Nie do końca. Martial zaczynał sezon obiecująco jako "9" ale potem szybko został rzucony na bok i robił miejsce na szpicy najpierw Rooneyowi a potem Rashfordowi. Francuz szalał ze skrzydła, tam był przebojowy i robił różnicę. To, że głównie na nim i Rashfordzie opierał się atak wynikało ze słabości naszej ofensywy a nie jego odmiennej pozycji.
Teraz jest jak mówisz, brakuje mu pewności siebie i świeżości, to widać. Podobnie zresztą to wyglądało na EURO. Jest młody, ma jeszcze czas. Póki co jednak brakuje mu tego czym imponował w zeszłym sezonie choć nie mam wątpliwości, że jeszcze to nam pokaże.



