedź z 2013 roku i przez to mam nie móc powiedzieć, że porównanie Harta do Mignoleta to żart? Tak, to jest żart. I Hart ze swoimi błędami nie ma do niego podjazdu. Równie dobrze mogę napisać, że twoje "czasami ma dzień konia i czasami popełnia babole" można powiedzieć o każdym bramkarzuFRYDERYK SZOPEN pisze:
cos ci wkleje:
"Mignolet jak najbardziej zasługuje na walkę o złote rękawice czy jak to się nazywa, ale dzięki swoim kolegom nie ma to najmniejszych szans."
wiesz kto to napisal? zgadnij.
gdy przyszedl mignolet to trzepales sie publicznie jakiz on wspanialy, wymieniales jakies pojedynycze swietne interwejcie. wiec tak jak napisalem: nie bede rozmawial jaki bylby hart w liverpoolu bo nieprzezyles go na wlasnje skorze. pewnie po babolach takich jakie przyjmuje w city pisalbys o nim to samo co dzis piszesz o mignolecie-mimo ze na poczatku byl twoim ulubiencem.



