W tym roku postawiłem dość zdecydowanie na odpoczynek, ciepełko i wygrzanie kości. Rok temu na ostro zwiedzałem Londyn, dlatego teraz czas na małą odmianę i wakacje regeneracyjne - pierwsze od dłuższego czasu. Swoją drogą, ktoś ma doświadczenie na drodze do Chorwacji? Bo wiem, że jest kilka wariantów trasy.






































