Ajax - Rostov.
Gracze z Amsterdamu pokazali wiele fajnych dla oka zagrań, widać, że mają kilka talentów, które za parę lat mogą zaistnieć w światowym futbolu.
Jednak taktyka, a właściwie strategia gry leży. Kompletnie nie mieli pomysłu co zrobić pod polem karnym i widać było jak przez dłuższa część meczu obawiali się oddawać strzały z daleka. Szkoda, bo Rosjanie skutecznie realizowali swój plan krok po kroku.
W rewanżu na pewno jest szansa, bo wątpię by nagle FK zaczęło grać pozycyjnym, co zresztą przeciw Ajaxowi wyglądałoby na samobójstwo. Mam nadzieję że imiennicy greckiego herosa podołają, bo jednak upadek holenderskiej piłki (obecnie 13. miejsce Eredivisie w rankingu UEFA, m.in. za Czechami) jest przygnębiające.
Od dłuższego czasu się zastanawiam, jak w tak bogatym i nastawionym na piłkę kraju, który reprezentacyjnie i klubowo ma potężną historię może się tak źle dziać. Feyenoord praktycznie przestał istnieć na europejskiej arenie, Ajax z grupy LM nie wyszedł od lat, jedynie PSV coś tam pokazało w zeszłym roku. Wszystkie firmy zdecydowanie znane, a k(l)asy totalnie brak.



